-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pani Profesor
-
ale to fajne móc obserwować jak takie stadko się zachowuje i co między sobą wyprawiają :loveu: u mnie by była krótka obserwacja - wrrr, mlask mlask i nara :evil_lol:
-
[quote name='magdabroy']Dzień dobry wczesnym wieczorkiem :)[/QUOTE] cześć, imienniczko :D [quote name='Majkowska']Są szczotki do odkurzaczy z końcówkami do czesania psów. Chyba sobie kupię - ostatnio udało mi się Wartkunię odkurzyć po raz pierwszy bo do tej pory się nie dał dotknąć,ale za odkurzaczem gonił twardo i stał z nosem przy "wydechu" i wdychał to co tam wylatuje...:lol: A teraz go złapałam bo już wytrzymac tej masakry na dywanach nie mogłam i całkiem mu przyjemnie, a jak mu uroczo skórę wssysa:evil_lol:[/QUOTE] oooo, nie słyszałam o takim wynalazku. Pat do tej pory też się bał, ale już przestał - czasami tylko jak znienacka podjadę pod jego legowisko przy odkurzaniu, a on sobie kima, to się wystraszy, ale ogólnie jest git, a suszarkę pokochał :loveu: tzn. tak troszkę nieśmiało podchodzi do włączonej, ale później wypina dupkę i drepcze tylnymi nóżkami w miejscu radośnie :loveu: trudno żeby nie lubił suszary przy częstotliwości kąpania :cool3: to jest kolejny argument, że jednak muszę go ostrzyc, bo suszarka nie jest za dobra dla skóry, u niego może powodować atak łojotoku + więcej łupieżu, no ale suszę, bo jakby inaczej :roll: te futrzysko by schło całą noc, leżałby taki mokry na legowisku i się kisił, jeszcze grzyb weźmie i wróci...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a ta [url]https://lh6.googleusercontent.com/-top8bj72yxY/UwI55QyStFI/AAAAAAAAVRM/AEOdSw0Tprc/s512/z%C4%85bki.jpg[/url] fotka zrobiła mi dzień :loveu: jaki bóbr uroczy :loveu: w ogóle ona jest super, uśmiecha się do cioci :loveu: choć zawsze wszystkie dzieci na mój widok ryczą :watpliwy: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
a idź Ty z dywanem, u mnie to samo, tyle że na parkiecie, dywan jeszcze jakoś w miarę kamufluje syf :diabloti: odnośnie nagródek to potwierdzam, przy mnie też Waldek wzgardził :D ja dziś Pata zmusztrowałam, robi wszystko elegancko, wróć, do mnie, zostań, sztuczki - no ale w komfortowych warunkach, tj. nic nie szło :roll: choć rano ładnie minął się w odległości 20cm z osiedlowym ratlerkiem-ujadaczem, zignorował go, choć miał na wyciągnięcie pyska - widocznie nawet Pat uznał, że ten pin nie jest godny uwagi :cool3: żal mi go, wychodzi sobie przez dziurę w płocie w pobliskim domku i ziuuuu przez jezdnię... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Pani Profesor replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
mój by wyleciał :cool3: wyleciał już na dziką świnię i konia :cool3: -
[quote name='Sowroneczka']odkurzaczem go, jak czesanie nic nie daje to wysysanie może pomoże :evil_lol:[/QUOTE] nie pomaga, próbowałam - serio :D przyzwyczaiłam go do 'dziwnych burczeń' (chociaż przyznam że fajnie mi się go ganiało z głośnym BUUUU trzymając w ręku rurę od odkurzacza, oczywiście wyłączonego :diabloti:), żeby dało się go suszyć suszarką, strzyc, itd., więc odkurzacz też zaakceptował, ale nic nie wessało jak przykładałam :diabloti:
-
