Jump to content
Dogomania

ceris

Members
  • Posts

    1283
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ceris

  1. Uff, chyba idzie ku lepszemu :lol: Już delikatnie się cieszę :loveu:
  2. Zatem czekam niecierpliwie do poniedziałku na wieści z konsultacji.
  3. Mam nadzieję na szybką rekonwalescencję Pusieńki. Skoro wypowiadają się ludzie doświadczeni w życiu z "trójnogami", to znaczy, że Pusia poradzi sobie również. Zdrowiej malutka.
  4. Witamy serdecznie [B]jostel5[/B] :loveu: ... ale jak on bez jaj będzie wyglądać? Szkoda mi chłopa :lol: Co do pracy, trzeba by ją zmienić, żeby było lepiej. Ludzie dzis są okrutni i sprawia im to przyjemność. Coraz częściej wybieram towarzystwo zwierząt :roll:
  5. Oj znam ja ten roztapiający serce wzrok :loveu: I do tego zbieżność imion. Jak można wyrzucić psa? Nigdy tego nie zrozumiem :angryy:
  6. Przesyłam dobre fluidy dla Kukiego :loveu: przytulam wirtualnie, ale to prawie tak jak w realu. Będzie dobrze!
  7. [quote name='Klaudus__'][I]Niebawem będę dzwoniła w sprawie Jego stanu zdrowia - więc dam znać. Miałam otwartych kilka zakładek z zacytowanymi wypowiedziami,żeby się odpowiednio ustosunkować,ale stwierdziłam,że nie warto... Na dogo to sposób życia tego forum... - osądzanie i obarczanie winą/wywoływanie wyrzutów sumienia. To niesamowicie ciekawe - chciałabym mieć taki nadmiar czasu,żeby takie rzeczy robić... - ale w sumie nie. Nie dałabym rady - ponieważ nie jestem takim typem człowieka - a szkoda - byłoby mi w życiu o wiele łatwiej. Wiem,że pomagacie jak możecie, jestem wdzięczna każdej jednej osobie,która chociażby przeczytała pierwszą stroną wątku Kukiego. Bo to znaczy,że zaistniał On w Waszym życiu. Jednak jak czasami (nie tylko na tym wątku - również na wątkach innych POMAGAJĄCYCH dogomaniaków) jak macie napisać coś - żeby tylko był kolejny post na wątku - chociaż jednym wyrazem wywołującym przykrość - odpuśćcie sobie... Lara dziękuję,że Go zawiozłaś - mam nadzieję,że mężowi już przeszło - nie chciałabym,żebyś przez nas miała nieprzyjemności. Miałam straszne wyrzuty sumienia ,że jechałaś sama - i strasznie się martwiłam czy sobie poradzisz. Ola mnie uspokajała,że druga Ola (TY ;)) to łebska babka i sobie poradzi. Dziękuję,bo wiem jakim wyczynem jest błądzenie po obcym zupełnie mieście.[/I][/QUOTE] Zgadzam się w 100% z każda myślą tu zawartą. Jednak z drugiej strony, będąc najdalej z Was wszystkich, okropnie mnie nosiło, bo nie mogłam jechać 700 km ratować psa, którego los nie był mi obojętny. Zrobiłam co mogłam i nie mogłam znieść spokojnie bezradności, która wynikała z różnych okoliczności. I ciągle mam przed oczyma psa, który przemknął mi w przeddzień wigilii Bożego Narodzenia, niemiłosiernie chudy, z kłakami nie sierścią. A ja obładowana zakupami, zgubiwszy go z oczu, nie miałam możliwości go gonić :-( On jest ciągle moim wyrzutem sumienia i okropnie ciężko mi czytać takie dramatyczne wątki, jak np Kukiego, ze stoickim spokojem. Na zakończenie tego przydługiego postu, składam [B]podziękowania wszystkim[/B], którzy [B]aktywnie[/B] działali przy ratowaniu naszego małego przyjaciela.
  8. :-( okropnie mi smutno. Nic więcej nie można już powiedzieć. Wyzdrowiej piesku, biedaku.
  9. Trzymam kciuki za łapeczkę malutkiej. A w kwestii kata, o odpowiednią karę błagam niebiosa.
  10. Wiecie co? Jestem z Suwałk, śledzę wątek od początku, wpłaciłam pieniądze, bo tylko tyle mogłam zrobić. A co widzę. Pies dogorywa, a kwestia paliwa jest jakimś wielkim problemem, [B]gdy już jakieś pieniądze spłynęły. [/B]:shake:
  11. Mam kłopoty w pracy. Trudno mi to przetrzymać...
  12. Dobrze, że chociaż nie moknie na deszczu. Jednak musi biedak jak najszybciej trafić do weta. Mówię rzeczy oczywiste, ale z daleka można tylko tyle.
  13. Pozdrawiamy opiekunów malutkiej, a jej samej mizianko prosimy zafundować :lol: od ceris i piesia.
  14. O masz. Czy w schronisku obejrzy go jakis weterynarz?
  15. Ja dopiero teraz przelałam, więc dojdzie pewnie jutro dopiero.
  16. Dziewczyny deklaruję na razie wpłatę jednorazową 30 zł. Nie wiem, jak będzie z pracą u mnie (jest nieciekawie :shake:), więc na deklarację stałą nie mogę się pisać.
  17. Rozkoszne zdjęcia ferajny :loveu: Miło widzieć uradowane pycholki. Gratuluję sukcesu wychowawczego z Misią. Idzie lato, będzie coraz fajniej :lol: w psiej gromadzie.
  18. W sprawie organizacji pomagających zwierzętom nic nie wiem :oops:, więc nie pomogę. Za malutką Daisy trzymam mocno kciuki. Zdrowiej kruszynko.
  19. Cudu, cud, cud! Malutka na przekór złemu losowi postanowiła wygrać :lol: Wszyscy tak mocno chcieliśmy, żeby wszystko się udało i ... udało się :loveu: Tyle zaciśniętych kciuków i nawet kokanigra dach oferuje, zgadzając się na "pełną inwigilację" :evil_lol:. Och Mufeczko kochana, obyś zaznała samego dobra już do końca swoich dni.
  20. A ja Wam wszystkim powiem jesteście złoci, diamentowi, anielscy! Człowiek, który potrafi serce oddać zwierzęciu musi być bardzo dobrym człowiekiem dla ludzi. Chwała Wam wszystkim, którzy aktywnie zadziałaliście przy ratowaniu maleńkiej.
  21. :-(:-(:-( Trzymaj się maleńka, obyś zaznała jeszcze szczęścia.
  22. Śliczne te małe sierściuchowe chrabąszcze :lol: Też podrzucam.
  23. O mamuńciu, jeszcze mu placków na skórze brakowało i guzków :razz:, no klęska urodzaju po prostu. Miejmy nadzieję, że to nic groźnego.
×
×
  • Create New...