Jump to content
Dogomania

Pink

Members
  • Posts

    2070
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pink

  1. Nie moge pisac po jakiemu? hhi - po polsku, bo mam niemieckiego lapka :evil_lol: juz pare razy chcialam wgrac sobie polskie znaki ale cos mi oprogramowanie nie przyjmuje i nie wgrywa mi w calosci - co powoduje, ze caly system mi sie wiesza.
  2. U Oskara jest ten problem, ze ja tego nie widze - on to robi po kryjomu i nie moge pojsc na wymianke - memlasz koc, to ja ci zabawke w paszcze. On ma ogolnie ciagoty do nakryc, przykryc, poduszek. Wydaje mi sie, ze jak byl zamkniety to mial tylko cos na czym lezal do zabawy - bo dla niego najlepsza zabawa, jest robic kepisz w legowisku. Felix jak chce sobie pomamlac, to sobie jakas zabawke do legowiska weznie i obgryza a Oskar gryzie szmaty. Oskar niczym takim sie nie bawi - jedynymi zabawkami sa miski ale taki misiek to 15 minut i flaki ma na wierzchu ... dobre sa tez te skrecane sznury do przeciagania ale on zalatwia taki w jeden dzien i ruina finansowa by mnie czekala. Nakupowalam im naturalnych gryzakow - uszy, kurze lapki, kosci ze skory i takie tam - dla Felixa to zabawa jak cholipcia, Oskara to nie interesuje.
  3. Ciesze sie razem z Toba :multi: ja znowu dzisiaj jestem podlamana moim mamisynkiem :placz: nastepna deczke mi zszatkowal - do tego jak robilam sobie kanapki, to wlazl do laznienki i dobral sie do papieru toaletowego :angryy: mam zime na wiosne ...
  4. Nastepnym razem jak cos Ci troche podplesnieje, to obmyj i spryskaj czyms przeciwgrzybicznym - np Topsinem albo czyms, co tam uzywasz. Moje dzisiaj tez ponakrecane, dobrze ze nie szaleja razem ale szwedaja sie okropnie.
  5. Mnie sie udalo wyskoczyc w przerwie ale jak juz wracalismy, to znowu zaczelo lac. Felix powinien nazywac sie [I]Idziemy[/I] :evil_lol: Jak chodze z nimi na linkach, to zeby nie zostawal ktorys za bardzo z tylu, to zawsze wolam Felix czy Oskar idziemy-idziemy - to zaczynaja posuwac sie do przodu. Teraz wyszlam z Felixem na fleksi, bo linka w takie bloto jest niepraktyczna a musze mu co troche przypominac ze ja tez istnieje na zewnatrz .... i od czasu do czasu go wolam, jak nie reaguje to lekko pociagam. No to ide sobie, zablokowalam flexi na calej dlugosci, zeby napiecia nie bylo ale juz widze, ze cos zobaczyl i stanal wyprezony, to wolam Felix - Felix nic ale w tym samym czasie Oskar zostal z tylu, to wolam do malego idziemy-idziemy a Felix na to - odwrocil sie na piecie i idzie do nas.
  6. Liliowce maja klacza :cool3: a o lilie sie nie martw, bo jak byly twarde to beda zyly. W zimniejszych rejonach ludzie orientalne lilie normalnie wykopuja i cebule na sucho przechowuja w chlodnym miejscu przez zime. A ja dwa lata temu tez kupilam na wiosne cebule i zapomnialam ..... na caly rok, bo znalazlam je wiosna nastepnego roku :evil_lol: posadzilam i rosly i kwitly jakby nigdy nic.
  7. Ja ostatnio wlasnie tak sie wpuscilam z tym kleszczem u Felixa na brzuchu przy susiaku - do tego byl ledwo wczepiony i za cholere wyciagnac go nie moglam. Dobrze ze TZ byl w domu, to ja go trzymalam a on wyciagal - bo samej miala bym cholerny problem dojsc do konca. Ale tak jak mowisz, nie ma tego zlego, bo na nastepny dzien, normalnie kazalam mu zrobic lezec, przewrocilam i to nie uzywajac sily na plecy i wymizialam brzucho :evil_lol: fakt ze lypal na mnie okropnie ale nie warknal ani razu. A z tym mlekiem w tubce, to to jest jak mowisz - wygodne to to jest ale nie wiadomo jak pies na to zareaguje, ja zalatwilam sobie tak pasta rybna w tubce jednego schroniskowca. Kobialki na drugi dzien mi mowily, ze rzygal cala noc :roll: dlatego przezornie o tym nie wspominam. ps przeglodzic tez sie da z dwoma psami - jak tak robilam przy kastracjach jak jeden nie mogl zrec, to bralam tego ktory mial byc na czczo i wyprowadzalam do przedpokoju szykujac na spacer - szybko wracalam, sciagalam miske z blatu stawialam na podlodze i wychodzilam. Po spacerze miska byla pusta.
  8. Wiosna nam [I]przecieka przez palce [/I]:roll: a u mnie jeszcze zimno sie zrobilo, 6 stopni tylko jest - do duszy to wszystko no.
  9. Tez tak moze byc - ja to jestem przewrazliwiona, bo wlasnie u takich sfilcowanych psow jak pija i mocza futro, to woda nie scieka normalnie po wlosie, tylko zostaje w tych koltunach i nie schnie szybko. A ze w tym miejscu jest przewaznie cieplo, to naskorek mieknie i szybko grzybice moze zlapac. Dlatego ja myje z tym szamponem, bo naskorek szybciej przesycha i sie regeneruje.
  10. Waszku, no trzeba bylo cos wymyslec zeby TZ z domu nie wywalil :evil_lol: WZ - sprobuj, to proste. Jak bedzie glodna, to wez w reke troche smakosow ale nie za duzo, tak zebys nadazyla podawac po jednym i jak tak ja bedziesz futrowac, to sprobuj druga reka przejechac od gory lapy az do dolu i delikatnie chwycic za paznokiec. Jak nie bedzie wiekszej bury, to mozesz sprobowac. Ja tak robie przy Felixie, bo chce mu tyly odczulic - futruje go jedna reka a druga zaczynam dotykac tylnich lap, pachwin, brzucha. Na stojaco da juz sobie oprocz tylka wszystko dotknac :cool3: Na lezaco nie mam konceptu, bo pies lezac na grzbiecie nie zezre przeciez nic, to niestety wszystko odbywa sie silowo u nas. Ale ja sie nie patyczkuje w takich sytuacjach, musi byc zrobione to musi. Z tym ze jak wiem, ze nie dam rady albo mam za duzego stracha, to nawet sie nie zabieram - tylko jade do weta. Nie chce pokazac psu ze sie cykam albo nie dac rady i on pomyli ze im wiecej bedzie sie wyrywal, warczal czy klapal zebami - tym szybciej i czesciej bedzie mial spokoj.
  11. A jak ona jest nastawione na zarcie? i jak jest "zerna", to czy masz kogos do pomocy? Bo mozna bylo by sprobowac "zazrec stresa" - przetrzymac psa troche na glodzie i pozniej przypiac ja gdzies tak zeby nie miala mozliwosci zwiewac. Z tego co pamietam, to do grzejnika przypinalas? ja robie to do klamki przy drzwiach. Jedna osoba futruje z przodu psa a druga zabiera sie za obcinanie. Trzeba to robic na kleczkach, tak zeby nie wisiec nad psem. Zarcie podaje sie bardzo szybko, tak zeby nie bylo za duzej przerwy miedzy podaniami. Metoda jest dosc dobra, bo pies jedzac wyluzowuje a do tego kazda nastepna taka czynnosc juz sie dobrze kojarzy. Nie stosowac przy psach ktore bronia swojego zarcia, bo jeszcze bardzoej sie spinaja. Jezeli to nie zadziala, to niestety silowo musi sie to odbyc. Ja osobicie wyprobowalam "robote" przy wszystkich niepewnych dla mnei psach w kolnierzu ochronnym. Dla mnie lepiej sie to sprawdza niz kagance - pies ma bardziej ograniczony ruch, do tego nie widzi co sie z nim robi. Ogolnie kolnierz, to bylo moje zbawienie przy paru niszczacych psach - jak wychodzilam to zakladalam kolnierz, pies biegal normalnie, normalnie mogl sie napic, normalnie zial jak bylo cieplo ale nie mial mozliwosci gryzienia niczego i drapania drzwi tez nie :evil_lol: Zawsze zakladam kolnierz zamiast kaganca przed wizyta u weta hihi moje wetki przejely moj pomysl i tez nieraz to stosuja.
  12. U mnie tez tak leje, jakby sie ktos na gorze wsciekl :roll: z tym, ze u mnie leje juz od wczoraj wieczora na okraglo.
  13. Ula, moze dobrze bylo by ja wykapac w Nizoral-u? Felix, tez mi sie drapal w tym miejscu i po czasie mial takie zaognienia pod broda - wymylam mu to miejsce 2 razy Nizoral-em i przeszlo.
  14. Waszku :evil_lol: z tym idealnie a raczej prawie idealnie - bo idealnie, to chyba nigdy nie jest hihi to mozna cos powiedziec po 6-8 miesiacach :lol: wszyscy mowia i pisza, ze dopiero po 3-4 miesiacach jako taka aklimatyzacja jest zakonczona ... i to tez w "lekkich" przypadkach. Tak ze do tego jacy chlopcy beda idealni czy nie idealni, to jeszcze dluga droga. Ale ja ich przetrzymam - [I]nie ze mna takie numery Bruner-y :cool3:[/I]
  15. Zamienie jednego [I]dresa [/I]i jednego [I]szatkownika[/I] - na cos milego, grzecznego i slodkiego !!! Wyszlam szybko na siku z paszczakami i poszlam do przyziemia troche ogarnac, naszykowalam gore prania przed pralka i zajelam sie odkurzaniem wejscia na dole. Odkurzylam, wchodze do pralni wepchnac pranie i co widze - na moich "bialych" lezy czarny gosc - biale nie jest juz biale, bo gosc po spacerze a tutaj leje juz cala dobe :angryy: ale cos mnie zaniepokoilo, bo szarego w poblizu niet ... wchodze do drugiego pomieszczenia ktore szykuje do malowania a szary zerwal wszystkie papierowe tasmy ktorymi obkleilam cokoly i lezy i szatkuje :mad:
  16. Ciekawosc mnie zzera :oops: czy w domu wszystko okejos i czy jeszcze istnieje razem z pasmi :cool3:
  17. Ale slodziak :loveu: jestem ciekawa czy tak jej zostanie :evil_lol: ide do siebie sie wyzalic :lol:
  18. Z Oskara tez beda [I]ludzie, [/I]on jest jeszcze glupiutki, tak ze wiele uchodzi mu plazem. Do tego jest nieslychanie slodki i ogolnie zrobil sie straszny synek mamusi :evil_lol: Niedawno nawet sie z tego smialam, bo chodzimy na spacery taka droga dla rolnictwa do drugiej wioski, 3 kilometry w te i 3 spowrotem. W jedna strone ja prowadze na lince Felixa a TZ Oskara a jak wracamy, to zamieniamy sie psami. I ostatnio sobie tak idziemy, gadamy, doszlismy do pierwszych domow, to zawracamy i gadamy dalej. Po czasie Oskar zaczyna sie robic nerwowy, placze mi sie pod nogami zamiast biegac, ciagle podbiega do Felixa i warczy na niego patrzac mi sie prosto w oczy hihi Mowie do TZ-ta ze mamisynek chce z mamusia pochodzic troche - zamienilismy sie psami i Oskar juz spokojnie odbyl droge powrotna.
  19. Ja tez mam klopot ktora ktora, to tak jak dwa w jednym - co myje a co szamponuje :evil_lol:
  20. Hece na tymczas zabiera Ania Brokatowa tzn Mam Ani :lol: U mnie tez leje, cala noc lalo i teraz tez leje. Ale wpadlam na pomysl ze jak tak leje, to wezme Felixa na flexi a Oskara luzem, bo on nie lubi deszczu i tak szybko zawsze robi i zwiewa do domu. Wariatuncio wpadl w taka glupawke, ze latal jak opetany - zagonic go do domu nie moglam :mad: a teraz wyciagalam mu resztki trawy (sasiedzi pokosili wszystko na okolo ale ze pada ciagle, to nie zgrabili) z calkowicie mokrej siersci - nawet w dziurce od nosa mial :evil_lol:
  21. Co te niektore psy maja z tym kopaniem :roll: u mnie Oskar kopie w poslaniu, poslanie jest z materialu jak skafander - oczywiscie pierwsze co robi, to wywala deczke a pozniej jedzie pazurami po poslaniu. Nieraz to sie w nocy zrywam, bo nie wiem co sie dzieje tak naparza :angryy:
  22. Tak, tak - beda z niej [I]ludzie[/I] :loveu: a do tego calkiem zgrabniutkie suczysko jest, ze az hej :lol:
  23. [quote name='zerduszko']Obejrzałam wszystkie filmiki i oto mój komentarz: całkiem normalny nieposłuszny pies :lol: Żeby się czasem nie okazało, że ona z tych biednych piesków co Liz - wykorzystujących swoją biedność :eviltong: [/QUOTE] to samo chcialam napisac po obejrzeniu videosow :lol: mialam juz do czynienia z paroma takimi psiakami a moj Oskar jest tego przykladem i to najlepszym hihi On jedzie na tym jaki jest biedny i ucisniony - poprostu nauczyl sie tego, ze jak tak postepuje, to zostawiaja go albo w spokoju albo moze cos ta postawa osiagnac. I tez lezal mi plackiem jak isc nie chcial ... jeszcze zdarza mu sie to od czasu do czasu ale coraz mniej, bo ja nie reaguje na takie zachowanie. No i tez nieraz zrobi pod siebie, bo czegos nie chce zrobic albo nie chce zebym cos ja zrobila. Pieknym przykladem jest pora jedzenia - psy maja zakaz wchodzenia do kuchni tzn moga wchodzic tylko na poczatek (kuchnia jest otwarta) tu maja wode i tu dostaja zarcie. Krecenia sie po drugiej stronie kuchni nie toleruje, bo tam jest kuchenka i nie chce zeby cos na nie prysnelo czy wykipialo. Psy szybko zaskoczyly o co mi chodzi i jak wolam na jedzenie, to biegnal i siadaja w przejsciu ale Oskar od czasu do czasu wstaje i zaczyna kuchnie zwiedzac - to mowie zeby sie wynosil i pokazuje reka ... jak to jest "zapomnienie" odruch, to szybko leci i siada spowrotem ale jak zrobi to celowo, to wyjsc nie chce i jak ide w jego strone (teraz juz go nie wyprowadzam za obroze, tylko staje za nim albo obok niego i powtarzam uciekaj stad i pokazuje reka) to wali sie na ziemie plasko i moczy podloge.
  24. Waszek zawsze przesadza a raczej panikuje :evil_lol: Felix na zewnatrz tez nie zwraca na mnie uwagi, chociaz w domu jest bardzo uwaznym i kontaktowym psem. Zycie zewnetrzne rzadzi sie wlasnymi prawami i jest mu rybka kto go na smyczy prowadzi, byle mogl isc jako pierwszy. Jak wyprzedze TZ-ta i ide pierwsza z Oskarem, to Felix malo lap nie pogubi zeby do nas dociagnac ale jak z Oskarem zostaniemy z tylu, to jest mu obojetne czy idziemy czy nie. Oskar za to zrobil sie mamusi synek :loveu: i jest nieszczesliwy jak TZ prowadz go na lince i ciagle ciagnie na moja strone. Ostatnio to nawet biega luzem przy nas, bo nie odchodzi za daleko ode mnie i jest w 99 procentach przywolywalny tzn jest na lince ale jej nie trzymam w reku.
  25. Bo ona tak rozladowuje stres :cool3: jak psies ma za duzo, to nie moze wyluzowac i nakreca sie jeszcze bardziej - tak sam z siebie, bo nie wie jak sie uspokoic. Moze dasz jej cos do dluzszego gryzienia, psy jak mamlaja geba to sie automatycznie uspokajaja. A z tym kontaktem, to sie nie przejmuj - na pierwszy raz i tak poszlo dobrze, bo jadla. Psy w kompletnym stresie nie biora zarcia, nawet jak im sie pod sam nos podstawia - to kesa nie przelknal.
×
×
  • Create New...