[quote name='Majkowska'] Moja koleżanka miała kiedyś współlokatorkę syfiarę. Pewnego pięknego dnia tak się wkurzyła że nie ma nawet szklanki żeby się napić,a wszystko w kuchni jest rozwalone, a laska siedzi w pokoju i dziumdzia z ukochanym że złapała kosz na śmieci, zaczęła wszystko podrzucać i wrzeszczeć " hurrrraaa jest super, tarzajmy się w śmieciach i garach!!!" Pomogło :evil_lol: PP to jeszcze Pat jest nieostrzyżony? Buuu a ja wpadałam na fotki... Daj go cioci Majkowskiej, zrobię go na bóstwo :diabloti:[/QUOTE] No Pat nieostrzyżony, kochana, bo nie mam czym - ta dziadowska maszynka, o której Ci mówiłam, nie zbiera nic a nic :diabloti: ani jeden pęczek nie odszedł, bo to takie gówno z bazaru a on tą sierść ma jednak gęstą (prócz podwozia, tam jest łysy:D). Jak masz sprzęt, to Ci go chętnie dam - naprawdę :D tylko do niego potrzeba konkretnej maszynki z tego co widzę (chciałam sobie kupić i nauczyć się go strzyc, żeby zaoszczędzić na groomerze, ale taka maszynka jak dla niego zaczyna się od 600-700zł :crazyeye: jestem W SZOKU, że akcesoria groomerskie są tak drogie, chyba odpuszczę :diabloti:). Jak nie,to na dniach wyciągnę TŻ-ta i pojedziemy do pani Gabrysi go opitolić, fajna babeczka, a on ją lubi i pozwala przy sobie majstrować :loveu: Odnośnie współlokatorów, to hitem numer 1 w naszym życiu była parka, którą mieliśmy chwilowo za współmieszkańców 5 lat temu - laska jak laska, ale gość był taką miernotą intelektualną, że do dzisiaj mi oczy wychodzą jak sobie przypomnę jego głupotę :cool3: typek był na zasadzie "roszczeniowy debil" aka "płacę to wymagam" i kiedy w wynajmowanym mieszkaniu odpadła klamka od kibla, to wydzwaniał do nieruchomości, żeby przysłali fachowca, bo on płacić za mieszkanie w tym miesiącu nie ma zamiaru :diabloti: (klamkę wkręciłam JA, baba :cool3: taka to była filozofia). No i ten oto człowieczek kiedyś pokazał nam, jak robi zapiekanki - wyciągał kromkę chleba, odpalał elektryczną płytkę i na gorącym palniku "tostował" sobie kromeczkę :loveu: a potem na to serek i znowu na gołą płytkę :loveu: debil, ale co się naszorował, to jego. kiedy ekhym, cierpliwość się skończyła :cool3: (z wielu powodów) i delikatnie daliśmy do zrozumienia, że fajnie by było gdyby wyszedł i nie wrócił, to oznajmił radośnie, że on był tani w utrzymaniu bo oszczędzał wodę. a jak? sikając pod prysznicem :loveu::loveu::loveu::loveu: mmmm, kilka miesięcy brania prysznica, do którego ktoś regularnie sikał :loveu: to jest dopiero współlokator! :stupid:
-
[quote name='qmu']PP - co ty chcesz od swojego psa? Pat jest świetny, taka szara wielka szczota:loveu:[/QUOTE] wcale nie wielka ;) nie wiem ile on ma w kłębie, bo gdzieś wpieprzyłam miarkę a na oko nie ocenię, ale to 13kg, jest troszkę mniejszy niż przeciętny sznaucer średni :) [quote name='agutka']Pat to taka mini wersja wilczarza ;)[/QUOTE] faktycznie, jak się przyjrzałam w grafice google, to ma coś z tego wilczarzowego wyrazu :D [quote name='zmierzchnica']Ciekawe, Frotek też ma taką ciemną pręgę na grzbiecie, ale mniej widoczną, złożoną z wyraźnie grubszych, sztywniejszych włosów ;) Jak go pierwszy raz ogoliłam to był pod spodem biały, teraz po każdym strzyżeniu jest inaczej - raz jest rudy, raz beżowy, raz biały, raz wpada w pieprz i sól...:roll: Może to zależy od diety, nasłonecznienia i innych różnych dziwnych czynników :diabloti: A Pat gubi normalnie włos czy musisz go trymować?[/QUOTE] Pat gubi włos NIENORMALNIE :roll: tzn. z nim jest dziwna bajka - pierwszy raz go wzięłam do groomerki, która oceniła, że trymowanie będzie trwało 5h co najmniej, bo jest dużo roboty, a nie chciałam mu fundować takiego stresu po schronie (i nie wiedziałam, czy wytrzyma/nie pogryzie groomerki), więc ustaliłyśmy, że najpierw tylko kąpanie + opitolenie maszynką. wtedy wyłonił się ten skunksik :evil_lol: później ta sierść odrosła taka brzydka, łoniaki, każdy włos w inną stronę, ale miękki w dotyku, więc tym razem groomerka nie miała co trymować :D bo był mięciutki i zarośnięty, więc znowu na łyso maszynką. teraz się właśnie waham co z tym robić, bo: - nadal ma te problemy skórne, łojotok i tak dalej, od dołu