ailema
Members-
Posts
281 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ailema
-
Miałam dużo szczurów zawsze 2 tej samej płci bądź samice i kastrata . Tylko 2 były z sklepu .Reszta tylko z adopcji .Teraz został jeden gryzoń jest starszy a związku z tym że rezygnuje z szczurów nie sprawiam mu towarzysz
-
[quote name='Maron86']Przyznam z góry że nie czytałam wszystkiego (za dużo już tego jest :P ). Mam do was pytanie, co robicie gdy ktoś na was perfidnie idzie gdy wy spokojnie stoicie w miejscu ze szczekającym psem wielkości 1/10 waszego psa? Czy potulnie schodzicie z drogi takim małym szczekaczom wychodząc z założenia że wasz pies może zabić samym pacnięciem łapy, czy też stoicie i czekacie co będzie dalej, a może sami ruszacie w ich stronę?[/QUOTE] Obserwuje właściciela czy ma zamiar ściągnąć swojego psa jeśli nie to zazwyczaj skracam minimalnie smycz i obchodzę ich po łuku
-
Mój pies ma ok 10 lat od 4 lat jest ze mną .Gdybym z nią nie pracowała to nadal by się bała wszystkich i wszystkiego ...np deszczu ...ja nigdzie nie napisałam że jedyną rozrywką twojego psa jest gonienie ptaków ...tylko doczepiłam się do zdania że jemu i gołębiom to sprawia frajdę ..ja zdania nie zmienię dla mnie gonienie przez psa jakiegokolwiek zwierzęcia ptaka kota itp jest nie na miejscu i tyle .
-
[quote name='Parysek']No dokładnie, te porównanie są po prostu bez sensu. Ja również nie napisałem czy ganiają one wtedy gdy same się zerwą, czy może będę kazał psu podjąć trop a gdy je namierzy to rozgonić. Heh Ale najwidoczniej ewee i ailema zarzucają mi że jedyną rozrywką Moich psów jest ganianie gołębi w parku, chociaż nigdzie nic takiego nie napisałem. Gdy jest -15 stopni tak jak wczoraj to nic złego wyjść wieczorem do parku na 30 minut i pozwolić im się bawić we własnym gronie lub ze swoim stadem psów. Ciekawy jestem jakie ewee i ailema rozrywki zapewnia swojemu psu. [B]Bo z ostatniego postu wynika że jedyną rozrywką Twojego psa jest puszczenie go i niech lata[/B] - tak wynika z Twojego rozumowania, jeżeli chodzi o rozrywkę jaką zapewniam swoim psom. Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania też mogę stwierdzić że to jedyna rozrywka Twojego psa. Ciekawa hipokryzja :D[/QUOTE] Ja napisałam tylko czego mój pies nie może robić więc sory sam napisałeś że to twojego psa bawi a tym bardziej te gołębie itp ...mnie nie interesuje dco robisz z swoim psem tylko irytuje mnie to że pozwalasz mu gonić ,płoszyć ptaki .....
-
Moja jest zwykłym kundlem ,a odwołalna w 99% a goni dane zwierze aby zabić na szczęście w porę reagowałam i nie ważne czy to była kuna czy gołąb (gołębia omało nie złapała w locie ) ja dalej swojego zdania nie zmienię że psy nie powinny gonić ptaków można im inną rozrywkę zapewnić .A z tym zawałem u gołębi to już tłumacze mieszkałam kiedyś na wsi sąsiad hodował gołębie .I on mi opowiadał że miał dużo sytuacji że gdy jednego np chciała złapać jastrząb to nie które padały ze strachu ... Wracając do wczorajszego dnia u nas było - 10.5 idę naszą trasą z psem z daleka w naszym kierunku idzie matka z dzieckiem które jechało na sankach .Mój pies nie miał styczności z sankami które by z daleka jechały w naszą stronę Łajka bardzo skupiła na nich wzrok i chciała pobiec w ich kierunku . Odwołałam ją zapięłam na smycz .Jednak nadal się na nich za bardzo skupiała .Rozpraszałam ją moim głosem bo to na nią działa .I tak jakoś wyszło że gdy dzieciak z kobietą przechodzili koło nas to mówię do psa że to nie pies tylko (chciałam powiedzieć że dziecko ) kobieta stanęła zaczyna na mnie wrzeszczeć że ona sobie nie życzy aby jej dziecko porównywać do psa ...zdębiałam pierwszy raz zapomniałam języka w gębie i odeszłam ...
-
[quote name='Beatrx']no i? nie jest to dla ptaków mega stres i nie jest to znęcanie się nad zwierzętami, wystarczy popatrzeć na ich zachowanie, a to już opisywałam i powtarzać się nie będę.[/QUOTE] Jasne jest to dla nich komfortowa sytuacja ptaki mają strasznie słabe serca i o zawał nie trudno Ale dalej sobie twórzcie kółko wzajemnej adoracji
-
[quote name='motyleqq']to Ty czytasz co chcesz, bo NIKT w tej dyskusji nie napisał, że dokarmianie jest złe. wszyscy pisali, że złe jest wyrzucanie żarcia i śmiecenie. mimo to wmawiasz Paryskowi, że twierdzi, że pomaganie słabszym jest złe.[/QUOTE] Jak go bawi gonienie ptaków przez psa no to sory ...gołąbki mają frajdę jego pies jeszcze większą itp
-
a ile razy powtarzałam że mi też nie chodzi o dokarmianie śmiećmi ale czytacie to co chcecie ..więc proszę mi nie zarzucać że nie umiem pomagać z głową . Mój pies ma zakaz gonienia jakichkolwiek zwierząt i jakoś nie chce mi się wierzyć że gołębiom to sprawia przyjemność ..więc ja żadnej w tym frajdy nie widzę .
-
[quote name='Parysek']bez komentarza... [B]Gdyby nie było dokarmianie gdzie się ludziom podoba to nie było by problemu widzianego przez Ciebie w Moim psie ! [/B][/QUOTE] Czyli sarenki też mozna gonić w lesie bo dla mnie to żadna różnica
-
[quote name='Parysek']Bawi się stado psów 5-6 psów biegają, hasają i gdy przebiegną obok a ptaszek się wystraszy to też mam je odwołać? Weź Ty poczytaj w ogóle co piszesz. Nie mam ochoty odwoływać psa bo tam się roi od ptaków i zawsze jest jakiś jeden na ziemi, więc co to za frajda odwoływać co sekundę psa? mam 2. Czytałaś o spaleniu komendy? nie będę marnował swojej 2 letniej pracy z psem gdzie pies jest wychowany idealnie bo: waruje na widok innego psa i czeka na Moje pozwolenie albo na odwołanie. To mam wypracowane idealnie.[/QUOTE] Ty nie rozumiesz czy nie chcesz zrozumieć nie chodzi mi o pojedyncze ptaki tylko o celowe wypłaszanie a to jest różnica .Na tym kończę z tobą rozmowę bho raczej się nie dogadamy
-
[quote name='Parysek']Nie przeszkadzały by mi gdyby ludzie nie wyrzucali tych gówie* w miejscach publicznych, tylko do tego wyznaczonych bo ptaki same w sobie mi nie przeszkadzają. A że ludzie dokarmiają pod blokami w parkach to cierpią na tym elewacje miejskie. A że w parku akurat wyrzucają żarcie gdzie ludzie przychodzą puszczać psy, no to soryy life is brutal. Bo w zabawie jak pieski przegonią gołębia który sobie akurat zleci na ziemię - to też będzie męczenie?:D bo ja już nie nadążam za Tobą. Bo jakoś ptaki, dzikie koty i inne zwierzęta sobie radzą same. Można dokarmiać w zimie ale z głową ![/QUOTE] psa się po prostu odwołuje i koniec kropka ja tak robię inaczej wszystkie obce koty ,ptaki ,łasice myszy itp skończyły by u niej w paszczy
-
[quote name='Parysek']Zaraz będzie żeby usypiać jadgterriery, Dogo Argentino - bo to przecież dzikarze i krzywdzą te biedne zwierzątka wystawiając myśliwym. Czy ja pisałem o zabijaniu ptaków?:D hahahah jesteś niemożliwa po prostu..[/QUOTE] Nie pisałeś ale one ci tak strasznie przeszkadzają bo jedzą śmieci srają gdzie popadnie aaaaa i zapomniałam o strasznych chorobach
-
[quote name='Parysek']No to jeszcze zabrońmy polować i polikwidujmy wszystkie kółka łowieckie :-D Weź wyjdź już z tego forum bo się błaźnisz po prostu.... Zaczęło się od zachowania, potem ptaszki biedne, potem orzeszki a kończy na odwadze :D[/QUOTE] Raczej ty się z niego usuń ja jestem za tym aby ograniczyć polowania ...a co ty masz do tych ptaków zabijmy wszystkie a później narzekaj sobie na komary w lecie A ty wogóle widziałeś jak wygląda takie wystawianie przez myśliwych i szkolenie psów .. nie wiesz to się nie wypowiadaj bo sam się błaźnisz
-
[quote name='Parysek']Nie raz pomagałem na osiedlu słabszym chłopaczkom prześladowanym przez grupę chłystków. Byłem sam ich było różnie 3,4 czasami 5 i zawsze mówiłem żeby się któryś sprawdził ze mną jak taki kozak jest do słabszych, więc nie znasz mnie a piszesz że jestem panem i władca :D Właśnie dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu bo obalam Twoje zarzuty jeden po drugim i właśnie brakuje Ci argumentów i nie masz już się do czego odnieść po prostu.[/QUOTE] Ja pisze o zwierzętach a nie o ludziach więc daruj sobie te twoje posty o odwadze ok ?
-
[quote name='Parysek']Ten post wyzywa Cię od idiotek?:D nie no trzymajcie mnie. Chyba masz bardzo niskie poczucie własnej wartości, jeżeli Mój post sugeruje Ci że jesteś idiotką... A co masz do tego że spaniele zaliczane są do grupie płochaczy? bo tego już kompletnie nie rozumiem. Brakuje Ci argumentów to będziesz czepiała się Mojego psa? :crazyeye:[/QUOTE] Ogólnie chodzi mi o ton twojej wypowiedzi a nie o konkretny post ...nie czepiam się psa tylko ciebie i twojego zachowania bo jak piesek płochacz to mu wolno .Czyli jak będę miała psa myśliwskiego to sarenki też sobie może gonić bo on jest do tego stworzony ....sory
-
[quote name='Parysek']Bo wiosną i latem jak na ironie z tego co obserwuję już kilka lat, jest to najpopularniesze :D Poza tym trzymajcie mnie bo padnę zaraz. To biedne ptaszki nie można ganiać a jak pies już zje takie zapleśniałe żarcie lub jakąś padlinę i się zatruję lub co gorsza zdechnie - to już może? O biedne ptaszki trzeba dbać a bezdomne psy mogą zdychać? nigdy w Mojej tolerancji nie będzie miejsca na sypanie śmieci dla ptaków w miejscach dostępnych dla ludzi, dzieci czy też psów ![/QUOTE] Moja rozmowa z tobą jest bezsensu ...człowiek pan i władca zaraz szlag mnie trafi nie wiem mnie od dziecka uczono że słabszym istotą zawsze trzeba z głową pomagać ..mój pies też jest odkurzaczem czasem coś znajdzie na spacerze jednak zna jedną podstawową komendę nie rusz i odchodzi lub wypluwa z pyska ....nie rozumiem takich ludzi jak ty ...i chyba nie chce zrozumieć
-
[quote name='Parysek'][B]Jest napisane w odpowiedzi na post użytkownika ulvhedinn, to właśnie świadczy o tym że czytasz co parę linijek i nie masz pojęcia co kto napisał, tylko klepiesz na pałę, żeby tylko się wykłócać z kimkolwiek.[/B][/QUOTE] Skupiłam się na twoich postach bo najbardziej mnie irytują pies płochacz dobre sobie ...ja cały czas pisze o dokarmianiu w zimie jedzeniem nie śmiećmi i ich nie płoszeniu ptaków więc nie wiem czemu się czepiasz i wyzywasz mnie w " " od idiotek ...
-
[quote name='Parysek']To że powiedziałem że zadzwonię na odpowiednie służby to chamski sposób?:D dialog: Ona: dlaczego pan to zasypał? Ja: Bo to nie jest miejsce na rozsypywanie śmieci i odpadków. Ona: to nie są śmieci tylko jabłuszka i orzechy. Ja: Dla mnie to są śmieci i nie życzę sobie tego, bo pani zaśmieca miejsce publiczne. Ona: piesek też może zjeść orzechy. Ja: Mówię po pierwsze pies orzechów nie może, druga sprawa to nie będzie jadł jakiegoś gówna. Chce pani dokarmiać ptaszki to proszę sobie karmik kupić i zamontować. Ona: Nie wiarygodne jaki pan bezduszny jest. Ja: Proszę pani, ostatnio tutaj ryba leżała skiśnięta tydzień czasu, do tego ryż, ziemniaki i buraki. Ona: że to zniknie w 5 minut. Ja: 5 minut czy nie, zaśmieca pani miejsce publiczne uczęszczane przez dzieci, innych ludzi i często biegają tu psu. Ona: jak bym miała 2 metry to bym panu wpieprzyła. Ja: ostatnio 2.5 metrowiec nie dał rady, powodzenia :-D Ona: łysy, jeszcze bandyta jakiś. Ja: jeszcze raz to zobaczę to dzwonię na policję. Ona: co za bezduszność. Ja: jednego słowa się pani nauczyła? Ona: już zamilkła i poszła w długą :-D -[B] To jest mój post. Przeczytaj go dokładnie, przeanalizuj z 15 minut jeżeli tyle potrzebujesz i dopiero wtedy się wypowiadaj ![/B][/QUOTE] Sam fakt zasypywania jest chamski i tyle aha i nie poprawiaj mnie bo gdzie w tym poście było napisane o łupach z orzechów ...wiec sam nie wiesz co piszesz ... ty przeczytaj swój post parę razy a później się na niego temat wypowiadaj
-
A czy ja napisałam coś o lecie .Napisałam że można kulturalnie zwrócić uwagę ...a nie w chamski sposób tak jak ty to zrobiłeś .A o dokarmianie chodziło o zimę i wspomniałam o tym 2 postach Po drugie ganianie ptaków przez psy jest nie na miejscu jak dla mnie zwierze to zwierze i nie ma tu najmniejszej różnicy między ptakiem czy sarną
-
Przypomniałam sobie jak uczyłam go że jednak nie może ze mną spać w łóżku .On wskakiwał ja go odprowadzałam na posłanko i tak przez pół nocy .Kończyło się że rano budziłam się koło czarnego sierściucha :). Najgorzej miały koty i ich miski z jedzeniem pies potrafił wskakiwać z podłogi na biurko i zjadał wszystko .Ogólnie był bardzo skoczny bez rozbiegu wskoczył mi na metrowy murek bo chciał polizać ówczesnego partnera po twarzy :) Weterynarz gdy go zobaczył zaczął się śmiać i powiedział że wygląda jak mieszanka jamnika z owczarkiem niemieckim hmm moim zdaniem coś z osła też miał ...czas leci do przodu mi nadal jest przykro Tu widać jakie miał krótkie łapki a tyle na nich potrafił zrobić :(
-
Zrobiliście ze mnie obrończynie ptaków chodzi mi o to że jest różnica między śmiećmi a nie jak tu parę postów wcześniej było wspomniane o orzechach które nie szkodzą ptakom ......A dokarmiać je zimą trzeba . Jeszcze raz powtarzam pytanie czym się waszym zdaniem różni gonienie sarny a ptaków przez psy hmmm ...większość was szczuje psy na ptaki jak dla mnie jest to nie do pomyślenia i tyle
-
[quote name='Parysek']Jest płochacz to płoszy. Nie no zwolenników puszczania beztroskiego już mieliśmy (spike) teraz obrońca gołębi :D nie zasra* Ci żaden okien albo samochodu? To mi przeszkadza dokarmianie że w tym parku jest wiecznie syf. Bawią się tam dzieci i nie tylko. Jeżdżą na rowerach a na takich burakach czy ryżu jest ślisko po prostu i może mu się krzywda stać. Druga sprawa to taka że ludzie wyrzucają gówn* ze zwykłego chamstwa a nie zawsze da się przypilnować psa i czasami weźmie to do pyska. Jak by były pineski lub szkła rozrzucone w jedzeniu dla ptaków i Twój pies by to zjadł to nadal byś twierdziła że to takie fajne? że super jest dokarmianie? Na pewno nie. Albo byś zadzwoniła na komendę ale przypatrzyła się kto tam to rozrzucił. W mieście ma być miejsce wydzielone do karmienia tego typu ptactwa a nie tam gdzie się ludziom podoba to wyrzucają wszystko. Np. dzisiaj te skorupy orzechów laskowych... zje to gołąb czy wrona? bo nie wydaje mi się. Miało to zniknąć w ciągu 5 minut a do 15 godziny dalej leży. Spleśniały chleb jest wywalany tam po prostu codziennie. Skórki pomarańczy, orzechy - myślisz że to jedzą gołębie? Takie pożywienie prowadzi do kwasoty w żołądku ptaka i do powolnej śmierci. Ludzie chcą być fajni i wspaniało duszni a nawet nie wiedzą że zapewniają tym ptakom powolną śmierć.[/QUOTE] Ja nadal uważam że zachowałeś się na miejscu po pierwsze można coś komuś kulturalnie ..a orzechy i jabłka to nie śmieci to ptakom nie szkodzi ...czyli jak pies płochacz to wszystko mu wolno .Mi gołębie nie przeszkadzają a mieszkałam przez dłuższy czas w mieście tych ptaków czyt Krakowie i jakoś dawałam rade ......Czyli jak puszcze pieska w lesie który pogoni sarenkę bo taki ma instynkt to to też nie jest złe ...dla mnie zwierze to zwierze czuje tak samo strach więc to nadal jest dręczenie
-
[quote name='Parysek']A ja jestem ciekaw czy mieliście jakieś spory z gołębiarzami i innymi dokarmiaczami, nie tylko ptaków. Wrociłem ze spaceru z psami 10 minut temu a do tej pory mnie telepie. Widzę że baba stoi i rozsypuje coś to ja idę dalej, baba odeszła ale stoi i patrzyła chyba jak ptaszki będą jeść jabłuszka i orzeszki ale nic z tego bo mój w typie spaniela przeganiał je za każdym razem, kiedy chciały coś dziabnąć. Gdy już odgonił wszystkie to podszedłem i zasypałem to wszystko i rozkopałem, na to baba podchodzi i zaczyna się dialog: Ona: dlaczego pan to zasypał? Ja: Bo to nie jest miejsce na rozsypywanie śmieci i odpadków. Ona: to nie są śmieci tylko jabłuszka i orzechy. Ja: Dla mnie to są śmieci i nie życzę sobie tego, bo pani zaśmieca miejsce publiczne. Ona: piesek też może zjeść orzechy. Ja: Mówię po pierwsze pies orzechów nie może, druga sprawa to nie będzie jadł jakiegoś gówna. Chce pani dokarmiać ptaszki to proszę sobie karmik kupić i zamontować. Ona: Nie wiarygodne jaki pan bezduszny jest. Ja: Proszę pani, ostatnio tutaj ryba leżała skiśnięta tydzień czasu, do tego ryż, ziemniaki i buraki. Ona: że to zniknie w 5 minut. Ja: 5 minut czy nie, zaśmieca pani miejsce publiczne uczęszczane przez dzieci, innych ludzi i często biegają tu psu. Ona: jak bym miała 2 metry to bym panu wpieprzyła. Ja: ostatnio 2.5 metrowiec nie dał rady, powodzenia :D Ona: łysy, jeszcze bandyta jakiś. Ja: jeszcze raz to zobaczę to dzwonię na policję. Ona: co za bezduszność. Ja: jednego słowa się pani nauczyła? Ona: już zamilkła i poszła w długą :D[/QUOTE] Moim zdaniem to zachowałeś się nie na miejscu .Co ci przeszkadza dokarmianie ptaków (owszem powinien być karmnik itp ) ale w obecnej chwili jak się zwierzakom pomieszało (u mnie jeszcze parę dni temu ptaki budowały gniazdo ) każda pomoc się liczy i druga sprawa ja tam psu nie pozwalam gonić ptaków jak dla mnie to jest męczenie zwierząt i tyle
-
ja chodzę z dezodorantem( bo nie chce aby z wiatrem moja psica nie obaerwała gazem )Na owczarka sąsiada który biega luzem przy otwartej bramie i nas atakuje a właściciel to ma gdzieś .Na szczęście nie użyłam go zawsze się staram moją postawą i słownie odganiać psy (chociaż się ich strasznie boje ale przy Łajce jestem odważniejsza )
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2014 roku...
ailema replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tego co mi wiadomo to 10.01 mój Znjdek który tak krótko się cieszył nowym domem http://www.dogomania.pl/forum/threads/250192-Pies-vel-Tofik-%28