-
Posts
523 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavecanem
-
Tak, na serio. Mam cattledogi. Szkolę psy ratownicze i taki kaban w pierwszej kolejnosci musialby zostac solidnie odchudzony. Jak bedziesz miec czas wejdz na mcgpr.pl i zobacz jak wyglada pracujacy labrador. Rasowy. FCI. W ratownictwie troche labow jest, czesc nawet tak zatuczona. I czasem nawet daja rade zdac egzamin trwajacy 20 minut. I nic poza tym. Mowie o tych spasionych, te normalne pociagna dluzej, ale do owczarkow, borderow czy ketli to im daleeeeko. Nie mowie o mozliwosci przemieszczania sie po lesie, tylko o efektywnej pracy. edit. tak wygląda pracujący labrador JRS Wrocław MCGPR
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ten labrador na zdjeciu jest o wiele chudszy od tego co sie zazwyczaj na ringach widzi, jakby to mial byc pies pracujacy - ma duza nadwage. Taki pies nie popracuje nawet 15 minut w terenie. Moze by i mogla pracowac kilka godzin, gdyby schudla !
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Bonpatrzysz przez pryzmat swoich potrzeb i swoich poglądów nt psa. Ja też uważam, ze pies powinien być świadomą decyzją, dostosowany do moich możliwości. Ale możliwości wielu ludzi kończą się na okrążeniu bloku i głaskańiu psa przed tv. I choćbyśmy się skichali, ludzi nie zmienimy, i tacy ludzie też będą kupować psy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie napisalam, ze pies mysliwski ma byc u mysliwego. Bo ratownik pozostalby bez psa, nie mamy grupy psow ratowniczych. Nie mamy tez grupy psow asystujacych ani sluzbowych policji, strazy granicznej czy sluzby celnej. Napisalam, ze sa psy, ktore kiedys pracowaly. I teraz ilosc miejsc pracy dla psow bardzo sie zmniejszyla, a wiekszosc z psow musi sie przekwalifikowac. W tym czesc na bezpopedowe maskotki.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Świat się zmienił. Coraz mniej ludzi wstaje rano i z bronią idzie w las po mięso, albo wdziewa kalosze i zasuwa na pastwisko. Ludzie nie potrzebują już psów do pracy. Pies kiedyś był potrzebny jako zwierzę robocze. Teraz w 80 % psy służą wyłącznie zaspokajaniu ludzkich potrzeb emocjonalnych. Część psów nadal pracuje, w służbach, z osobami niepełnosprawnymi, w ratownictwie, część psów to psy sportowe. Ale to niewielka ilość ogólnej populacji. Moje pobożne życzenie, aby pies był psem, normalnym, z popędami chyba mija sie z tym, czego oczekują ludzie. A hodując wyłącznie psy z mojego punktu widzenia prawidłowe ( mówię tylko o psychice) unieszczęśliwiamy znaczny procent tych zwierząt, bo ich popędy nie będą nigdy zaspokajane. Nie bulwersuje mnie hodowla psów "kanapowych" , jest mi zwyczajnie żal że w takim kierunku idzie ludzkość. Jednak z punktu widzenia psa lepiej już być pozbawionym popędów snującym sie kanapowcem, niż cierpiącym z braku ruchu i pracy "robolem". Podział na psy robocze/użytkowe/sportowe i psy wystawowo- kanapowe jest coraz wyraźniejszy w wielu rasach. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego związek kynologiczny narzuca wyłącznie jeden kierunek hodowli!
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Na szczęście :) warto jeszcze hodować i szkolić psy. Rynek się polaryzuje. Z jednej strony ludzie, którzy chcą psa- maskotkę, z drugiej szybki rozwój wszelkich psich dyscyplin sportowych.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dlatego pani Sowo, bo pies "rodzinny" ma byc nieabsorbujący. Nie chcieć nic, nie interesować się niczym, spać po 22 godziny na dobę, wyglądać dobrze i rasowo. Dobrze by było jakby: - nie szczekał - nie gubił sierści - załatwiał się do kuwety Pies, który ma pasję aportu będzie tego aportu chciał. Trzeba by iść tam gdzie można psa odpiąć z flexi i porzucać. Tam, to często jest za daleko. Tam, bywa też błotniście albo zimno. Brudzi się auto, brudzi się willa, brudzą się rece. Pewnie, że to przerysowana karykatura...ale ja już odebrałam taki telefon, i pani szukała właśnie takiego psa. Z takimi wymaganiami. Miałam wrażenie, że to ukryta kamera.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Z jakiego miasta jesteś? Co do reszty twojej wypowiedzi nawet trudno się odnosić, bo to same emocje i zero argumentu. Zacytuj gdzie napisałam o PRAWIE do trucia psów? Jeżeli nie rozumiesz związku z doprowadzaniem do nerwowych sytuacji z udziałem psa i niechęcią społeczeństwa do psów, to trudno, tłumaczenie nic nie da. Ps. Też kiedyś byłaś drącym się dzieckiem. Każdy był. Niektórym przechodzi tylko dzieciństwo, darcie się pozostaje.
