czi_czi
Members-
Posts
747 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by czi_czi
-
[quote name='Beatrx']udoskonalanie rasy, czyli próba osiągnięcia ideału, wzorcowego psa. a nie robienie z psa karykatury, próbując wbić się w obecne trendy. skupienie się na użytkowości psów, na poprawie ich psychiki, na poprawie zdrowia, budowy ciała. próba wyciągnięcia z rasy tego, co najlepsze przez odpowiedni dobór osobników. a nie rozmnażanie wszystkiego jak leci, co dostało 3 oceny z wystaw, jakimś cudem zaliczyło testy, szkolenia (o ile dla danej rasy takie są) i potem szczycenie się, że dana osoba psy hoduje, jak co roku wypuszcza przeciętne szczyle z takiego samego skojarzenia.[/QUOTE] Ale przeciętnie szczeniaki są jak najbardziej potrzebne. W adekwatnych do ich wartości cenach. A u nas długo nie stosowano widełek cenowych, teraz co raz cześciej się pojawiają, niemniej nie raz w ogłoszeniach widzę jak hodowca pisze "pies za 2000 zł, suczki za 3000 zł". Jakby to jedynie płeć była wyznacznikiem ceny. Z tym ideałem też jest tak, że to kwestia uznaniowa. Sędziowie różne mają typy, upodobania, swego czasu właśnie mocno kątowane owczarki robiły furorę, teraz co raz więcej ludzi uważa je za chodzące kaleki i może się coś zmieni, może zacznie sie odchodzić od tego typu.
-
[quote name='Beatrx']jak dla mnie to hodowla jest tylko wtedy, kiedy udoskonala się rasę, a nie rozmnaża co roku psy z własnego podwórka i wyrabia im metryki. [/QUOTE] A co rozumiesz przez udoskonalanie rasy? Na czym to w ogóle polega? Hodowanie co raz mniejszych/bardziej zakłaczonych cocker spanieli które utonęłyby podczas próby aportowania kaczki czy może to co hodowcy zrobili udoskonalając owczarki niemieckie i powodując że wyglądają one jakby miały tyłek przeszczepiony od innego psa?
-
[quote name='Unbelievable'] kurde, ja to samo.... tak żeby było śmiesznie, zdrowego psa mam z hodowli wujka, drugiego(no nie powiem że chorego, bo chora nie jest) z czech, po "czempionach" w swoim fachu i importach z całej europy, dających zdrowe potomstwo :grins:[/QUOTE] A to nie wiedziałaś że w czechach to same chore hodują? :roll: ŻE-NA-DA :roll: co za ignor z Twojej strony A co do tych Czech- ja spotykam na spacerach czasami papillona, właśnie import z Czech. Młody psiak, nie ma jeszcze roku. No i pech chciał że ma padaczkę :-P labrador kumpeli, zakupiony za grube pieniądze bo ona podeszła dość rozsądnie, długo szukała, ostatecznie psa sobie z Belgii ściągnęła- łapie wszystko co akurat krąży w powietrzu. Jakaś uposledzona odporność. kurcze, tyle psów z pseudo znam i na prawdę tylko 2 są chorowite i to te, które zostały akurat kupione z typowej rozmnażalni, w której wiadomo jak sytuacja wygląda. Żeby nie było- znam psy rasowe (ZK), które cieszą się bardzo dobrym zdrowiem, nic do zarzucenia ;) ale na pewno nie jest tak, że wypadają lepiej pod względem zdrowotnym w porównaniu z psami które nie mają papierów ZK No ale nie, jak ja w ogóle śmie cos takiego pisać! Przeciez chorowitość, ogólne kalectwo, deformacje i kto wie co jeszcze psów z pseudo i końskie zdrowie psów z ZK to koronny argument zwolenników R=R.
-
[quote name='Amber']Ja na swojego z rodowodem wydałam tyle na leczenie, że chyba mogłabym sobie pewnie już kupić za to samochód :evil_lol: Nikt nie pisze, że pseudo jest OK, ale gadka, że R=R będzie zdrowy, a z pseudo chory jest mega zabawna ;)[/QUOTE] Źle wybrałaś hodowlę :roll: i mogę się założyć, że pewnie nie chciało ci się ruszyć 4 liter do lepszej hodowli na drugim końcu Polski :diabloti:
-
[quote name='Diana S']Czytaj uwazniej, co pisze... Trzeba wybrać odpowiednia hodowle, a nie ze pies ma rodowod... i hura superowego mam psa.... Nie mozna sobie rozmnazac suki do woli, jak sie jest w ZK. Suka raz do roku moze miec mlode, jak jest inaczej ZK nie zarejestruje miotu. Bzdury Ty wypisujesz, ze jest inaczej... Tak dziala pseudohodowla, ze rozmnaza suke do woli....[/QUOTE] No jesli masz klapki na oczach to sie nie dziwie- dla polowy dogo pseudo oznacza psy poupychane po klatkach, suki rodzace co cieczke i inne hardcorowe sytuacje. A teraz EUREKA!- są tacy "pseudo" co mają psy w domu, śpią z nimi w łóżku, karmią dobrą karmą, chodzą z nimi na spacery i nie rozmnażają co cieczkę. Tylkoo nich sie nie mowi, bo przeciez o wiele więcej dramatyzmu trzeba wprowadzić więc wrzuca się najbardziej brutalne zdjęcia. No wlasnie, tylko jak wybrac odpowiednia hodowle? Jak sie wybierze odpowiednia to czesto ceny ma z kosmosu za calkiem przecietne szczeniaki. A co do rodzenia co cieczke- no na pewno mniej krzywdzace jest powolywanie na swiat 4-5 miotów po różnych sukach w ciągu zaledwie roku, co czesto ma miejsce w zarejestrowanych w ZK hodowlach beagli :roll: albo hodowanie kilku ras i posiadanie w domu kilkunastu psow. Na pewno wszystkim sie zapewnia odpowiednia ilosc uwagi. Można sobie hodować psy bez papierów jeśli jest się zarejestrowanym w odpowiednim stowarzyszeniu i spełnia te dziwne bo dziwne "wymogi" [quote name='Beatrx']a co to za problem znaleźć hodowlę ZKwP z dobrymi warunkami, z przebadanymi rodzicami, od pasjonatów danej rasy? trzeba po prostu poświęcić na to trochę czasu i znajdzie się odpowiedniego psa. a jak ktoś kupuje zwierzę, byle bliżej czy byle taniej, nie patrząc na rodziców, a szczególnie na zachowanie matki, nie patrząc na wyszkolenie, badania, stosunek hodowcy do psów to nie ma się co dziwić, że bierze się "bubel". a juz zwłaszcza w tych najpopularniejszych rasach.[/QUOTE] No niestety jest problem, bo ludzie szukają często psów tańszych, na kolanka, nie jest im potrzebny przyszły czempion, a ceny piesków z fajnych hodowli są dla takich ludzi za wysokie. Wolą więc wydać o wiele mniej za szczenię, którego rodziców też mieli okazje poznać. Oszczędzą i na benzynie i na telefonie, a najprawdopodobniej też na weterynarzu bo nie jest powiedziane że pies z innego związku niż ZK będzie chory. Mnie nie musicie przekonywać, ja tylko przedstawiam punkt widzenia takich osób jak moja kuzynka. Ona jest przekonana że zrobiła świetny interes i ma w sumie rację jeśli już patrzymy na to od strony ekonomicznej. Mogła mieć pieska zdrowego za 2000 zł, a ma tak samo zdrowego tyle że za 600
-
[quote name='Diana S']Tak, piszcie i upewniacie innych nowych userow ktorzy loguja sie, ze nie warto kupować psa z rodowodem, a zakupic psa z pseudo i Zaznaczam, ze wg nowej ustawy psy "hodowlanie" nie rodowodowe to karalne....[/QUOTE] Co ty za bzdury wypisujesz. Jak się jest zarejestrowanym to sobie można [B]rozmnażać i sprzedawać[/B] co się chce. Jak się nie jest zarejestrowanym to dalej można rozmnażac, ale nie sprzedawać. [quote] Nie wiecie ilez, to ja kasy wydalam na mego dalmata [URL="https://www.google.pl/search?hl=pl&client=firefox-a&hs=3EE&tbo=d&rls=org.mozilla:pl:official&spell=1&q=nierodowodowego&sa=X&ei=3s8SUcO1HIHx4QTgl4CgBg&ved=0CCsQvwUoAA&biw=1272&bih=603"][B][I]nierodowodowego[/I][/B][/URL] , na jego leczenie za ktore mialabym psa z rodowodem... I skonczie pisac glupoty, ze lepiej kupic pa bez rodowodu, bo z rodowodem sie nie oplaca....[/quote] Jakie głupoty? Mamy udawać że nie ma przypadków (i to wcale nie tak rzadkich) chorych psów które mają rodowód ZK? Wcale nie tak trudno jest nabyć rodowodowe chorowite szczenię. Ja podobnie jak- Unbelievable- wolę ludziom uzmysławiać że to warunki się przede wszystkim liczą. Papier nie ma znaczenia na dobrą sprawę, to tylko kwestia pochodzenia, zdrowia on psu nie zapewni.
-
Podrzucilam kolezance sznupa i belga, oba sie spodobaly ale chyba sznup jest mniejszy co nie?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='zmierzchnica']Dokładnie. Nie twierdzę oczywiście, że pies z rodowodem będzie na pewno chory ;) Tylko ilość problemów zdrowotnych pojawiających się u rasowych psów mnie dobija, szczególnie, że moi mało siedzący w psach znajomi w dyskusjach zaczynają wymieniać - ten i ten z rodowodem ma taką i taką chorobę. Jasne, że rodo to nie gwarant zdrowia, ale jednak nie znam wielu psów z alergiami, tylko właśnie rasowe.. Tak samo z dysplazją, wszelkie przypadki jakie znam, dotyczyły psów rodowodowych (golden, labrador, DONek). I jako że wiem, że trzeba hodowlę dobrze wybrać, że nie zawsze hodowla = sprawdzone szczenięta, to nie mam z tym problemu (zresztą i tak jestem kundlomaniakiem). Ale nie wiem już jak przemawiać do ludzi, którzy marzą o goldenie i myślą czy kupić pseudo czy z rodowodem :roll:[/QUOTE] U mnie w ogóle miała ostatnio miejsce mega ironiczna sytuacja. I wyszłam na totalną idiotkę. Kobieta mojego kuzyna chciała sprawić im pieska (buldog francuski), równocześnie pomysł podchwyciła moja kuzynka. Zwróciły się do mnie z prośbą o radę, bo wiedzą że ja w psach siedzę. Wyłożyłam na spokojnie jak wygląda teraz sytuacja, że są różne związki, że rodowód rodowodowi nie równy itd. Kobieta kuzyna dała się przekonać na pieska rasowego, żeby nie przepłacała bo chciała psa na kolanka zasugerowałam podzwonienie po różnych hodowlach, sprawdzenie warunków, gdzieś się znalazł 3-miesięczny szczeniak, nie wiem jaka dokładnie wada, ale kosztował koło 1500 zł. Z kolei moja kuzynka mimo wytłumaczenia sensu rodowodu wybrała hodowlę zarejestrowaną w jakimś stowarzyszeniu czegośtam. Za szczenię zapłaciła dokładnie 600 zł. Psiaki w tym samym wieku, teraz maj po 10 miesięcy. Ten rasowy odkąd skończył 5 miesięcy non stop choruje, co rusz coś nowego go łapie. Ciągle jakieś infekcje, przeziębienia, alergia, dusi się, musi żreć drogą karmę, masa kasy idzie na leki i weterynarza, w dodatku dopiero wychodzą problemy behawioralne bo piesek to dzikus i mega lękliwe stworzonko, nie dla osoby która nie ma żadnego doświadczenia w socjalizowaniu takiego lękliwego szczyla i ogólnie już dziewczyna kuzyna dała mi do zrozumienia, że nigdy wiecej psa z rodowodem ZK nie kupi. Nie w sytuacji gdy ten drugi szczylek z "pseudo" (ktora wcale nie taką pseudo była, bo rodzice zadbani, mieszkający w domu, wychowujący się z dziećmi, własciciele w swoich psach zakochani, ale typowi rozmnażacze, co to lubią szczeniaki i chcą na nich troszkę zarobić) biega sobie radośnie, nie łapie zadyszki, nie ma problemów z tchawicą, żadnych alergii, jest odważny, ciekawski i pozytywnie do świata nastawiony. Chciałam dobrze, wyszło jak wyszło i od tego czasu stwierdziłam, ze mam gdzieś całą akcję R=R, nie mam zamiaru jej promować wśród ludzi, niech się sami uczą na swoich ewentualnych błędach. Mogę się załozyć, że dziewczyna kuzyna kolejnego psa kupi o wiele taniej, bo ten pochłonął 2 razy tyle kasy ile za niego dała
-
Niby bardziej narażony, ale ludzie to kalkulują trochę inaczej- zawsze lepiej zapłacić mniej za psa skoro i tak nie ma żadnej gwarancji że ten z rodowodem ZK będzie zdrowy. Pochodzenie ludzie mają w głębokim poważaniu ;)
-
[quote name='Tessi&Tola']eee ja nie wiem, bo np. trzeba wybrać czy najpierw nakarmić dziecko czy psa, czy zmienić pieluchę czy wyjść na spacer, czy iść na plac zabaw dla dzieci (zakaz wstępu dla psa) czy na łąkę dla psów, czy zabawki dziecka są dziecka i psa czy tylko dziecka, czy pies ma oddać jedzenie dziecku, czy dziecko psu... nie da się spełniać na raz wszystkich życzeń, trzeba wybrać... dla mnie wybór jest oczywisty:niewiem: ja nie mówię, że Twoje psy nie mają zasad - mówię tylko, że dla mnie naturalną rzeczą wydaje się, że pojawienie się nowego człowieka w rodzinie spycha psa na szczebelek niżej... bo na jednym szczebelku ciasno:p jestem dogomaniaczką mierną, ale z forum dla mam to nie zamierzam korzystać, bo tam to dopiero jestem wyrodnym egzemplarzem...[/QUOTE] Nie mam dzieci ale mam identyczne zdanie jak Ty w tym temacie. Jak się pojawi dziecko to siłą rzeczy ono będzie zabierało więcej mojej uwagi, pies będzie musiał się dostosować (w czym mu oczywiście pomogę jak tylko potrafię ja/szkoleniowiec). Ja nawet posunę się dalej, za co na dogo mogę zostać ostro zjechana- jeśli mimo podjętych prób odpowiedniego "wprowadzenia" dziecka do "stada" pies będzie startował do niego z zębami i sprawi, że będę się bała przy nim dziecko z kołyski wyciągnąć to zrobi wylot z mojego domu.
-
no...z dalmatami jest masakra, jak ściągać to zza granicy bo u nas "żal i ból"
-
[quote name='Amber'] Wszyscy byli od dawna za zakazem kopiowania tak bardzo, ze dopoki mozna bylo kopiowac to 90% dobermanow bylo kopiowanych. Reszta z uszami. Z ogonami byly pojedyncze sztuki.[/QUOTE] Mnie na przykład nie razi kopiowany ogon, nawet uważam że wielu rasom jest lepiej z kikutem (pinczer, doberman), ale jeśli chodzi o kopiowane uszy- ohyda :shake: i u sznupów i u dobków i u dogów i pinczerów i całej reszty kopiowano-uszastego towarzystwa. Nie chciałabym mieć dobermana z ogonem (podobnie jak dobermana z kopiowanymi uszami), ale już np. sznaucery moim zdaniem o wiele lepiej się prezentują w wersji niekopiowanej. To już po prostu kwestia gustu
-
[quote name='gryf80']czi a może koleżanka po prostu z adopcji by coś wzięła?w typie danej ras?[/QUOTE] Brać psa w typie ttb czy ogolnie bullowatego z adopcji? jak dla mnie za duze ryzyko, ona by chciala miec pieska z fajnej hodowli, po fajnych zrownowazonych rodzicach. Jeszcze ze sznupem moze by przeszla adopcja, ale z tego co wiem to wcale sie czesto nie zdarzaja szczeniaki (a ona chce szczyla).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Kateczka']jak dla mnie respekt wzbudzaja raczej duze psy...tak z zasady mimo, ze nie raz wielkie ciapy są ;) no i mieszane bullowate....[/QUOTE] No wiadomo ;) ale tu nie chodzi o to żeby przyszpanować przy sąsiadach czy wyrobić sobie szacun u miejscowych dresów- prędzej o to,że koleżanka chciałaby więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu, poznać innych właścicieli psów itd- a do tego najlepiej sprawdza się własny czworonóg, bo mniejszy strach i większe chęci na samotne wycieczki wgłąb lasu itd. Ma to być pies, przy którym będzie się czuła względnie bezpiecznie, na pewno bezpieczniej niż prowadząc na smyczy maltańczyka czy nawet goldena. Chodzi o psa, ktory będzie raczej nieufny w stosunku do obcych, będzie zachowywał rezerwę. Jej się podobają bullowate, zwłaszcza ca de bou, cane corso- ale to nie są łatwe psy i trzeba pamiętać o ich pochodzeniu, historii. Często się zdarzają u nich ataki na inne psy. Wiem, że te wymagania trochę się ze soba kłócą, no ale powiedziałam że jej jakoś pomogę i coś wymyślimy :) [quote name='gryf80'][B]czi_czi[/B] moze sznaucer średni lub bullterier(cho może tu na bakier bo dominujacy),[/QUOTE] Bulek odpada, ale sznaucer w sumie fajny pomysł, powiem jej o nim ;) [quote name='zmierzchnica']Może szanucer średni? Albo własnie doberman, tyle że suczka (mniejsza będzie)? Ogólnie psy średnie nie należą zwykle do wzbudzających respekt (chyba że TTB, no ale z nimi jednak jest łatwo o konflikty z psami, poza tym w hotelach, autobusach itd raczej byłby popłoch i nici z bezproblemowego psa ;-)). Ja bym tam polecała czarnego labradora, tylko to już dość spory pies :smile: Budzi respekt (czarny pies zawsze budzi), ale jest przyjazny, podatny na szkolenie i jak dzwonisz do hotelu, że chcesz z labradorem przyjechać, to nie ma sprawy zazwyczaj. Przyszedł mi do głowy też flat coated retriever, szczególnie, jeśli pies miałby być szkolony. Ogólnie wszystkie rasy średnie są dość wymagające pod względem wysiłku fizycznego i psychicznego. Trochę się tutaj gryzie chęć posiadania psa, który byłby bezproblemowy i brany na wakacje, i psa budzącego respekt i jednak dość groźnego. Jak się ma psa przy sobie, to ludzie i tak zachowują większy dystans, jakikolwiek ten pies by nie był :smile: A jeśli ktoś nie ma instynktu samozachowawczego i pcha łapy do psów, to i groźny wygląd nie pomoże (wiem coś o tym, niestety)..[/QUOTE] Troszkę za duże te psiska niestety :( koleżanka coś tam siły ma :diabloti: ale nie wiem czy da radę z noszeniem tak dużego psa, szuka raczej takiego do 20 kg wagi [quote name='Cybulka']Wydaje mi się, że koleżanka mogłaby zwrócić uwagę na następujące rasy: - [B]Groenendael[/B] ([URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Groenendael[/URL]) - uwielbiają psie sporty, łatwo się uczą, budzą respekt ale... potrzebują szkolenia i sporo ruchu[/quote] Podrzucę, może jak się wybierze jakiegoś drobnego szczeniaka to nie bedzie za ciężki. [quote]Ciężko jest wymagać, by pies był przyjazny, a zarazem nieco "obronny" - często to nie idzie w parze z aż taką swobodą. Powiem szczerze, ze koleżanka ma chyba potencjał na naprawdę spory wachlarz ras, dlatego przydałoby się jednak nieco więcej preferencji, do zawężenia poszukiwań ;-)[/QUOTE] No niestety- ale jej się wymarzył pies nieufny w stosunku do ludzi, za to przyjazny/obojętny w stosunku do obcych psów. Może coś się znajdzie :D ten sznaucer średni w sumie wydaje sie byc fajna opcją, pytanie tylko jaki poziom hodowli w PL ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wklejam znowu bo zaraz tu zniknę w ferworze wymiany poglądów ;) [quote name='czi_czi']Hej, mam pomóc w wyborze rasy dla bliskiej mi koleżanki :) wklejam co mi napisała: Jaki pies pasowałby do młodej osoby (23 lata), mieszkającej na przedmieściach, ale w [B]bloku (3 piętro, bez windy),[/B] w dużym mieszkaniu (80 metrów kw.- wiec nawet pies rasy olbrzymiej by nie stanowił jakiegoś wielkiego obciążenia, ale z racji miesięcznego wynagrodzenia i możliwości fizycznych poszukiwana[B] raczej rasa średnia[/B]), mającej czas na [B]kilka spacerów dziennie (razem w okolicach 2 godzin w miarę intensywnego ruchu- możliwość luźnego pobiegania, bieg przy rowerze czy towarzyszenie podczas rekreacyjnego joggingu[/B]), ale równocześnie pracującej i uczącej się ([B]nieobecność przez 6-10 godzin dziennie[/B] w zależności od dnia, w trakcie tygodnia)? Szukam rasy która [B]budziłaby respekt swoim wyglądem/potrafiłaby pokazać zęby/zawarczeć na podejrzanego typa.[/B] Wychodzę z założenia, że stałych znajomych polubi i zaakceptuje ;) [B]Nie jest jednak mile widziana rasa silnie dominująca, mająca tendencje do agresywnych zachowań w stosunku do innych psów[/B]- chciałabym móc z psem normalnie funkcjonować, jeździć na wakacje, móc wyjść na spacer i nie stresować się, że będzie szybko się irytował i odpowiadał na zaczepki ze strony innych psów. Mam w rodzinie sporo czworonogów więc postawię duży nacisk na socjalizację, ale wiem że są rasy, u których bardzo łatwo można wywołać niechęć do innych osobników. Nie musi lubić wszystkich, ale wolałabym żeby wykazywał po prostu obojętność (a najlepiej przyjazne nastawienie) niż chęć do robienia zadymy. Miałam już trzy psy, dwa przygarnięte niestety już nie żyją (starość), trzeci to 5-letni CTR który mieszka z moimi rodzicami i jest bardzo łagodny i kochany. [B]Z psem mogę i chcę chodzić na szkolenie, do psiego przedszkola itd. [/B] Wygląd w sumie obojętny, choć nie podobają mi się psy takie jak pinczer średni (za to doberman już tak ;)). Jak wyżej- raczej średni.[/QUOTE]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Diana S'] Tak to bywa, jak psa na smyczy sie trzyma :evil_lol:[/QUOTE] No a malamut kuzynki był właśnie zupelnym zaprzeczeniem powyzszego zdania :D on atakował tylko jak był puszczony luzem/na lince, na smyczy miał ignora na wszystkie psy
-
[quote name='evel']Jakiś czas temu pisałam o bardzo podobnym zachowaniu samca akity... Szpice są dziwne :evil_lol:[/QUOTE] Ta? :D i ktos pracowal z ta akita? co radza robic szkoleniowcy w takich sytuacjach? ja nie wierzylam dopoki sama nie zobaczylam zachowania tego psa. zero sygnalow grozacych, on sie nawet kladl jak widzial ze inny pies cos przeczuwa i sie go boi, glowe na bok odchylal, merdal nisko i szeroko ogonem, no typowe zachowanie fajnego zrownowazonego psa. Chyba tylko suka moich kuzynów się nie nabrała bo zawsze tego psa omijała szerokim łukiem, widocznie bardzo rozwinięty zmysł przetrwania miała :D albo inne psy jej doniosły co z niego za ziółko
-
Tak jak napisała- pies średni (chyba do 20 kg wagi- ale sie upewnie jutro). Nie ma znaczenia wzrost i sierść z tego co wiem, zależy czy się spodoba ogólny wygląd + zeby był to pies budzacy jako-taki respekt na dzielni :D z tego co wiem nie może być to amstaff ani staffik- kolezanka sie nad nimi zastanawiala ale ostatecznie odrzucila bo czesto gdzies jezdzi komunikacja miejska czy pociągiem i srednio chce jej sie wysluchiwac chamskich komentarzy, a wiadomo jak są te psy postrzegane.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Moja kuzynka miała takiego malamuta- cieszył się niesamowicie na widok innego psa, witał się z nim i nagle ni stąd ni zowąd atakował. I to nie był atak-straszak, tylko krew się lała, szarpał za uszy zwłaszcza. Behawiorysta i szkoleniowiec w sumie niezbyt wiedzieli co poradzić, coś tam powiedzieli, kuzynka ostatecznie wyprowadzała psa zawsze w kagańcu + kilka razy został ostro potraktowany z kolczatki przez innego "speca" i zachowanie się pojawiało co raz rzadziej, ale w sumie dopóki nie zrobił się stary zawsze miał jakieś odpały. Nie wiadomo skąd mu się to zachowanie wzięło, kuzynka go dostała jak miał 8 miesięcy "w spadku" po swoimi koledze, który zginął w wypadku- jego rodzice chcieli się psa pozbyć i oddać na łancuch na wieś. Podziwiam ją za to że tyle z tym psem pracowała, może kwestia słabych szkoleniowców, ale wtedy u nas w zachodniopomorskim lepszych nie było.
-
Hej, mam pomóc w wyborze rasy dla bliskiej mi koleżanki :) wklejam co mi napisała: Jaki pies pasowałby do młodej osoby (23 lata), mieszkającej na przedmieściach, ale w [B]bloku (3 piętro, bez windy),[/B] w dużym mieszkaniu (80 metrów kw.- wiec nawet pies rasy olbrzymiej by nie stanowił jakiegoś wielkiego obciążenia, ale z racji miesięcznego wynagrodzenia i możliwości fizycznych poszukiwana[B] raczej rasa średnia[/B]), mającej czas na [B]kilka spacerów dziennie (razem w okolicach 2 godzin w miarę intensywnego ruchu- możliwość luźnego pobiegania, bieg przy rowerze czy towarzyszenie podczas rekreacyjnego joggingu[/B]), ale równocześnie pracującej i uczącej się ([B]nieobecność przez 6-10 godzin dziennie[/B] w zależności od dnia, w trakcie tygodnia)? Szukam rasy która [B]budziłaby respekt swoim wyglądem/potrafiłaby pokazać zęby/zawarczeć na podejrzanego typa.[/B] Wychodzę z założenia, że stałych znajomych polubi i zaakceptuje ;) [B]Nie jest jednak mile widziana rasa silnie dominująca, mająca tendencje do agresywnych zachowań w stosunku do innych psów[/B]- chciałabym móc z psem normalnie funkcjonować, jeździć na wakacje, móc wyjść na spacer i nie stresować się, że będzie szybko się irytował i odpowiadał na zaczepki ze strony innych psów. Mam w rodzinie sporo czworonogów więc postawię duży nacisk na socjalizację, ale wiem że są rasy, u których bardzo łatwo można wywołać niechęć do innych osobników. Nie musi lubić wszystkich, ale wolałabym żeby wykazywał po prostu obojętność (a najlepiej przyjazne nastawienie) niż chęć do robienia zadymy. Miałam już trzy psy, dwa przygarnięte niestety już nie żyją (starość), trzeci to 5-letni CTR który mieszka z moimi rodzicami i jest bardzo łagodny i kochany. [B]Z psem mogę i chcę chodzić na szkolenie, do psiego przedszkola itd. [/B] Wygląd w sumie obojętny, choć nie podobają mi się psy takie jak pinczer średni (za to doberman już tak ;)). Jak wyżej- raczej średni.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Lotty']Twój wybór. Skoro chcesz się ograniczać do kilku czy kilkunastu wystaw początkującego związku w sytuacji, gdy pod auspicjami FCI masz do wyboru ogromną ilość wystaw w całej Europie ( w samej Polsce około 60) i poza nią, to trudno. Do tego dochodzą jeszcze inne imprezy, szkolenia, konkursy, próby polowe, wyścigi zaprzęgów ( nie wiem, jaka rasa Cię interesuje).[/QUOTE] Akurat mnie wystawowe życie nie interesuje, chcę po prostu fajnego szczeniaka, po fajnych przebadanych rodzicach od fajnych ludzi, dla ktorych hodowla psów to pasja. Gdzie ich znajde to inna sprawa. Nie nazwalabym PFk czy PKPR zwiazkami zupelnie poczatkujacymi, troche juz w koncu w naszym kraju funkcjonuja ;)
-
[quote name='Lotty']Czi Czi. Ten człowiek chciał swojego psa zarejestrować i wystawiać, był bardzo zaskoczony, kiedy się dowiedział, że nie może tego zrobić. Co do badań DNA to na pewno prowadzi je Polska Federacja Kynologiczna ( PFK) przynajmniej tak wynika z ich strony www. [URL]http://www.pfk.org.pl/?s=46,dna[/URL] To jest pierwsze stowarzyszenie, które takie badania wprowadziło. PKPR zrobił to później.[/QUOTE] Dzięki za linka, poczytam sobie :) No to z całym szacunkiem dla tego pana- ignorant. Dla mnie nie do pojęcia jest to, że ludzie decydują się na wystawy i rejestrowanie gdziekolwiek psa bez zaczerpnięcia tak elementarnej wiedzy... Inna sprawa to czy pytał czy z tym rodowodem może psa wystawiać, jaka odpowiedź otrzymał, czy hodowca myślał że panu chodzi o wystawy organizowane przez PKPR czy tez ogólnie.... No niestety, mnie osobiście żaden ze związków nie zadowala, nie wiem gdzie nabędę szczenię, ale jako że ci z nowych stowarzyszeń badań nie robią to na pewno nie będę ich zasilać moją gotówką :) Prawda jest taka, że jak znajdę tą swoją idealną hodowlę to nie będzie miało znaczenia czy jest ona z ZK czy z PFK/PKPR
-
[quote name='Lotty']Rodowody inne niż ZKwP nie są honorowane przez żadną liczącą się organizację kynologiczną to po pierwsze. Ponadto, skoro twierdzisz, że hodowcy którzy rozmnażają poza ZKwP tak rzetelnie informują nabywców o tym, jaki ich szczenaki mają rodowód to skąd przypadki, kiedy do oddziału ZKwP zgłasza się właściciel psa z rodowodem np. PKPR, a tu klops, bo ZK takiego rodowodu nie uznaje a właściciel nic o tym nie wie ( sama byłam świadkiem takiej sytacji).[/QUOTE] A po co właściciel psa z rodowodem PKPR zgłasza się do ZK? Nigdzie nie napisałam, że tak rzetelnie informują nabywców o tym, że rodowody nie są uznawane przez ZK. Napisałam, że rzetelnie informują o tym, że rodowód jest danego stowarzyszenia, nie okłamują ludzi, że jest to rodowód ZK. Nie wiem co w sytuacji gdyby się człowiek zapytał czy może psa z takim rodowodem wystawiać, dla mnie to sytuacja abstrakcyjna. Bo niby jak ktos może myślec o wystawach nie zdając sobie sprawy z tego, że trzeba mieć odpowiednie papiery do tego? Chyba tylko człowie pozbawiony dostępu do internetu może na taki pomysł wpaść. Jak się znajdzie odpowiedzialny kupujący to wyczyta co ma wyczytac, to nie jest żadna czarna magia czy wiedza zarezerwowana dla elity :) [quote] Jeśli chodzi o wiedzę kynologiczną przeciętnego " Kowalskiego" to nie również nie podzielam Twojego optymizmu. Przeciętny człowiek decydując się na psa kieruje się przede wszystkim jego ceną. Najczęściej nie wie co to wzorzec, rodowód itp. Jemu wystarczy, że psiak wyglądem zaledwie przypomina daną rasę więc o żadnym świadomym wyborze nie ma mowy.[/quote] Więc hodowcy z ZK powinni się cieszyć że się do nich zgłaszają bardziej ogarnięci ludzie, którzy wiedzą po co jest papier. Mi się obiło o uszy, ale nie wiem ile w tym prawdy, że PKPR wprowadził obowiązkowe badania genetyczne, nie wiem może Ty coś o tym wiesz?
-
[quote name='Trefl2121']Dałam mu 10 ml wody utlenionej, ale tylko na początku miał odruch wymiony, ale po chwili mu przeszedł ;/ poczekam 15 minut i spróbujemy jeszcze raz.[/QUOTE] Zamiast wody utlenionej lepiej dać wody z solą, zwykła kuchenną, wlać do mordy pół szklanki i czekac kilka minut na reakcje. Woda utleniona jest polecana, ale u znajomych też nigdy nie zadzialała Jeszcze masz czas, na wywoływanie wymiotów to tak do 3 godzin czasu, ale im szybciej tym lepiej
-
[quote name='Kateczka']stad było moje pytanie co oznacza dobra hodowla...[/QUOTE] Dla każdego to pewnie co innego. Dla mnie jest to hodowla, w której hodowane są max 2 rasy, psów w domu jest mało (tak do 4-5), hodowcy to pasjonaci, mają większe pojęcie o genetyce niż przeciętny uczeń 3 klasy liceum o profilu biol-chem. Mało mnie obchodzą osięgnięcia wystawowe, ale miło wiedzieć, że hodowca nie spoczął na laurach po zrobieniu hodowlanki. Do tego w zalezności od rasy- certyfikaty użytkowości, jakieś szkolenie typu PT, IPO. Oczywiście badania, no i psy zadbane, zrównoważone, po których widać, że są w bliskiej relacji z właścicielem. Mioty przemyślane, a nie na zasadzie "heja rozmnażamy wszystko co leci ze wszystkim co względnie piękne i utytułowane". Z takich kwiatków to mocno mnie rozwalają hodowcy ras typu hawańczyk, yorkshire terrier, którzy twierdza, że ta rasa jest hipoalergiczna, bo ma włos i dlatego nie uczula :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: