Jump to content
Dogomania

czi_czi

Members
  • Posts

    747
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by czi_czi

  1. [quote name='aduska1212']Z tego, co czytałam z internecie, facet przed tym zajściem został skazany za znęcanie się nad rodziną. Więc nie ma co się dziwić, że znęcanie nad kotką przyszlo mu tak łatwo. Szkoda tylko, że w jego rękach i pies stał się "niebezpieczną maszyną".[/QUOTE] Czy od razu niebezpieczną maszyną? Myślę, że niejeden osiedlowy Burek by też złapał tego kota, inna sprawa że pies w ogóle nie chciał go puścić tylko nim szamotał. Co na dobrą sprawę nie jest niczym dziwnym bo różny jest sposób atakowania u psów. Ale w takich sytuacjach trzeba sobie radzić inaczej, facet to kompletny kretyn, nie wiem co chcial osiągnąć kopaniem tej biednej kotki :( i jeszcze ci ludzie....dlaczego nikt nie podleciał z czymkolwiek, recznikiem, jakimś kocem, nie przykrył kotki i nie zabrał stamtąd jak już sie udało ją uwolnić? :( chyba że później ktoś zareagował i tego na filmiku nie widać....
  2. [quote name='talib323f']Witam razem z moją rudą "zarazą":evil_lol: Lenką wszystkich forumowiczów;) zawsze chciałem mieć spanielka no i mam piękną schroniskową sunie. nie planowałem żadnej zwierzyny w domu ale kiedy w radio powiedzieli, że jakaś pani wyrzuciła cztery spaniele na ulicę i czekają w schronisku na nowy dom, to nie wytrzymałem i od razu zadzwoniłem do przytułka (odziwo moja żona nie miała większych oporów ) . kiedy zabrałem Lenę z przytułka wszyscy znajomi pukali się w głowę- że spaniel, że w bloku, że sie nie wybiega i rozwali mieszkanie (mamy jeszcze dwie kotki ) jak oni się mylili "suka bura"- bo tak do niej pieszczotliwie mówię rozwaliła dosłownie wszystkich łącznie ze mną i moją żonką oczarowała i zaczarowała nas swoją osobowością. oczywiście musiała się najpierw zaklimatyzować co trwało mtydzień i później było już tylko lepiej. Ale nie o tym mowa bo mógłbym tak bez końca i to raczej nie ten dział na takie tematy;) pomimo doskonałości mojej suni mam z nią dwa duże problemy mianowicie bez przerwy zrywają się i pękają jej poduszeczki w łapkach co prawda ma duże "kapcie", włosy pomiędzy palcami, i dodatkowo pani weterynarz powiedziała że ma osłabioną odporność i dlatego jej tak pęka, cały czas kuleje i liże sobie łapki chciałem jej to powycinać żeby wykluczyć przynajmniej te owłosienie łapek, ale tu pojawia się drugi problem :oops:kiedy próbuje podedjść z nożyczkami do łapki moja boska sunia staje się niewiarygodnie agresywna !!! w obronie łapki jest gotowa mnie pożreć no i co ja mam w tej sytuacji zrobić ? (przepraszam na pisownie ale nie zwracam uwagi na przecinki kropki i inne błędy :lol:)[/QUOTE] a w jakikolwiek sposób przyzwyczajałeś suczkę do zabiegów pielęgnacyjnych? wiesz jakiej pielęgnacji wymaga spaniel (czy tam pies w typie spaniela)? nie powinno się psu zostawiać kłaków miedzy opuszkami, łatwo wtedy o podrażnienia. Doraźne działenie to kaganiec na mordę, druga osoba do pomocy i na siłę psu przyciąć te kłaczory. A agresja stąd, że suka może nie być przyzwyczajona do majstrowania przy łapach, dwa- mogą ją boleć bo sa podrażnione no i stopniowe przyzwyczajanie do zabiegów pielęgnacyjnych, smakołykami, inaczej się nie da
  3. [quote name='Beatrx']ja bym póki co korekt nie stosowała, niech labek sam na spokojnie się przekona do starszego kolegi.[/QUOTE] mysle tak samo zarcie powinno go przekonac do nowego kolegi, wazne zeby nie naciskac i pozwolic mu na odpowiednie zachowanie dystansu, stopniowo go zmniejszajac ale nic na sile najlepiej zeby sznup byl prowadzony w taki sposob zeby zupelnie nie zwracal uwagi na laba- bo on poki co jest zestresowany nowa sytuacja i nawet zaproszenie do zabawy moze wywolac reakcje obronna. Niech sie oswoi z obecnoscia innego psa, niech sam decyduje jak blisko moze podejsc- tylko za kazde przelamanie jakiejs bariery wylewnie go chwalcie, dawajcie mu zarcie itd sznupowi tez cos tam podrzucajcie zeby sie nie poczul odtracony :D
  4. Ze strachu to robi, nie wie jak reagować więc warczy. Ja bym po prostu na upartego chodziła czesto z dwoma psami na spacery, zaczynając od takich równoległych (poczytaj o co chodzi). Najlepiej ty idź z labem, a z twoim psem niech idzie ktos inny. Do tego tradycyjnie- wciskanie w psa zarcia gdy widzi innego psa (tu-twojego) ale przed rozpoczeciem warczenia. Jak warczy to "fe""źle" czy co tam sobie ustalicie na zaznaczanie zlego zachowania, zwiekszyc odleglosc i od nowa. Trzeba mu wyrobic schemat w glowie- widze psa i nie warcze->dostaje żarcie. Fajnie ze masz stabilnego psa, to duzo pomoze biednemu zestresowanemu labowi ;) jakby byl typowym agresorem to by ci probowal zjesc sznupa, on sie go najzwyczajniej w swiecie boi-po prostu skopana socjalizacja
  5. A zdajesz sobie sprawę z tego ile czasu na wybieganie/wymęczenie psychiczne wymaga JRT czy PRT? że trzeba je uczyć wyciszania się bo inaczej rozwalą Ci chatę, że mają ogromne problemy jeśli chodzi o naukę przywołania w sytuacjach gdy np. mignie im gdzieś coś co można gonić (silny instynkt myśliwski, zwłaszcza u PRT)? często też wykazują problemy w kontaktach z innymi psami, ale to zależy od egzemplarza na jaki trafisz- dużo jednak jest wśród nich dominantów, typowych zadzior (no ale to cecha terrierów), ja osobiście nie znam ani jednego JRT -samca który by się dogadywał z innymi samcami, chyba że sa one wyjątkowo uległe. Moim zdaniem JRT to trudna rasa, ludzie się na nią decydują zauroczeni fajnym reksiowatym wyglądem- a potem widac na ulicach drące się, nadaktywne, kompletnie ześwirowane dżaki ;) sypią się, zwłaszcza te krótkowłose, cały rok- u szorstkowłosych z tym lepiej przy regularnym trymowaniu To chyba tyle z wad :cool1: zalet też mają dużo, ale to zależy od tego czego ktoś szuka w psie, na pewno nie masz co liczyć na to, że na jeden gwizd jack zjawi się u Twojej nogi gdy zauwazy cos ciekawszego. To nie owczarek, to terrier- one muszą być niezależne i mieć swoje zdanie ;)
  6. nie, plaskate odpadaja (tylko shih tzu sie podoba -ale tylko dziewczynie, facet zdecydowanie zniechecony jego wygladem :D)
  7. A u mnie dzieci nie zaczepiają w ogóle psów, co najwyżej podejdą i z pewnej odległości się zapytają czy mogą pogłaskać ;) bardzo często słyszę gdy mijamy rodziców ze swoimi pociechami "zobacz jaki śliczny piesek! ale pamiętaj że nie wolno głaskać, trzeba się najpierw zapytac czy mozna". MIło się coś takiego słyszy :) niewychowani są natomiast ludzie w okolicach 30tki, 40tki- już nie raz miałam sytuację, że nagle ktoś przechodząc koło mnie schylał się do psa a ja kompletnie tego nie przewidywałam. Gdybym miała problemowego czworonoga stanowiłoby to dla mnie duży problem bo pies łapał by spinę przed obcymi osobami. Mam sąsiadkę, która ma labradora. Pies nienawidzi dzieci (tylko dwójkę maluchów sąsiadki toleruje), a lata bez smyczy po osiedlu. Kobieta jest przekonana, że skoro jej dzieci nie krzywdzi to innym też nie zrobi krzywdy. Co z tego że pies warczy, jeży się i pokazuje zęby mijanym dzieciom. Efekt jest taki, że ma teraz sprawę w sądzie bo labrador kilka miesięcy temu zaatakował kobietę, która szła z wózkiem (w nim niemowlak) i ze swoim synkiem za rękę w okolicach osiedlowego placu zabaw. Dziecko jak to dziecko sobie skakało i coś tam piszczało, labrador hasał z dziećmi sąsiadki na placu zabaw, wkurzył się na tego chłopczyka i rozszarpał mu rękę, przewrócił wózek (na szczeście maluszkowi nic się nie stało), poturbował kobietę która stanęła w obronie dziecka. Swoją drogą to nie wiem co się z psem stało, już go nie widuję od kilku tygodni. Z moim psem się bardzo lubił, ogólnie nie miałam mu nic do zarzucenia jeśli chodzi o kontakty z innymi psami, ale kto pozwala biegać luzem psu o którym doskonale wie, że ma problem z akceptacją dzieci? W gazetach o tym nie pisano-labrador atakujący dzieci źle by się sprzedał ;)
  8. Pies dla średnio aktywnej pary młodych ludzi- 1)mały (do 10 kg- ani grama więcej :eviltong:) 2)obojętnie jakie kłaki ale preferowane psy krótkowłose względnie z sierścią którą wystarczy raz na tydzień przeczesać 3)kompletnie pozbawiony agresji, nie musi to być pies o silnym charakterze- raczej typowy pies rodzinny, rzadko spotykane osobniki silnie dominujące 4) kilka razy w roku jeżdżą w góry/na Mazury- rasa przystosowana do długich wędrówek 5) co kilka dni jakieś bieganko 6) na codzień długość spacerów zależna od ilości czasu (praca po 8-9 h dziennie)- preferowana rasa, która nie rozniesie domu na skutek niewybiegania przez kilka dni Nie podobają się pudle (uprzedzam :D), terriery też średnio (poza krótkowłosym jackiem)
  9. [quote name='Beardedo']"dorobić" - dorobić to się można nie na żywych stworzeniach tylko na pracy.Poza tym takie "raz pokryje moją suczkę" kończy się na kilkunastu. Potem się dziwić że tyle psów biega bezdomnych po ulicach lub jest w schronisku. Bo ludzie chcą sobie "dorobić"...[/QUOTE] No i co z tego? Ludzie od zawsze rozmnażali zwierzaki i je sprzedawali nie rozumiem więc tego świętego oburzenia jakby to był wymysł ostatnich lat Poza tym: Dorobić SOBIE (kilka stów+pociecha z brzdąców) a nie dorobić SIĘ (w sensie zarobić pieniądze na życie na dobrym poziomie)
  10. Jakie głupoty. Ja się nie oburzam, bo jak dla mnie to psa mogłeś sobie i z księżyca sprowadzić, nie obchodzi mnie to w ogóle jak wygląda, jak wyglądali jego rodzice, warunki w których się wychowywał, ale rozumiem punkt widzenia użytkowników dogomanii ;)
  11. Wiesz- tu chodzi raczej z jednej strony o żal prawdziwych hodowców do tych "pseudo" (nawet takich jak ten opisany przez Ciebie) o to, że niszczą ich ciężką pracę związaną z niezdefiniowanym w sumie "udoskonalaniem rasy" powołując na świat szczenięta które niekoniecznie wpisują się we wzorzec, wykazują odchyły w zachowaniu itd. Wiem, że w Twoim przypadku tak nie jest, ale chodzi o sam fakt- bo ktoś może podpatrzeć np. sąsiad tych ludzi, że w sumie fajny interes więc tez zacznie rozmnażać tyle, że już bez przywiązywania wagi do pielęgnacji swoich psów i szczeniąt, a potem idzie już lawinowo ;) A z drugiej- na dogomanii masa osób pomaga psom. Ze schronisk, porzuconych gdzies w lesie, z rozmnażalni itd. Szlag trafia te osoby, gdy widzą kolejnego yorka z pseudohodowli, wykorzystanego do cna i szlag ich trafia gdy pojawia sie na forum ktoś kto kupił pieska nie od prawdziwego w ujęciu dogomanii hodowcy. Dla nich to po prostu bardzo nieodpowiedzialne zachowanie ze strony kupującego, w dodatku czują się jakby ktoś właśnie ładnie niszczył ich ciężką pracę. Chyba tylko o to tu chodzi ;)
  12. [quote name='Beardedo']No i to jest właśnie pseudo. Po co się w takim razie w "hodowlę" bawią , jak im szkoda 60zł rocznie? No chyba tylko dla kasy ...:angryy:[/QUOTE] No a moze mają w du.pie wystawy, robienie hodowlanek, przeglądy miotów, nie mają wizji hodowlanej tylko chcą sobie "dorobić" i przy okazji pocieszyć się ze szczeniaków. Nie jest to zabronione więc bez spiny Są chętni, są "hodowcy" nie zarejestrowani w ZK- właściwie to byli, są i będą ;) przyzwyczajcie sie w końcu, że ciągłe tupanie nóżką i wykrzykiwanie na różnych forach, podawanie ciągle tych samych argumentów pt "bo szczeniaki z hodowli niezarejestrowanych w ZK będą mieć problemy z psychiką bo na pewno nie zapewniono im odpowiedniej socjalizacji" mija się z celem. Zwłaszcza, że po raz enty powtórzę- rodowód to JEDYNIE GWARANCJA POCHODZENIA, NIE zdrowia, charakteru czy urody psa. Niestety :] Filox- przyzwyczaj się, w światku miłośników psów jest pewne zboczenie. Wchodząc tu i pisząc, że świadomie kupiłeś psa od "pseudohodowcy" w znaczeniu dogomanii spowoduje równy pojazd jak wejście na forum zapalonych motocyklistów i napisanie, że kupiłeś sobie motor, a nie motocykl ;)
  13. [quote name='cockermanka']Wiesz co...wrzucasz wszystkich do jednego wora...i myślę, że wielu Hodowców po prostu obrażasz. Żyj sobie w Twoim idealnym świecie, gdzie stoją kolejki chętnych po szczenięta. W realnym świecie tak pięknie nie jest....nawet najlepsze hodowle ogłaszają się na portalach. bezag,to co wstawiłeś to pseudo... Ja uważam tak samo. I wiele razy na allegro widziałam ogłoszenia na prawdę dobrych hodowli. CO prawda więcej jest pseudo, ale wcale nie tak trudno jest wyłapać te dobre hodowle
  14. [quote name='Obama']Szczeniakowo - Grzegorz Firlit Pozostałe pozycje są mocno polecane i podobno krążą w internecie w formie pdf. Jan Fennel- Zapomniany język psów Karen Pryor- Najpierw wytresuj kurczaka John Fisher - okiem psa Myślę,że książki to jedno,a obserwacja Twojego psa i dostosowywanie sposobu szkolenia do niego-to drugie. Ty tak na serio? Broń Boże nie kupuj tych książek. Co najwyżej w sytuacji gdy zechcesz spojrzeć w inny sposób na szkolenie psów, zobaczyć jakie kiedyś metody były stosowane. Dla laika te książki to nic nie warty bubel- więcej krzywdy mogą wyrządzić niż pożytku
  15. [quote name='Diana S']Osoba z psem pracuje, dalej nie bede wnikać, jak Ty, bo nie znam jej, ani Ty byś osad wydawala. Opieram sie na tym, co widze i co slysze od wlasciciela i od innych psiarzy, ktorzy owa Pania znaja....[/QUOTE] Bo rodowód to NIE jest gwarancja zdrowia, charakteru czy wyglądu. To jedynie [B]gwarancja pochodzenia. [/B]Cytryna- decyduj się na sznupa, podoba Ci się, czytasz o nich, wiesz jakie problemy mogą się zdarzyć- nie przeraża Cię to- kupuj sznupa, byle dobrze wybrać hodowlę. Zasugeruję żebyś skupiła się jedynie na hodowla zarejestrowanych w Związku Kynologicznym, wejdź też na forum e-sznaucery, tam co rusz wrzucane są nowe mioty miniatur- popatrz na rózne psy, podzwoń po hodowcach. Pytaj przede wszystkim o charakter ich psów, czy są szczekliwe, jak się zachowują w stosunku do obcych ludzi, psów itd. Unikaj hodowców, którzy mają po prostu niewychowane psy i są święcie przekonani że to po prostu charakterystyka rasy sprawia, że ich sznupy dra ryja do każdego przechodnia, rzucają sie na psy, dzieci, rowery.
  16. [quote name='Cytrynaaaaa']A mogę podać linki do paru hodowli i spytać o Wasze zdanie? :oops:[/QUOTE] Najlepiej na PW ;) [quote name='evel']Bo czasami "wygląda jak rasowy" nie wystarcza? Bo niektórzy chcą mieć psa rasowego, szczeniaka, choćby po to, żeby wiedzieć, co z niego wyrośnie, wychować jak kto uważa? Bo nie chcą dorosłego psa ze schroniska, który jest bardziej lub mniej "niewiadomą"? Bo komuś się nie chce użerać z przeszłością psa schroniskowego? Bo ktoś nie chce brać szczeniaka - niespodzianki, nie wiedząc, jak ostatecznie pies będzie wyglądał w przyszłości? Jeśli pies jest niuniany i śpi z Wami w łóżku, to ja się w ogóle nie dziwię, że wpada w panikę po Waszym wyjściu. Pisałam już w temacie lęku separacyjnego, napiszę raz jeszcze - czasem warto spojrzeć odrobinę dalej niż na własne widzimisię ("biedny piesek, nie będę go zamykać do klatki, bo to straszne!") a uszanować potrzeby psa (dobrze przeprowadzony trening klatkowy = zapewnione poczucie bezpieczeństwa). Szkoda Ci zamknąć psa na noc, gdzie po jakimś czasie pies by pięknie załapał schemat klateczka = śpimy, a nie szkoda Ci, że pies się spala i stresuje przy każdej rozłące z Wami?[/QUOTE] No chyba żartujesz, prawda? Jak można nie chcieć psa ze schroniska/ z adopcji?! I trzymać psa w klatce?! Gdzie z takimi herezjami na dogomanii :D
  17. [quote name='Cytrynaaaaa']Rozumiem. A jaki mały pies jest mniej szczekliwy? Ja chyba sama też nie wiem już czego chcę. :crazyeye:[/QUOTE] Cavalier na przyklad uchodzi za rase malo szczekliwa, ale to tez kwestia wychowania+wybor odpowiedniej hodowli, bo z kolei u nich łatwo z lękliwością- a tez jest wysyp hodowli. Sznup nie musi być szczekliwy jeśli odpowiednio sie wybierze hodowle (a Ty z tego co piszesz raczej nie masz moliwości pojezdzenia po kraju) i odpowiednio się go wychowa. Przy czym w tym wychowywaniu musi brac udział cała rodzina, bo wystarczy że jedna osoba bedzie psu pozwalała drzec sie przy plocie i bedzie koniec ;)
  18. [quote name='Cytrynaaaaa']Chciałabym psa takiego, którego można czasem poprzytulać, pogłaskać, ale i takiego któremu chciało by się ruszyć cztery litery i pouczyć nowych komend czy sportów. :) I nie wiem co więcej napisać.[/QUOTE] To trochę za mało-każdą rasę można uczyć komend, w sportach też większość może brać udział, a jak amatorsko to posunę się do stwierdzenia że wszystkie się nadają byle je zmotywować odpowiednio i dostosować sport pod psa. DOmyślam się, że te sporty to raczej rekreacyjnie a nie z nastawieniem na jakies mistrzostwa? ;) To Twój pierwszy pies?
  19. [quote name='Cytrynaaaaa']Właśnie kiedyś mi się one nie podobały za bardzo, ale dzisiaj też mnie zaciekawiły, włączyłam stronę jednej hodowli i muszę przyznać, że naprawdę fajnie wyglądają. Ale jeszcze nie mogę się zdecydować na konkretną rasę, za duży wybór. :lol: A co sądzicie o np. maltańczykach? :)[/QUOTE] Jesli chcesz zeby maltanczyk wygladal choc w polowie tak jak te ze zdjec z internetu to musisz sie nastawic na codzienna szczegółową pielegnacje ;) sporo kasy idzie na szampony, odżywki, trzeba psa często czesać, suszyć- np po powrocie ze spaceru jesienią trzeba mu rozczesać i wysuszyć podwozie bo raz dwa pojawiają się kołtuny nie do rozczesania. A obcięty maltańczyk moim zdaniem przypomina szczura :D no ale rozne sa gusta, ja bym sie na maltana nie zdecydowała, choc tez o nich myślałam. Są też dość szczekliwe. Musiałabyś trochę więcej napisać o tym jaki charakter, temperament itd powinien miec pies ;)
  20. [quote name='Cytrynaaaaa']Okej, rozumiem i bardzo dziękuję za odpowiedzi. :)[/QUOTE] cairny są ponoć super- a to taki west tyle że inny kolor ;) no i nie jest rasa zepsuta, w PL jest niewiele hodowli, trzymaja poziom ;) u westow czesto sie zdarzaja alergie skorne, z cairnami nie ma tego problemu i w ogole cairny są świetne, wesołe, ciekawskie, inteligentne ;) i wyglad maja niebanalny, jak sie na zywo zobaczy to jest sie pod wrazeniem bo niby taki kundelkowaty ale wyjatkowo oryginalny i niespotykany w tej swojej kundelkowatosci
  21. [quote name='Cytrynaaaaa']Rozumiem, właśnie już wcześniej szukałam na dogo informacji o westach czy sznaucerach, będę czytać dalej. :) Wiem, że to duża odpowiedzialność, bo pies nie jest zabawką na chwilę a obowiązkiem na kilka, kilkanaście lat i chcę dobrze wybrać. :) Czy jeśli znalazłabym jakąś hodowlę czy ogłoszenie to mogłabym się jeszcze poradzić, co sądzisz/sądzicie o tej ofercie, która mnie zainteresuje? :lol:[/QUOTE] No więc tak: obie rasy wymagają odpowiedniej pielęgnacji żeby jakoś wyglądały- obowiązkowo fryzjer, no chyba że sama się nauczysz jak zrobić psa, nie mniej lepiej jednak oddać zwierzaka w ręce profesjonalisty. Obie rasy trzeba trymować,moim zdaniem te strzyżone wyglądają źle, mają słaby włos i jak już się zacznie je strzyc to co raz bardziej porastają wyjątkowo wełnistym kłakiem. Obie rasy uchodzą za szczekliwe- wiadomo, że w głównej mierze to kwestia wychowania i od samego początku uczenia psa, że ma czasami zamykać jadaczkę, ale ogólnie psy małych ras usiłują nadrabiać szczekiem ;) Kolejna rzecz- obie rasy łatwo zepsuć. Baaaardzo częstym problemem, zwłaszcza u sznaucerów, jest kłopot z akceptacją przychodzących w odwiedziny gości. Ogólnie rasa uchodzi za nieufną, bardzo łatwo można przegapić pewne sygnały i w efekcie ma się miniaturę która rzuca się na spacerach na każdego podejrzanego jej zdaniem typa. Bywają też problemy w kontaktach z innymi psami- tu zwłaszcza samce miewają problem z akceptacją innych samców. I jeszcze jedno- hodowli obu ras jest wiele. Gorzej jeśli chodzi o poziom tych hodowli, nawet jeśli są zarejestrowane w Związku Kynologicznym. Wiele hodowców sznaucerów uważa, że to że ich pies przejawia niefajne zachowania wobec innych psów, żre gości po kostkach i burczy na 3/4 przechodniów na spacerze jest po prostu wpisane w charakterystykę rasy. Rozmnażane są często psy niestabilne psychicznie, bo zwracają uwagę jedynie na wygląd. Bardzo poważnie podejdź więc do wyboru hodowli, na pewno nie kieruj się jedynie odległością hodowli od Twojego domu. Ja, jak myślałam o szczeniaku sznupa ustaliłam, że cena za szczyla kształtuje się tak od 1600 do 2500 zł ;)
  22. czi_czi

    Lęk przed psem

    [quote name='marta1997abc']W 100% to się nie znam.Ale uważam , że należy bardzo dużo spacerować obok psów.Socjal , socjal , socjal.Mój kundelek bał się kiedy psy szczekały i non stop odwiedzamy jazgotliwe miejsca.Balto już prawie się nie boi.[/QUOTE] Nie do końca. Gdy masz do czynienia z na prawdę lękliwym psem bądź psem który wykazuje początki agresji lękowej trzeba mu stopniować kontakty z innymi czworonogami i odpowiednio dobierać towarzyszy bo sporo można nabroić rzucaniem takiego psa w "jazgotliwe miejsca". Ja przychylam się do poglądu zgodnie z którym socjalizacja to zapewnienie przede wszystkim kontaktu ze zrównoważonymi psami a nie pozwalanie psu na kontakt ze wszystkimi jak leci.
  23. Bo na takich forach często siedzą ludzie co mają za dużo wolnego czasu- a przeciętny Polak pracuje te 8 godzin dziennie +godzina na dojazd, zarabia tyle ile zarabia więc niekoniecznie musi psa karmić karmą super premium i nie zawsze ma czas na kilkugodzinny spacer raz dziennie ;) pies się dostosuje, trzeba mu w tym pomóc, ale nie jest to nieosiągalne. Moja suczka zostawała sama od razu na 8 godzin i musiała się przyzwyczaić- innej opcji nie było, a miała niecałe 3 miesiące ;) Ćwicz z małą, uniezależniaj ją od siebie bo przesadne przywiązanie sprawi sporo kłopotów. Przede wszystkim przestań wszędzie ją ze sobą brać- jak np robisz coś w kuchni to niech posiedzi za drzwiami, jak idziesz do łazienki to to samo, w trakcie dnia też się od niej izoluj na krótki czas, ignoruj piszczenie, wycie i broń boże nie wyglądaj do niej jak piszczy bo odczyta to jako nagrodę za swoje zachowanie. ;)
  24. [quote name='Maganna']Pisze o hodowlach,a nie o "hodoflach"tak ku kwoli zrozumienia!Ale z tego co czytam,akurat takie nie sa ci znane! Oczywiscie,ze hodowle oglaszaja sie przez internet na odpowiednich stronach internetowych,a nie na allegro! Widze,ze plywasz w temacie.Od kiedy to sprawdza sie ile miotow ma hodowla na allegro:crazyeye:i jeszcze pewnie wszystkie fotki sa prawdziwe i naleza do wlasciciela aukcji... Ach jesli nalezysz do jednego z tych smiesznych zwiazkow lub moze jestes dumnym posiadaczem pseudohodowli,skontaktuj sie zatem z kolezanka,ktora Ci tak przyklaskuje i znajdz jej chiuauhe-super wystawowa za 1.200 zl-hihihi.Nie no ludzie ubawilam sie do lez!!! Oczywiscie i tak mam racje i koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Albo masz wyjątkowo mało lat albo jesteś niezrównoważona psychicznie sądząc po sposobie w jaki się wypowiadasz + sposobie wyciągania wniosków z napisanego przeze mnie postu
  25. [quote name='Tessi&Tola']jednak Ci co tak odpowiadają mają prostsze życie:eviltong: pamiętam, że jak jeździłam z dzieckiem na spacer i brałam ze sobą psy to zawsze mi kurka narobiły nie tam gdzie trzeba i ja oczywiście woziłam te kupska pozawijane w jakieś opakowania po chrupkach w wózku, dopóki nie znalazłam śmietnika (co takie proste u mnie nie jest) - a jak za długo woziłam, to zdarzało mi się zapomnieć i potem wypakowac razem z dzieckiem te "chrupki" w domu:evil_lol: teraz już na szczęście mi się nie zdarza, bo psy wiedzą już gdzie mogą a młoda z wózka wyrosła:multi:[/QUOTE] Ja nie jestem jakąś nie wiem jak zaangażowaną w akcję sprzątania po psach osobą, ale nie czaje dlaczego ludzie nie zbiorą kupska jak ich pies nasra na chodnik :roll: u mnie na osiedlu jakiś pies dostaje coś dziwnego do żarcia bo wszędzie stawia pomarańczowe klocki...i to takie mega duże, walają się potem przez cały chodnik- jeszcze nie namierzyłam osobnika, a chce to zrobić przed moim TŻ, bo on jest dość bezczelny i chamski w zwracaniu ludziom uwagi :cool1:
×
×
  • Create New...