wygląda jak bullterrier - różowiutkie ciałko widać i włoski jak na niemowlaczku, co kilometr :diabloti: - ani to trymować (nie jest szorstkie!), ani golić, bo wtedy się strasznie sypie tygodniami - zostawić też nie zostawię, bo mu przeszkadza sierść, zbiera się w niej łój, łupież, ogólnie przysparza mi to syfu, a jemu swędzenia zasłyszałam też, że od ostrzyżenia na krótko mogła mu się 'zepsuć' ta szata i już zawsze będzie się sypać, bo odrosła mniej sztywna, niż miał na początku, teraz po kąpieli jest w dotyku jak misiaczek. a co do linienia, to w ogóle jakiś kosmos - nie czeszę go prawie wcale, bo każda szczotka powoduje łupież, delikatniejsze z kolei nic nie wyczesują, a pudlówka go rani. furminator też nic nie zdziałał, praktycznie nic z tego psa nie 'schodzi', za to na podłodze codziennie są KILOGRAMY kłaków :roll:, tak jakby były oporne na czesanie, ale wypadają- bo tak. pozostaje mi prawdopodobnie tylko ogolenie na krótko ponownie :diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Pani Profesor replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica'] (mix sznaucer-ast) [/QUOTE] cooooo? :evil_lol: jak to wyglądało? jakoś nie mogę sobie wyobrazić :D [quote name='asiak_kasia']W sytuacji kiedy gryzie pies typu presa (chwytają i trzymają) i nie tylko z resztą, najlepszym i chyba najrozsądniejszym rozwiązaniem jest podduszenie agresora. Cienka linka, obroża, smycz-cokolwiek jest pod reką. Odcięcie dostępu powietrza to najbezpieczniejszy sposób na rozdzielenie żrących się na serio psów. Dodatkowo, często gęsto daje to czas na ogarnięcie sytuacji, bo piesek gryzący jest z lekka oszołomiony. I nie jest gotowy do kolejnego ataku przez te ułamki sekund, które pozwalają na uratowanie ofiary. W dodatku ttb, czy psy jak DA, DC i ogólnie "presy" mało sobie robią z walenia po łbie, czy chwytaniu za nogi. Najczęściej te psy zupełnie olewają otoczenie i bodźce zew. Mało co na nie działa, przy takim poziomie pobudzenia. Śmiem stwierdzic, że nawet ten scyzoryk nie odniesie jakiegoś wiekszego skutku. Szczególnie jak ma się do czyniania z psem zaciętym i nieustępliwym. Miałam okazje widzieć jak samiec dogo chwycił goldena, który nota bene pierwszy zaatakował, i serio żadne mityczne metody typu polewanie wodą, kop w jajka i inne cudowne rady-niewielkie wrażenie na psie robią. Dopiero podduszenie dogo dało rozluźnienie chwytu i opcję wyciągnięcia goldena z paszczy argentyna. Można sobie na YT poszukać filmików jak nieudolnie ludzie próbują rozdzielać żrące się piesełki. I przykry obrazek, bo często takie właśnie próby rozdzielania, powodują więcej uszkodzeń niż samo "ugryzienie".[/QUOTE] to fakt, na YT jest w ciul filmików i faktycznie, ani ciągnięcie za nogi nic nie daje, ani inne 'metody', ewentualnie break stick, czyli kijek do otwierania psiej paszczy (TTB rzadko przenoszą agresję na człowieka, no ale mordy same z siebie nie rozewrą tak łatwo). chciałam brać asta ze schroniska, więc się zawczasu naczytałam o potencjalnych metodach rozdzielania ;) co nie zmienia faktu, że trzeba mieć łeb na karku i działać szybko. -
a ja nie lubię kwiatków :diabloti: nigdy w życiu niczego ozdobnego nie posadziłam i nie posadzę :diabloti: nawet kaktus mi zasechł, a to sukces :D z roślinek dbam tylko o to, co mogę zeżreć :loveu: więc namiętnie hoduję z TŻ-tem pikantne papryczki, mają u nas raj :D też Wam wrzucę fotkę, jak zakwitną!
-
aaa, zapachu nie ma prawie wcale (taki 'sklep zoologiczny' ewentualnie) + kupy jak na acanie :cool3: są też wersje bez zbóż, ja miałam akurat taką z małą zawartością białka, bo przebiałczenie u Patryka objawia się sraczką, strupami i podwójnym drapaniem...
-
[quote name='agutka']diamencik- ja z karm zrezygnowałam na wzglad grzyba ;) od miesica jest dodatkowo w malutkiej ilości na acanie z rybka i w zeszłym tygodniu grzyb powrócił :( pewnie się mylę że to od karmy a zeżarcia czegoś uczulajcego bo acana niema nic z kurczakiem jak i kukurydza ;)[/QUOTE] tak w 100% to nie wiesz, co tam jest :shake: ja akurat się dowiedziałam ze szczegółami od wetki, jak to wygląda i poza karmą weterynaryjną NIE MA pewności, że czegoś tam nie dodali, tłuszcz drobiowy niby nie uczula, ale są psy, które nawet w małej ilości 'wyłapią' jakiś alergen i kiszka. acana to dobra karma, ale nie warto jej dawać jako super-anty-alergicznej. zainwestuj w tę karmę vet-concept, którą ja miałam, jeśli chcesz świni podawać suche co jakiś czas, albo jako nagrodę. z neta da się ściągnąć, ale popytaj wetów, bo mi moja wetka przywiozła - wór 12 czy 13kg to wydatek 220zł :roll: ale to w końcu nie będzie jej główne źródło żarła, więc na długo starczy. ja miałam wersję konina + pasternak i tam NIE MA żadnych dodatków, bo to jest jako produkt weterynaryjny i koniec, nie można obejść obwarowań. acana tak naprawdę może coś dodawać, nie mówię, że dodaje, ale MOŻE, bo to tylko sklepowy produkt dla zwierząt (choć dobrej jakości)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Pani Profesor replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
matko, ja bym TŻ-ta chyba udusiła, pies spałby ze mną, a TŻ w tej śmierdzącej budzie za karę :evil_lol: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='agutka']pp-zakup sobie najtańsza maszyne koszt ok 100-150 zł , ja odkupiłam starego łucznika i przejechał mi nawet gruby materiał ;) [/QUOTE] a gdzie tam, raz, że szkoda mi kasy na coś, czego nie umiem używać :cool3: , dwa - nie mam ambicji się nauczyć :D a trzy, nie mam gdzie trzymać kolejnego grata :shake: ale pontonik super, jak sklepowy! [quote name='Majkowska'] PP gdybyś się pozbywała legowiska to mogę odkupić tudzież jak wystawisz na bazarek to poinformuj.[/QUOTE] ok, ja rozejrzę się za klatką najpierw, zobaczę jaki rozmiar znajdę po promocji :diabloti: i jeśli będzie za mała na ten psi tapczan, to Ci dam link, bo wystawię go na bazar :) -
jest PRZECIĘTNY :diabloti: Janka, to nie jest gra świateł - on ma taki kolor podszerstka, taki właśnie w skunksa :loveu: to się wyłoniło po pierwszym strzyżeniu spod kłaków :loveu: później natomiast odrósł i nie wiem dlaczego, ale po kolejnym ogoleniu był jaśniejszy, bardziej szary - zniknęła ta czarna pręga, bo nie odrastał z takim mocnym skunksem jak na początku :cool3:, ale on ma problemy skórne, więc ta sierść nie może być piękna - teraz go znowu walnę na sznaucera, tak jak na tej focie, może skunks się ujawni ponownie :D
-
patrysiowy PR ma się nieźle - z racji, że jest brzydki i wredny, to muszę mu wymyślać jakieś alternatywy :diabloti: witam nową podczytywaczkę :cool3:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
:oops: ok, więcej tego nie wstawiam :diabloti: czyli jednak idzie na bazarek albo jakąś bidę, bo warte to to dużo nie jest.. -
....Schnauzeneger :grin::grin::grin: ale słowotwórstwo mi uprawiacie! :D
-
[quote name='AMIGA']Gałązki biegały, ale pod koniec już było widac, że się zmęczyła, bo znów zaczęła przerzucać sztywną gałązkę. A Amiga biedna? Jakby umiala się zachować, to by nie musiała paradować w kagańcu.[/QUOTE] sznaucery i sznauceropodobne chyba już tak mają :diabloti: bo kto by nie miał brodacza albo kundla w typie, to zawsze narzeka, że to cham, burak i prostak :diabloti:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Pani Profesor replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Sowroneczka']Kocyk ma i taką niedużą poduszkę, z której już co prawda wyrasta, ale za to w pralce się mieści :eviltong:[/QUOTE] legowisko Patryka jest ogromne, bo była akurat na te wielkie promocja :grin::terazpol:, takie na labradora, ale on się lubi wywalić i turlać, więc akurat. do pralki wchodzi LEDWO :diabloti: i musi je wpychać TŻ, bo trzeba zwinąć gąbkę (nie całe jest rozbieralne) i wpychać na kopa z dużą siłą, a jak się pierze, to zgrzyta o szybkę pralki i wydaje dziwny pisk, więc Patryk sterczy i słucha kręcąc głową :D ...muszę sprawdzić, czy nie rozpieprzę pralki przez takie pranie na wpych :roll: i w ogóle chyba oddam te legowisko na bidy albo na bazarek, bo chcę w końcu kupić ten kennel, a żeby to wlazło to klatka musiałaby być jak na giganta... agutka, szyłaś sama ten pontonik? masz maszynę? bo ja takiego ustrojstwa nie posiadam i się zastanawiam, za ile mi to np. krawcowa zrobi i czy się w ogóle opłaca, bo za ok. 50-60zł są fajne małe legowiska na allegro... -
czy ja wiem, czy taka pomniejszona? :diabloti:
-
ale fajnie :multi: czyli jednak młoda się musiała oswoić i tyle, teraz ucz ją sztuczek i szukaj domku :loveu: a odnośnie karmy,to można kupić z bazarkowej kieszeni, zależy ile nazbieram, bo Nurkę stale chcę bazarkować, coś się wymyśli:D
-
[quote name='evel']U nas kilka lat temu wynająć mieszkanie z psem to był jakiś cud, ale w zeszłym roku jak szukałyśmy z koleżanką z dwupakiem psów i kotem to jakoś ludzie byli bardziej pozytywnie nastawieni, więc coś tam się jednak zmienia w temacie ;) Ewentualnie przekonywał ich fakt, że psy zostają pod naszą nieobecność w kennel klatkach :evil_lol: A wracając do kuchni to ja nie rozumiem, czemu nie można od razu czegoś sprzątnąć a nie poczekać aż zaschnie, sklei się na amen czy coś, później człowiek idzie sobie coś do żarcia zrobić i jest syf... A taka ulepiona przykładowo patelnia się cudownie później myje ręcznie, patelnia, której nie można wstawić do zmywarki, bo ma powłokę jakąś-tam :loveu:[/QUOTE] na dziewczyny zawsze lepiej patrzą :cool3: niechby sobie miały i osła :cool3: a "para z psem" jakoś brzmi groźniej, ja jak szukałam, to na pytania "co to za pies" odpowiadałam "a taki mały sznaucerek" :diabloti: bo w sumie mocno nie skłamałam :evil_lol:, a ludzie pewnie widzieli sznupa-miniaturkę. wiem, że i tak by się 'wydało', no ale pierwsze wrażenie lepiej zawoalować w jakieś ładne słówka, lepiej niż gdybym powiedziała "śmierdzący szmatą ze zlewu kundel ze schroniska" :loveu: a odnośnie zostawiania garów, to akurat ja jestem mistrzynią :oops: ale to przez zapominalstwo, blaty i wszystko zawsze przejadę, żeby nie zaskorupiało, a jakiś cholerny garnek zawsze przyschnąć MUSI... [quote name='motyleqq']heh, ja pamiętam moje początki życia w Warszawie, wynajem z dwiema dziewczynami i moim TŻ. całą kuchnię wyposażyłam ja, garnki, patelnie itd. wtedy miałam taki tryb dnia: od rana w pracy, a na wieczór do szkoły. po pracy miałam tak ze 2h żeby się ogarnąć, coś zjeść i jechać do szkoły ;) wyobraźcie sobie, jak się czułam, jak wracałam z roboty(gdzie non stop stałam, nie można było siedzieć), a tu WSZYSTKIE gary brudne i nawet nie ma w czym zrobić żarcia :mdleje:[/QUOTE] my też mieliśmy zawsze współlokatorów i raczej nie było z garami problemu, bo TŻ to terrorysta :diabloti: i zawsze ganiał (w tym mnie) i tego pilnował, że ma zostać jeden talerz, jeden widelec i garnek, a rzeczy których nie mamy "powtórek" - myjemy od razu :D ...kuuuuuurna, mam poprawkę o 12 :roll: całą noc zakuwałam, mam nadzieję, że to zaliczę w końcu..
-
to dobieraj tego z głowy :megagrin: :diabloti: