-
Posts
2605 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenas
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
irenas replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dogomania zamiera! Na wątku Szerloka też nikt się nie odzywa. Paskudny Facebook zawłaszcza każdą sekundę naszego życia. A fuj! -
Oj, coś widzę, że Facebook zaczyna wygrywać z Dogomanią! Ja sama częściej się tam udzielam niż przedtem, co nie znaczy, że opanowałam to medium całkowicie! Nadal wielu rzeczy nie rozumiem. I chyba nie bardzo chcę rozumieć. Jakoś nie mogę zaakceptować, że zupełnie obce osoby, o których istnieniu w ogóle nie wiedziałam, nagle chcą być moimi znajomymi tylko dlatego, że znamy te same osoby. Dla mnie "znajomy" to coś więcej.
-
"Jak wyszłam z sypialni w długiej spódnicy najeżyl się na mnie, skakał po całym salonie warcząc i szczekając. Zignorowałam go ale sytuacja się powtórzyła kilka razy w ciągu dnia :". Właśnie pisałam na innym wątku, że moja Psotka (też znajda) długo bała się mnie w długiej szacie, w której uwielbiam chodzić po domu. Któraś z dogomaniaczek zauważyła, że człowiek w innym ubraniu dla psa to inny człowiek, dlatego Reksio tak się przeraził - po prostu byłaś inna, czyli obca! (A obcych boją się nawet ludzie, co dopiero znerwicowane pieski po przjeściach).
-
Hej, a co to za propaganda u dołu strony??? To już na bilbordach nie wystarczy? Ja sobie nie życzę oglądać takie paskudztwa. Jak to można wyłączyć? O, po odświeżeniu strony znikło!
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Doszły mnie słuchy, że oczywista oczywistość nie jest taka oczywista, bo pani Danusia coś się zdecydować nie może... -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
irenas replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Zmieniam temat radykalnie. Mam już trzy maty, ciąg dalszy nastąpi po dostawie kocyków (nagle w "tanich Armanich" kocyki przestały bywać. Musiałam się wspomóc Pepkiem i to legionowskim). Kocyki przyjadą w przyszłym tygodniu. Jeśli przygotowujecie bazarek, na razie weźcie te trzy, a resztę dorobię i powiem, kiedy będą gotowe. W sumie powinno ich być sześć. Zdjęcia wstawię po południu, dobrze? -
A ja w domu chętnie chadzam w luźnych długich szatach, bo tak mi wygodnie. Psotka jeszcze teraz dostaje szczękościsku, kiedy mnie widzi pierwszy raz danego dnia w takim stroju! Może była w zakonie, albo u księdza i nie traktowali jej po bożemu?
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
irenas replied to malagos's topic in Już w nowym domu
No nie jest to taka oczywista oczywistość, pani Malagossss! Vide Diana. -
Dziękuję! Jak będzei trzeba, daj znać, to zrobię nowe.
-
Melduję, że gniazdo bocianie puste! Mam nadzieję, że odleciały, a nie tylko poleciały na łąkę (tam ich nie widziałam, ale to jeszcze o niczym nie świadczy).
-
Devoner, czy mogę wystawić tę drugą matę dla psa koczującego w krzakach? To znaczy już nie, ale za hotelik trzeba będzie płacić. Robię teraz kolejne maty na bazarek dla Michasia, ale tak byłoby ich więcej. Jeśli nie obiecałaś jej nikomu innemu, oczywiście i nie sprzedałaś na innym bazarku. Daj znać, bazarek dla Michasia w przyszłym tygodniu.
-
No widzisz, znaczy się problem jest bardziej powszechny.
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
irenas replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
"Ireanas, świetny pomysł z matami węchowymi, bardzo poprosimy jak najwięcej. Planujemy bazarek na przyszły tydzień, bo musimy przygotować fanty. Gdybyś wybierała się do Warszawy to zapraszamy do odwiedzenia Miśka kolo Otwocka. W każdym tygodniu przynajmniej na początku chociaż jedna z nas będzie go odwiedzać" To biorę się do roboty.. -
Kajtuś niemal do końca swojego długiego, osiemnastoletniego życia, nie zaczynał jeść, kiedy ja stałam w pobliżu. Nigdy przed nim się z czymś takim nie zetknęłam, ale teraz przyszło mi do głowy, że też musiał być "łapany n a miskę", a potem katowany. Straszne to. A czarnulka istotnie śliczna, zwłaszcza na portrecie en face!
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
irenas replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jestem pełna podziwu! Jeśli mogę jakoś pomóc, pamiętajcie o mnie. Jeśli będziecie robić bazarek, mogę zrobić maty węchowe, które nieźle się sprzedawały (wrzuca się między paski polaru smaczki dla psa, a ten ma za zadanie szukać i zjadać. Sprzedawałyśmy je po cenie wyjściowej 25 zł + 10,90 za wysyłkę). Dajcie mi tylko znać, a zabiorę się do roboty. Bardzo się cieszę, że kolejny zwierz został uratowany. I nie martwcie się, że za dobrze idzie. Czasami zły los się zagapia i pozwala, by wszystko szło jak po maśle. Mam nadzieję, że to właśnie ten przypadek. Wyglądają mniej więcej tak (kolor zależy od barwy kocyka, który uda mi się kupić) -
Podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękami!
-
Młode bociany dzisiaj zaczęły rozprostowywać skrzydła i trenować machanie nimi. Wydają przy tym te swoje niepokojące dźwięki, ni to syczenie, ni to kląskanie (skóra mi na karku cierpnie, kiedy to słyszę, nie wiem, dlaczego). Ucieszyłam się, ale zgasił mnie od razu jeden wędkarz, który stwierdził, że stado i tak już dawno odleciało, a same nie polecą. Nie polecą? Nawet z rodzicem? Ktoś się na tym zna?
-
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/zakaz-wyprowadzania-psa-nielegalny-sad-zdecydowal,769008.html Jednak są w Polsce rozsądni ludzie! Oby takich więcej. "Moje" bociany nadal siedzą w gnieździe. Malagos, troszkę mnie pocieszyłaś, że też jeszcze widziałaś te ptaki, bo w Dyszobabie ostały się te trzy.
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
irenas replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, jakie Wy macie doświadczenia, ale ja odnotowałam ostatnio całkowity brak kleszczy. Przynajmniej w mojej okolicy. A skoro Michaś nie biega teraz po łąkach i zagajnikach, to chyba spokojnie można z tymi trutkami poczekać, aż wyzdrowieje. Ja też mu kibicuję z całego serca. Oby nareszcie miał dobre życie! -
Zdarza się, fakt. Ja kiedyś miałam psa, który na smyczy się nie załatwił. Ten model tak miał i już. Może Czarnulka też jest z tych wolnych i swobodnych.
-
Leje jak z cebra. Chyba wrócę do łóżka...
-
Godzinę temu widziałam DWA bociany nad łąką. Czyżby młodzież zaczynała latać? Byłoby wspaniale.