Jump to content
Dogomania

Usiata

Members
  • Posts

    2773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Everything posted by Usiata

  1. Zajętam okrutnie, ale TO muszę Wam pokazać od razu bo przed chwilą dostałam. Przepraszam za jakość, ale prosto z komórki Pana Andrzeja. Popatrzcie tylko na Huzia i Michasia (wnuczka Państwa) *) *)
  2. Mam dzisiaj taki fajny wieczór - bezdomny, poturbowany przez los psiak znalazł wreszcie swój wymarzony domek; mogę spokojnie iść spać, dobranoc :)
  3. Zadałam konkretne, proste pytanie i na nie oczekuję konkretnej odpowiedzi w świetle podanych przez ciebie informacji. Mam prawo, czy nie?
  4. Alfo, a Ty z jakiego źródła posiadasz informację, że w Chacie zwierzętami zajmuje się tylko jedna osoba?
  5. A skąd takie informacje? bo ja wiem o Iwonie, dodatkowo osobie zatrudnionej na etacie, plus jednej osobie dochodzącej plus stały wolontariat. Zatem?
  6. Czy masz może na myśli ten reportaż? https://web.facebook.com/ChataZwierzaka/videos/1371887652932529/ czy może jakiś inny? podasz może linka A może ten? http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/chata-zwierzaka-hospicjum-dla-psow-i-kotow,760659.html
  7. Z domku Huzarka płyną same dobre informacje - Państwo nadziwić się nie mogą, jakiego fajnego psiaka mają - spacery spokojne, piłeczkowanie cyt. "żeby pani widziała, jak Huzar potrafi szybko mknąć za piłką i ją aportować!" (w bezpiecznym miejscu, na ogrodzonym placu). Dziś Huzio miał gotowane jedzenie, wsunął całą michę :) Gdy zadzwoniłam, akurat u Państwa była z wizytą koleżanka z małym dzieckiem, Huzio, jak to on, do dzieci niezwykle delikatny, wziąwszy pod uwagę jego wielkość. Na jutro umówiliśmy się tak, że to Pan Andrzej do mnie zadzwoni, gdyż nie chcę Państwu przeszkadzać w wolnym dniu :)
  8. Elu, że Huzarek jest takim proludzkim przytulasem to wiedzieliśmy od pierwszego pobytu w hoteliku. Wówczas wszyscy czworo żeśmy Huzia od razu pokochali bo jego nie sposób nie kochać. Anecik też zawsze mi powtarza, że to taki fajny, grzeczny, usłuchany, posłuszny psiak. Brakowało tylko człowieka, który zapatrzy się w Huzia. I jak widać, musiała w sierpniu odejść sunia Państwa, żeby Huzarek mógł się u nich pojawić. Idzie to wszystko jak po maśle... mój przyjaciel mawia, że jeżeli wszystko tak się układa po kolei, bez problemów, to widocznie tak musiało być. Oby!
  9. Huzarek przespał spokojnie całą noc, jakby to od dawna był jego dom. Pan Andrzej wstał przed piątą (bo tak ma), wypił kawę i poszedł z Huziem na dłuuuugi spacer. Huzarek pokazuje się od swojej najlepszej strony, Państwo w dalszym ciągu nie mogą wyjść z podziwu, że to taki pięknie ułożony pies. A Huzio? gdy Pani Ula wyszła rankiem do starszej sąsiadki, którą Państwo się opiekują to Huzarek położył się przy drzwiach wejściowych i cichutko popiskiwał za Panią. Podobnie cichutko smęcił za Panem Andrzejem, gdy ten wyszedł do sklepu, po zakupy. Od 8-mej Pańcio zabrał Huzarka na piłeczkowanie, psiak poszalał solidnie, że gdy rozmawiałam z Panem Andrzejem pół godziny temu to Huzio zmęczony wylegiwał się na wersalce... Słuchając Pana Andrzeja coraz szerzej się uśmiecham - coś mi się widzi, że trafił swój na swojego :) tak, tak
  10. Wygląda na to, Anetko, że tak Ci właśnie Huzarek mówił :D Rozmawiałam zarówno z Panią Urszulą, jak i Panem Andrzejem - są zachwyceni Huziem, że to taki pięknie ułożony pies. Na spacerach (do 19.00 był dwa razy) chodzi przy nodze, jak pada "siad" - to Huzio siada. Pan go nawet dziś już wyczesał. Pani Ula, cyt. "jaki on grzeczny, piłeczki mi przynosi, ja rzucam to znowu przynosi, i tak miło się do mnie przytula". Państwo powiedzieli, że to ich pierwszy pies, który nie sępi przy stole :D siedział grzecznie i patrzył, jak jedli kolację, W nagrodę, po kolacji, dostał smaczka. Podczas naszej rozmowy Huzar leżał sobie spokojnie na wersalce i cyt. "patrzył swoimi pięknymi oczkami" na Pana Andrzeja. Ostrożnie się cieszę, że będzie dobrze :) (ale kciuków jeszcze nie puszczajcie :) ) edit - P.S. zapomniałam napisać, że to taka adopcja, że psiak w nowym domu - zjada posiłek, a na drugim spacerze robi normalną kupę...
  11. Elik kochana, to NASZA wspólna zasługa, wszyscy po kolei mieliśmy w tym swój udział :) począwszy od wiernych darczyńców, deklarowiczów, przyjaciół, którzy wspierali Huzara, poprzez Anecik która długo i cierpliwie, codziennie pracowała z Huziem i Tyśkę, której śliczne ogłoszenie przyniosło tak długo oczekiwany efekt :) Gabi79, napiszę tylko tyle, że po wczorajszej rozmowie z Panem Andrzejem miałam takie same odczucia, jak wcześniej po rozmowach z Dusią - Duszką i Nesiowatą, gdy do adopcji szła Mała vel Dusia - Duszka i Nesia :)
  12. Kciuki konieczne bo to jednak zmiana miejsca, wszystko nowe, pełno nieznanych zapachów, bodźców, bo to jednak miasto, ale niedaleko są dwa parki - więc prosimy o trzymanie kciuków :) btw. Huzarek jest niedalekim sąsiadem ślicznej Zulci :)
  13. Tysiu, to wszystko się tak szybko potoczyło, że nawet nie miałam możliwości, by prosić o trzymanie kciuków :D Pan Andrzej zadzwonił do mnie wczoraj rano, ja miałam cały dzień zwariowany w pracy, Anecik z Tz byli dziś na wizycie przedadopcyjnej z Huzarkiem, aby Państwo mogli go zobaczyć, a Ci już nie chcieli Huzia oddać :) Huzio zakochał się w Panu bo przecież Pan Andrzej też jest fanem piłeczek - tak więc panowie od razu się dogadali. Anecik stwierdziła, że Pan Andrzej jest idealny dla Huzara i sobie z nim spokojnie poradzi :) Pani także psiara, już zdążyła Huzia nakarmić, a Huzio smacznie sobie zjadł :)
  14. Khm, khm … z OGROMNĄ radością mam przyjemność poinformować Przyjaciół Huzarka, że nasz kochany psiak, po wielu latach tułaczki, WRESZCIE doczekał się SWOJEGO domku! Tak, tak :) Huzio zamieszkał w Katowicach u spokojnych, odpowiedzialnych, ciepłych, prawdziwych psiolubów. Państwo Huzarka są wieku ok. 60 lat, Pani jest na rencie więc Huzio będzie miał towarzystwo w domu przez całą dobę. Ostatnia sunia Państwa, notabene również z lękiem burzowym, odeszła w wieku 17 lat w tym roku 8 sierpnia. Natomiast poprzednia ich sunia, wydostana z patologicznych warunków z urazami na głowie, żyła z Państwem 14 lat (odeszła z powodu nieoperacyjnego nowotworu). Po śmierci ostatniej psicy w domu zrobiło się baaardzo pusto, więc Państwo rozglądali się za kolejnym psim przyjacielem przeglądając ogłoszenia w internecie. Huzar przypadł Państwu do serca więc zadzwonili do mnie. Dość długo rozmawialiśmy... po tej długiej i szczegółowej rozmowie byłam na TAK. Następnie Anecik pojechała na wizytę przedadopcyjną i....dokonało się. WRESZCIE. Ten tak bardzo proludzki, pozytywny psiak, duży przytulas wpatrzony w człowieka - Huzio, Huzar...MA DOM. Bardzo się cieszymy. Bardzo. Chciałam Wam, Deklarowiczom, Darczyńcom i Przyjaciołom Huzia, serdecznie podziękować za Wasze wierne trwanie na wątku Huzara. Za Waszą gotowość do WSPÓLNEGO podejmowania ważnych decyzji w sprawach Huzia i solidarne, wzajemne wspieranie się w trudnych sytuacjach. Bardzo dziękuję Tysi, za jej piękny tekst do ogłoszenia Huzara, którego treść przyciągnęła uwagę Pana Andrzeja. Tyśka, masz talent i nie zmarnuj go, bo byłaby wielka strata. Szczególne wyrazy podziękowania kieruję do Anecik, która mimo nieprzyjaznej atmosfery na wątku Huzarka, mimo ryzyka problemów, zgodziła się przyjąć go do swojego Domu Tymczasowego. Pracowała dzielnie z Huziem, także nad jego lękiem separacyjnym i burzowym. Przeprowadziła wizytę przed adopcyjną i doprowadziła Huzia do jego własnego domku. Anecik, pięknie dziękujemy. Trzymajmy kciuki, kochani, za szybką aklimatyzację Huzarka w nowym domku. P.S. dalsze info i być może fotki już niebawem...
  15. Havanko, proszę Cię, żadne "wybacz" zwykłe ludzkie, małe, chwilowe niedopatrzenie, nawet nie ma o czym pisać (ja nie zwracam uwagi na takie drobiazgi)
  16. Nesiowata, a co Twój brat sądzi o Laleczce? jakie ma o niej zdanie?
  17. Ci..... jeszcze nikt nie dzwonił, ale ci....., żeby nie zapeszyć, ci.... (jak tylko ktoś zadzwoni to natychmiast dam znać, ale póki co, ci.....)
  18. Może będzie? Zaciskamy mocno kciuki, Canisek taki fajny chłopaczek - niechże Go ktoś dobry wypatrzy i pokocha
  19. Elusiu, pięknie dziękujemy, ja też zrobiłam Huziowi ogłoszenia ze ślicznym tekstem Tysi - trzymamy kciuki, żeby znalazł się domek dla Huzarka
  20. Łoooo, jaka zawodowa kilerka, ha! Jak złapie, jak ściśnie to same suche zostanie! :D i w dodatku konsekwentna w działaniu, ha! lubię takie brunetki, lubię! Kochana mordeczka (fajnie, że już cycuchy maleją bo aż żal było patrzeć na wyeksploatowaną, dzielną mamuśkę)
  21. Hurra!! bardzo się cieszę, że i Kajtunio już w swoim domku. On, biedaczek, na razie wystraszony, bo i zmiana miejsca, i ludzie inni, a i psiaków do towarzystwa nie ma. Chłopaczek musi się sam przekonać, że w tym domku będzie Mu dobrze, a na to, zwyczajnie, trzeba czasu. Trzymam kciuki za aklimatyzację Kajtusia w domciu, bądź dzielny piesiu, a wszystko się pięknie ułoży
  22. Tysiu, serdecznie dziękuję za piękny tekst ogłoszenia dla Huzia, na pewno skorzystam z niego w najbliższym czasie i podmienię w ogłoszeniach Eliku - wielkie buziaki za bazarek dla Huzarka, niezwykle troszczysz się o konto naszego psiaka, dziękuję ślicznie
  23. Ależ skąd! jaka skaza?! to są, proszę pani, niesłychane pomówienia :D Lala, po prostu, uległa urokowi osobistemu Pana Grzegorza tudzież niesłychanej ciepłocie, wprost bijącej od Niego (a to ciepełko to u Was rodzinne, Nesiowata, tak, tak). Głaski i pozdrowienia zostawiam dla psiej czeredy i dobrych, ciepłych ludziów
  24. To jeszcze i tu zajrzę, a co! Ostatnimi pochmurnymi rankami, w drodze do pracy, budzi mnie ten kawałek, o:
×
×
  • Create New...