-
Posts
2070 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pink
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Paszczaki znowu sa coraz bardziej spokojne :crazyeye: tfu-tfu. Jakos tak, jakby powoli schodzilo z nich ciagle napiecie ... wydaje mi sie, ze tak naprawde to dopiero teraz zaczynaja sie aklimatyzowac i to po malutku. Oskar zaczyna coraz czesciej chodzic z antenka a Felix wpycha mi sie coraz czesciej tylkiem miedzy nogi albo siedzi mi na stopach i robi sie taki bardziej "miekki" w dotyku. Pisalam na poczatku, ze on jest taki twardy-sprezysty ... tak jakby jego cialo nie chcialo byc dotykane. -
My dostawalismy Dicortineff. Malemu przeszlo szybko - po 5 dniach ale on lapnal od Felixa i reakcja byla natychmiastowa na antybiotyk. Felixowi kropilam 7 dni, pozniej mial 7 dni przerwy (po 5 dniach mial nawrot) i znowu 7 dni. Narazie jest okejos.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Waszek, to az tak Was tam zasypalo :crazyeye: szok normalnie. U mnie niby tez zaczelo teraz sypac ale mam nadzieje, ze az tyle tego nie bedzie.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Swieteczne odpoczywanie :loveu: [IMG]http://imageshack.us/a/img7/6539/016jqy.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img708/7264/020yyo.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img833/6259/019gvv.jpg[/IMG] -
Moglo byc tak, ze uzywali gwizdka do przywolywania - gwizdali, gwizdali - pies nie przychodzil, to gwizdali i jak wkoncu przyszedl, to w pierdziel dostawal. Niektorzy ludzie mysla, ze kazdy pies automatycznie reaguje na gwizdek i jak nie przychodzi, to napewno specjalnie nie chcial slyszec :roll:
-
Mucha miniaturowa sznaucerka MA DOM- zostaje w DT
Pink replied to dorobella's topic in Już w nowym domu
Jedni strzyga wszystkie psy jak leci na sznaucery albo westy albo wszystkie na pudle :cool3: co wiecej nieraz sami wlasciciele chca miec tak a nie inaczej obciachanego psa. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Oskar dobry haha :angryy: Oskar sie uwstecznil troche, znowu polal pare miejsc ... do tego wczoraj dobral sie do szelek ktore mial na sobie i poszatkowal je w drobny mak (wyszlismy na 2 godziny) - szelek nie sciagam mu w domu, bo nie chce chwytac za obroze jak prowadze go na miejsce a dzisiaj poszatkowal kabel, jak pojechalismy na chwilke do sklepu. Nie chcialam zamykac wiatrolapu, bo nie chce ich juz izolowac a razem na takiej zamknietej powierzchni bez mozliwosci ucieczki gdzies pod kanape nie bede jeszcze ryzykowac. No nic, musze wprowadzic kolnierz na wyjscia - moze da sie go na tyle opanowac zeby bez klatki sie obylo. [B][SIZE=6][COLOR=#447f00]Baranka wielkiego, zająca nieskromnego, jajek kolorowych, świąt odlotowych, dyngusa mokrego po pachy śmiesznego, rodzinnej atmosferki , szynki trzy skrzynki, mazurka pysznego i koszyczka obfitego - Pink + Oskar i Felix [/COLOR][/SIZE][/B] -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
Pink replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Dobrze, ze odbylo sie wszystko w miare spokojnie. Uwazaj jeszcze na niego, bo jak Waszek mowi, plemniki zyja jeszcze sobie troche. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
Pink replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Ja mam teraz dola jak row melioracyjny, jak Waszek niedawno ... przez tego malca Szarego z Pabianic. Mialam po niego jechac jak siedzial jeszcze na Geriatri i tak zwlekalam, bo nie wiedzalam co z Felixem a pozniej jak sie okazalo ze i Oskar, to juz calkiem musialam odpuscic. A teraz piesio sie zmarnowal :razz: i bedzie mial takie ciezkie zycie - meczy mnie to jak cholera. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Waszek nie nabijaj mi sie z chlopaka prosze :mad: musze wkleic - no musze [COLOR=#000066]Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu, krzyczy na całe gardło: - No żesz jasna cholera, gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta zapyziała wiosna, w dupę jeża? Co za posrany kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kurde wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba nawala, jakby im tam w górze kompletnie palma odbiła... A niby ponoć wiosna już jest... Tia ja, łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, dżizajs! A ludzie, słysząc kocie krzyki, uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie: - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... kotów nie oszukasz maja instynkt ![/COLOR] -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Anka tak-tak, tylko jakby byl jeden to bym wiedziala kto przegryzl mi kabel od odkurzacza :evil_lol: Waszku tez mam z tym problem a szczegolnie jak ktoremus sie wydaje ze czegos nie widze. Saththa - fryzjer pierwsza klasa, zawod dosc popularny wsrod szczeniorkow - na topie ze tak sie wyraze :cool3: Krokodyl ukradl mi wlasnie wklad do mopa :mad: przynioslam sobie czysty, wzielam wiaderko i poszlam wode nalac, wracam - nie ma :shake: pierwsze skojarzenie, odwracam sie i patrze na Felixa - nic nie ma w paszczy ale cos mnie tknelo, bo Oskara nie ma kolo mnie a on sie wloczy ciagle za mna, to wolam, nic ide do wiatrolapu, patrze na legowisko a paszczak zawlokl sobie moja zgube na poslanie i polozyl sie na niej. -
Niby po lanym poniedzialku ma sie pomalu ocieplac, tak ze moze cos z tej wiosny bedzie.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Pokaz uchole ! -
Moze inna jest przed cieczkawa i jej sie udziela potrzeba poszukiwania gniazda. No nic Ci nie zostaje jak ciachac dziewczyny - to taki bodziec tez bedzie.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Bycie konsekwentyn, to nic w porownaniu z umiejetnoscia zachowania powagi ... normalnie nieraz [I]posikac[/I] sie z nich mozna. Psy siedza na dupkach kolo siebie i czekaja az wsypie karme do kubka (karmie reka) i katem oka widze jak krokodyl czyli mlodszy paszczak, zaczyna ziewac ... ja wiem, ze to jest tylko pokrywka do tego, zeby odwrocic glowe i popodgryzac Felixowi brode :evil_lol: Felix raz sie przesunie, maly sie dosuwa, drugi raz sie przesunie, maly sie dosuwa - wkoncu Felix wstaje, bo ma natreta dosyc a ja udaje ze tego nie widze, bo nie moge skorygowac Felixa i uspokoic malego - jak umieram ze smiechu -
Dziewcze potrzebuje spokoju, zeby moglo sie odprezyc - taki lozkowy welness. Tylko sobie jeszcze tak mysle, ze jak suka zaczyna sie ni z tego ni z owego separowac, to sa to czaseem oznaki ciazy urojonej tfu-tfu.
-
A ja znowu Ule wzielam za Waszke i sobie mysle - czeka zeby go wykapac, to co Ona specjalnie pojedzie zeby go wykapac :crazyeye: jako ze po Waszce wszystkiego mozna sie spodziewac, bo do mojego ktorego miala na chwilke tez sie dorwala - to nawet tak strasznie sie nie zdziwilam jak przedstawiona ikonka hihi
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
Pink replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']brr jak ja nie lubię takich napiętych dni - zawsze się wtedy trafi coś nieprzewidzianego i klops - wszystko zaplanowane bierze w łeb i się przesuwa - ja jestem jak facet - jednozadaniowa :D[/QUOTE] Wasze oj, Ty juz nie kracz :evil_lol: nic sie nie przesunie, nic nie wypadnie i wszystko pojdzie cacy ... tego sie trzymamy :cool3: -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Musze sprobowac z paszczakami - jak nie bedzie ich ciagnac do czerwonego, to nie moje :evil_lol: -
Waszek a ten Twoj wet, to jakis taki kooperacyjny jest - wow w poniedzialek mu sie chce. Dwie na raz bedziesz kroic?
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
To moje tez choruja na "syndrom nic nie robienia kanapy" :evil_lol: Jak leze na kanapie z lapkiem na kolanach, to psy ida zajac sie soba czyli pospac ale jak sie tylko poloze i lekko nogi przykryje kocem, to zaczyna sie wedrowka ludow :angryy: Oskar pcha mi paszcze w oko, lize po twarzy, przykuca, kreci kuprem a Felix traca lapa, wtyka zabawke na kanape - potrafi wszystkie zniesc, moze ktoras mi sie spodoba. Ja zamykam oczy i udaje ze mnie nie ma - psy zastygaja i patrza mi sie prosto w twarz. Nie mozna okiem mrugnac, bo po ptakach jest. Aniu, nie-nie, to z katem, to tylko tak rzucone bylo, zeby nie myslec ze ja taka [I]twarda [/I]jestem :cool3: A co do Oskara, to on ma pare najwazniejszych szczeniecych miesiecy w plecy i teraz musi to nadrobic czyli przezyc. On sie nie nadaje jeszcze do "pracy" jaka sie odbywa na placu. On potrzebuje jeszcze -jak powiem naprzyklad siad i pies siada a ja sie ciesze - wywalic sie na plecki i tez sie cieszyc. Potrzebuje uciec pod kanape z przekory, popodgryzac mi palce jak czesze mu brode i wszystkie te rzeczy ktore robi szczeniak a ktorych on nie zna. Oskar nawet bawic sie nie umie, nie wie co to pilka czy psia zabawka. I tak doszlismy juz do tego, ze jak Felix sie bawi czy bawie sie z Felixem razem, to malec nie ucieka gdzie pieprz rosnie, bo dla niego zabawa to nie zabawa, tylko niepokoj-haos-rozroba. No i z Oskarem bez problemu dam sobie rade w szkoleniu pozniej sama tz z Felixem tez bym sobie dala ale praca w grupie, to jest calkiem co innego niz indywidualna. Felixowi potrzeba kontaktu z innymi psami ale nie na zasadzie "lece obszczekac, bo jestem szef podworka", tylko wlasnie kontrolowanego przebywania razem. Spokojnego stosunku do innych, bez zaczepiania i pokazywania ktory jest wazniejszy.