Jump to content
Dogomania

gregorsat

Members
  • Posts

    400
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gregorsat

  1. Witam Was, od czasu do czasu tu zaglądających...;) Być może niejedna(niejeden) z Was zapyta, co ja tu jeszcze robię. Otóż odpowiem Wam, piszę bo mam nadzieje, że odpowiedzią na czytanie tego watka będzie adoptowanie przez kogoś kolejnego zwierzaka ze schroniska. Ludzie... Nie bójcie się schroniskowych zwierząt... One są takie same, jak te z hodowli... One niczym się nie różnią od tych rasowych... Za to o wiele mocniej potrafią okazać swoja wdzięczność. Żeby to zrozumieć, trzeba tego doświadczyć...
  2. A to było wczoraj...[IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/c137.0.403.403/p403x403/553864_109246672568156_666678543_n.jpg[/IMG]
  3. [quote name='danusiadanusia']oooooo! a co tu tak pusto:( gdzie cała Obisiowa brygada? gdzie...[/QUOTE] A tu, a tu jest... Obisiowa brygada obecna i ma na wszystko oko...
  4. A dzisiaj, niedawno były... popisy...:-o Na pewno nie wiecie, co to są popisy - to Wam powiem.;) Popisy, to nic innego jak popisywanie się Ashy, jaka to ona jest sprytna, piękna i nie wiem co tam jeszcze...;) Przed posiłkiem, podczas przygotowań odbywają się te niezwykłe pokazy. Odbywają się biegi z zawrotem, proszenie łapką, fikołki(a przynajmniej na to wygląda):roll:, no i oczywiście poszczekiwanie, bo jak to tak - wszyscy muszą zobaczyć.:cool1: Normalnie komedia...:lol:
  5. [quote name='Nutusia']Piękne relacje - dziękujemy :) Moje tymczasy też na początku mają wyraźną niechęć wychodzenia z domu - szczególnie bez człowieka. Jakby się bały, że drzwi się zamkną i nie będzie jak wrócić... Po jakimś czasie uczą się nawet jak zapukać i wtedy nie wychodzą tylko gdy... pada deszcz ;) Wszystkiego dobrego![/QUOTE] Tak to dokładnie wygląda, jak biorę ja na ręce, żeby pójść na spacer, to tak jakby bala się, że już tu nie wróci. No ale wyjść przecież trzeba. Ale jest coraz lepiej. Początkowo to po wyjściu z domu od drzwi nie odchodziła. Teraz już sobie dalej pochodzimy, a dopiero jak sobie przypomni, to pędzi do domu jak zwariowana. Ale wie, że musi najpierw być odwiedzenie krzaczka, a dopiero potem odczepienie smyczki, żeby sama mogła wrócić do domu. Smycz też zmieniłem, bo taka z łańcuszka brzęczała i ja stresowała, teraz ma taką "sznurkową" i wszystko jest ok. Za to na taras wychodzi bez problemu, bo już wie, że stamtąd dalej wyjść się nie da. Po prostu trzeba czasu, żeby się przyzwyczaiła, to dopiero pierwszy tydzień, a tam była parę lat... Wszystko będzie dobrze, najważniejsze, że jest przez wszystkich akceptowana...:multi:
  6. [quote name='danusiadanusia']nie przesadzaj!!! cuda sprawiła atmosfera domowa!!! jesteście cudowni:):), zachowanie dziewczynki jest dowodem na to, że czuje się bezpiecznie:):)[/QUOTE] A ja wiem swoje, Wasze kciuki były tu najważniejsze:buzi:(no i tekst Igiełki:buzi:).
