-
Posts
1283 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ceris
-
Z tymi muchami, to mój mały ma odchył. Myślałam, że stało się coś, co każe mu ścigać te owady bez opamiętania. Okazuje się, że to domena innych piesów :loveu: Ufff odetchnęłam z niejaką ulgą :cool3:
-
Właśnie, a gdzie zdjęcia????:mad:
-
Dziękujemy za odwiedziny :loveu: Nie mam czasu na nowe zdjęcia, a pora odpowiednia, bo Riko w słońcu pozuje jak gwiazdor. Nadeszło w końcu lato, a wraz z nim muchy... :diabloti: Mucha to stworzenie na wskroś perfidne. Już samą swoją obecnością doprowadza mojego terrorystę do fiksacji. Latające toto powoduje, że Riko nie zje spokojnie, lecz w istnej histerii, między jednym a drugim kęsem rozgląda się, czy aby mucha nie spocznie na... jego zadzie. Mucha to bydle, które siedząc za wysoko na ścianie, doprowadza psa do szewskiej pasji, bo: nie da się spędzić, ani zjeść, ani zapędzić w kozi róg (paść trupem tyż nie :mad:). Pozostaje więc spędzać całe dnie na ściganiu tych latających bzykaczy z nadzieją na ubicie choćby jednego (nie będę opisywać co się wtedy dzieje :mad::oops::cool3:). Ps. oczywiście wszystkie głaski przekazane i małemu i dużemu ;)
-
[quote name='from_wonderland']"Do tematu jeszcze wrócimy". No raczej, szum się zrobił, pewnie szybko nie ucichnie. I poprawinie. Psy umierające na rękach ludzi wybawiających ich z tej masakry, płakać się chce.[/QUOTE] A mi płakać się chce na to, co ludzie myślą o schroniskach i ludziach działających na rzecz zwierząt. Tak jak myślałam, posypały się już takie komentarze. Napisałam własna ripostę, ale zginie w bagnie ludzkiego cynizmu :angryy: Jak zwykle...
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
ceris replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='ewa gonzales']............................................:shake::shake::shake::shake::shake:... napisze co mam napisac i znikam juz ... dziekuje mimo wszytstko , jestem osoba z wieloma dolegliwosciami , ale sie nie poddaje mimo wszystko , jak zarjestrowalam sie na dogo - troche odzylam , majac nadzieje - i mam ja do teraz i zawsze miec bede , nie oceniajcie nikogo po kolorach , w zyciu brak kolorkow i szczerosci , brak prawdziwego serca , czasem sie pomyle , czasem moze i wpisze nie tak jak trzeba , ale radosci z pieniazkow dla naszych potrzebujacych- sa ogromne postokroc! Czasem wychodze pozno w noc , aby nakarmic bezdomnych , aby nie zawiesc , czasem nawet chodze dzien i noc- zbierajac puszki , aby nie zawiesc tych- ktorzy na mnie czekaja , czasem wedruje gdzies bardzo dalekoooooo, nie majac nawet na bilet - ale wiem , ze obiecalam i starm sie uczynic jak obiecalam, pisac wiele juz nie bede i straszyc gifami ......... niechaj zostanie ku waszej wiadomosci , ze raz tylko zyjemy i trzeba tak zyc- aby serce miec na dloni, obojetne czy sie jest bogatym czy tez biednym bardzo .........[/QUOTE] Ewciu ukłony dla Ciebie :buzi:Jesteśmy z Tobą :loveu: -
Oczywiście jestem chętna wysłać tyle petycji i pism, ile trzeba w różne miejsca, ale to zamieszczone wyżej nie wiem, czy się nadaje. Jeśli mam się pod czymś podpisać z imienia i nazwiska, podając przy tym PESEL muszę mieć konkretniejsze informacje. Na sformułowania typu "mamy dowody...", "mamy świadków..." zawsze ktoś mnie zapyta, a jakie dowody, a jacy świadkowie?
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/20276-egradska"] [/URL][B]Egradska[/B] napisała wyżej dokładnie to, co miałam na myśli. Ludzie pracujący w wielu schroniskach żerują na tych biednych zwierzętach. W Ruskiej Wsi najwyraźniej jest dokładnie tak samo. Płyną społeczne pieniądze na utrzymanie schroniska i opiekę dla zwierząt, a efekty są takie jak widzieliśmy. Jak to jest, że mogą spokojnie zasiadać do stołów w swoich domach? Domyślam się, że schronisko ma jakiś świetny układ z decydentami, stąd taka reakcja policji na miejscu, brak zainteresowania sprawą władz miejscowych. Swoją drogą jestem ciekawa, czy gminy, które podpisują umowy ze schroniskami, sprawdzają w jakich warunkach są przetrzymywane zwierzęta? Zbyt mało ludzi interesuje się tym problemem, mało kto ich niepokoi, nachodzi, sprawdza. Stąd cały koszmar psów. U nas ciągle pies jest [B]tylko psem[/B] :angryy:
-
Daisy - poszukiwanie domu wstrzymane, mała walczy o życie...
ceris replied to plinka54's topic in Już w nowym domu
Niech się maleńka trzyma. Mocno jej dopinguję. -
Dziękuję Wszystkim za dobre fluidy :loveu: Do pracy idę jak na szafot, ale to już nie długo się skończy. Co będzie dalej Bóg raczy wiedzieć. O tak, [B]Ewuńciu[/B] kochana, spokoju mi trzeba. Rikuś wyściskany, ale jakiś markotny. Zawsze się boję w takich sytuacjach, bo on miewa różne dziwne dolegliwości i wtedy trzeba pędem gnać do weta. Czasem myślę, że on oprócz prawdziwych kłopotów zdrowotnych, miewa urojone i jest hipochondrykiem :evil_lol: Pamiętam sytuację, gdy jakoś źle skoczył i i nadciągnął prawdopodobnie jakiś mięsień w tylnej łapie. Od razu zaczął skowytać, utykać na łapę. Nie chciał się położyć, a o siedzeniu nie było mowy. W końcu doczłapał się do własnego legowiska i beczy. Zaczynałam myśleć poważnie o wizycie u weterynarza. Wstąpiła do mnie mama, a pies zaczął się jej skarżyć, jęczeć, stękać. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę. Pies wyszedł z legowiska, przeszedł kilka kroków utykając ze sztywną tylną łapą i wrócił do łóżka. Zeszło nam jakiś czas nad dywagowaniem co mu może być, ale postanowiłam wyjść z nim na dwór, bo pora już właściwa na siku. Iść oczywiście na nogach nie chciał. Zatem wzięłam małego na ręce, wyniosłam na dwór, jak króla. A co ten zrobił? Jak tylko wyczuł, że jesteśmy na zewnątrz, od razu ozdrowiał. Gdy tylko zniżyłam się, żeby delikatnie postawić go na ziemi, ten dał takiego susa, że w sekundę zrobił kilka dzikich kółek po podwórku. Ja z mamą stałyśmy chwilę jak wryte, a ten cholernik śmiał się z nas w żywe oczy :diabloti: Do dziś krąży po rodzinie historia, o tym, jak Riko oszukał dwie baby :eviltong:
-
Soniu kochana, jestem za stara, żeby przejmować się opiniami otoczenia, ale mieszkam na wsi. Tutaj wybrykiem natury jest ubieranie psa, gdy jest zimno, wkładanie mu butów, bo zamarza, gdy wychodzi w mrozy na siku. Jak mu wytnę jaja, to powiedzą, że babie całkiem odbiło:cool3: