Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ZK93LLC0-fA/U5CMHW-DfPI/AAAAAAAAZP4/PUGGg6ePlA4/s640/alc%20450.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7WfJwp-U9DY/U5CMMqekakI/AAAAAAAAZQA/0dTuafczSa8/s512/alc%20451.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-hcCnk3jCkEM/U5CMWY5J8WI/AAAAAAAAZQQ/GcQRzPifIzM/s512/alc%20455.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nRejQ3yi_Vc/U5CM2-UQZSI/AAAAAAAAZQg/UaKHz6yH-x0/s512/alc%20469.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-BB0He7b1c7Q/U5CM8aHadcI/AAAAAAAAZQo/4KnZ4x6kuqw/s512/alc%20470.jpg[/IMG]
  2. Szkoda,w tamtym roku chyba się widziałysmy ?? Pamiętam że fociłam wtedy Amigową córkę na ringu... Zdobyłam cudem foty (jednak jestem ciemna, obsługa smartfonów to za cięzka sprawa dla mnie :P) , nie powalają, ale niech coś będzie : [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-L7joon1N3Oo/U5CLYkDH4fI/AAAAAAAAZO4/s45ZhMyVt1M/s512/alc%20426.jpg[/IMG] 20 metrów dalej... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-PiTWnj2br0g/U5CLkoTN_EI/AAAAAAAAZPI/ukZfKptTTlM/s512/alc%20431.jpg[/IMG] Od początku szał nosa... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-5417zKQINDI/U5CLqYgAQeI/AAAAAAAAZPQ/uJ-x-PhF5XA/s640/alc%20432.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-y64wMyx_Lgo/U5CLwug9HDI/AAAAAAAAZPY/p8qA5hzSeVs/s640/alc%20442.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-X_fjW8u16No/U5CL9t1DhcI/AAAAAAAAZPo/bCuOO1QXpuE/s512/alc%20446.jpg[/IMG]
  3. Ale właściwie co z tego że mops biega za wyżlem? Bo nie rozumiem. Dla mnie sytuacja ma się jasno - bierzesz jakiegoś psa nie żeby jakoś było, a żeby spełnić jego potrzeby. I dostosowywujesz też tego psa do psa którego już masz. Po pierwsze komfort tamtego pierwszego. No i powiedz mi , naprawdę widzisz posiadanie dwóch psów tak kolorowo? Szczególnie jak jeden jest starszy i ma jakieś schizy, drugi jest młody i wymaga wychowania? To jest multum pracy, nie ma się co oszukiwać. I nie chcę zabrzmieć pesymistycznie, ale nie obstawiałabym w chłopaku szansy na posiadanie wspólnego psa.
  4. PP a jesteś pewna że puszczanie go w takich sytuacjach jest odpowiednie dla szkolenia? Moje zdanie w temacie dogadywania się psów znasz ale tak zastanowiło mnie jak to wygląda z punktu szkoleniowca. Ogólnie jak tam wasze szkolenie?? Tęsknicieeeee??? :evil_lol:
  5. Nic mnie wspierać nie będziecie tylko zasłaniać :evil_lol: Zbieram sztuczny tłum pod ringiem coby nikt nas przypadkiem nie zobaczył jak biegamy :D Relacjonuję : Jestem zadwolona:p Bylismy w polach - złota nasza babi została z małą i wreszcie się wyrwałam :loveu: Wald szedł ładnie, widzę różnicę, małą bo małą,ale już go mi się lepiej opanowywuje. I może nawet nie wynika to z jego jakiejś wielkiej nauki bo przecie pracy włożyliśmy narazie tyle co i nic, ale jakiegoś poczucia innego we mnie. Już sie nie drę (dobra, staram się) na niego, nie szarpię, jestem łagodna, ale stanowcza, nie odpuszczam, dążę do tego co chce udowadniając mu że nie dostanie tego co on chce dopóki nie spełni najpierw moich oczekiwań i mam nadzieję że ta stabilizacja wejdzie mi w krew. Kilkakrotnie nagrodziłam go bieganiem ([póki co ze smaczków zrezygnowaliśmy) i był zachwycony. W polu zdecydowanie pracuje się z nim przyjemniej i on pracuje ze mną też lepiej. Mamy jakąś komunikację, na zasadzie "dyktuj co mam zrobić, a ja zrobię to z przyjemniścią", szczególnie kiedy oczekuje na wypuszczenie w pole. Dzisiaj zrobiliśmy piękną stopklatkę - podniosłam rękę żeby go skierować do szukania, a on przyciął język zębami, wybałuszył na mnie gały i tak staał długo. Sprawdziłam ile wytrzyma patrząc na mnie, cały czas chwaliłam i byłam przekonana że spieprzę ćwiczenie, a on ciagle patrzył. Wreszcie stwierdziłam chwilo trwaj no ależ ileż można i puściłam. Początek robiliśmy na linie, bo przez te nasze parkowe eskapady mamy z kolei trochę mniej ogarnięte pole, ale nawet jak puściłam to obyło się bez większych wpadek. Ładnie szukał,a gnał... aż w pewnym momencie po dzikim skoku zaniemógł na jedną łapę, już myślałam że amen, ale przeszło. Mimo wszystko go wzięlam na smycz bo toto nie obliczalne i by gnało nawet ze złamaną łapą, i wróciliśmy. A i ja glebę zaliczyłam, bo chciałam mojemu pieskowi zwinną zwrotnośc zademonstrować i jak nie skoczyłam w bok tak mi noga w dziurę wpadła i gębą runęłam jak długa w mokrą trawę. Ucieszyłam mojego pieska tym ogromnie, przyleciał radosny z miną "mamusiu nono jakaś ty zwinna!":lol: A skakał przy mnie jakby mnie pierwszy raz widział. Ogólnie się zrobił jakiś przymilniejszy, błagalny jakis taki, chodzi, merda,łeb pod ręce wpycha,odgonić się od niego nie można. Ćwiczenia bez smyczy rzucają mi jakąś nadzieję- bo stoi przy mnie , nie piszczy, czeka aż ja nie ruszę, ja 2 kroki, on 2 kroki,stop, nie wyprzedza, częsciej juz nawet do mnie mruga. Na smyczy gorzej trochę, no ale powiedzmy że jest nadzieja ;) Mam foty, tylko...na komórce u mojej mamy, a kabla ni. Ja niestety goła i wesoła - padł aparat, padł mój fon i nie mam absolutnie żadnych ładowarek. Nawet mam filmiki z biegania i wystawiania, uśmiałam się jak toto mokre takie parujące podskakiwało po łąkach jak pijany zając :D Mam nadzieję że nie zapomnę o nich i zgram kiedyś, bo choć komórkowe to fajne są ;)
  6. Ciocia PP pewnie że się zawiniesz z nami. Nawet Waldka możesz wystawiać ;) My jesteśmy 14, w sobotę. W temacie to się przyznam że zaczęłam ćwiczyć postawę i bez rewelacji...
  7. po wątróbkowych go czyściło... Choc rzucał się jak wygłodniały. Nie wiem czy się przyznawać czy też nie, ale właśnie odkryłam jak bardzo nieogarniam ostatnio życia...:oops: Zgłosiłam sobie psa na wystawę i wyjechałam na wieś.Planowałam pobyt do 25 jakoś, tak żeby przed wystawą wrócić do krk. Dopiero dzisiaj zorientowałam się że wystawa jest 14 a nie żadnego 25, nie wiem co ja wymyśliłam, ale śmiac się z siebie chyb będę do jutra :D Kurka, to pieronem muszę psa odrestaurować i podszkolić...
  8. nadal nic nie mam - ktoś już coś dostał?? Ogólnie przyznam się że pomyliłam terminy i wnet bym przepuściła wystawę :D
  9. z tymi ciastkami samoróbkami niegłupi pomysł. Kiedyś piekłam i jadł mega chętnie. A mięso suszone mam z brita i jakieś inne ale też wydaje mi się że mu szkodzi. Melduję że popołudniu ćwiczenie poszło nam znacznie lepiej, aż się podbudowałam. Wprawdzie to nadal nie kontakt ale dość ładne chodzenie na smyczy bez wyprzedzania. Na koniec cwiczen puściłam go i pozwoliłam mu pobiegać, a on...nie pobiegł. Został przy mnie i wpatrywał się z jakąś nadzieją jakby nie wierzył że może, potem zaczął się wdzięczyć okropnie a na koniec znalazł szyszkę i podrzucał jak szczeniaczek. Biedny piesek:loveu: Liczę że jutro wreszcie się poruszamy jakoś konkretniej... Niech tylko nie pada.
  10. ładnie się urządzasz, doniczki piękne, koniecznie rób zdjęcia etapów - potem zerknąc na cały proces zmieniania htarasu to będzie coś.
  11. Majkowska

    dubel

    Cudna jest malutka, ale Tyśka ma rację - klatka to nie jest miejsce na którym sie powinien bawić kot. Młody, ciekawy rozrabiaka, na klatce potencjalnej ofiary...
  12. Nie daję mu surowych nagródek. Wald teraz wygląda naprawdę kiepsko, szczerze mówiac to na wystawę się nie nadaje...
  13. [quote name='agutka']a może po prostu zacznij karmić Walda na spacerach i tylko jego karmą? tak jak myśmy to robiły[/QUOTE] Tak robiłam do niedawna. I chyba do tego wrócę...
  14. No to ma robale tylko jak je smaki?? Ludzie rzucają dużo sugestii że np ma coś z wątrobą itd. Chyba się rozpędzę i zerwę kilka lokat żeby mu zrobić wszelkie możliwe badania. Choć rozmawiałam z wetką, ona go badała, powiedziała że w brzuchu wszystko ok raczej, że poprostu ma delikatny żołądek. Tylko czy musi miec delikatny żołądek jak akurat potrzebuje go nagradzać ? :D Heh, wyszliśmy przed chwilą w ramach prześwitu poćwiczyć. Wyszłam , idę pustą ulicą, wyskakuje kot... i lizieeeeee... wielkie czarne opasłe bydle, jeszcze spojrzy, jeszcze usiądzie, łapę se poliże...Wald stoi przy nodze grzecznie. Jak kot zniknął to ukatywniło mu się znikło-szukaj, ale go ładnie odwróciłam w drugą, nawet nie protestował, ja dumna że tak fajnie, a tu ...gwizd. Mój tata nas zauważył i zawołał żebyśmy poszli z nim do lasu , więc poszliśmy. Idzemy a tu dobija do nas zataczający się chłop i zaczyna gadkę, macha mi łapami w moją stronę, ja posrana i wcale nie zachwycona, co chcę iśc to mnie zatrzymuje i gada, ojciec poszedł i mnie zostawił,a mój pies...zaczął obgryzać gościowi chrust...:roll: No niech żyje Wartkunia. Dał się pogłaskać, poklepać po głowie, nie uznał w sytuacji nic złego... Ale za to uśmiechające się do nas starsze panie są kandydatkami na pożarcie...
  15. Zabawka dla niego jest mało atrakcyjna. Nakręcam go na zabawki w domu i bawi się, ale jak tylko wynoszę to co ciekawe w domu na zewnątrz to on przestaje reagować. Serduszka, nie wiem , wypróbuję, ale podejrzewam że tak jakewaal napisała. Próbowałam nawet indyka, najpierw było wielkie wow, potem wielka sraka a na koniec przestało być interesujące. Waldka ciężko nagrodzić, dlatego nigdy nie stawiałam na nagrody rzeczowe tylko pochwałę czy głaskanie. Teraz to jakby za mało. Może wreszcie przestanie padać to pójdziemy ćwiczyć...
  16. Ostatnie moje słowo, bo naprawdę nie chcę sporów - jeśli uraziłam kogoś to przepraszam, nie o to napewno mi chodziło. Nie mam też żadnego interesu w "zdobywaniu leków za free" dla innych, zwyczajnie coś się we mnie odezwało takiego że musiałam napisać, już nawet pomijając kwestię prawną, bo jakoś zanadto wczułam się w sytuację ludzi (i psów) którzy na leki nie mają... Z mojej strony koniec.
  17. Przydałyby się ;) Ale w pierwszej kolejności potrzebny nam ratunek dla żołądka. Jestem w kropce - palę się do znajdywania Waldkowi coraz to atrakcyjniejszych smaczków a on po wszsytkim ma srakę. Dzisiaj w nocy dwa razy żygał i o 1.00 postawił na równe nogi cały dom swoim piszczeniem - trochę wiem po czym, bo wczorajszą nagródką była kośc cielęca... Niestety cokolwiek dam to odbija się to na jelitach, odkąd zaczęłam szkolić to mało która kupa wygląda (i pachnie) jak trzeba... Nie wiem co teraz, jak nagradzać itd ale musimy smaczki chyba przerwać...
  18. Ogon nosi po malamuciemu, ale sylwetka malamucia mi się nie wydaje, jest jakiś tęższy, szerszy. Tak pomyślałam o jakiejś domieszce akity może ale to chyba tez nie tędy droga...b
  19. Dlaczego ćwiczyłam przy ptakach? Hmmmm, bo ptaków jest pełno i nie jestem w stanie zrobić tak żeby ich nie było( mało tego to są jakies drobniejsze ptaszki z którymi Wald nie powinien miec nic wspólnego). Jestesmy na wsi, pod lasem, ptaków mnóstwo , a jak nie ptaków to wiatru, zapachu, lasu, jeży, żab, w ostateczności jak już nie ma nic to lecą szyszki z drzew i to też go rozprasza:lol: Szkoleniowiec też z nim ćwiczył w lesie, przy ptakach, przy rozproszeniu, no nie wiem dla mnie to jakieś oczywiste że nie wytnę codziennych rozproszeń i w takich warunkach własnie muszę pracować, bo jak nie ma rozproszeń to nie ma pracy ;) W domu pracujemy też, i rzecz jasna staram się wybierać pory i miejsca tak żeby wzglednie nie było tych rozproszeń. ambicja, hmm możliwe że mnie zżera. A raczej pochopność i brak czasu, chcę wszystko szybko, jak mam dziennie tą godzinę czasu mojego z psem to cięzko sobie stać radośnie cały czas. No niestety, jak się siedzi 24h/dobę z dzieckiem to jak juz się człowiek wyrwie to uwierzcie że wcale nie marzy żeby popracować z psem :D staram sie, ale wychodzi mi to co widać. Dlatego też zdaję sobie sprawę że przed nami lata świetlne pracy.... Ja nagradzam Waldka też ruchem, patrzy - idziemy, puszczam go po ćwiczeniach itd. Wystawianie...hmm czy ja wiem. Wald wystawia w polu, w polu biega, w polu pracuje. To byłoby może kolejne dodanie mu pracy, a ja własnie chcę go z tego notorycznego trybu pracy wyłaczyć. No i w polu Wald przewaznie jest puszczony i nie idzie przy nodze, a cała nauka ma polegać własnie na smyczy. Dodam jeszcze że trenuję tez czasem kontakt bez smyczy i ...jest lepiej. Jemu się jakiś amok włącza w momencie jak tylko zapinam smycz...
  20. Napisałam juz kilka razy posta, rozpisałam się, a tu... nie ma go:angryy: Od nowa... choć pewnie zapomnę połowy... Więc z Waldkiem to nie taka łatwa , prosta i przyjemna sprawa. U niego na kontakt czeka się godzinę. Autentycznie. Stoimy jak cielęciny i czeeeekam, wołam, macham smaczkiem, on gdzieś tam mignie na mnie oczami ale potem albo pluje smaczkiem albo znów interesuje sie czymś innym. Czasem nawet nie wygląda na pobudzonego a na znudzonego, cięzko sfrustrowanego, prawie śpiącego. I najgorsze - mignie na mnie oczami, pochwale go i zaczyna się wszystko od nowa... W domu robimy sobie króciutkie sesje z klikerem już od dłuższego czasu, teraz tylko bardziej zwracam uwagę na spojrzenie. Z karmą też próbowałam i wyglądało w miarę, nie wiem czy nie wrócę do zabierania jego dziennej porcji na spacery bo niestety ale faszerowany smakami ma notorycznie sraczkę... Najgorsza jest kwestia czasu. chciałabym miec go tyle żeby móc pracować spokojnie, ale u nas zawsze wszystko gna i albo mam czas ale nie mam siły, a jak juz mam siłę to nie mam czasu...
  21. Witam wszystkich bardzo serdecznie :) Perypetii ostatnio nie ma :roll: Jest za to porażka :evil_lol:Jedna wielka szkoleniowa porażka. Kurka, ja wiem że pointer jest ogólnie tępy, trudny i niekontaktowy, ale Waldello chyba przebija wszystko. Nie umiem do niego dotrzeć, nie umiem go opanować, wszystko co robię wydaje mi się bez sensu i jeszcze mam gratis wątpliwości że robię znów nie tak jak potrzeba... Ćwiczymy co dzień choć chwilkę, czasem z przymusu absolutnego, przedwczoraj ćwiczyliśmy w parku - nie spojrzał ani razu, dopiero jak wzięłam patyk to się gapił ale to nie był kontakt tylko wymuszenie (uczę się to rozróżniać i przyznam że w wielu kwestiach teraz widzę że on patrzy bo przejmuje tak jakby ster i dyktuje mi co teraz robimy). Wczoraj ćwiczyliśmy na uliczce i było nieźle. Prócz tego że fruwa 2 miliony trajkoczących ptaszków i rozprasza mi psa to spoko. Na początku DNO, totalne dno, pies w kosmosie, a ja obok sobie macham przysmaczkami,daję mu - wypluwa, przyciągam - rwie do przodu... Najbardziej w tym wszystkim łamie mnie to że to mój pies, gdyby miał jakąś historię schrosniskową itd to może bym jakoś łatwiej to strawiła" no tak, ktoś go zepsuł , ja muszę to naprawić" ale to jest pies którego ja tak wychowałam. Cięzko się z nim pracuje, naprawdę ciężko, już nie wiem czy bym nie wolała przerabiać lęku czy agresji:roll: Wczoraj skupił się dopiero jak wzięłam z domu maskotkę i zaczęłam z nim ćwiczyć z maskotką : warowałam go, rzucałam maskotkę pomiędzy nas i przywoływałam, wykonywał bardzo ładnie , z wielkim zaangażowaniem (bez kontaktu wzrokowego, ale wkońcu merdał ogonkiem),w nagrodę mógł maskotkę wziąc i się poszarpać, potem trochę skoków, mała przebieżka i znów ćwiczenia. Druga tura poszła nam nieźle, trochę się rozwalił po tym jak sąsiad wyjechał autem z bramy (bo Wartkunia tez chciała jechać, bo to na pewno w pola) , a potem zbyt domagał się maskotki, ale było lepiej,przynajmniej choć koło mnie stał. Dzisiaj pewnie też coś poćwiczymy , a i nawet wpisałam w plan rowerkowanie, jak pogoda dopisze. aaaaa bo ja chyba nie wspomniałam - jesteśmy od wczoraj na wsi :p [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-lqKPEHPTBzA/U4w5HC9LVaI/AAAAAAAAZN0/KfbD7Lqq_fw/s640/02.06%20003.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-OnT6DY-OFDQ/U4w5uUo8i7I/AAAAAAAAZOM/XPCmL4omJmc/s512/02.06%20005.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Lo4liEYP9C8/U4w52idd5zI/AAAAAAAAZOU/6TGYWI7dc9w/s640/02.06%20008.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-J2KQbIqc1-M/U4w6FDrPcTI/AAAAAAAAZOc/6QfVLNzmPMk/s512/02.06%20014.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-AwH2D6LpuW0/U4w6RT6e_PI/AAAAAAAAZOk/IpoOYRFXQ-w/s640/02.06%20019.jpg[/IMG]
  22. słodzinka znowu spadła :D Pancio musiał wyciągać bo ono jest tak małe że nie umiało samo wskoczyć:D [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/U_IkEDc1tGj66sP8uvAqOvZFbnuYx6R0JPhdR9aolHgU=w281-h210-p-no[/IMG]\ [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/BSEme7EKARJAcF7NXXyoG3yfWhvcV3q3zoSfL20vLP97=w172-h207-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/XGNslxl-rE3l1MeNxVKIYxX4G9uEJL5eeTtYsEVnHVCn=w275-h207-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/YzGfszoC0BqbUvU_9zifhcc7lD5BXQc2Gzi2SehReK8v=w119-h210-p-no[/IMG]
  23. Nie wiem tylko czemu takie małe... google znów szaleje... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/x0SQEQoMhb9aSHzBWrYEL-9KGW5ANvwZG4wxsASgGM3R=w258-h193-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/oomozzc5Cu8vxhbjjHPvQ_3zDf9oHKyDX8q79RBi_NlX=w267-h201-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/lK5GJHvrHYbYQBY1uKZVWyQePeLmNeNcEEUnvKB-W2AW=w151-h201-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/0E-bx3SC4RUXPUSwre1zfghUKsKQKKfjpSfU888nNGQt=w268-h201-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/c8kl2b9zu-eZLpSFJXJ8XEfYsu5ACdHNo9iMdLHYImDu=w159-h210-p-no[/IMG]
  24. Mam trochę fotałków, wiec dodam na szybkości : [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/M3XHjTGO1KKfHL_URhFn6Ms1fIXVWBC5eYVHvcdVkWUg=w278-h208-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/T91SGjWT_d3rGONUx-B3T5g8E-rOP0qfd5vDQR0cWjpu=w278-h208-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/4jo95N_DBNscV9kJzq_7q58aEjQWNkLwnZc-oIjhR3Q0=w236-h176-p-no[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/hesX8j4yqCK8U5-efGyA5_Afsyk4nUEmt9TptFP6QsWB=w235-h176-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/LvIsB9Bt65R3LtqGjKeb7Q2tArtTvuNZkcNuCGf1Cs3M=w319-h193-p-no[/IMG]
×
×
  • Create New...