-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jaka odświętna, co Wy, chodzi w niej do zdarcia odkąd ją kupiłam! A dzisiaj odświętnie wlazł znów w niej do gnoju ;) Zresztą, wszystkie inne nam się odindentyfikowały, do zielonej kupiłam identyfikator to zginął od razu, z taśm po moczeniu zmywa mi się napis z nr telefonu.. Tej dokleiłam odblaskowy pasek w środku tam na czarnym materiale, i na odblasku jest nr, zobaczymy ile przetrwa. A Kinka nie tylko stoi ale już chodzi ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-4i-2YxMDWuU/U6MUkWhQIxI/AAAAAAAAZ0M/lC4vmDhSIjc/s512/skalll%20051.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-JODffnzRFo0/U6MUpUadbVI/AAAAAAAAZ0c/PbX2IKECYbg/s640/skalll%20053.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-WJAjlOF19GU/U6MUsaoYAvI/AAAAAAAAZ0k/OL3G14AiJFA/s512/skalll%20060.jpg[/IMG] Nie są ładne ale są ;):razz: A jeszcze mam mojego króliczka [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-pccn_2ApsBY/U6MTiACxvlI/AAAAAAAAZxU/sgTlSwkTYjY/s512/skalll%20006.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-wJ_-Yg_3Di8/U6MUOmGzbvI/AAAAAAAAZzU/YjzSwP-713c/s640/skalll%20040.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-qBI02i-GXl4/U6MUQ9mpo6I/AAAAAAAAZzc/aWOlP1omsqQ/s640/skalll%20043.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-YkIaewxz47U/U6MUaU6NImI/AAAAAAAAZz0/jnNEEkpySWg/s640/skalll%20047.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xLDHLOPqgNY/U6MUd1951uI/AAAAAAAAZz8/oVHrHLrhAGU/s640/skalll%20048.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fr2pE64YATg/U6MUh9T-oxI/AAAAAAAAZ0E/rmdnK84mdO0/s512/skalll%20049.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-9Y0ORT7R5r4/U6MTx81MVyI/AAAAAAAAZyc/7mVWlJBa0vk/s640/skalll%20026.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-D7wlEzcW_aY/U6MT3N8JZkI/AAAAAAAAZyk/puriRw_rvOw/s640/skalll%20032.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nlbC9UQPNfk/U6MT-wt5bKI/AAAAAAAAZys/91gNOzgRTBs/s512/skalll%20033.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-vVZN8IGIuco/U6MUB0hQV6I/AAAAAAAAZy0/kwpu2eUl0cI/s640/skalll%20034.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fNMQrHzTcqM/U6MUI_7GG1I/AAAAAAAAZzE/bJlISviYAc4/s512/skalll%20038.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Mam foty : Prawie skupienie ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4X-gh3dJT88/U6MTjPyXYhI/AAAAAAAAZxc/RBKoBptBSWM/s512/skalll%20008.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2PJEq30HINw/U6MTmi8ALDI/AAAAAAAAZx0/J3_Bmshr6lM/s640/skalll%20017.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-oR8fOkbZwKs/U6MTo8VIDxI/AAAAAAAAZx8/EMhLKe59UKY/s512/skalll%20021.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ESzNX1X-91k/U6MTqRjV0HI/AAAAAAAAZyE/NXIsuXQXsdU/s640/skalll%20022.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-1lQyPOsG3uQ/U6MTu1n6zCI/AAAAAAAAZyU/YYG-hHozuOQ/s512/skalll%20025.jpg[/IMG] -
U mnie też odejście od spiny działa. Dawniej obruszałam sie ze co mi jakiś piesek dolatuje i szłam dalej, ale to powodowało tylko stres u mojego psa, więc pal sześć już lepiej niech staranuje tamtego drugiego, trochę zluzowałam, zluzował i pies ;)
-
[quote name='LALUNA']Tak zapewne na ringu delikatnie podciągaja psom pyski do góry[/QUOTE] Ironię wyczuwam ;) No nie wiem, mój i większośc psów które znam nie mają podcinanego gardła w rozpędzie, a ringówka służy m.in do związania i poprawienia podgardla,i do podniesienia głowy, owszem ale nie do szarpania czy przyduszania. To że ktoś gdzieś poddusił psa nie znaczy że robią to wszyscy na ringu. W przeciwieństwie może do szkolenia, gdzie tą ringówką (czy smyczą treningową jak zwał tak zwał) koryguje się psa i dostaje ona zupełnie inną funkcję.
