-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
No to adresówkę można wziąć za jakąś przywieszkę ozdobną w takim razie:evil_lol: A z innej beczki, bo tak teraz pomyślałam , co piszecie swoim zwierzakom na adresówkach? Kilka razy zetknęłam się że warto na adresówce napisać tekst typu "przyjmuję leki", lub "jestem chory", wtedy jest mniej przywłaszczeń - a niestety jak piesek ładny to ludzie adresówkę odrywają a pieska sobie zostawiają, przykład : chociazby teraz jakaś baba w pracy u mojego TŻ znalazła shihthzu i nie szukała nawet własciciela bo postanowiła go sobie zostawić jak taki ładny i zadbany a ona zawsze marzyła o shitku:roll:
-
milion razy lepiej :):)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dexowa, obfoć, obfoć, chętnie zobaczę, choć pewnie niewiele mi to pomoże w dopasowanu kubła do pyska Waldka :P Te modele sport mi się podobają, ale chyba suka on u nas może nie pasować. Mnie się psy w kagańcach nie podobają, mało , wolę nawet psy bez obroży - jeśli chodzi już o kwestię fetyszy :P Ostatnio zastanawiając się nad foresto nawet pomyślałam że będzie to tragicznie wyglądało jak Wald będzie miał 2 obroże:lol: - bardzo go nie lubię z takimi nawałami na szyi choć czasem jest tak że np mam do szkolenia zacisk plus jedną szmatławą obrożę do biegania i już mi za dużo. U mnie na osiedlu chodzi piesek który nosi na szyi przeciwpchelną , kolczatkę/dławik metalowy, obrożę skórzaną z adresówką i ...szelki, okazyjnie jeszcze ma kantar :D . Zawsze jak na niego i takie pieski patrzę i mi się wydaje że mu cięzko i nie może się ruszać :D Oficjalnie i uroczyście ogłaszam że zaczęłam się pakować do przeprowadzki:loveu::loveu::multi::multi::multi: Poczułam się bohaterem w swoim domu, nie sądziłam że mam aż tyle klamotów, szczerze mówiąc najchętniej bym to wywaliła wszystko i na nowe mieskzanie poszła bez niczego :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Znów wracam do zastanawiania się nad kagańcem, czekałam na wystawę krakowską żeby przymierzyć coś, a tu guzik, nawet w Karusku nie mieli baskerów... Chyba zdecyduję się na chopo, coś muszę mieć, choć odrzuca mnie na samą myśl o kagańcu. Myślę o modelu dobermanim, Wald potrzebuje wymarów : obwód przy zamkniętym pysku, ciasno mierzone - 25cm szerokość - 8cm długość kufy od oczu do nosa - 10 cm Zastanawiam się nad tymi : [URL]http://www.ipo-sklep.pl/p1259,kaganiec-doberman-bauceron-skora-suka-kod-ch-531.html[/URL] [URL]http://www.ipo-sklep.pl/p1247,kaganiec-airedale-terrier-skora-suka-kod-ch-533.html[/URL] - tylko czy nie będzie za duży?? jakoś ten mnie też ciągnie : [URL]http://www.ipo-sklep.pl/p1206,kaganiec-rodezjan-skora-suka-kod-ch-539.html[/URL] Co myślicie? -
[quote name='Besti'] Aha! Kaganiec ma jeden minus - jeśli pies będzie chciał go zdjąć to go zdejmie ;)[/QUOTE] Tzn? Nie martw mnie nawet... A jak on jest zapinany?
-
[quote name='ewachw']Zęby myjemy przy kąpieli, czyli przed mlekiem...pewnie to trochę bez sensu...:oops:[/QUOTE] O kurcze, ja robię tak samo. Ale Kinka przy kąpieli bawi się i relaksuje, a jak już leży to przy mleku zasypia. Trochę ciężko taki wygodny rytuał zmienić... A w jakim wieku jest Wiktor, bo sie pogubiłam?
