-
Posts
2070 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pink
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
Pink replied to malawaszka's topic in Sznaucer
No oczywista, ma sie rozumiec i dalam namiar tel. na Waszke. Dzwonila tez jeszcze jedna kobieta ale miala mi zostawic namiar na siebie, bo dzwonila z pracowniczego telefonu ale do tej pory sie nie odezwala. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
Pink replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Aniu na adopcyjnej jest - [URL]http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/465[/URL] -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
Pink replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Kacper ze schroniu kolo Koszalina, tez zostal adoptowany. Dzwonila babeczka z Koszalina w sprawie Felixa, to przekierowalam ja na tego slicznego Kacpra - co to mu pan zmarl. Miala by blisko ale oddzwonila, ze niestety Kacper przedwczoraj juz zostal wyadoptowany. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
O ja durna baba, o ja durna ... znalazlam lancuszek zaciskowy po takiej jednej gangrenie ktora w zeszlym roku mialam i ktory tez darl do przodu jak ciagnik z plugiem rolnym. Zalozylam Felixowi i jest o niebo lepiej na spacerze - musze jutro kupic mniejszy, bo ten za duzy dla niego. edit - godzina 10.47 - maly zabawowo zaatakowal odkurzacz i zabral sie do zabierania mi szczotki :multi: Felix patrzy z politowaniem lezac na legowisku i podpierajac sobie glowe lapami. -
Ale Cie dopadlo :roll: wspolczuje - trzymaj sie jakos.
-
Waszku jestes dzielna i jaka nieugieta wow :evil_lol: Ja mam takie bardzo grube i geste rekawiczki z ala polaru i przezornie, dosc czesto glaskalam nimi psiaki. Teraz sa do nich przyzwyczajone i ciesza sie jak je ubieram, bo wiedza ze beda glaskane ale zabieram je tez, na przejazdzki do weta :cool3:
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Waszku jakos to bedzie - jak nie tak, to inaczej go podejde :diabloti: Kurde jak ja bym juz chciala, zeby chociaz jedno z nich luzem biegalo :placz: co to ja sie namecze na tych spacerach z nimi to moje :angryy: Parowoz ciagnie jak opetany, nie mozna go doprowadzic do porzadku, bo panikarz zaczyna wpadac w panike ni w te ni we wte a parowoz jedzie dalej :evil_lol: -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Najwazniejsze zeby trzoda sie cieszyla :evil_lol: cos nowego do obzarcia nareszcie bedzie :multi:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
A kto to przyklada ucho do psa? :evil_lol:
-
Brawa dla dziewczyny za hart ducha :multi:
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
Pink replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
A cos z tym laniem i numeros 1 moze byc, bo Oskar przestal lac jak TZ przyjechal ... znaczenie skonczylo sie w sekund piec, jak od czarodziejskiej rozdzki - kurka a ja myslalam, ze jestem Boss w tym domu :evil_lol: -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Moj Floyd nie interesowal sie psami i nie chcial, zeby psy sie nim interesowaly. Juz opowiadalam marako jak chodzilam z nim do psiego przedszkola i wszystkie psy a byly same duze szczeniaki, tratowaly mi malca, to trenerka zaczela przyprowadzac swoja suczke pinczerke - malutkie to, to bylo ale ta suka potrafila zapanowac nad rozbiegana zgraja mlokosow :evil_lol: zawsze siedziala pod lawka i obserwowala co sie dzieje, jak ktorys zaczanal tratowac albo meczyc Floyda w zabawie a ten nie wiedzial co zrobic, to ta wyskakiwala z zebiskami do delikwenta i byl spokoj ... po czasie psy w grupie zaczely tak na Floyda uwazac, ze zaczely zatrzymywac sie jak wryte jak im na drodze stanal. Floyd sie od niej nauczyl obrony i jak w zabawie mial juz dosc, bo go jakis zmeczyl albo nie mial ochoty na zabawe, to tez to pokazywal. A z podbiegaczami albo odpowiedziami "on sie chce tylko pobawic" jak prosilam zeby psa odwolac, to bardzo lubialam chodzic z mamy onkowata suka i Floydem ... suka wiedziala, kiedy ktorys przegina w zabawie albo akurat Floyd nie ma na zabawe ochoty i jak nie skutkowaly moje prosby, to tez popuszczalam smycz suce. Kiedys babce powiedzialam, ze jezeli wlasciciel innego wlasciciela nie rozumie, to moze pies innego psa nauczy. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Staram sie go odczulac na dotyk tylnej parti ciala ale opornie to idzie. Z przodem nie ma problemu, moge mu zajrzec w jape, pogrzebac w uszach, jak wolam "Felix kropimy oczka", to przybiega siada i czeka, brode czesze bez problemu, przednie lapy, klate ale od "pasa w dol" jest tabu. Tylnie lapy macam i ogladam ale jak dotkne wyzej, to burczenie sie zaczyna. Tak mial od poczatku tz przed kastracja tez. Saththa - Oskar taki wijacy jest ale z nim to dam rade, bo on delikatny a nie silacz jak Felix ktorego utrzymac sie nie daje. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
Pink replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
To cos jak z Oskarem, bo oskar 20 grudnia urodzony - pierwsze dwie szczepionki - wirusowki mial robione w Koszalinie czyli ludzie kupili go wczesna wiosna. To wiosne i lato napewno spedzil z dzieciakami na ogrodzie ... mysle ze jak pozniej sie zimno zaczelo, to chcieli go calkowicie do domu a tu sie okazalo, ze pies niszczy, leje i wyje - no to go do kojca wsadzili. -
Swietna jest :loveu: A wiesz ze blizniaki reaguja na Twoj glos? ostatnio myslalam, ze to przypadek ale teraz jak powiedzialas glosniej Bella siad, to az sie poderwaly z legowiska. A to nie bylo na dzwiek, bo radio gra i gada, tez na kompie.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Tak u Emi obgadujemy Oskara :evil_lol: A jeszcze powiedzcie mi dziewuszki, jak i co robicie z takimi "niedotykalskimi" psami jak Wam kleszcza zlapia? da sie to jakos bez krwi zalatwic? Wlasnie znalazlam pinsetke do kleszczy i tak mi przyszlo na mysl - jak ja sobie z Felixem dam rade w razie czego. A to sezon tuz-tuz. Moze nie bedzie tak zle i niepotrzebnie sobie tym glowe zawracam ale tak na wszelki wypadek zebym byla przygotowana. -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
U mnie tez niesmialo wyglada slonce i tez chce wiosny - wiosny - wiosny. Pieknej, slonecznej, cieplo, upal, skwar :loveu:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Blizniaki bezjajowe - dobre :lol: Anka tak, on ogolnie "panikarz" jest - tak na zasadzie, nie wiem co to albo nie chce albo moze straszne albo moze mi sie nie podoba - to lepiej zrobic panike. I najlepiej olac takie zachowanie, bo nie ma to zadnego odniesienia do niczego a zauwazylam, ze swoja postawa strasznie wykorzystuje - tak zeby wyszlo na jego i jego korzysc. Tak jak juz pisalam wlasnie u ani, wydaje mi sie, ze to jego zachowanie nie jest spowodowane "strachem rzeczywistym" - tak poprostu sie nauczyl i tak mu w zyciu bylo lepiej. -
Ja zaczynam pomalu malego rozgryzac i czesc w jego zachowaniu jest kamuflowana pod "sztuczny strach" - tak sie nauczyl i takim zachowaniem musial duzo zyskiwac. Jak siedze na kanapie i cos jem, to przylatuje zebrac - nie lubie tego i kaze mu isc na miejsce, to tak sie wije z ogonem pod brzuchem, jakby krzywde wielka mu zrobiono ale na miejsce nie pojdzie i trzeba go zaprowadzic. Oczywiscie zrobi kepisz w legowiskach po takiej akcji ale jak naprzyklad nie zareaguje na niego, zjem, zaniose talerzyk, przyjde i powiem zeby poszedl na miejsce, to idzie normalnie, kladzie sie i spi.
-
Oskar jak zostaje sam, to tez rozpierdziela chate - musze go zamykac w wiatrolapie, to tylko poslania porozwala tak, ze dojsc do ladu i skladu nie mozna pozniej ale nic innego tam nie ma i wyje tak, ze szok. Jak Felix jest w domu, to jest cisza i spokoj. Myslalam, ze to chodzi o Felixa ale nie - bo jak TZ w niedziele raniutko poszedl Felixa wybiegac a ja jeszcze spalam na gorze, to tez cicho bylo. Czyli on nie lubi byc sam. I z przychodzeniem ma jak Inka - tez trzeba pare razy zawolac i jak juz sie zdecyduje, to szoruje brzuchem po podlodze zanim przyjdzie. Felix jest super pod tym wzgledem, bo on obojetnie gdzie jestem i zawolam, to sekund piec i pies siedzi kolo mnie i czeka co bedziemy robic. Ogolnie, to nim a raczej z nim, ktos dosc duzo cos robil, bo lubi sie bawic, jest zaintersowany co sie dzieje, towarzyszy jak mu pozwolisz ... ale nie jest "namolny" i jak widzi, ze zabawa sie skonczyla albo nie masz dla niego czasu, to w tyl zwrot i idzie spac.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Nie, nie, psiaki nie sa wychudzone i nie byly. Oskar moze tak wygladac, bo on ciagle jak paralita chodzi z przykurczem tylnich lap. Na tym pierwszym foto tylko w miare stoi, bo nie widzial ze robie fotke a jak juz zobaczyl, to dupke pod spod i wteczas na zabiedzonego wyglada. No i Oskar jest krocej ogolony niz Felix ale wage maja spoko, bo Oskar wazy 8.200 a Felix 8.600. Dla mnie i tak one sa jakies takie duuuuze hihi po moim 6 kilowym Floydzie, to one wielkie sa ale Floyd bym mikrus ogolnie.