-
Z transu ciężko wybić,co z tego że go wywalisz, mogłabyś mu nogi połamać, jak on ma cel to ma cel i koniec. Znam ten typ , taki był Am. Jedyne co można zrobic chyba to nie dopuścić. I przede wszystkim umów się z tym Jurkiem, bo sam człowiek się gubi. Gdybym to była ja to pewnie bym Waldka puściła. Albo darłabym się jak opętana do ludzi żeby sobie poszli, bo puszczam psa. Choć też nie ich wina - ja sama czasem stoję jak ta dupa, bo co, mój pies spokojny, a jakiś pieniacz stanie i toczy pianę....
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dzisiaj mam przygodę lepszą - i hmmm, skąd ja wiedziałam że pies dzis mi sie nie ogarnie i będzie wszystko nie tak??:roll: Poszliśmy z Tż na spacer, tradycyjnie na skały jak zawsze. Ludzi multum, psów w pieron, już się zirytowałam że guzik poćwiczę, szczególnie że co chwila mi ktoś ciamkał - 2 razy się wpieniłam jak zostałam z wózkiem i psem sama a tż poszedł po papierosy : raz mi podszedł gośc i zaczął prowokować siedzącego psa,ja psu siad a gośc woła, więc mówię "proszę go nie wołać" a gośc dalej, ciamka, klepie się po nodze, łapy wyciąga, rzuciłam mu wymowne spojrzenie i podeszłam 2 kroki i znów sadzam a gośc znowu:angryy: ... stwierdziłam że to obcokrajowiec bo chyba mnie nie rozumiał. Nie minął moment,stanęłam w cieniu, Waldek siedzi za wózkiem a ja poprawiam małej czapkę, a tu ałałałała, leci chłopczyk z małym pieskiem, piesek podszczekuje, babka go puszcza mimo że widzi że mnie do powitań nieśpieszno, piesek niby podchodzi a się cofa,ucieka, prowokuje, Waldek ruszył, usiłuję utrzymać wózek, a dzieciak mi wsiada na plecy mojemu psu, objął go za kark i już mu nogę przez grzbiet przerzuca:crazyeye: Waldek nic. Zero reakcji. Wrzasnęłam tylko " on ugryzie!" i już matki z bachorem nie było. Potem wrócił tż i zaskoczył mnie że mamy czas, możemy sobie ćwiczyć... Miło. Zatrzymaliśmy się na ławeczce i ćwiczymy, wkońcu mówię mu żeby siedział a ja pójdę na bok puścić psa. Nie było mnie jakieś 15 minut, wracam, a Tż nie ma:roll: Zaczęłam wołać, bo pomyślałam że może poszedł z dzidziusiem się przejść, ale jego ani widu, więc stwierdziłam że widocznie się znów obraził i zawinął do domu. Wałęsałam się jeszcze chwilę, spotkłam babkę z colakiem , faceta z astem , kundelka, beagla i wszystkich po kolei pytałam czy widzieli, ale odpowiedzieli że nie. Stałam jeszcze chwilę, a potem Wald zaczął bawić się z buldożkiem, puściłam go, gonił po ścieżce ale tż nie było. Wróciłam więc do domu, bez torebki (została przy wózku) bez komórki, bez kluczy. Rąbałam w drzwi ale nikt mi nie otworzył, więc powolnym kroczkiem wróciłam znowu ale tż nie znalazłam. Jeszcze skręciłam w pola i gdy Wald biegał ja ich wypatrywałam ,ale nie było. Wróciłam znowu do domu i znów łupałam w drzwi, poszłam do koleżanki, wkońcu wyczerpana tą lataniną usiadłam na osiedlowej ławce. Tż ani śladu, więc jak opoczęłam ruszyłam znowu i...spotkałam go po drodze. Nie wiem jak to możliwe ale mówi że stał cały czas na ten ścieżce, widział wszystkie psy z którymi Waldek się witał, ale nie widział nas mimo że Wald po tej ścieżce z 10 minut biegał... Ogólnie spacer uznaję za kiepski, choć wygonił się troszeczkę. Ale same ćwiczenia jako takie nie zrobiły na nim wrażenia. I przyznam się ze wstydem że go poszarpałam okrutnie, bo już się wściekłam, on głowa w dół, ja go szarp, głowa w dół, ja go szarp, krok do przodu, głowa w dół , szarp, głowa w dół, podaję mu smaka do powąchania a on zaczyna piszczeć i omijać smaka, próbowałam na patyczek,on nic, wreszcie jak nie zamachnęłam się szarpiąc smyczą tak Wald wrócił do mnie z prędkością światła i trzasnął pyskiem o ziemię... Przeraziłam się że chyba trochę za ostro, ale zaraz potem opadły mi ręce jak zobaczyłam nieporuszoną postawę Waldka, wstał i był gotowy pędzić dalej, nawet się nie otrzepał:roll: No i prawie mi przy okazji galopady wyłamał palce- niosłam smycz w ręce kiedy przebiegł i wpadł mi centralnie w pętlę. Rzuciło go do tyłu aż się przestraszył, a mi smycz szarpnęła rękę, nie wiem jakim cudem nie połamało mi palców. Z dwojga złego całe szczęćie że nie miałam smyczy na szyi... Mam foty , ale zgrać się nie da...:/ -
Widzisz, było iśc z nami to bym Waldka odpięła i uratowała Pata przed mopsem... A beagle taki chudy, chyba suka, w czerwonej obroży??
-
Biała Świnia ? :P A kasę z tego przelewu masz??
-
[quote name='LALUNA'] MOze po to aby nie wywinac orła. Pies ma biec ale nie ciagnąc. W biegu ringówka mu nie przeszkadza na ringu tez biegaja w niej. Chodzi tutaj bardziej o bezpieczenstwo człowieka a nie o to aby pies ciagał. Gdyby miał ciagnac pewnie biegł by w szeleczkach tylko wtedy musiałaby byc trasa przygotowana i pies nauczony komend[/QUOTE] Czyli jak sobie pojadę w trasę na rowerek pierwszy raz i przywiążę ringówkę pod siodełko nieogarniętemu psu to jest ok? Czy to tylko Milan może robić? Nie porównywałabym do ringu, bo nie chodzi o to że ją na sobie ma, a w jakich warunkach ją ma. Co innego biec po maleńkim ringu, co innego rozpędzić się z psem na rowerze (rozpędzić, ten pies gnał przodem własnie, gdyby szedł ładnie korygowany nie zwróciłabym uwagi),. [QUOTE]Ja tam gościa lubię ;d[/QUOTE] Gościa czy jego metody ? ;) Samego gościa lubię i ja, bo wizualnie jest przyjemny, miło się uśmiecha i sprawia wrażenie pozytywnej osoby. Co nie zmienia faktu że jest tylko panem z telewizji ;)
-
[QUOTE]500 to minimalna waga jaką można wziąć . Każdy ma swój mózg i robi przed tym psu rozgrzewke a jak nie robi to jest głupi . Jeśli pies jest dobrze trenowany i odpowiednio umięśniony , suplementowany to nie ma szans że coś mu się stanie . Na kładce jest lepiej bo jest specjalna "wykładzina" która właśnie ma dobrą przyczepność , mój pies poprostu miał swoją wizje jak to się robi Ja też się już nasłuchałam , trzeba to wpuszczać jednym uchem a wypuszczać drugim . Ja widzę co mojemu psu sprawia radość .[/QUOTE] A ćwiczyłaś wcześniej coś z taką wagą? Chyba nie ma zbyt wielkiej możliwości, nie? Widzę że kwestię kontuzji już wyjaśniłaś PP,więc juz wiem wszystko. Tzn nie ma żadnych reguł co do tego jak pies ciągnie, czy po kładce czy nie, żadnych dyskalifikacji za to itd, a za zabawkę jest? [quote name='Pani Profesor'] Majkowska, można tak samo powiedzieć, że męczeniem psa jest kazanie mu tańczyć na dwóch łapach w zamian za chrupka. ja nie widzę w WP nic złego, o ile te ciężary są dobierane z głową, a przecież jakakolwiek aktywność jest dla psa większą frajdą, niż jej brak. [/QUOTE] Nie piszę że męczeniem! co mi chcesz tłumaczyć ? ;) , tylko pytam o fakt zabawki, czy bez niej pies sobie też by pociągnął dla frajdy ;) Nagradzanie psa nie jest złe, bardziej myślę o fakcie podkręcania i skuteczności tego , i dzięki gops za wyjaśnienie ;) [url]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/p180x540/10390193_663970757016544_259666380612011892_n.jpg[/url] - w pierwszym momencie myślałam że to żółte nad nią to kręgosłup :D A ta Amber nie była teraz na wystawie w Krk?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='tibby'] Wyżły mi się bardzo podobają pod względem eksterieru, ale chyba bym sobie z żadnym nie poradziła :)[/QUOTE] W opisach wyżły się przedstawia dośc demonicznie, ale może to i lepiej, przynajmniej nie cieszą się taką popularnośćią jak wiele ras. Wg mnie te psy potrzebują pracy, no nie kłammy się, ale one do tego zostały stworzone. Bez sensu trochę brać psa żeby gasić mu instynkt, co widzę ostatnio się robi modne " poszukaj dobrze po hodowlach a znajdziesz psa bez instynktu" - chyba nie ten kierunek ;) Lubię jak ktoś robi z psem różne rzeczy,bo i fajnie się z wyżłem spędza czas i wcale nie trzeba ograniczać go tylko do pola ( ja w pola też nie gonię jak z pypciem), ale gaszenie wszystkiego jak leci też fajne nie jest. Wyżeł fakt faktem do najłatwiejszych w szkoleniu nie należy ale da się z nim wytrzymać ;) [QUOTE]ja równać Patryka nauczyłam klikerem, jak ciągnie na smyczy, to go szarpnę i daję "równaj", no i albo wyrówna, albo nie.[/QUOTE] U nas kliker chyba nie jest wystarczającą nagrodą. Szczególnie jak nie mogę go połączyć ze smakiem. [QUOTE]U nas ani stawanie, ani zmiana kierunku nie pomogła przy ciągnięciu na smyczy Dopiero pół-zaciskowy łańcuszek przyszedł z pomocą [/QUOTE] Odkąd zaczęłam kupować od taks to wszystkie obróżki mam półzaciskowe, ale Waldkowi nie robi różnicy. Ba, jemu nawet nie robi różnicy dławik:roll: [QUOTE]Viki czasem ciągnie (wczoraj dała popis ze stawaniem na dwóch łapach), jak się nakręca (kot) lub się boi (fajerwerki). Wtedy siadamy na pupie, z siadu robimy leżenie i na odwrót, do czasu, aż się pies skupi na czym innym. Zwykle pomaga.[/QUOTE] A ja czasem odnoszę wrażenie że im bardziej chcę go skupić tym bardziej go podniecam :evil_lol: Sadzam a to głupie piszczeć zaczyna, drgawek dostaje, ujada. Jak jestem na łąkach to pół biedy ale na ulicy wyglądamy dość tragicznie. Mało, potem się zrywa i gna jeszcze bardziej, na zasadzie piesek się uwolnił... Im dłużej przytrzymam tym on mocniej się wkręca w siłę startu. Im więcej razy przytrzymam na pozornym spokoju tym bardziej się potem nakręca, a wszystko zamiast się skracać to sie wydłużą. U niego jest fajnie jak się idzie, jak się cały czas coś robi, to staram się osiągnąć, żeby się jednak angażował w to co robimy. -
Dobra, to ja teraz z poziomu durnia... W takim razie skoro psu to sprawia radość i on chce to robić to czemu nie robi sam z siebie tylko musi być pobudzany zabawką? A skąd wiesz że np 500kg to nie jest za dużo? Przecież nie ćwiczysz na codzień z takimi obciążeniami? Nie ma ryzyka że psu się od takiego obciążenia coś stanie? Niektórzy wysoce szaleją przy ciągnięciu opony, że obciążenie za duże, że kontuzje, że to i owo, a co z takim straszliwym ciężarem jaki jest 1000kg, przecież to jest dużo. Czy psy mają jakąś rozgrzewkę przed takim wp? A poza kładką nie jest jakoś lżej- nie wiem, lepsza przyczepność i odpychalność? Nie znam tego od strony zawodów także jestem zielona, bo moja wiedza ogranicza się do tego co zobaczę w necie... A net krzyczy ile wlezie, czasem cięzko się nie zasugerować, ale szczerze mówiąc jak się widzi i słyszy jakiego orgazmu ludzie dostają bo piesek ma mięśnie i umie coś pociągnąć to się człowiek w głowę puka. A co do żeber to widuję coraz częsciej akcje pt mój piesek nie jest zagłodzony tylko silny i wysportowany i trochę dla mnie to dziwnie, czemu ktoś kto uprawia sport psem atakuje obroną i to poruszając kwestię zagłodzenia, ironizuje itd jakby miał coś na sumieniu... Chyba widać na pierwszy rzut oka zaniedbanie i niedożywienie a umięsnienie. Biorę to też pod siebie, bo i Wald jest żebrasty, choć ttb i tak pod tym kątem mają znacznie więcej przechlapane, bo wykorzystać siłę = trenować do walk i szkolić morderców.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