-
Ano, dlatego część zainteresowanych pozostanie unplugged :)
-
Zdanie " proszę zabrac psa" jest prośbą o zabranie psa. Pani nie musi się tłumaczyć jaki dystans jest ok a jaki nie, pies ma być na smyczy. W tej sytuacji nie był. Guzik z pętelką panią obchodzi czy był 10 metrów od niej czy 15. W mieścieies ma być na smyczy. Jeżeli nie był najprościej byłoby zapiąć, poczekać aż pójdą i znowu puścić. Tak robiłby normalny człowiek, który nie musi nikomu nic udowadniać, który jest w stanie spełnić prośbę. To czy ta pani robi dobrze,czy swojemu dziecku daje prawidłowy przekaz czy nie, jest częścią innej historii i innego tematu. Jeżeli terrorystą dla spike jest ktoś kto wymaga od niego dostosowania się do przepisów to chyba coś nie tak jest albo z definicją terrorysty u spike, albo z nim samym. To jest kobieta z dzieckiem a nie mamuska terrorystka. A kolega byłby po prostu człowiekiem z psem, a koniecznie chce być gburem i prostakiem. Ludzie są zmęczeni proszeniem o zabranie psa, sprzątanie po psach, o uciszenie psa. Stad się biorą deperaci wykładający trutki. Oczywiście, że są też ludzie zaburzeni psychicznie, którzy kompletnie bez powodu będą wykładać trutki, rzucać kamieniami w auta na autostradzie czy rozwalać przystanki. Ale część trucicieli została starannie stworzona przez psiarzy i psiarską butę, ignorancję i kompletny brak wyobraźni. Wychodzi na to, że prowadzenie psa na smyczy, czy zapięcie go na nią jest czynem ponad siły i możliwości części społeczeństwa. A tym którzy dzieci nie mają proponuję takie ćwiczenie: Idźcie do parku i co trzy kroki probujcie klapnąć na tyłek, podeprzeć się rękami. Potem przelećcie się kilka razy po trawniku. Miłych doznań życzę. Ps. Oczywiście te gównienka to nie wy, wy zawsze zbieracie. A te z trawników i chodników przynosi tornado.
-
Z ciekawszych w temacie oe seminarii chciała zorganizować Anna Hermińska. Próbowała nagrać na przyjazd Barta Bellona, ale nie wiem czy coś z tego wyszło. Zaporowa cena 500 zł za dzień, bez względu czy z psem czy bez.
-
No ale sama chciałaś rozproszenia, to masz :p
-
Myślę, że niektórzy po prostu pamiętają neoficki zachwyt nad pozytywnym szkoleniem ( i niemal taki stan ducha jakby to tylko WŁ wpadła na pomysł chwalenia psa), pamiętają, że z ich forum ludzie wylatywali za wspomnienie bodaj o oe lub kolczatce. Rozwój cenna rzecz, ale jak się na którymkolwiek etapie życia zawodowego usiłuje przekonać ludzi, że jest się bogiem i posiadaczem Prawdy jedynej i słusznej, to kolejne etapy mogą być bolesne. Odwrócą się "współwyznawcy i czciciele" a dawna opozycja jakoś niechętnie przyjmie w swe szeregi.
-
Psychopatka nie uaktywni się, jeżeli ty na "proszę zabrać psa", psa zabierzesz. Życie oferuje nadzwyczaj proste rozwiązania, ttzeba tylko chieć z nich korzystać
-
To zlewaj dalej prosby mamusiek, w koncu to nizszy gatunek. A one w odpowiedzi zaczna wykladac trutki, albo kupia sobie gaz. I tak dyskusja nt pies w miejscu publicznym na smyczy czy bez, zakonczy sie zgonem psa, lub przykrym doswiadczeniem. Oby to drugie. Nje mozesz z Garnizowskim umowic sie i do lasu pojechac?
-
Tyle samo uslyszysz od kogos kto nienawidzi psow i nigdy zadnego nie mial: zaden psiarz nie bedzie wiedziallepiej od niego jaki jest pies, bo takiemu jego siersciuch obraz swiata przeslania. Bycie matka to nie wyzszy level, tylko doswiadczenie zyciowe. Tak jak bycie gornikiem strzalowym, kapitanem zeglugi wielkiej, czy cpunem. To, czego nie doswiadczylismy pozastaje wylacznie wyobrazeniem. Pisanie o kims per "mamuski" zdradza pogarde i poczucie wyzszosci. Cos w stylu "wozkowych". Jestem matka a nie mamuska i urodzenie wlasnego dziecka zmienilo perspektywe. Zmiana perspektywy nie musi oznaczac ograniczenia wladz umyslowych. A teoria ogloszaca, ze ludzie posiadajacy dzieci i ich nie majacy widza swiat inaczej potwierdza sie post po poscie.
-
Poruszylo stwoerdzenie, ze po narodzeniu wlasnych dzieci zmienia sie sposob widzenia wolno biegajacych psow i wszlekich innych zagrozen. To raczej podpada pod fakt.ta czesc, ze dziecko jest "prawdziwa" rodzina i jedyna na to miano zaslugujaca jest cokolwiek kontrowersyjne. Ale reszta tak wlasnie wyglada. Masz swoje dzieci, to zaczynasz inaczej widziec swiat. I zeby bylo zabawniej to widzenie tez sie zmienia. Jak ucza sie chodzic wylapujesz wszelkie kanty i ostre przedmioty, jak masz nastolatka to widzisz dilerow na rogach ulic :) Jezeli do tej pory nie przeszkadzaly ci pieski podbiegajace, tak po tym jak opra sie lapkami o twojego roczniaka i ubrudza blotem, psia kupa czy obslinia- to zaczyna ci przeszkadzac. A jezeli jeszcze latorosl sie zestracha i uderzy w ryk tojuz calkiem zmieni ci sie optyka. Stwierdzenie: " bedziesz miec swoje dzieci, to zobaczysz..." Obsmiewaja zazwyczaj ci, ktorzy nie maja, lub nie poswiecili czasu na analize wlasnych zmiennych punktow widzenia. No i jakies umyslowe betony, co, biorac pod uwage wiedze o psychice czlowieka, mozna uznac za patologiczne.
-
Dopoki ZK bedzie wykonywał takie dziwne podrygi w podobnych kwestiach, to raczej nie ma co liczyc na zwiekszenie autorytetu, podniesienia "jakosci uslug i produktow" , a w trosce o dobro klienta pozostanie jedynie obrzucanie wyzwiskami innych tworow hodowlanych. Krok do przodu, krok do tylu, dwa kroczki w bok. Szkoda, tym bardziej ze wielu ludzi jak widac, jest zywo zainteresowanych dobrym imieniem ZKwP, popiera idee i wierzy w ta ( coraz czesciej niestety) mityczna roznice miedzy hodowla ZKwP a hodowla pozostalych zwiazkow.
-
Pomijając odkrywczość i świeżość tego hasła, to co w tym dziwnego, że punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia?
-
Jeżeli ktoś opisuje jak rozwiązać problem agresywnego psa na forum, nie znając psa, nie widząc go- to znaczy, że trzeba uciekać jak najdalej.
-
Robaki, zatkane gruczoly, cialo obce, uraz ogona lub okolic. Mozliwosci wiele, ale raczej kazda warto sprawdzic. Tzn zlapac psa i uwaznie obejrzec zadek, a noz widelec rozwiazanie sie znajdzie. A jak nie, odwiedIc weta.
-
Tez bym chciala, zeby zkwp sie rozwijal, podnosil standarty i wymagania. Na cos place te skladki :) Nie pomoze jednak zwykle hejtowanie wszystkiego co zkwp nie jest. Energie lepiej poswiecic na dzialanie na swoim podworku niz lazic i pluc po obcych.
-
A dla odmiany ja mam dwa psy z rodowodami zkwp, w tym suke hodowlana i jeden miot od niej, jakby inaczej w zkwp. Co nie zmienia faktu, ze zkwp nie jest w stanie obronic sie ani argumentacja prawna, bo inne zwiazki i ch rodowody w swietle prawa sa identyczne, ani jakoscia psow i moralnoscia hodowcow, bo w gronie hodowcow zkwp jest wiecej takich kwiatkow. A jezeli oddzial miejscowy zkwp nie wie co dwa lata temu zrobil oddzial glowny...to sorry, ale to nie argument za, tylko strzal w kolano. Bo to oznacza, ze niedoinformowane zwiazki miejscowe byc moze nadal klepia rodowody hodowli zawieszonych, i dopiero tutaj wychodzi niezla buba. Pan przez dwa lata produczyl rodowodowe psy zawieszonej hodowli, ktora nie miala juz prawa pod egida zkwp hodowac psow! Brawa za ten argument. Faktycznie zwala z nog. Uprawiacie histeryczna i subiektywna korekcje rzeczywistosci. Nie pamietam gdzie napisalam, ze psy spoza zkwp sa wartosciowe pod wzgledem hodowlanym, warte kupowania pod wzgledem uzytkowym. Za to niestety musze napisac, ze wiele psow z hodowli zkwp tez daleko odbiega od zdrowia, zrownowazonej psychiki wlasciwej rasie, a do tego zwiazek to bajzel, gdzie tolerowane sa podobne przypadki jak ten ostatni. I tu uklon w strone kolezanek za wyciagniecie tego faktu na swiatlo dzienne, moze jeszcze by sie jakas dokumentacja przydala? Wstawcie prosze to info o zawieszeniu pana :) Noo, chyba ze sie okaze ze oddzial glowny tez nic nie wie bo pana zawisilo FCI, albo Wladca Pierscieni, a moze Lord Vader? Na to nakladaja sie histerycy zaklinajacy rzeczywistosc. Chcecie zeby ludzie widzieli roznice miedzy zkwp a innymi zwiazkami? To tak hodujcie, zeby to bylo oczywiste. Jakos ludzie nie maja problemu z ocena wartosci samochodow. Wiadomo, ze mercedes to nie daewoo. Ciekawe czemu? Bo garsc fanatykow wbijala to spoleczenstwu do glowy? Czy sie przekonali sami?