  7. Dziękuję za pomoc ze zdjęciami, będę próbował...;) A Asha śpi wyciągnięta jak parówka(nie w swoim łóżeczku, od dzisiaj spodobał jej się dywanik).:roll: Już nie pomaga Jordanowi w szczekaniu(tu chyba zadziałał przykład śpiocha Maxa).:evil_lol: Tylko posapuje i pochrapuje przez sen. Pewnie jest trochę zmęczona, bo całe popołudnie to była zabawa z Maxem(pieski bardzo ładnie bawią się, zaczepiają łapkami, pyszczkami - cuda Panie i Panowie).:crazyeye: Suńka zachowuje się, jakby była u nas od zawsze.:multi: Te Wasze kciuki to cudów dokonują;)
  8. Przepraszam za te linki do FB, ale tu zdjęcia mi nie wchodzą, nie wiem dlaczego...:placz::angryy: Zmniejszam... i nic... Jakby ktoś na PW mi wytłumaczył, jak je zamieścić...:oops:
  9. [quote name='kinga_kinga7']przy niedzieli żadnych odwiedzin nie było .... Obiś zaprasza![/QUOTE] Jesteśmy, jesteśmy, ostatnio sporo zajęć mamy, ale na wszystko znajdujemy czas...;)
  10. [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=108572465968910&set=a.108572435968913.17742.100004484700462&type=1&theater[/url] [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=108572732635550&set=a.108572435968913.17742.100004484700462&type=1&theater[/url]
  11. I minęła niedziela...;-) W nocy wielkie szczekanie(ależ ona ma głos), ja tam poduszką uszy zakryłem, rano skarg nie było, pewnie wszyscy zrobili tak samo:evil_lol: Rano przyłóżkowe przeprosiny... Codzienny poranny spacerek, bo wszystko wieczorem pobrane, musi być oddane, tak to już jest w przyrodzie...:-o Dalej zabawy i głaskania przeplatane drzemkami. W południe pobieganie po dworku(chyba muszę zacząć trenować biegi, bo nie nadążam):placz: Trochę niechętnie na dwór wychodzimy(raczej wynosimy), chyba że bardzo potrzeba wyjść, ale pewnie z czasem i to się zmieni. Poza tym psie buzi z jednej i drugiej strony, na dworze Max pilnuje Ashy na każdym kroku, chociaż ona i tak nie oddala się, a zawołana szybciutko wraca do domu. Wieczorem - dopilnowanie miseczki(na podłodze siedzi duet, pyszczki w górę, ogonki równo w lewo i prawo, wzrok w Pańcię i czekamy).:diabloti:
  12. Najnowsze wiadomości...:) Mamy apetycik, chęć do zabawy i spacerków(spacerki również wieczorne, co początkowo było niemożliwe). Ponieważ pańcia poprawiła swoje ruchy, już nie musimy poszczekiwać, ale dopilnować przygotowań koniecznie(a może coś z góry skapnie trochę wcześniej).:-D A dzisiaj w nocy pilnowaliśmy kapci przy łóżku(no niechby tylko który chciał odejść).:mad: Tak pilnowaliśmy, że od chrapania:crazyeye: to aż się echo roznosiło.:lol: I jeszcze jedna dobra wiadomość - gazetowy dywan już nie jest potrzebny(rozkładany tak na wszelki wypadek, ale już z niego nie korzystam):multi: Minął pierwszy tydzień. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i kciuki...:calus: Szczególnie Igiełce :buzi:za rozpoczęcie wątku, którego historia miała takie zakończenie(Igiełko, zdrowiej i pisz następny wątek:loveu:)... Zaglądajcie czasami tutaj, proszę.:modla: No i te obiecane zdjęcia na pewno będą, chyba w to nie wątpicie?:oops:
  13. Kawał z ciebie chłopa, kolego...;)
  14. Obisiu, w górę, w górę...:multi:
  15. [quote name='danusiadanusia']a co tu dzisiaj tak cicho??? gdzie pańciostwo i gromadka:)[/QUOTE] Nie cicho, nie cicho...;) Czasami trochę bardziej popracować trzeba, żeby nikomu niczego nie zabrakło. Szczególnie, kiedy za domowe stadko jestem odpowiedzialny:diabloti: Nawet nie było kiedy do Ashy prezentu zawieźć(miseczki na stojaczku dzisiaj przyszły).:multi: Sam jestem ciekawy, co tam się dzisiaj działo...:-o
  16. Dzisiaj została obszczekana Pańcia...:diabloti: Za co? Bo michę za wolno szykowała...:evil_lol: Jak ktoś się guzdra, to zostaje przywołany do porządku. No bo ile na jedzonko można czekać. A apetyt to dopisuje, że ho ho.:roll: Pewnie koń z kopytami też by przeszedł. Nie kręcę noskiem, jem co jest i twarde i miękkie z wałeczka i coś co wyproszę... A prosić to ja potrafię, jak spojrzę, przewrócę oczkami, poproszę łapką, to nikt nie odmówi...;)
  17. W górę chłopaku, w górę...:lol: Chyba ktoś dzisiaj o Tobie zapomniał...:oops:
  18. [quote name='Nelliel']A w sobotę kolejny psiak ma iść do nowego domu. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do Wilmy (czy jak to się tam pisze) :D[/QUOTE] Oby jak najwięcej zwierzaków znalazło nowy dom... Dobra wiadomość...:multi:
  19. [quote name='danusiadanusia']tradycyjnie zadam to samo pytanie:) jak minęła noc? a wiem, że otzrymam wyczerpującą odpowiedź:):):)[/QUOTE] Kobiety z natury są istotami gadatliwymi, ale dlaczego aż tak?:diabloti: Prawie cała noc przeszczekana, a jazgot jak karabin maszynowy...:-o Jako, że za płotem biegały się jakieś zwierzęta, Jordan dostawał hopla... Dostawał więc intensywne wsparcie głosowe:evil_lol:, krążące po domu w zależności od miejsca swojego podwórkowego położenia... Inaczej, było bieganie i szczekanie w całym domu... Ja tam spałem, ale podobno nie wszyscy(tak się rano dowiedziałem):loveu: A teraz jest wielkie spanie(no toż jak się nie śpi w nocy, to kiedyś trzeba)...;) A wszystko i tak uchodzi na sucho, bo przecież pannie w domu wszystko można...
  20. [quote name='danusiadanusia']dopiero teraz docenicie chłopaki walory damy:) - to dotyczy tylko!:) Twoich czworonożnych chłopaków:)[/QUOTE] Damą targają rozterki, bo nie wie, gdzie ma spać. Z racji tego, że kudłacz nie śpi na swoim legowisku, więc dama ma dwa, dzienne i nocne. I chodzi od jednego do drugiego, to tu poleży, to tam. A właśnie przed chwilą się rozszczekała, no bo jak to, za oknem szczekają, a ona to co, inna ma być? Niech wszyscy wiedzą, że jest nowy domownik...;)
  21. [quote name='danusiadanusia']fajnie, że w deszczowy poranek tu można poczytać dobre wieści:) trzymajcie się , zmykam do pracy:)[/QUOTE] A u nas już pogoda...:multi: Asha biega po dworku(jakoś jak padało, to nie rwała się za bardzo na spacer).:evil_lol: Dzisiaj z Jordanem się przywitała, obyło się bez zgrzytów. To następna dobra wiadomość(może to ona pogodzi kudłacza Maxa z Jordanem)?;)
  22. No jak to, nikogo jeszcze dzisiaj tu nie było??? Cześć Obisiu...;)
  23. [quote name='danusiadanusia']:):) jak dzisiaj dziewczyna się spisała?[/QUOTE] Ja od piątej już spania nie mam, bo po domu tabuny się przetaczają...:evil_lol: Jest bieganie, zaczepianie noskiem, gramolenie się na fotel:crazyeye: Max też nie ma łatwego życia(ale jak na dżentelmena przystało, nie daje po sobie poznać), teraz on jest zaczepiany:diabloti:. Na dworku suńka nie ulega pokusom życia rajzerskiego i nie oddala się od podwórka(oczywiście wszystko pod bacznym okiem), pomimo tego, że Max ma chęć wyciągnąć ją na dalszą wycieczkę... Za to w granicach musi wszystko sprawdzić i zobaczyć(taka gospodyni to skarb, przynajmniej na początku), wszystko obwąchane i obszczekane.:-o Także okolica poznawana na bieżąco, nocka przespana, ranek wypełniony atrakcjami...;) Na każdym kroku okazywana radość, zresztą z wzajemnością...:multi:
  24. [quote name='kinga_kinga7'] wiem co mówię, bo też mam taką damę, przemiłą, grzeczną i bardzo..wierną:) cudowną Lusię - zdjęcie w moim avatarku:) powodzenia kochana rodzinko napisałam z nicku mojej córy przez nieuwagę- danusiadanusia:):)[/QUOTE] Może o nas mówią, że to Polska B, ale DAMY to u nas są prawdziwe;)(bez skojarzeń tylko proszę:evil_lol:, o tych damach na czterech łapach pisałem:diabloti:)
  25. [quote name='danusiadanusia']cudowna dziewczynka:) jak ona zachowuje się w domu?[/QUOTE] Bardzo grzeczna dziewczynka(żebyście Wy wszystkie kobiety takie były:diabloti:). Taka przylepa, co lubi na rekach posiedzieć. Pierwsza do powitań po powrocie do domu.:multi: W nocy tylko powarczeć i poszczekać lubi(szczególnie jak Jordan na dworze zacznie koncert). Ona jeszcze nie wie, że jak Jordan szczeka, to znaczy, że pilnuje i można spać spokojnie(Max wtedy śpi w najlepsze).:cool3: Jeszcze tylko nie wiem, czy dołączy do męskiego chóru, jak samochód na sygnale(straż, pogotowie) po ulicy jedzie:lol: Nie było okazji się przekonać, bo chłopaki to wtedy wyją, że lepiej ich niż syrenę słychać.:evil_lol: Grzecznie pojada, popija, śpi na swoim łóżeczku, nie rajzuje. Taka poukładana kobieta;) Skarb w dzisiejszych czasach:roll:
×
×
  • Create New...