Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. [quote name='Angi']ale książkę to chciałaś :diabloti::diabloti:[/QUOTE] no dooobra, takie domokrąstwo DOPUSZCZAM :diabloti: [quote name='Obama']co za banner! ja pierdziu ! psychodelia po całości:loveu:[/QUOTE] to dzięki zaawansowanej chorobie psychicznej cioci Majkowskiej :loveu::loveu: :grin:
  2. to nie wiem co to za magia :diabloti: jak kolczyk migruje, tak jak u szczurki śrubka, to jakby "uciekał" przez skórę, robi się coraz cieńsza i cieńsza, aż w końcu 'rozrywa się' wywalając kolczyk w całości. tak czy siak, lipna sprawa :diabloti:
  3. są :watpliwy: :diabloti:
  4. Pani Profesor

    Barf

    13kg acany pacifica to po kosztach ok. 220zł, wychodzi 16/kg, czyli tyle, ile dobrej jakości mięso bez kości :) dlatego u nas barf wychodzi o wiele taniej, niż dobra sucha karma, a chappi nie chcę psa faszerować.
  5. [quote name='agutka'] Profesorka - wiem,wiem tak mi z pępka tajemniczo sobie poszedł pod łóżko:diabloti: [/QUOTE] miałaś za płytko w takim razie :) ja mam bardzo głęboko w brwi, bo się właśnie bałam odrzucenia - wiem z pierwszej ręki, że niestety takie "nie na wylot" lubią sobie wyjść np. nocą i zostawić niefajną bliznę :cool3:
  6. nie, Angi wypisuje do mnie, czy chcę porozmawiać o Jezusie :diabloti:
  7. spadaj, Angi, nie chce od Ciebie tych wiadomości, bo wiem co napiszesz :diabloti:
  8. Pani Profesor

    Barf

    ok, jeśli liczyliście,to się nie spieram ;) z tym dokładnym stosunkiem to też jest do interpretacji dowolnej, ja przestałam liczyć i daję psu jak idzie, mam wagę w oku i zazwyczaj się nie mylę, a poza tym daję mu 2x tyle, ile powinien dostawać wg. kalkulatora diety, bo na swojej dawce by chyba umarł z głodu...wychodzi ok. 25dkg żarcia dziennie, a on dostaje 30dkg na jeden posiłek i wcale nie tyje. co do stosunku, to chyba tygodniowo albo i w dłuższym okresie musi wyglądać sensownie, bo tak z dnia na dzień urozmaicanie nie jest jakimś wielkim wymogiem - CHYBA, mówię to po swoich obserwacjach. jak kupię np. kawał mięsa, którego nie idzie upchać do zamrażarki, bo nie mam już miejsca, to żre np. 3 albo 4 dni z rzędu to samo - podobnie z podrobami. w ramach urozmaicania dostaje coś zupełnie innego przez kolejne dni, do tego jakieś jajka, warzywa - dobrze nam się żyje z barfem ;) a tak na marginesie,to 300zł na miesiąc to STRASZNIE dużo! wychodzi ok. dychę dziennie,to przy kilogramie jedzenia sporo jak cholera. podroby w mięsnym - przynajmniej u mnie - to ok. 5/6zł za kilo, ścinki max 8zł, a kości to grosze.
  9. [quote name='4Łapki'] PP, haha, sama nie szczędzisz Patrykowi komplementów ;)[/QUOTE] to całkiem co innego, mnie wolno :eviltong:
  10. biedny kocik :( ale chyba było w porządku, prawda? tj. nie ganiał go po domu, przyzwyczaił się do obecności kota? może to było jakieś jednorazowe spięcie - zdarza się najlepszym :cool3: nawet Patryk z Neską się raz pocięły, mimo miłości bezgranicznej - poszło o suszone ucho :cool3: a ani wcześniej, ani nigdy później żadne z nich nie broniło między sobą czegokolwiek.
  11. a mnie zdyskredytowały dwa żuliki :diabloti: Pat był mokry i wyglądał jak siedem nieszczęść, jeszcze bardziej, niż na co dzień i usłyszałam takie wesołe "łoboże jaki brzydki pies", okraszone bezzębnym śmiechem :loveu: no cóż, zawsze mogli powiedzieć, że brzydka dziewczyna :razz:
  12. Pat przy wycieraniu wydaje swój specyficzny wark pt. "zabiję" - on ma kilka rodzajów odgłosów i ten w trakcie wycierania wydaje się być 'najgroźniejszy', dla niewtajemniczonego wygląda to jak chęć mordu i brzmi fatalnie :diabloti: rozróżniam z 4 warczenia, jedno jest "zaczepne" - jak chce się bawić, drugie - "mordujemy zabawkę", też głośne, a przy wycieraniu wjeżdża level "NIENAWIDZĘ ŚWIATA WRR MORDERSTWO", ale robi to z otwartą gębą :D co potęguje odgłos i niesie po całej okolicy. na klatce schodowej wycieranie owocuje tym, że słychać jak sąsiedzi przyklejają się do wizjerów :diabloti: i nasłuchują, cóż tam się wyrabia. czwarty odgłos to dudniące, basowe warczenie... no i to niestety oznacza "odejdź, bo uwalę" :roll: i wtedy nie żartuje. ostatnio na szczęście nie słyszę tego wcale a wcale :)
  13. Pani Profesor

    Barf

    [quote name='Arth1947'] BARF wychodzi niestety bardzo drogo.. jak wyliczyliśmy ponad 2 razy drożej niż sucha karma, a jeszcze robiąc samemu, to przygotowania tego wszystkiego zabiera mnóstwo czasu.. [/QUOTE] nieprawda! tzn. odnośnie ceny to się nie wypowiem, bo ja w psa ładowałam tyle na specjalistyczną suchą karmę, że taniej byłoby go karmić łososiem wędzonym... ale co do czasu przygotowywania - to nie zajmuje nie wiadomo ile - poważnie :) fakt, że nie jest to nasypanie chrupek do miski, ale chrupki też co jakiś czas trzeba sprowadzić - z barfem jest o tyle fajnie, że można kupować gotowe barfowe kostki mielone albo gotowe opakowania mięsa, a z drugiej strony- można uzupełnić zapasy podczas codziennych zakupów. wyciągnięcie kurzego półdupka z lodówki zajmuje tyle samo, co nasypanie karmy wg. mnie :) a cenowo...cóż, purina pro plan na pewno nie wychodzi 3,5zł za kilogram, a w necie można kupić "kiełbaski" mrożonych ścinków 100% (kura + krowa) właśnie za 3,5 za kilo. jeśli jeszcze ma się mięsny pod domem, to w ogóle bajka. spójrz po prostu, ile kosztuje kilogram puriny pro plan w najtańszej wersji - na pewno z dychę, a za dychę można znaleźć nieraz pierś z kurczaka. ja ostatnio kupiłam na promo w markecie kaczkę po 4zł za kilo, bo to była jakaś 'porcja kulinarna', ale upolowałam w niej pierś przytwierdzoną do korpusu, więc i super mięcho i kawałek kości - Patryk zadowolony właśnie kończy drugi kilogram tego dinozaura ;)
  14. tak lubią sobie też wyjść kolczyki, które się nie przyjęły w dziwnych miejscach :diabloti:
  15. oooo, wycieranko :loveu: Pat uwielbia, zawsze się rozdzicza, warczy, burczy i atakuje ręcznik jak byk płachtę :D
  16. mnie jest potrzebne "szkolenie dla wybitnie opornych" :diabloti:
  17. wiecie, że zaczynam się sama na tym łapać, że łamię zasady, które miałam wprowadzać? :razz: wparowałam do chaty i CZEEEEEEŚ...a nie, nie, cicho, odwrócę się :diabloti: haha, ten pies chwilami nie ma pojęcia, o co mi chodzi :diabloti: z żarciem wieczornym znowu nam nie poszło, bo w sumie po fakcie uświadomiłam sobie, że "czekaj spokojnie pod michą" oznacza SPOKOJNIE, a drżący Patryk z delirką się chyba do tego nie zalicza... no dalej mi gnojek udaje spokojnego, udaje grzecznego, udaje, że pozwala zrobić to i tamto, a ja naprawdę jestem skołowana i mi się non stop miesza, czy to można uznać za poprawne, czy jednak źle zrobił :razz: no bo niby leżał pod michą, niby nie powąchał, nie polizał, niby spokojnie czekał...ale to wszystko takie sztuczne i udawane, że powątpiewam w swój talent wychowawczy :razz: jak na niego huknęłam, kiedy szczekał przez balkon i podeszłam z ekhym, "stanowczą miną i postawą pewną siebie", to odwrócił się i zszokowany spojrzał na mnie z miną "matka, a tobie gorzej?" :grin:
  18. fajny mam bannerek? :grin:
  19. ja już sobie podlinkowałam :cool3: dzięki, kosmiczny jest ten bannerek :D a odnośnie mamy z głową welonki.. no cóż :grin::grin: to jest tak 'moje' poczucie humoru, że nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo mnie bawi :grin:
  20. a ja trzymam kciuki za szczurzynkę!
  21. a, jak masz literki na 2mm to wciśnij ctrl i plus (+) naraz, może Kinia Ci niechcący zmniejszyła powiększenie strony :)
  22. nienormalna jesteś z tym wstawianiem psich łbów w ludzkie korpusy, już drugi raz :grin: ale oczywiście, że biorę, mega jest :D tylko przypomnę sobie, jak to podlinkować... dziękujemy :loveu:
  23. a jaka ciocia ładna, jak wynika z mojego stalkingu :diabloti:
  24. dla mnie jakiś ładny, byle bez różu i fioletu :diabloti: i żeby był napis PatBull, a reszta wg. inwencji cioci :loveu:
×
×
  • Create New...