-
Biedne, ach biedne zkwp. Czytalam oswiadczenie zkwp i wiesz co, jakos im to tez umknelo, bo sie nawet nie zajakneli nt wykluczenia owego hodwcy z zacnego grona, cos o kontrolach bylo, cos o sadzie towarzyskim. Jakos bardziej wierze w oficjalne pismo zkwp niz post z forum. Jak jest takie mocne, jezeli jest taka roznica jakosci miedzy psami z hodowli zkwp a hodowli innych to chyba nie ma co sie bac i wlasna dziewicza piersia zaslaniac zkwp? Prawda obroni sie sama :) To co was boli, glupota, ze ludzie kupuja takie yoreczki czy to ze nie u was kupuja? No pewnie, ze boli was ta krzywda zwierzat. Ciekawe tylko jak bardzo cierpia te zwierzeta, bo rodowod spoza FCI maja? Bo o tych badaniach i zdrowych psach z FCI, to moze innym razem, w temacie bajki i legendy. Szkoda, ze nie doczytalas pisma, o tu sie mozesz zapoznac https://dcs-188-64-85-100.atmcdn.pl/dcs/o2/tvn/web-content/m/p63/f/b5488aeff42889188d03c9895255cecc/5bc0d3d6-ad3c-11e4-9080-0025b511229e.pdf?salt=BFC24B9B70817534CFA1742C72FD1C69&token=36051B28AF541087EC2F09D2B457A366CB9970269DB2DA82DF7C8C2357AD3A1D0AF645CA0264D41B1EA7E61B5D8DAAE093A92C299A67F802DBE5F708897882636A4E2B8EA96C3D20E23ED60A3C9CC61E98790CE081D5C89F659105836A70E23932DD8E887D1CD63D64D71314D8DB87C6D18F966F9C7DCB104E733B5CB8D1CDA7 Pan nie tylko nadal jest czlonkiem zkwp, ale nawet zostawiono mu psy do zwiazku nalezace. Hip hip hura. Rodowodowe beda. Nic i i brac. Viva nic nie zapomniala. Dobrze, ze zwiazek czuwa i trzyma reke na pulsie. Kundelki pozabieral, rodowodowe zostawil, bo przeca zle im nie bylo?
-
No co ty nie powiesz. Mamy prawo, na szczescie ponad przepisami zwiazkow kynologicznych, mamy wolnosc stowarzyszen, wolnosc wyznania, pogladow politycznych, nawet plec sobie wolno wybrac. To jest twoja sprawa jakie rasowe psy podobaja sie tobie. Przedstawianie swojego punktu widzenia jako faktu prawnego jest zagraniem niskim. Jak ktos lubi takie yorki jak ten na zdjeoiu to jego sprawa. Jak ktos kupuje samochod bez ogladania go przez net to tez jego sprawa. Jezeli prawo na to zezwala to pan edziu kupuje psa w piesku azorku i bryke przez net, a pan stasiu psa w zkwp i auto w salonie. Lub dowolnie inaczej mieszajac panow i ich zakupy. Nadal sa zgodne z prawem a jak sie nie podoba, to jak to bylo niedawno o owczarkach: widzilay galy co braly. A jak nie patrzyly lub sie nie interesowaly to teraz ich problem. "Yorczka" pod pache i na autobus. A twoje poglady pozostaja twoje. Prawdziwosc rodowodu jest tu rzecza wzgledna, i jezeli jutro zaloze hodowle kundelkow, zarejestruje w sadzie i wystawie rodowody to tez beda PRAWDZIWE.