-
Posts
2070 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pink
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Dziewuszki, to tez nie tak, ze czlek wie wszystko ot tak z siebie :cool3: Z Floydem spedzilam troche czasu (od psiego przedszkola, przez wszystkie szczeble nauki hihi) w policyjnym klubie sportowym, ktory proponowal tez zajecia dla "szaraczkow" a w ktorym byl super trener. Trener z olbrzymia wiedza i teoretyczna i praktyczna i co bylo najwazniesze, to to, ze chcial i umial ta wiedze przekazac. Do tego namietnie wyprowadzalam schroniskowe psiaki z roznymi "przypadlosciami" i tak czlek sie troche napatrzyl. ps a moja cierpliwosc bierze sie przez to, ze ja poprostu mialam juz psa "marzenie" - ulozonego, grzecznego i slodkiego i teraz z tego juz nie zrezygnuje .... no do dobrego czlek sie szybko przyzwyczaja :evil_lol: czyli co, czyli trzeba pracowac hihi -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Waszku kupilam takie prasowane zwacze z formie chrupek, to zmieszalam z bialym twarozkiem i napakowalam do srodka :evil_lol: [quote name='zerduszko']Pink - chłopaki to Twoje drugie psy?[/QUOTE] nie liczac dziecienco-mlodzienczych psow w domu rodzinnym, to moje osobiste drugie-trzecie :loveu: a dlaczego pytasz? cos nie tak robie? -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Nie wiadomo jaka konfiguracja byla miedzy nim a tym jego bezdomnym czlowiekiem - moze akurat mial takie zadanie albo wzial odpowiedzialnosc kontrolowania na siebie. Chociaz to tez mi nie pasuje, bo na spacerach trzymal by sie blisko a tak nie jest. Czyli u niego istnieje kontrola srodowiska ogolnie a nie konkretnej osoby. Kupilam dzisiaj chlopakom po uchu swinskim - Felix palaszowal az mu sie [I]uszyska[/I] trzesly, Oskar nie wiedzial co z tym fantem zrobic i jakos zainteresowany tym przysmakiem nie jest. Ale kong mu bardzo podpasowal - tez im kupilam przy okazji, teraz siedzi i pilnuje :evil_lol: co sie Felix do jego konga zblizy, to ten robi wrrrr, co nie przeszkadzalo mu zobaczyc czy Felixa kong juz pusty. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Wlasnie nie tak normalnie :shake: on potrafi naprzyklad pare razy wstac i przyjsc do pokoju zobaczyc czy siedze na kanapie albo czy jestem w kuchni. Oskar sobie pospi czy odpocznie i jak przychodzi, to po to zeby byc blisko - zebym go poglaskala albo walnie sie pod kanape albo w plamie slonca - Felix zaglada co jakis czas i wraca na legowisko. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
W jakims stopniu da sie to ograniczyc. Ja to wiedzialam od poczatku, bo on ciagle chodzi za mna ale nie chodzi tak jak Oskar z ciekawosci, tylko po to zeby miec mnie na oku. Jak schodze na dol, to psy leca za mna ... ale Oskar interesuje sie tym co robie, przesadza ze mna kwiatki, zabiera mi kubki, wpycha pychol pod pache a Felix stoi i sie patrzy ... jak jestesmy na tarasie, to Oskar potrafi sie lupnac na bok i drzemac, Felix ciagle siedzi i nie wyluzowuje - dlatego juz pewne kroki podjelam wczesciej - naprzyklad to, ze przenioslam jego legowisko z przedpokoju do wiatrolapu, tak zeby nie mial mnie ciagle na oku. Jak schodze na dol do przyziemia tylko cos przyniesc, to zamykam drzwi za soba, zeby nie mogl za mna isc. Od paru dni jak juz ide spac, to zamykam drzwi do wiatrolapu, bo wychodzi z legowiska, kladzie sie pod schodami rano i czeka az nie zejde. To wszystko, to jest mi znane ... tyle, ze nie wiedzialam, ze ta jego potrzeba kontroli moze miec wlasnie cos wspolnego z tym, ze nie kontaktuje na zewnatrz i nie mozna sie z nim "polaczyc" :cool3: -
A mnie jak zwykle Figulec zachwyca :loveu: Na kursie przyszla babeczka z czarnym miniusem, tyle ze on jest w innej grupie i malusienka czarna sunka, taka 2 miesieczna ... no boska malutka byla :loveu:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Kurka to kiszkowato :-(- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Dziewuszki, dzisiaj zostawilam go jeszcze luzem, bo chcialam sprawdzic czy dalej tak wyje. Zostawilam w wiatrolapie gdzie go zamykam lapka z wlaczonym Skype i TZ siedzial i sluchal czy nie wyje a jak wyje, to ile. To tak, troche poszczekal jak wyszlismy ale nie dlugo i juz bylo cicho - narobic tez nie narobil ale poszatkowal pol poduszki :angryy: A tyle gryzakow mu zostawilam :roll: Z Felixem coraz lepiej juz wiemy co on ma z tym szczekaniem - Felix ma poprostu syndrom przymusowej kontroli - wszystko i wszystkich. On szczeka jak przyjezdzamy, bo musi do kazdego podejsc i "sie przywitac" jak sie nie przywita, to ciagnie i drze klape - z tym problemu nie ma, bo niby wszystko duze psy ale mlode jeszcze. Do tego jest 5 suczek (w tym jedna agresywna Amstawka ale ona w kagancu i dosc dobrze separowana) i jeden mlody owcarek - tak ze spoko. Jak cwiczymy, to Felix jest spokojny ... szczekanina zaczyna sie na przerwie, jak wszyscy rozchodza sie w rozne strony, zeby psy sie zalatwily - no i on sie nerwowy robi. No to na dzisiaj zaprosil trener, taka starsza goldenka ktora przygotowuje do dogoterapi - ona jest bardzo suwerenna i dosc dobrze inne psy prowadzi za soba. I jak juz skonczylismy zajecia, to poprosil zeby Amstawka pojechala juz do domu ale reszta psow zostala 15 minut dluzej i kazal nam psy spuscic ze smyczy. Oczywiscie zaczela sie zabawa, to Felix wpadl w role zaganiacza, co jakies dwa zaczynalo sie bawic i odbiegalo dalej, to ten wpadal w furie i ze szczekiem zaganial spowrotem do kupy. A jak zaczely wszystkie ganiac w tabunie po calym placu - Goldenka prowadzila wszystkie psy za soba, to przebil sie przez caly tabun przed Goldenke i zaczal ja co chwile blokowac - tak zeby wszystkie musialy wyhamowywac. Tak ze Felix ma dosc mocno rozwinienta potrzebe kontroli i przez to jest "nieobecny" na zewnatrz ... on poprostu koncentruje sie na kontrolowaniu otoczenia i nie ma juz miejsca na nic innego. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Kochane, kochane, tyle, ze maly narobil mi znowu :mad: dziwne, bo rano je przegonilam - zrobili wszystko ... wyszlismy z Felixem na 2 godziny, przyjezdzamy i kupsko lezy. Jutro zostawie go w boksie, bo mi nabierze przyzwyczajenia i bedzie dopiero jajo. Z Felixem w szkole coraz lepiej z tym jego darciem mordy do innych psow, zaczyna sie przyzwyczajac :multi: no i ogolnie dosc dobrze nam idzie :cool3: -
U mnie cala noc padalo, w dzien bylo buro-ponuro ale deszczu nie bylo. Jutro i pojutrze ma byc zimno i deszczowo buuu a ja musze z Felixem rano do szkoly brrrr
-
[quote name='ania0112']do miziania!:multi:[/QUOTE] i tu jest tez ambaras, bo jak w domu czy na ogrodku nadstawia sie do glaskania, tak na zewnatrz nie lubi jak sie go dotyka :shake: chyba ze sam przyleci, to po glowie mozna poglaskac. Ale i tak sie ciesze, bo w domu doszlismy juz do tego, ze moge go spokojnie obmacac wszedzie czy czasem kleszczy nie ma... i pod pachami i lapy i wewnatrz tylnich lap i dupke i nawet caly brzucho od spodu.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
ufff, to juz dobrze, bo wlasnie zastanawialam sie jakie tu starasnia poczynic, zeby zasieki wzmocnic :evil_lol: -
No wlasnie i z ta atrakcyjnoscia jest problem :evil_lol: Do tego wydaje mi sie, ze on dosc dobrze dawal sobie rade sam, tak ze czleka do zycia na zewnatrz nie potrzebuje. Nawet zarcie potrafi sobie sam zorganizowac hihi ostatnio sobie taka wielka kosc wyczail w krzakach, dzieci wracajac ze szkoly kanapki wyrzucaja, do tego ludzie resztki jedzenia tez kotom wynosza ... to po co ja mu jestem potrzebna.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Aniu Felix zrobil podkop jak stalam za ogrodkiem troche dalej czyli chcial do mnie, bo jak jestem na ogrodku, to nie zauwazylam zeby az tak ciagnelo go na zewnatrz. Chociaz ciagnac, to go ciagnie jak jakis pies przechodzi, to probuje wtykac lepetyne pod ogrodzenie tzn miedzy ogrodzenie a podmurowke. No nic krawezniki trzeba od sasiadkowej strony wkopac, bo jak sie przyzwyczai do ogrodka i bedzie sam wychodzil na zewnatrz a ja bede w domu, to tez nie moge ciagle patrzec co robi. A z Oskara, to faktycznie moglby sie mamisynek zrobic, bo bedzie sie pilnowac ... ja przy nim mam stracha, ze jak czegos sie wystraszy, to nie wiadomo gdzie poleci - dlatego narazie jeszcze nie jestem gotowa, zeby go ze smyczy spuszczac. Jestem chyba nadopiekuncza :oops: -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
U mnie w zeszlym roku bylo duzo malych kotow ... mamy takiego sasiada ktory przygarnia wszystko z okolicy :roll: oczywiscie karmienie jest na naszej tzn innych sasiadow glowie, bo chodzi to biedne takie. -
No wlasnie [I]zosiasamosia[/I] i przez to mamy problemy w szkole :roll: w domu zachowuje sie pierwsza klasa, wspolpracuje ze mna jak marzenie a na zewnatrz klapa - zyje swoim zyciem. Kompletnie nie reaguje na mnie :shake: na spacerach robie z siebie juz wariata, biegam, skacze, wywijam zabawka, smakosami a on kompletnie bez zainteresowania.
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
Pink replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Jak tak czytam, to normalnie Oti ma takie nawyki jak Oskar -Oskar jak idzie spac, to tak drapie legowisko, jakby chcial sie do Chin dodrapac - dobrze ze narazie nic nie kradnie ale znowu poszatkowal pare razy kable i szelki na sobie. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Czy gora nie bedzie przeskakiwal, to tez nie wiadomo. Musze sie Waszki zapytac jaki ten Jej kojec jest wysoki, bo u Niej gora wylazl :cool3: Waszku ? Jak jestem na ogrodku, to nie widze ciagot do wylazenia a jak wejde do domu cos zrobic, to one dreptaja za mna. A jak gdzies wychodze, to i tak zostawac same na ogrodku nie zostaja, tak ze spoko. Ale jestem z chlopakow dumna, bo szybko lapnely, ze nie lazi sie po rabatach i w ogrodku sie nie leje :loveu: Wczoraj pierwszy raz slyszalam jak Oskar warknal na Felixa, bo polozyl sie za moim krzeslem w cieniu na tarasie a Felix przechodzil kolo niego wyraznie szukajac miejsca do polezenia a maly nie podnoszac lba zrobil wrrrr i Felix poszedl pod drugie krzeslo. Ogolnie Oskar zrobil sie calkiem wesolym psiakiem, biega, skacze, cieszy sie jak glupek i ciagle przylatuje zeby go po glowce glaskac ... no i robi sie "Mamisynek" :evil_lol: -
Jak raz Felixa poscilam bez smyczy, to trzymal sie przy mnie piec minut - pozniej pognal do przodu, to sie mu schowalam ... nawet sie nie obrocil zeby zobaczyc czy ide dalej, zniknal mi z pola widzenia - siedze za drzewem i siedze, czekam i czekam, po pewnym czasie widze, ze wraca ale zeby mnie szukal a gdzie tam, przeszedl kolo drzewa za ktorym siedzielam i obral kierunek dom. Nawet sie nie zatrzymal - jak byl juz troche dalej, to nie mialam innego wyjscia i wylazlam i zawolalam, bo tam juz domy sie zaczynaja i burki podworkowe lataja. ps Aniu jestem mistrz :lol:
-
Szkoda malutkiej ale moze jutro jeszcze sprobujesz? bo moze sie okazac, ze tam juz tylko koncoweczka zostala. No chyba ze faktycznie poczekasz kiedy bedziesz mogla do tego weta pojechac. Ja powiem prawde ze nie nadaje sie na takie medyczne sprawy, nawet zastrzyku nie moge psu sama zrobic a tyle razy wetka mi pokazywala.
-
Kurcze, to nie fajnie. To on nie wiedzial ile wlozyl i ile juz wyciagnal, zeby Ci powiedziec na co masz sie nastawic? Biedny maluch :-(
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Mnie sie tez wydaje, ze on jest wiekszy od labka. Sa dwa u nas na kursie i przy Felixie nie wygladaja na tak duze, jak Sajan przy maluchach.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
Pink replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Ja przypuszczalam ze bedzie probowal zwiewac, bo widzialam od poczatku jak on sprawdza wszystkie szczeliny morda czy czasem sie nie przecisnie. Do tego czatowal ciagle, zeby mi smignac miedzy nogami jak drzwi otwieralam. Z tym ze jak dwa razy mi wylecial bez smyczy, to mozna bylo go odwolac spowrotem. Ja ich nie zostawiam samych na ogrodku - jak wychodze, to do domu zaganiam. Teraz tez stalam z sasiadami przy ognisku tak ze mnie widzieli ... tylko Dres nie mogl tego przebolec hihi towarzyski chlopak jest :cool3: ps. u mnie z dwoch stron tzn z jednego boku i na koncu jest bezpiecznie, bo jest podmurowka i plot z paneli, tak ze tam nie ma szans ale od drugiej sasiadki jest siatka rowno z ziemia, tak ze jak podkopie, to wylezie bez problemu. Jak wylezie do niej na ogrodek, to wylezie u niej z przodu, bo siatka jest na takiej samej zasadzie. Jak TZ bedzie w domu, to krawezniki wkopie.