Jump to content
Dogomania

Usiata

Members
  • Posts

    2773
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    52

Everything posted by Usiata

  1. Łomatuluuuu, jakie superowe wieści! Kamusia we własnym domku! i to jakim domu, hurra!
  2. Z serdecznymi życzeniami zaglądam do kochanej babuni Neluni *) *) (pieniążek poszedł)
  3. Oj, jak dawno mnie tu nie było, ojjjj. To przy okazji podrzucę moją ostatnią miłość
  4. Pozdrowienia od Huzara dla wszystkich Fanów pamiętających o nim :) Kochane bursztynowe oczyska *) Zmęczony piłeczkowaniem :) Chłopcy ubierają choinkę (przepraszam za jakość fotki) Mam przekazać z Huzarowego Domku życzenia wszystkiego, co najlepsze dla Wszystkich, którzy przyczynili się do Huzarowego szczęścia :) Dziękujemy pięknie *) *)
  5. Ja tylko na chwilę bo jestem w podróży i dlatego też zajrzałam na Dogo. Czytam wpisy i trochę się dziwię, że jest komentowany filmik jak Sonia źle znosi dotyk człowieka, będąc w obroży. Tutaj się Soni nie dziwię. W nowym miejscu jest niepełne dwa miesiące, a zanim trafiła do Lilu to przecież miała doświadczenia u "behawiorysty" z dławikiem, prawda? Wg mnie, obroża jest dla Soni wykluczona przez dłuższy czas. Tu pytanie mam, jak długo Sonia chadza w obroży? Oczywiście mogę się mylić bom nie behawiorysta ani trener psów edit - co do samego dotyku Lilu to Sonia na kanapie może nie do końca ten dotyk lubiła (pierwsza doba), ale też nie uciekała przed nim skoro leżała przytulona (jest nad czym myśleć, warto to czynić obiektywnie)
  6. Basiu, czapka z głowy, ale to tylko Tobie mogło się udać... pół roku... szacunek wielki *)
  7. Anecik, jesteś debeściara *) btw. dziękuję za Huzara, kobieto *)
  8. Wreszcie jestem i już relacjonuję: nie udało mi się odbyć wizyty poadopcyjnej osobiście w listopadzie ze względu na nadmiar pracy. Ale cały czas utrzymuję stały kontakt telefoniczny z domkiem Huzara. Wieści z przedwczoraj - Huzio ma się bardzo dobrze, zero problemów, mimo, że czasami Huzio zostaje sam nawet przez kilka godzin, nic nie niszczy i nawet nie popiskuje. Jest ulubieńcem sąsiadów bo Huzar jest bardzo proludzki i baaardzo lubi dzieci. Sąsiadka Państwa ma wnuczka starszego od Michasia (4-letniego wnuczka Pana Andrzeja) o 5 lat, a i ten chłopiec także bardzo lubi Huzia, więc Państwo mają czasem w domu dwóch chłopców bo oni obaj lubią bawić się z Huzarem. Jak sąsiadka sprząta na klatce, a Pan Andrzej akurat wraca z Huziem ze spaceru to Huzar jest zapraszany do domu sąsiadki, a jakże :D Pan Andrzej podziękował za adopcję tak dobrze ułożonego psa, bo byli przygotowani na jakieś początkowe problemy, co w przypadku Huzara w ogóle nie miało miejsca. Nie jest mi lekko pisać o adopcji Huzara, bo po 15 minutach gadania z Panem Andrzejem o Huzarze mam oczy w mokrym miejscu, co u mnie nie jest często spotykane. Jesteśmy w kontakcie z Panem Andrzejem i będziemy jeszcze rozmawiać przed świętami, mam obiecaną fotkę. Troszkę obawiam się tego wystrzałowego sylwestra, ale umówiłam się z Panem Andrzejem, że będziemy sms'owo na bieżąco. Przygotowaną paczkę dla Huzia prześlę pocztą, ale mam nadzieję, ze po Nowym Roku uda mi się wreszcie Huzara odwiedzić. Nad wyraz jestem zadowolona z tej właśnie adopcji, Huzio, po raz pierwszy od wielu lat spędzi święta we własnym, najlepszym domu :) edit: znalazłam fotkę Huzia z wieczora, gdy ostatnio rozmawiałam z Panem Andrzejem (przepraszam za jakość, ale z komórki)
  9. Kochane dziewczyny, dostałam sms'a, że mnie wołacie. Przepraszam Was bardzo, ale od miesiąca mam urwanie głowy w pracy bo koniec roku. Teraz pisze z telefonu, dajcie mi jeszcze chwile, wieczorem postaram się wejść i napisać więcej, poza tym, że u Huzarka wszystko jest w porządku :)
  10. Doszły mnie słuchy, że jest na dogo starowinka z dwoma guzami więc przyszłam. Kto jest skarbnikiem? elik? to ok, proszę, zapiszcie ode mnie 50 zł stałej deklaracji, podeślijcie numer konta. Trzymam kciuki za babunię.
  11. Łomatulu, jakie zestrachane cudo ze ślicznymi oczyskami *) *) no maleńka, Beniuchna, teraz to będzie już tylko lepiej!
  12. Tak sobie paczam, Elik, że Kikunia to się całkiem bardzo dobrze wkomponowała z Waszą rodzinką - na tej środkowej fotce dorzuciłam Tosia na pufie i wyszła mi absolutna sielanka...
  13. Oj tam, oj tam - ta "zakładka" to tylko na dwa tygodnie, szybko zleci *) a psica zyskała nowe życie, do czego się przyczyniłaś, Elu *) *)
  14. O jak dobrze, że Canisek już wyzdrowiał, bardzo się cieszę :) trzymam kciuki za najlepszy domek dla naszego wesołka, śmieszka; bardzo lubię patrzeć na jego roześmianą mordeczkę *)
×
×
  • Create New...