No mniej więcej. Mnie uczyli tak że kiedy pies zaczyna napinać smycz zatrzymuję się - tzn ciągnie, nie idziemy. Cel do jakiego pies chce dotrzeć ma być dla niego nagrodą, a ja mam mu to wyjaśnić w prosty sposób. Nie używam siły, poprostu cię cofam, delikatnie podciągam psa, nie szarpiąc i nie wydając komend, dobre momenty chwalę. Samo ćwiczenie zajmowało nam mnóstwo czasu i czasem nawet wróciłam i pod dom żeby zacząć wszystko od nowa. Na inne psy to działa , po jakimś czasie kapują,że nienapinać smyczy jest fajnie, ale mój piesek może iśc w każdą dowolną stronę, wiec mu lotto czy się cofam czy idę do przodu, ważne że idę. Stoimy to piszczy, względnie zajmuje się czymś innym, wdycha wiaterek, ogląda gołębie na drzewach, a jak już nic się nie da to skupia się na mrówce która mu idzie pod nogami :lol: Teraz robimy coś podobnego tylko z kontaktem i bardziej skupiając się na wyciszeniu. Przedtem skupiałam się głównie na tym żeby nie ciągnął, był moment że było dobrze ale wygląda na to że ciągle mamy jeszcze wiele do zrobienia :D -
A jednak , zobacz jakie dziwne, ludzie stosują, bo widzą, bo poleca im się, bo ma działać, bo pan w telewizji doradza jak dogadać się ze swoim psem...:shake: (zauważyłam tzw ironię, ale piszę całkiem serio bo to jest problem autentyczny) Mam nawet na osiedlu babkę milanówkę, cokolwiek się dzieje to ona z fuczeniem dźga pieski w żebra...:-( Pieski aż podskakują, ogonów nie mają, bo pani alfa wsadza im między nogi swoją dominacją. Jest widok przykry,psy młode, a zestresowane jak cholera, a tych korekt wymagają bardzo wiele, więc nie wiem czy można to nawet korektami nazwać (bo korekta to raczej wg mnie coś co poprawia). Co gorsze kobieta wyznaje mocno Milana i uczy staruszki nie mające o niczym pojęcia, analizuje psie zachowania wg tego co widziała w tv. Czy ten napis żeby nie stosować w domu działa - nie powiedziałabym. I oglądnijcie program i nie analizujcie pod siebie, też trochę nieteges, bo tego się nie ogląda jako serial tylko raczej jako pomoc szkoleniowa, ciekawostka, nowe informacje, a to co on mówi kieruje do ludzi, więc... Ja sama kilka razy widziałam psa idento jak mój i mimo że robię zupełnie odwrotnie jak on (i też pod okiem specjalistów) to się zastanowiłam. Zawsze np zastanawiało mnie co znaczy jak pies w momencie ekscytacji i oczekiwania siedzi z podniesioną łapą jakby na rozżażonym węglu stał - Milan w programie wyjaśnił że jest to dominacja i trzeba natychmiast to skorygować, zmienić życie, zasady itd. Nijak się to ma, tak jak i jego teoria o fiksacji spowodowanej za małą ilością ruchu, brakiem możliwości spuszczenia emocji - mój pies czasem nawet i po 8 h biegania zachowuje się czasem jakby dopiero wychodził z kojca :evil_lol:No ale brak ruchu to brak ruchu ;) Z dzieckiem widziałam kiedyś coś, cóż... gdybym miała psa agresywnego nie wsadziłabym dziecku w rączkę smyczy, wiedząc że pies na widok drugiego psa wyładuje złość na prowadzącym. No ale CM czuwał obok i uczył jak korygować kiedy pies się na dziewuszkę rzuca, więc powiedzmy ich sprawa... Złapał psa w porę, pies dziecka nie pogryzł, przygniótł go do ziemi, wychował itd.
-
Jak mamusia z synkiem z tym białasem :evil_lol: Brawo dla was :):) A są psy które ciągną bez zabawki? Bo zawsze jednak się czymś macha, swojego czasu na jednym forum była akcja że jest to zmuszanie psów, bo one tak naprawdę nie chcą ciągnąć, tyko zmusza się je zabawką i one biedne rozum tracą i biegną :D W sprincie Clay w swoim żywiole. A 1100 kg robi wrażenie. Od ilu kg się zaczyna i tak etapami coraz więcej? I nie powinien być na czarnym pasie??
-
Temat metod milanowskich średnio mnie interesuje,bo pogląd mam jaki mam - to dla mnie śmieszne i przede wszystkim fikcyjne - bo umówmy się, co innego resocjalizacja b trudnego psa w realu kiedy jest milion spotkań, milion problemów, a co innego filmik, na którym przyjeżdża do psa Milan Ostatni Ratunek, fuknie dwa razy i pies ustawiony na wieki wieków mimo że na początku odcinka jego pańciostwo płakało że po iluśtam latach resocjalizacji pies jest do uśpienia. Czasem w marzeniach snuję wizję co by było jakby dać Milanowi mojego psa, który olał by go ciepłym moczem - a uwierzcie że spece od milanologii usiłowali genialnymi metodami nad nim pracować i spotkali się z brakiem kontaktu z jego strony -ustawiłby go w 5 minut bo jest cudotwórcą, istnieje coś takiego jak wypracowanie psa bez pracy? Dla mnie za Milanem kryją się jeszcze kulisy całego progamu, ludziom się wydaje że naprawdę jest tak że włazi obcemu psu do domu, psu który się nie liczy z niczym, atakuje wszystko wkoło i nagle "ojejku pan Milan na mnie nafuczał, zmieniam moje dotychczasowe życie", mnóstwo ludzi chce to naśladować, bo wydaje im się to łatwe i skuteczne, coraz popularniejsza robi się ringówka czy dławiki, fuczenie i wbijanie psu palca w żebra, o dominowaniu psa jako wilk-alfa nie wspominam. Czytałam kiedyś stronę (anglojęzyczną) i pomijając że nie wierzę we wszystko to jest tam bardzo dużo negatywnych opini włącznie z odsłonięciem tego czego na programie nie pokazali... To wszystko robione jest pod program,i dla mnie niestety jest mało realne. Ale już nawet nie o tym chciałam, tylko nasunęło mi się jedno i ciekawa jestem co napiszecie. Rzucając kiedyś okiem na Zaklinacza nawinął mi się fragment o psie który się za cholerę nie może opanować, jest agresywny, bojaźliwy, emocja na emocji, ludzie przestali sobie z nim dawać radę, nie wychodzą z nim na spacery itd itd, przyjeżdza wtedy pan Milan, przypiera go do ściany , pies wyskakuje z zębami, Milan nieporuszony zapina mu ringówkę i ...zabiera na rower dla spuszczenia z niego złych emocji. No bardzo świetnie, tylko poduważyłam po tym jak nie pierwszy raz wiąże sobie ringówkę pod siodełko (czy też przywiązuje ją do wózka, albo trzyma w ręce i jedzie na rolkach) i na takim zacisku pies biegnie, czasem nawet przodem ciągnąc - na rignówce! Pies defacto przypięty pierwszy raz do roweru, szarpiący się i latający z prawa na lewo... Na innym odcinku przypiął w tej sposób kilka psów, a potem właściciele robili dokładnie to samo. Bezpieczne to i godne naśladowania? Zaintrygowało mnie to, a nawet coś więcej niż zaintrygowało, stąd też interesuje mnie wasze zdanie,bo to co pokazał wg mnie nie należy ani do rozsądnych ani do bezpiecznych... No chyba ze tylko dla mnie jest bulwersujący fakt przypinania na zaciskowym sznureczku psa do rozpędzonego roweru...
-
A czy wyprowadzanie psa na spacery na smyczy amortyzowanej nie przyczynia się do zwiększenia ciągnięcia?? Ostatnio sama taką smycz zakupiłam, a psa mam silnego i narwanego, gna do przodu jak stado bawołu, ale smycz amortyzowana nie pomaga mi w niczym, bo odnoszę wrażenie że uczy go bezstresowo ciągnąć. Do biegania czy roweru jak najbardziej, ale czy na spacer to mnie zastanawia.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='ewaal1982']Wyslij mi na pocztę, to Ci wrzucę na Yt czy gdzieś. Super, że się zaczyna układać między Wami. Olewanie na piszczenie chyba najlepsze jest. Kosmosa olewam jak szczeka. Czasem mnie krew zalewa, ale próby szantażu " bo będę szczekać" są coraz rzadsze ;-)[/QUOTE] Muszę go przekonwertować, bo jest w jakimś chińskim formacie 3gp czy jakoś takoś. Wrzucić jako tako też sama mogę, chociażby na picasse, problem w typie pliku. Spokojnie, spokojnie, to jeszcze nie żadne układanie.Dzisiaj nowy dzień więc Warchl może mieć dzień świra, bo on tak z przerywnikami - warunki te same, a on raz skupiony raz rozbity i znudzony. Ja go zawsze uciszałam, bo wydawało mi się że blokuję ekscytację, która z piszczeniem narasta. Tyle że już mnóstwo osób próbowało sił w uciszaniu go i jeszcze nic nie dało trwalszego efektu:roll: Teraz wchodzimy z metodą nr 15873643 i byćmoże to klucz - bo jak zrozumie że ja tego nie chcę, a nie drę się jak się to z niego samoistnie wyrywa, to przestanie. Obejrzałam w każdym razie moje filmiki i duzo bym sobie zarzuciła do poprawki - mimo że to nawet żadne szkolenie tylko stanie w miejscu. W sumie to fajnie jakby ktoś 24/24 mnie kamerował, a potem to oglądać i wytykać sobie że zrobiłam źle to to i to. Mnie osobiście Waldka szczekanie nie przeszkadza,czasem nawet podoba mi się że się wkręca aż tak mocno w to co robi ze mną że aż musi szcekać :evil_lol: ale zdaję sobie sprawę że wśród ludzi mieszkam i kogoś jazgot może w uszy boleć... Wczoraj esmesowałam ze znajomą i podziękowała że moja metoda ( to co robiłam wcześniej , czyli zwrot i karne kroczki w tył przy każdym pociągnięciu) pomogła jej całkiem opanować psa na smyczy :loveu: Bardzo się cieszę że komuś wreszcie pomogłam, tylko dlaczego normalne psy łapią perfekt tą magię w 3 mce a mój wałkowany jest od jakiegoś roku i nadal jesteśmy w czarnej d...?:placz: [QUOTE]Pokazałabyś tę smycz [/QUOTE] Pokażę, tylko póki co zdjęcia nie mam :P [QUOTE]Ty to masz szczęście na tych zboczeńców [/QUOTE] Hehehh ja i tak nie mam takiego jak PP, która regularnie spotyka jakiegoś pana z interesem na wierzchu. Starcie z parówką miałam raz, w parku , jak jeszcze jeździłam z psem do pracy, o nieziemsko wczesnej porze wyszłam , ulice jeszcze puste, a tu mnie gość GONI i macha do mnie interesem:crazyeye: Udałam że nie widzę, puściłam psa, ale to wtedy jeszcze mały frędzel był i słabo świat ogarniał,a gość gonił i stawał mi na drodze, z parku udało mi się wyjść dopiero jak się dokleiłam do jednej jedynej babki ze stafikiemm... -
A dlaczemu ja mam specjalną dedykację ?:loveu: Piękne foty, tymbardziej mi się podobają że obrabiasz "po mojemu" , a ostatnio mam przedziką fazę na czystą prostotę, mała ramka, ładny kolor i wystarczy ;) A Kosmek jest przepiękny, przytulaśny w tej nowej fryzurce :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Muszę pochwalić tego farfocla - właśnie wróciliśmy ze spacerku. Tylko 2 godzinki i to bez atrakcji, ale chciałam mu wynagrodzić fakt że dziś siedział w domu bez spacerku dość długo, bo do jakiejś 15. Początek...no jak mógł wyglądać początek... Mamuniu słodzinka musi pędzić! o jaaaa ale tutaj trawy, o bożżę jak tutaj cudownie, musimy chyba się śpieszyć... Dość długo mocowałam się z nim żeby wyhamował w swoich ekstazach, widziałam gniewne spojrzenia ludzi że co ja z pieskiem wyczyniam jak on niewybiegany i biegać mu się chce. A Wald jak ten kretyn do przodu i do przodu. Wkońcu doszłam jakoś na łąkę, a tam...jakiś człowieczek z gołym interesem na mnie maszeruje. Młody, nie sądzę że zboczeniec tylko się chłopaki chciały powygłupiać. Cóż, odpięłam smyczkę i posadziłam Waldka, on parówki lubi, to moze akurat się dogadają, sama pomaszerowałam wprost na chłopaczynę, który natychmiast zapiął spodenki i usiłował jakoś dojść do kumpla , tyle że nie było bata musiał Waldka minąć . Prawdę mówiąc, odniosłam triumf widząc jak blednie mijając mojego grzecznie siedzącego psa który tylko zaciągnął się powietrzem gdy ten przechodził :D Potem nam ćwiczenia szły już coraz lepiej. Nawet ośmielę się stwierdzić że był lekki kontakt, tylko nie wiem czy ze mną czy z mięsem suszonym. Starałam się bardzo żeby jakoś mięso zeszło na drugi plan, jednak Wald poganiał ile sił w płucach. Dał taki koncert że ludzie doglądali czy go czasem nie kopię czy diabli wiedzą co mu robię. A on stał sobie tylko obok mnie, tudzież siedział usiłując dotrzeć do sedna co ja bym znów chciała, ale stwierdziłam że pozwolę mu się wypiszczeć i wyjazgotać, jakoś dziś jestem tak senna że nawet jego gadka mnie nie ruszy ;) Trochę się uspokoił, kurcze , może niereagowanie faktycznie działa, choć ja zawsze go uciszałam i korygowałam od razu po rozpoczęciu koncertu. Wreszcie podmaszerowała w naszą stronę jakaś babka i już byłam gotowa że Wald ją obszczeka , bo wymachiwała rękami i ciamkała, a on... rzucił się z ogonkiem i już do niej się tulić żeby pani miła go uratowała. No i uratowała, bośmy zaczęły gadać, pani mi opowiedziała że miała kiedyś pointerkę i wyżełkę i zaczęła opowiadać o suni że nie była najgrzeczniejsza itd, więc żeby spokojnie posłuchać Walda puściłam. Pani też Walda wymacała, sprawdziła czy ma nie za ciasno obrożę (co skomentowała sama do siebie usatysfakcjonowana "dobrze":evil_lol:) i usiłowała go uciszyć przy piszczeniu, ale się nie udało :D Wald wygonił się, ja pogadałam , a następnie znów wróciliśmy do ćwiczeń. Wyszło fajnie. W rozproszeniu, przy innych psach ok - ładnie minął nawet psa na "kontakcie", skupienie zadowalające, wykonywanie komend szybko, może trochę za głośny był ale może to i lepiej że podchodzi do ćwiczeń euforycznie niż śpi na stojąco i nie jest niczym zainteresowany ;) Mam filmik z piękną piosenką wykonaną przez Warchlaka, tylko podejrzewam że z dodania kicha... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Kochane, jest dziś w Krk jakaś wystawa On, nie wiem pokaz, zlot czy cuś? Jechałam przez miasto i ON na ONie, 2 spotkały się nawet w naszym tramwaju, i to dość ostro się spotykały. Innych Onków widziałam chyba z 20... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Mówisz? A mnie się zdało właśnie że w sporcie byłoby mu wygodniej bo nie wystaje aż tak na nos i nie zasłania oczu.