-
[quote name='agutka']Jeżeli ktoś zostawi "z głową" psa w samochodzie na kilka lub kilkanaście minut w zacienionym miejscu to nie róbmy afery ;) Jestem jak najbardziej za wybiciem szyby ale tylko wtedy gdy pies okazuje znaki przegrzania , jeżeli obserwowane zwierze jest dłużej niż kilka minut pozostawione a samochód jest na słonecznym miejscu. Prawo wyraźnie mówi o przyzwoleniu ale żeby za wiele osób nie wzięło sobie tego tak bardzo do serca[/QUOTE] Własnie że sobie ludzie wzięli i teraz w ramach ratowania psa znikają radia i inne rzeczy pozostawione w samochodzie. Ostatnio rzucił mi się gdzieś artykuł że zaczęła się fala wybijaczy szyb (łącznie z wybijaniem bo wydawało się że pies jest a jednak go nie było), pociągnęło to jak zwykle drugą stronę medalu. Ale co do zostawiania psa na chwilę.... Są sytuacje ekstremalne,ok, jadę do weta, złapie mnie biegunka, wysiadam na stacji, pędzę i wracam, ale nie planowane zakupy, nie rzecz którą można a nawet trzeba przewidzieć. Zabieranie dla mnie psa do hipermarketu jest bezsensowne, bo poniekąd zdajemy sobie sprawę że duży sklep zabiera dużo czasu. Do hipermarketu jeździ się na zakupy, nie na spacer z psem i jednakowo nie uznaję zostawiania psa w aucie jak i przywiązywania go pod sklepem (bo bardzo dużo piesków bezpiecznie się kisi na skwarze przywiązana do barierek). Koło mnie jest kilka dość dużych hipermarketów i bardzo często obserwuję psiny które zostały na "2 minuty", a stoją godzinę, bo kolejka najpierw na mięsnym, potem pańcia proszku nie mogła znaleźć bo była inwentaryzacja, potem zapomniała masła, potem jeszcze znajomą spotkała i musiała pogadać, a na kasie na dodatek zepsuł się terminal i cała kolejka poszła w jedną kasę itd itd. Jeśli wpada się po małe zakupy , po jedną rzecz to przeważnie raczej wybiera się małe sklepiki na zasadzie wchodzisz-wychodzisz, no umówmy się, że jak wiem że mi się skończyła mineralna w długiej podróży i chcę jedną butelkę bo zaraz uschnę w upał to nie jadę z psem do Tesco... Kiedyś na jednej wystawie jakiś człowiek zostawił 2 duże psy w aucie, wprawdzie postawił je w cieniu drzew i uchylił okna, ale słońce przeszło, cień się przesunął i psy znalazły się w skwarze, wystawały przez szyberdach i próbowały się wydostać oknami - było widać że się zwyczajnie męczą, że usiłują sie wydostać i oddychnąć. Kilkakrotnie ludzie interweniowali, ale bez skutku bo gość stwierdził że za chwileczkę przyjdzie bo teraz czeka z jednym psem na wejście na ring honorowy:roll:. Na honorowym się przedłużało, sytuacja się napinała, coraz więcej ludzi zaczęło robić dym że psy siedzą za długo. Wkońcu padł z głośników komunikat że tego a tego pana prosi się o wyjęcie psów z samochodu, facet wpadł w szał, widać było że tamte swoje na ringach już chyba wybiegały i przeszkadzają teraz tylko... Nie poszedł. W efekcie padł komunikat z prośbą o zaprzestanie sędziowania, że nie zostanie oceniony żaden pies dopóki pan tamtych psów nie wyjmie z auta. Byłam w jakiś tam sposób dumna z tego, choć psy tak naprawdę zarobiły tylko po łbie bo odważyły się wychylić a miały tam tylko 2 minutki jeszcze posiedzieć... Z drugiej strony przeczytałam co piszecie i zauważyłam tzw sęk - psy które są w srodku faktycznie mogą się na nas rzucić. Nie wystarczy ot tak rozbić szybę, wypada umieć w razie czego jeszcze psa złapać i udzielić mu pierwszej pomocy. I obronić się przed psem w razie czego - bo nawet słabnący pies może jeszcze usiłować walczyć...
