Faustus
Members-
Posts
413 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Faustus
-
[quote name='rudamaruda'](...)[U][I][B] jeśli pies nie chce siąść, a dobrze wie co ta komenda oznacza po prostu stoicie w miejscu, aż pies nie siądzie - nie powtarzasz, nie grozisz - po prostu czekasz. w ten sposób pokazujesz psu, że nie ma innej drogi, niż wykonanie Twojego polecenia. [/B][/I][/U][/QUOTE] Serio czekasz? A jak się położy i ma Cię głęboko w d... to co zrobisz? :)
-
[quote name='Yuki_']Tacy ludzie mieszkają w moim mieście. Jak pod sklepem karmiłam je serduchami to słyszałam komentarze w stylu że karmiąc psa surowym mięsem powoduję iż będzie agresywny.[/QUOTE] Hehe tak sądziłem, że o to chodzi :) Uwielbiam ten mit. Według niego pies jak poczuje smak surowego mięsa to będzie chciał sam sobie upolować mięsko :) PS. Wszystkie moje psy były i są na BARFie ;)
-
[quote name='Yuki_']Tacy ludzie mieszkają w moim mieście. Jak pod sklepem karmiłam je serduchami to słyszałam komentarze w stylu że karmiąc psa surowym mięsem powoduję iż będzie agresywny.[/QUOTE] Hehe tak sądziłem, że o to chodzi :) Uwielbiam ten mit. Według niego pies jak poczuje smak surowego mięsa to będzie chciał sam sobie upolować mięsko :) PS. Wszystkie moje psy były i są na BARFie ;)
-
Może niekoniecznie akurat w tym przypadku, ale polecone przez weta i wypróbowane dwa razy u mnie i u znajomych: w przypadku połknięcia przedmiotów, które mogą uszkodzić wnętrzności dobrze sprawdza się kiszona kapusta. Im dłuższe "włosy" tym lepsze. Kapustę należy dobrze wypłukać (nie musi być kwaśna) pod bieżącą wodą, a następnie polać oliwą/olejem (umiarkowanie, nie ma w nim pływać). O dziwo psy dość chętnie to zjadają. U mnie na wtedy jeszcze 25 kg psa poszło ok pół kilograma. Ponieważ w takiej ilości pies kapusty nie strawi to ze względu na swoją strukturę owija się ona wokół niepożądanego "obiektu" i tym samym zabezpiecza np jelita. Oczywiście obowiązkowo należy sprawdzić odchody, czy znajduje się tam to czego chcieliśmy się pozbyć. I jedna ważna uwaga: weterynarz przede wszystkim i o tym nie należy zapominać.
-
[quote name='sleepingbyday']faustus, no co ty? moim zdaniem tylko emocjonalne roboty - lub w drugą stronę - ludzie mega oświeceni, buddy - umieją nie poddac się mechanizmowi szukania winnych na zewnatrz. nawet, jak rozumieją, gdzie leży wina. to jest raczej takie wyobrażanie sobie scenariuszy - żeby tylko ten sąsiad drzwi nie otworzył, żeby to, zeby tamto. normalka. jednoczęsnie świadomość własnych win, to oczywiste. [/QUOTE] Tak zasadniczo wszystko co napisałaś w swoim poście się zgadza. To oczywiste, że widać (głównie po późniejszych postach) żal za psem, skruchę, dostrzeżenie swojej winy. Natomiast to nie bardzo zmienia mój punkt widzenia odnośnie tego, że dla dobra psa, a nawet jak łatwo sobie można wyobrazić ludzi w tej konkretnej sytuacji, w której obecnie znajduje się PlumeQ psa mieć nie powinien. Choćby dlatego, że trudno będzie mu zmienić nastawienie rodziny do tego, aby psa traktować inaczej niż poprzednika. Serio nie wiesz jak to funkcjonuje przy tej mentalności? Jest pies, był pies, będzie nowy (oczywiście duży skrót myślowy, i uogólnienie). To że PlumeQ gdzieś z tego kanonu się wyłamuje to (i tu masz racje) bardzo dobrze. Tylko...pozostaje mieć nadzieję, na naukę z tego co się wydarzyło.
-
[quote name='sleepingbyday']fcuk yeah ;-)[/QUOTE] Niestety ale fcuk no ;) Powiedz mi ile trzeba mieć lat, aby móc sobie dodać: pies biegający luzem+jezdnia=zgon ? Ponadto: to że ktoś wyraża skruchę, pokazuje emocje po stracie psa to jedno, a to że powinien zdać sobie sprawę, że to wyłącznie wina człowieka: w tym przypadku właściciela, a nie wszystkich ludzi (u których doszukuje się winy) to drugie. Jeszcze jedna kwestia: akurat w jednej kwestii się z nim zgadzam. Albo inaczej: rozumiem. Mianowicie to, że ptaszniki, które zdechną się wyrzuca (albo preparuje jak ktoś ma wolę i umiejętności). W każdym bądź razie we mnie nie budziło to większej emocji, bo też i relacja z ptasznikiem jest...znikoma. A w każdym razie niewiele większa niż z rybką w akwarium. Maron86 gratuluje koledze, który zachowywał się nieodpowiedzialnie i nie zapewniał jak piszesz tarantuli (choć z 90% pewnością uważam, że był to ptasznik, a nie tarantula ;) ) właściwego środowiska do życia, nie mówiąc o odpowiedzialności. Odnośnie kotów i ogólnie zwierząt... trudno nie zauważyć, że na wsiach są traktowane najczęściej w sposób utylitarny. Jest zwierzęciem gospodarskim. Z punktu widzenia mieszkańca wsi kastrowanie kotów na wsi o tyle sensu nie ma, że o ile mnożą się owszem na potęgę, to ze względu na równie dużą liczbę zgonów ich liczba mniej więcej cały czas jest podobna.
-
Oczywiście to bardzo smutne co się wydarzyło. Natomiast czytając posty PlumeQ`a aż ciężko nie powiedzieć tego co powiem.I nie będę tak miły jak poprzednicy. Przykro mi, ale nie powinieneś mieć innego psa. W całym tym swoim żalu skupiłeś się tylko i wyłącznie na sobie. I nie potrafisz wyciągnąć konkretnych wniosków: choćby takich, że: wypuszczanie psa aby sobie pobiegał jest nieodpowiedzialne, tak samo nieodpowiedzialny jest brak zabezpieczenia ogrodzenia. Jak napisałeś to, że biegał sobie po rynku nie było niczym dziwnym. Mało tego: "robił to" znaczy kopulował tak? Brawo :) nie ma to jak rozsądek i produkowanie kolejnych kundelków, które giną pod kołami auta. Kolejnych psich nieszczęść. Ktoś wspominał, że masz szczęście, że kierowca przez Twojego psa nie spowodował wypadku. I to racja. Dobrze, że nie zginął człowiek. I nie oceniaj nikogo z góry: bo nawet jadąc 50 km na godzinę nie masz szans zareagować na wyskakującego pod koła psa. Obwiniasz wszystkich dookoła: a to kierowce że przejechał, a to rodzeństwo że się nie zajmowali i nie pomagali szukać, a to kogoś kto otworzył bramkę, a to o jakieś akcje na facebooku itd Człowieku weź się ogarnij i dostrzeż winę także w sobie. Inaczej mówiąc i pisząc brutalnie: psa polecam pluszowego, bo na żywego ani Ty, ani Twoja rodzina nie jesteście gotowi, ani dostatecznie odpowiedzialni: co widać na załączonym obrazku.
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Rosiczka'] Ja nie piszę, że ZKwP czy FCI jest idealne bez skazy, ale też nie ma innej lepszej organizacji związanej z hodowlą psów. Zwłaszcza w PL, bo o tym był temat tego wątku. [/QUOTE] A tu Cię zaskoczę zapewne :) bo uważam dokładnie tak samo. Tyle, że to jeśli chodzi o spojrzenie na FCI całościowo, tu zgoda. Gorzej jeśli spojrzeć na konkretne działania "na rasach". I tylko o tym pisałem w tym temacie. Jak wspomniałem: sam mam psa z FCI, ale to jest podyktowane już konkretną rasą, a nie samą miłością do FCI. -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Rosiczka']A kto tworzy takie psy hodowca czy sędzia? Nikt nikogo nie zmusza do płynięcia z prądem, można płynąc pod prąd również... A do tego żadne uregulowania nie są potrzebne :) Dlatego dalej twierdzę, że wszystko zaczyna się od hodowcy...[/QUOTE] Naprawdę można płynąć pod prąd? :D Ano można...ale nie w FCI ;) Tak jak napisała Beatrx. A uprawnienia sędziom wydaje kto? Czyżby to nie było ZKwP? -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Berek'] Problem w tym, że hodowcy ON uważają że nieustannie i znakomicie ów poziom podnoszą... :lol:[/QUOTE] A poziom tym wyższy im tyłek ON`ka niższy :D @Rosiczka: A na wystawach oceny doskonałe przyznają hodowcy, czy sędziowie z FCI? I doskonale wiesz, że wzorzec czasem sam w sobie zły nie jest, ale psy z pokolenia na pokolenie zaczynają brnąć w górną/dolną jego granicę, lekko odbiegać od niego...aż staje się to normą. I właśnie o tym wcześniej pisała Berek: włochaty, włochaty bardziej włochaty ;) -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Rosiczka'] Faustus nie wiem co według Ciebie byłoby wolą poprawienia. Dla mnie poprawa "jakości hodowli" musi wywodzić się od hodowcy a nie z aktów prawnych, regulaminów, wystaw etc. Chyba nie mówimy o tym samym. Serio uważasz, że zmiana choćby tego: http://www.odbasiora.republika.pl/wzor.jpg Powinna wyjść od hodowców,a nie od FCI? Wymieniać dalej? -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
@ ann1gorszapolowa : FCI/ZKwP to nie jest samo zło bynajmniej ;) Jak sam powiedziałeś wszędzie są ludzie i ludziska. Więc i tutaj można spotkać pełen przekrój. Tylko widzisz: podstawowe pytanie dlaczego FCI przyjmuje z aprobatą (lub jak wolisz milczącą zgodą) postępujące zmiany we wzorcach, które doprowadzają do wypaczenia rasy, oraz kalectwa. Przykładów szukaj we własnym poście. Jak dla mnie bonitacje choć jak najbardziej słuszne i dobre nie są w stanie zrekompensować poczynionego zła w innych dziedzinach. Wiesz...dla mnie to takie powiedzenie: nie taki zły, okradł...a mógł zabić ;) @ Rosiczka: Napisałaś, że wiele jest do poprawienia. Zgoda. Natomiast jakoś nie widzę woli poprawiania, a wręcz odwrotnie. Mało tego, wydaje się, że problemu jako tako nie ma...dla przykładu: miałem okazję rozmawiać z hodowcą buldogów angielskich. Dla niego sztuczna inseminacja + cesarka była tak oczywista, jakby...był to naturalny sposób. I w zasadzie można tak długo wymieniać...ot chociażby starczy zaglądnąć w post ann1gorszapolowa: czy jest działanie mające na celu powrót do pierwotnego (ZDROWEGO) eksterieru ras które wymienia? A sama wiesz, że listę ras można by ciągnąć bardzo długo.... -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Rosiczka']Przecież wystarczy poczytać sobie Regulamin z ZKwP aby zobaczyć , że psy użytkowe mogą być gorsze eksterierowo a i tak dopuszczane są do rozrodu- co jest jak najbardziej słuszne. Więc skąd teoria że jedyna słuszna Wizja to futerko, futerko , futerko... nie mam bladego pojęcia.[/QUOTE] Rosiczka i ile jest tych psów użytkowych w stosunku do reszty? Jak dla mnie to na tyle marginalne, że w zasadzie mało istotne dla ras jako całości. ann1gorszapolowa Słuszne spostrzeżenia. Tyle, że zauważ: na czym powinna polegać praca kynologiczna "na rasie"? Czy powinna ona mieć na celu utrwalenie cech charakteru, czy eksterieru, czy obydwu? Można śmiało powiedzieć, że w FCI w wielu przypadkach nie utrwala się ani tego, ani tego. Tworzy się nową, własną wizję rasy i mało tego, paradoksalnie to ten kangal z FCI (a w zasadzie ;) anatolian) jest tym właściwym, a ten od pasterza jest kundlem.... I teraz tak...o ile dość oczywistym jest to, że rasy ze względu na cywilizacje od dawna tracą i będą traciły swoje użytkowe cechy i z tym chcąc nie chcąc można się pogodzić (bo jest nieuniknione) to jak dla mnie nic nie tłumaczy zmian w eksterierze. Dodatkowo jeszcze o czym była już mowa posunięte do granic możliwości i wielokrotnie powodujące kalectwo. -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Berek'] BTW dalej śmiem twierdzić że kompletnie idiotycznymi posunięciami ZKwP sam wygenerował problem - i go generuje dalej.[/QUOTE] A im dalej, tym argumenty ZKwP o śmieciowych rodowodach będą miały coraz mniejszą moc...bo za parę lat te puste rubryczki się zapełnią. -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Dobra to ja zapytam ponownie :) Bardziej rasowy jest owczarek środkowoazjatycki czy anatolian od pasterza, czy cielak z FCI? :) He? Jeśli rasowy=rodowodowy to co powiecie na psa takiegoż pasterza? Że ma kundla w typie anatoliana? :D to byłby doskonały dowcip zaiste :D Ale...najzabawniejsze w tym wszystkim jest jedno. Mianowicie to, że nawet tu w dyskusji ludzie nie potrafią oderwać się od norm narzuconych przez FCI. Może inaczej: czym jest wzorzec rasy i kto go tworzy? Otóż chociażby na szybko wikipedia podpowiada, że: "Wzorzec rasy jest ustalany przez poszczególne organizacje kynologiczne zrzeszające hodowców na danym terenie, zwykle dla ras występujących na obszarze działania danej organizacji." Toteż: zakładam stowarzyszenie o nazwie QWERTY i wymyślam, że od dziś hodowla tego co w FCI zwie się jamnikiem będzie musiała mieć na grzbiecie biały trójkącik. I cóż...wzorzec FCI i wzorzec QWERTY jest wzorcem. Według prawa: równym. Już wspomniałem o tym, bez wymyślania nawet takich absurdów: Dolnośląski Związek Hodowców Psów i ich Brytan Polski. I FCI nic do tego nie ma, ani mieć nie może. -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='klaki91'] Zgadzam się, że to nie w porządku. Ale odrzucając wszystkie aspekty moralno-etyczne i skupiając się jedynie na terminie "rasowości"- takie psy byłyby moim zdaniem rasowe. Może byłyby słabymi przedstawicielami rasy (a może nie), ale w końcu miałyby udokumentowane pochodzenie. Tymczasem większość dogo by zaraz ruszyła z linczem, że to kundle.[/QUOTE] Za parę lat psy z nowych stowarzyszeń będą miały pełne karty z rodowodami. I wszystko będzie udokumentowane. Dodatkowo za parę lat mało kto będzie pamiętał o tym, że: "była taka akcja, że masowo zakładano stowarzyszenia". Różnica miedzy nowymi, a ZKwP się mocno rozmyje i o ile nowe nie podniosą cen za szczeniaki to....cóż. Prawa rynku są bezwzględne, a bądź co bądź psy kupują najczęściej ludzie, którzy konta na dogo nie mają ;) -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Beatrx zasadniczo się zgadzamy. Uważam, że przede wszystkim dobro psa, a to czy z ZKwP czy z XYZ ;) znaczenie ma mniejsze. Sądzę też że sama walka z nowymi stowarzyszeniami sensu nie ma. Są i będą, bo jak napisałem wcześniej ZKwP strzeliło sobie samo w stopę. Istotna jest walka ze złymi warunkami hodowli i z cierpieniem psów. Odnośnie zaś nieco innej płaszczyzny: mleko się już rozlało. Nowe stowarzyszenie są i będą. Warto zauważyć, że ich stan prawny jest równy ZKwP. Czy to się komuś podoba, czy nie. I jako takie mają prawo do tworzenia swoich statutów, a co ciekawsze...swoich wzorców ras (co też i czynią). I powstają takie ciekawostki jak sławny już Brytan Polski ;) A jeszcze inna sprawa to kwestia tzw rozwoju kynologii. I tutaj ciśnie się na usta "w cudzym oku źdźbło widzi a w swoim belki nie dostrzega" ;) Bo raczej ciężko prowadzić kampanie przeciwko nowym stowarzyszeniem pod egidą FCI jeśli ma się na koncie takie psie cierpienia jak buldogi, bassety, cavaliery i wiele wiele innych. Więc mówiąc szczerze: taki rozwój kynologii mam głęboko w .... pewnym miejscu. Może ktoś powiedzieć: że rasy psów od zawsze się zmieniały i były kształtowane przez człowieka. Owszem: ale nigdy nie prowadziło to do kalectwa. I to kalectwa które się celowo utrwala i o zgrozo: nazywa się jeszcze wzorcem rasy :D:D -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Beatrx']nie zawsze. swego czasu przeglądałam ogłoszenia yorków, maltańczyków oraz chi i aż się za głowę łapałam widząc szczyle ze stowarzyszeń w takich samych cenach a nawet droższe jak te z ZKwP.[/QUOTE] Opierając się na "nie zawsze" można powiedzieć, że nie zawsze w nowych stowarzyszeniach jest źle. Że nie zawsze ich psy są mało podobne do wzorca, że nie zawsze w ZKwP jest idealnie itd... Więc tutaj "nie zawsze" mnie nie przekonuje. Ja nie próbuję nikogo namówić na te nowe stowarzyszenia, ale próbuję pokazać, że wszystko ma dwa oblicza. A zresztą taka rzecz mi do głowy przyszła ;) Trudno ukryć, że nowe stowarzyszenie opierają (by nie powiedzieć: kopiują) wzorce z ZKwP/FCI. Bo są, bo tak prościej, bo po co wyważać otwarte drzwi itd. Ale tak czystko hipotetycznie: cóż by to było gdyby np jakieś nowe stowarzyszenie uznało, że dla yorka najlepsze byłoby powrócenie do pierwowzoru: czyli włos najpewniej mniej obfity, bardziej twardy , zdecydowanie krótszy niż obecnie. Nooo i podlegałby próbom pracy :D -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='magdabroy']Właśnie: zajmuje czas, pieniądze... a w nowych organizacjach, nie kosztuje to nic![/QUOTE] za to skutecznie jest to rekompensowane ceną szczeniaka, więc proszę...bez demagogi ;) -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Faustus replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='magdabroy']Ok, Berek ;) Tylko po to się robi wystawy, daje oceny, robi testy psychologiczne itp. żeby kolejne pokolenie było jak najbardziej zbliżone do wzorca rasy ;) [/QUOTE] tia...a o hodowcach jeżdżących za konkretnymi sędziami słyszała? ;) A o tym, że każdy sędzia ma nieco inne spojrzenie na rasę? I o tym, że jeden preferuje u tego (wymęczonego już w tym temacie) yorka taki włos, a drugiemu podoba się co innego. Zrobienie hodowlanki w ZKwP jest co prawda trudniejsze niż w nowych organizacjach, ale naprawdę można zrobić to i tanim kosztem i w zasadzie ze 100% pewnością, że się ją dostanie. Oczywiście wymaga czasem trochę zachodu to ;) Dużo zostało powiedziane tutaj o tym jakie to krzywdy czynią pseudo i nowe organizacje. Jak tam jest źle itd. I fakt, dobrze nie jest. Natomiast cóż...przynajmniej nie można ich posądzić o doprowadzenie całych ras do patologii (czasem skrajnej) lub kompletnego odbiegnięcia od wzorca takiego jakim był pierwotny. Sorry ale to w FCI kształtuje się rasy jak plastelinę wg widzimisię paru ludzi. Nie da się oceniać skali zła czynionego pod egidą FCI czy też nowych organizacji. Fakt, że zło tych nowych jest bardziej widoczne i oczywiste, ale niczym nie usprawiedliwia to tego co dzieje się w FCI. Na zakończenie dodam. Sam mam psa z FCI. Natomiast jest sporo ras gdzie nawet nie pomyślałbym o FCI a sięgnął po psa bez jakiegokolwiek rodowodu za to takiego, który byłby tym czym miał być ;) tak na szybko: czy np limfatyczne dogo canario z FCI są bardziej dogo canario niż taki z bezpośredniego importu od "chłopa" ? ;) Albo to samo z owczarkiem środkowoazjatyckim. Prawdziwszy ten z FCI czy ten od pasterza? :) -
[quote name='Merrick'] Odpowiadając "Faustus"- w sumie sama nie wiem czemu czuję się winna. Myślę, że tak jak napisałaś to dlatego, że "duży pies pogryzł małego". Zrobiłam co mogłam żeby temu zapobiec, tamta kobieta doprowadziła do zajścia, ale wiadomo, że taka sytuacja i tak nie jest przyjemna :( To chyba dlatego[/QUOTE] Czyli dobrze trafiłem ;) (tak apropos to jestem facetem ;) ). Domyślałem się że poczucie winy jest oparte głównie na różnicy wielkości psów. Widzę, że poprzednicy podali Ci różne przykłady, dlaczego nie powinnaś się czuć winna, to i ja podam jeden ;) Zapewniam Cię, że kierowca TIRa nie będzie się czuł zobowiązany, ani winny, jeśli zderzenie będzie spowodowane przez np wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę osobówki. A to że drastyczna różnica w wielkości? A to że potencjalnie zakres szkód różny? Cóż...przykre ale niestety wszystko ma konsekwencje. Głupota właściciela psa także (niestety dla psa...)
-
[quote name='Merrick'] Dlatego poczuwam się do winy i chcę zapłacić część rachunku, ale po połowie. Jak napisała Omry, kobieta i tak zaoszczędziła na dwóch mandatach.[/QUOTE] Powiem tak: powiedz jej coś takiego oficjalnie, tak aby mogła Ci to udowodnić i polegniesz. Tak szczerze: serio czujesz się winna? Jeśli tak to czego: tego, że Twój pies zareagował obroną? Tego że duży pies ugryzł małego? Więc moja propozycja: zastanów się czemu czujesz się winna i czy na 100%. Bo widzisz...jeśli przyjmiesz na siebie winę (nawet połowiczną) to może się nagle okazać, że pies ma powikłania, że leczenie jest baaardzo kosztowne, a nie daj Boże zejdzie z tego świata, z powodów zupełnie innych (o co chyba w jego przypadku nie trudno: są psy, które potraktują go dużo ostrzej niż Twój). Zgadnij do kogo wtedy przyjdzie ta kobieta? No przecież czujesz się winna ;) Inaczej mówiąc: zapłacenie połowy kosztów może zostać potraktowane jako przyznanie się do winy.
-
[quote name='asiak_kasia'] Ja tam mimo wszystko twierdze, że 3/4 problemów z psami to wina człowieka. Jego nieudolności, braku chęci itd. Ale pies to pies, nie maszynka, która da się zaprogramować. [/QUOTE] czyli się zgadzamy ;) Praca człowieka pracą człowieka, a geny genami ;) Dużo da się wypracować, ale nie powinno się zapominać co w rasie drzemie.
-
[quote name='asiak_kasia'] Pies jak pies-owszem, ale mający skłonności w takim kierunku. I to trzeba uwzględnić. [/QUOTE] Dokładnie. Kiedyś w jakiejś starej książce odnośnie ras przeczytałem, że nawet u bulldogów angielskich potrafi włączyć się agresor na widok dużego zwierzęcia: wielkiego psa, konia, krowy. Wydało mi się to śmieszne dopóki nie zobaczyłem tego na żywo. Więc jeśli po tylu latach i po tylu modyfikacjach u tych pokracznych psów (bo trudno je inaczej nazwać) potrafi odezwać się coś pierwotnego to czemu ma dziwić coś takiego u TTB? [quote name='asiak_kasia'] nie lubię demonizowania w zadnym kierunku, ale niedawna akcja w odpowiedzi na "gen mordercy" i fejsik utopiony w fotach pitów z dziećmi, z kotkami, misiami może odnieść skutek dokładnie odwrotny. Kowalski się naoglada takich fotek i stwierdzi, ze ast to nowy labek. Dalszy ciąg chyba każdy sobie umie wyobrazić?[/QUOTE] I odniesie. Kwestia czasu. Przy czym poraża głupota ludzi, którzy robią taki PR dla TTB. Bo to normalny strzał we własną stopę.... Ogólnie...myślę, że gdzieś w tym wszystkim może być odrobina winy tego, że panuje takie przekonanie, aby uważać psa za tabula rasa. Że z każdym psem można wszystko, a jak się nie udaje to nie wina rasy psa i jego predyspozycji, a tylko zbyt małej ilości pracy lub nieudolności właściciela.
-
[quote name='gops']Łagodne laby ? gdzie takie są ? [/QUOTE] Pewnie coraz ich mniej ;) na samym allegro jest coś koło 60 ofert sprzedaży szczeniaka laba. Z czego ponad połowa w cenie do 1000 zł (najniższa za 550zł). Nie sądzę, aby bardzo się przejmowali psychiką rodziców i genami, które przekażą szczeniakom.