-
Ooo, fajnie wyglądają te skórki. Tylko ja np nie jestem zwolenniczką aż takiej widoczności - nauczona doświadczeniem gdzie jakaś chora laseczka w sieci z adresówki zdobyła sobie mój numer telefonu... Swoją drogą zastanawiam się czy mój pies dałby sobie spokojnie zczytać numer gdyby był niewidoczny, zawsze mimo to ustawiam adresówkę tyłem żeby nr był od strony psa, lub wsuwam ja żeby nie latała gdzieś w obrożę. Na obrożach w środku też nosi nr tel i zawieszkę z czipowania.
-
[quote name='ewachw']Też się staram ignorować, odsyłam go do kąta ;). Chwilę się wykrzyczy jeszcze, potem się przytulamy i zapominamy o sprawie.[/QUOTE] To u nas póki co chyba Kinka jest za mała. Choć przyznam się że my ciągle ją postrzegamy w roli minidzidziusia, jakby nieświadomie że ma już roczek.... No i odkryłam jeszcze jedną moją cechę o której nie miałam pojęcia. Wszystko wydaje mi się cholernie brudne i nic nie jest na tyle higieniczne żeby moje dziecko mogło to dotknąć. Dziś w parku chodziła (już ładnie idzie podtrzymywana za rączkę) i chciała wszystko dotykać, a ja że nie bo trawa brudna, bo gołębie chodzą, kwiatki brudne bo psy sikają, drzewo brudne bo napewno ktoś się tam wylał, ławki się nie dotyka bo menele śpią. Dopiero mnie jakoś tknęło ze może zbyt histeryzuję jak zobaczyłam takiego całkiem maleńtasa jakieś 3 mies siedzącego na piachu w samym pampersie i machającego rączkami po trawniku.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
To powiem że jak idzie haszcz czy onek to się idzie domyśleć że to jedna i ta sama rasa, a jak czasem dwa pointerki sobie obok siebie staną to niekoniecznie jest wiadomo czy mają cokolwiek ze sobą wspólnego ;P Wald znów zaczyna cyrk. Wróciliśmy ze spaceru o 15, o 16 wróciła z pracy teściowa i Wald zaczął piszczeć. Olałam go absolutnie, dopiero po 1,5h stwierdziłam że może faktycznie coś go w żołądku wierci. Wyszłam z nim i jakieś 45 minut łaziłam (na szybki spacer fizjo :P) i siknął 4 razy, a kupy nie zrobił...:roll: Tak poza tym to rozpaprał sobie ranę na pysku, zastanawiam się czy nie trzeba było tego jednak szyć, to mała ale dość głęboka szrama. Wczoraj założyłam mu kantar i chciałam puścić, przetarł 2 razy głową o ziemię i zaraz pysk we krwi, potem opanierował to ziemią, w domu ładnie odczyściłam i chlapnęłam riwanolem, już jakoś wyglądało, a dziś...rozkwasił sobie ...językiem. -
ohmypet bodajże robi też adresówkui na klamerce od obroży - ma ktoś, nie ściera się to? (miałąm adresówkę, z której niezmywalny napis...starł się :roll:)
-
[quote name='ewachw']U nas zaczął się okres "wrzaskuna". Jak nie dostaje tego czego chce wrzeszczy, bardzo głośno, aż do tego stopnia że ma odruch wymiotny...:roll:. [/QUOTE] :loveu::loveu: U nas to samo! Kinka jak sobie coś upatrzy to wrzeszczy się,wygina, potrafi strzelać po meblach głową, jes szał istny, staram się być nieugięta, zazwyczaj odwracam się w drugą stornę i "wracam" dopiero jak jest spokojna, ale to baaardzo cięzkie :D I co wtedy robicie??
-
Nie mam własnie nikogo takiego i to jest największy problem. Wszystkie nianie polecane przez znajomych (a byłoby cudownie bo te nianie są też psiolubne) są zajęte... Boję się brać kogoś w ślepo ale chyba nie będę miała wyjścia, jak narazie wszystkie żłobki jeden za drugim odpadają...
-
Cieszę się, ale po roku czasu ciężko do takiego trybu wrócić, poukładać sobie wszystko jak należy itd. Nie wyobrażam sobie wrócić od razu, czas spędzony dzieckiem jest dla mnie cenniejszy niż wszystko inne.
-
Bytomsko-Jaworznicko- Krakowskie Bezdomniaki Szukają Domów !
Majkowska replied to Majkowska's topic in Już w nowym domu
Nieśmiało przypomnę o psiakach :) -
Tylko my narazie żłobka nie mamy. Kinka jest 279 bodajże na liście także w tym roku się nie dostanie. Sprawdzamy po kolei jak leci, ale wygląda to kiepsko... Nianiek się boję, ale chyba nie będziemy mieli wyjścia. Na pierwszy rzut jak nie znajdziemy nic pójdzie do dziadków, ale potem co będzie nie wiem. W dodatku sadzają mnie w pracy na 5 dni po 11 godzin, także... żyć nie umierać.
-
A ma ktoś może smycz amortyzowaną z Ruffwear? Kupiłam sobie ostatnio i jakoś nie mogę się do niej przekonać, a niby bardzo użytkowa, przyczepiana w pasie, dobre zapięcie, i do trekingów i do biegania i do roweru ponoć.
-
[quote name='magdabroy'][B]Majkowska[/B], a po co chcesz nosidełko? W taki wieku, to już chyba nie potrzebne :hmmmm: [/QUOTE] Mówię o nosidełku "turystycznym" ., bo to cośmy mieli z womara już jest za małe. Kinka powoli zaczyna stawać na nóżki dość samodzielnie, chce chodzić, już nawet jak się zapomni to stoi sama, a chodzić umie lekko podtrzymywana. Ale nie w domu, w domu tylko raczkuje, nawet jak chcę ją poprowadzić kawałeczek to od razu rzuca mi się na ziemię, za to na spacerkach jest szał, chce nam wyłazić z wózka i tupta sobie od kwiatka do trawki, zbiera sobie listki itd, wszystko musi dotknąć, poklepać. Wczoraj jak się zawzięła tak nie dało się już jej wsadzić do wózka, najpierw tuptała bardzo długo i przeszła kaaawał drogi jak na takiego maleńtasa, a potem zrobiła terror psu bo wypatrzyła na obroży przycisk blokujący i nie odpuściła mu, całą drogę przeszła macając jego obrożę...:lol: Jest nieznośna , terroryzuje wszystkich mimo że ja staram się żelaznie jej nie ulegać. W lipcu wracam do pracy, nie wiem co to będzie, na pierwszy ogień zostawiam ją dziadkom , ale muszę czegoś poszukać i tu właśnie jestem zielona. Któraś z was ma jakąś opinię - żłobek, niania?
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Majkowska replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
[quote name='darunia-puma']Ty$ka kochana masz rację co do kolczatki tylko ona mu się ciągle zsuwa w dół jak ma ją luźną, a jak będzie mniejsza to nie włoży przez łeb, ja również to zauważyłam ale może kupię mu dziś taką z kawałkiem paska zapinaną dziękuję że to zauważyłaś a u nas piękna pogoda padało tylko do południa w sobotę a tak gorąco i słonecznie[/QUOTE] A taka zapinana na szyi? Nie wkłądasz wtedy przez głowę tylko odpinasz przęsełko i zapinasz już na szyi. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
We wszystkich rasach teraz niestety jest tendencja do powiększania, dodawania min 20 kg i 30cm wzrostu,wzorzec sobie, moda sobie. U nas w rasie też są psy takie że jakby czasem 2 postawić obok siebie i kazać przeciętnemu Kowalskiemu co zna dalmatyńczyka i yorka , powiedzieć czy to ta sama rasa to by nie wiedział, bo jeden wygląda jak chart ze szczurzym pyskiem, a drugi jak dog z mastifią mordą i łbem jak wiadro:roll: A z ciekawości - jak Cresilowi poszło ? -
[quote name='Spiska'] EDIT: Zaczynając od końca, nie spodobał mi się kształt pyska, z tym zadartym w górę nosem. Mniej więcej podsumowałaś większość tego, czego się obawiam - że nie starczy mi czasu albo zapału na szkolenie, że coś zepsuję i odkręcanie tego zajmie lata. Jestem ogromną zwolenniczką robienia czegoś z psem, ale nie widziałam na własne oczy jak wygląda taka praca, albo spacer z wyżłem czy pointerem. Zależy mi na psie aktywnym, czerpiącym radość, że pójdzie ze mną pobiegać (przy dobrych warunkach potrafię zrobić około 20 kilometrów dziennie, przy gorszych długość się waha, pewnie koło 10 kilometrów), takiego, którego nie trzeba będzie ciągnąć ze sobą na pieszych wycieczkach, przywiązanego do właściciela, bez szczególnej nieufności do obcych ludzi...[/QUOTE] Zadarty nos to właśnie cała pointerowość jest ;) Ja nim wzięłam pointera to własnie dużo miałam do czynienia z tą pracą, stąd wiedziałam na co mam być przygotowana, mimo wszystko podjęłam się, bo coś mnie w tym zakręciło - moze ta inność, odmienność od wszystkich innych psów. Nie każdemu taka praca się podoba, jeden oczekuje że pies będzie wpatrzony w niego jak w obraz i żył tylko piłeczką, innym wygodniej jak pies umie się zająć sam sobą. Pointer należy trochę do tych drugich, choć przewodnik-myśliwy to dla niego podstawa, bez swojego myśliwego cała praca jest niczym. Ale jak pointer jest w polu to liczy się pole, liczy się wiatr, liczy się galop, znalezienie bażanta i wreszcie - zadowolenie jego pana. Odcinać go od tego żeby mieć psa wizualnie nam odpowiadającego jest trochę przykre. Ludzie to robią i żyją, znam takich co w polu z psami nie byli nigdy i nawet nie mają specjalnych z psami problemów (choć jednak większośc pointerów nie trawi braku pracy tak łatwo i jest uciążliwa). Ale własciwie po co brać takiego a nie innego psa... Wszelką inną aktywność podejmie chętnie, jest niezmordowany, czasem idziemy na wycieczkę i 5-6 godzin maszerujemy, a psy cały czas biegają, bez zatrzymania. Nie wiem na ile jest się w stanie takiego psa zmęczyć tylko i wyłącznie ruchem (bez pracy) ale sprawiają wrażenie absolutnie niewykańczalnych. Czasem wydaje mi się że są w tym wszystkim lekko niepoczytalne - nawet kontuzjowane potrafią galopować bez żadnych oznak, a odpoczywają dość szybko. Z tego co widzę po znajomych uprawiających sporty z takimi psami to zawsze gdzieś tam przebija się jakaś mgiełka instynktu - zawsze gdzieś wciągnie wiatr, odwróci głowę, choćby troszeczkę, jest zwyczajnie więcej pracy nad tym, bo słabiej się angażuje i skupia. Chyba że mówimy o mieszańcach to z kolei widzę że te sprawdzają się w sportach fajnie, bo ruch jest ważniejszy niż polowanie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
To z wami chyba mam jeszcze takie : [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-s9oqy4ecJk8/U5ydJnfTHfI/AAAAAAAAZhU/TRLlzuORg84/w684-h513-no/krk+241.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gITfassrXz0/U5yd0xyvYRI/AAAAAAAAZik/Z_PqpAjFv9w/w684-h513-no/krk+254.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-up_u_VoN_Gg/U5yd1_hEOuI/AAAAAAAAZis/Eyya5sGceqQ/w684-h513-no/krk+255.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-O73FLyLfL14/U5yd30HnfDI/AAAAAAAAZi8/KheaMhXCyvU/w684-h513-no/krk+258.jpg[/IMG] Rasa mówisz niewyrównana? Mnie się to samo o pointerach wydaje :P A że się zapytam jako laik - to rude na zdjęciach co dodałam to też był wilczak czy saarlos? (jak przekręciłam to sory) -
Aster - przerażony, wychudzony mlody psiak prosi o pomoc
Majkowska replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Też zaglądam. Jak Astera stan? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A ja widziałam trochę wilczaków na żywo, z jednym swojego czasu bawił się nawet Wald na Błoniach. Mamy zwierzątko na dziś - wróciłam ze spacerku , a tam do naszej kamienicy wchodzi jeż. Chyba z 15 min zastanawiał się czy wleźć czy nie, stałam i czekałam jak się ruszy, a za mną ludzie z komórkami... Wald zachowuje się przy jeżach śmiesznie - sprawia wrażenie jakby chciał je dopaść i zeżreć, ale jak już podejdzie to ignoruje. Na łąkach szuka ich namiętnie, goni za ich zapachem, a następnie jak już znajdzie gna do nich, dotyka noskiem i ...odchodzi zupełnie spokojny. Dzis na łąkach tego sporo było, zaczęłam nawet się bawić w szukanie, ale przyszedł jakiś starszy pan z ujadającym sznaucerkiem i STAŁ. Ani w te, ani w te:roll:. Zapięłam psa, oddaliłam się, potem próbowałam go przepuśćić. Nieee, środek łąki i stoi i patrzy na mnie, zero porozumienia. Potem odszedł, ale jak ruszyłam żeby puścić psa to znów wylazł i stał... No cóż. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/IP4cNCQZgBzhlhgRe-fwlLgoASMkM78BMsxqAdeVpZp_=w684-h513-no[/IMG] -
[quote name='Spiska']Czyli podsumowując odpowiedzi, mamy trochę za dużego boksera, pointera, który wyglądem nie przypadł mi do gustu i wyżła węgierskiego, którego trochę się obawiam pod kątem wychowania. Ma ktoś może inną propozycję? :cool3:[/QUOTE] Napisałaś , że boisz się energii psów myśliwskich, więc może się wypowiem jako posiadaczka pointera ;) Fakt faktem, że pointer ma fiksację, ale głównie to fiksacja pracy. Opisy walą godzinami biegania, a to też nie do końca tak, bo pointer biegać bez sensu nie musi, pointerowi raczej zależy na pełnieniu swojej powinnośći czyli pracy. Osobiście jestem tej pracy zwolenniczką, choć wiem że ludzie pointery czy też wyżły mają ot tak se,a teraz pieski bez instynktu są jakoś modne i wybiera się bardziej pod wygląd (choć przez wieki była selekcja i ukierunkowywany cel rasy ), bo przecież każdy myśliwca mieć może tylko sobie musi znaleźć żeby wyglądał a nie miał cechy głównej rasy. Jak o samego pointera chodzi to jest fajny, naprawdę super pies, i pobiegasz z nim, i na rower pójdziesz, jakieś sporciki typu agi, obi itd zawsze można trenować amatorsko, bo jest ogólnie chętny do współpracy, i obroni kiedy trzeba, do psów jest w miarę ok, sympatyczny ale do obcych ma dystans, w domu przytulak, w polu błyskawica. Ale po pierwsze jest stworzony do czegoś i to mu wypada zapewnić, i ok, ja psa zareklamuję z jak najlepszej strony,bo jest fajny ale reklamować po to żeby ludzie brali i gasili instynkt jest bez sensu. I tu nie walę do nikogo konkretnie, tylko rzucam taki drobny akcencik że nad braniem wyżła bym się zastanowiła troszeńkę ;) Chyba że ucieszy kogoś forma pracy jaką pointer wykonuje, jest w stanie wybierać spacery w pole, psa wyszkolić pod tym kątem (bo niewyszkolony pies z przebijającym się instynktem jest potwornie uciążliwy, kłopotliwy i niebezpieczny) i poświęcić coś tej stronie medalu, plus otrzymać resztę fantastycznego psa. A jeśli mogę wiedzieć - czym konkretnie pointer nie przypadł Ci do gustu wyglądem?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: