Jump to content
Dogomania

ceris

Members
  • Posts

    1283
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ceris

  1. Z tymi muchami, to mój mały ma odchył. Myślałam, że stało się coś, co każe mu ścigać te owady bez opamiętania. Okazuje się, że to domena innych piesów :loveu: Ufff odetchnęłam z niejaką ulgą :cool3:
  2. Właśnie, a gdzie zdjęcia????:mad:
  3. Jestem na zaproszenie. Będę zaglądać do malutkiej, ale na razie kasa mi się rozeszła :shake: więc nie pomogę w tej kwestii.
  4. Dziękujemy za odwiedziny :loveu: Nie mam czasu na nowe zdjęcia, a pora odpowiednia, bo Riko w słońcu pozuje jak gwiazdor. Nadeszło w końcu lato, a wraz z nim muchy... :diabloti: Mucha to stworzenie na wskroś perfidne. Już samą swoją obecnością doprowadza mojego terrorystę do fiksacji. Latające toto powoduje, że Riko nie zje spokojnie, lecz w istnej histerii, między jednym a drugim kęsem rozgląda się, czy aby mucha nie spocznie na... jego zadzie. Mucha to bydle, które siedząc za wysoko na ścianie, doprowadza psa do szewskiej pasji, bo: nie da się spędzić, ani zjeść, ani zapędzić w kozi róg (paść trupem tyż nie :mad:). Pozostaje więc spędzać całe dnie na ściganiu tych latających bzykaczy z nadzieją na ubicie choćby jednego (nie będę opisywać co się wtedy dzieje :mad::oops::cool3:). Ps. oczywiście wszystkie głaski przekazane i małemu i dużemu ;)
  5. Jaka kochana drobnica :loveu: Znajdzie domek szybciutko. Tymczasem niech skacze do góry.
  6. Podrzućcie z łaski swojej Nerusiowy bazarek od czasu do czasu :loveu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/229102-Tatua%C5%BC-w-antyramie-%29-dla-Nerusia?p=19334099#post19334099
  7. Podglądam cały czas Nerunia. Mam zaciśnięte kciuki, żeby znalazł stały dom, do którego zawsze będzie wracał z taką radością, czy to z wyjazdu samochodem, czy z wycieczki rowerowej. Zachary zdrówka życzę.
  8. No ryczę i nie mogę zrobić nic poza wpłatą pieniędzy albo zakupem środków. Nie mam jak zagwarantować domu tymczasowego :-(
  9. [quote name='from_wonderland']"Do tematu jeszcze wrócimy". No raczej, szum się zrobił, pewnie szybko nie ucichnie. I poprawinie. Psy umierające na rękach ludzi wybawiających ich z tej masakry, płakać się chce.[/QUOTE] A mi płakać się chce na to, co ludzie myślą o schroniskach i ludziach działających na rzecz zwierząt. Tak jak myślałam, posypały się już takie komentarze. Napisałam własna ripostę, ale zginie w bagnie ludzkiego cynizmu :angryy: Jak zwykle...
  10. [URL]http://www.radio5.com.pl/?id=1&ia=39862[/URL] No cholera jasna mnie weźmie. Za chwilę posypią się "ciekawe" komentarze pod artykułem :angryy:
  11. Podnoszę maluszki. Drupi wdrap się na czyjeś kolanka :loveu:
  12. [quote name='ewa gonzales']............................................:shake::shake::shake::shake::shake:... napisze co mam napisac i znikam juz ... dziekuje mimo wszytstko , jestem osoba z wieloma dolegliwosciami , ale sie nie poddaje mimo wszystko , jak zarjestrowalam sie na dogo - troche odzylam , majac nadzieje - i mam ja do teraz i zawsze miec bede , nie oceniajcie nikogo po kolorach , w zyciu brak kolorkow i szczerosci , brak prawdziwego serca , czasem sie pomyle , czasem moze i wpisze nie tak jak trzeba , ale radosci z pieniazkow dla naszych potrzebujacych- sa ogromne postokroc! Czasem wychodze pozno w noc , aby nakarmic bezdomnych , aby nie zawiesc , czasem nawet chodze dzien i noc- zbierajac puszki , aby nie zawiesc tych- ktorzy na mnie czekaja , czasem wedruje gdzies bardzo dalekoooooo, nie majac nawet na bilet - ale wiem , ze obiecalam i starm sie uczynic jak obiecalam, pisac wiele juz nie bede i straszyc gifami ......... niechaj zostanie ku waszej wiadomosci , ze raz tylko zyjemy i trzeba tak zyc- aby serce miec na dloni, obojetne czy sie jest bogatym czy tez biednym bardzo .........[/QUOTE] Ewciu ukłony dla Ciebie :buzi:Jesteśmy z Tobą :loveu:
  13. Czy ktoś poprawi ten tekst do wysyłania? Tu nie ma czasu na moje prywatne dochodzenia. Muszę wiedzieć konkretnie co napisać. Nie jestem nastolatkiem, który wkleja coś, bo w internecie napisali, że jest OK.
  14. Oczywiście jestem chętna wysłać tyle petycji i pism, ile trzeba w różne miejsca, ale to zamieszczone wyżej nie wiem, czy się nadaje. Jeśli mam się pod czymś podpisać z imienia i nazwiska, podając przy tym PESEL muszę mieć konkretniejsze informacje. Na sformułowania typu "mamy dowody...", "mamy świadków..." zawsze ktoś mnie zapyta, a jakie dowody, a jacy świadkowie?
  15. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/20276-egradska"] [/URL][B]Egradska[/B] napisała wyżej dokładnie to, co miałam na myśli. Ludzie pracujący w wielu schroniskach żerują na tych biednych zwierzętach. W Ruskiej Wsi najwyraźniej jest dokładnie tak samo. Płyną społeczne pieniądze na utrzymanie schroniska i opiekę dla zwierząt, a efekty są takie jak widzieliśmy. Jak to jest, że mogą spokojnie zasiadać do stołów w swoich domach? Domyślam się, że schronisko ma jakiś świetny układ z decydentami, stąd taka reakcja policji na miejscu, brak zainteresowania sprawą władz miejscowych. Swoją drogą jestem ciekawa, czy gminy, które podpisują umowy ze schroniskami, sprawdzają w jakich warunkach są przetrzymywane zwierzęta? Zbyt mało ludzi interesuje się tym problemem, mało kto ich niepokoi, nachodzi, sprawdza. Stąd cały koszmar psów. U nas ciągle pies jest [B]tylko psem[/B] :angryy:
  16. No żesz, względny porządek względnym porządkiem, ale są jeszcze ludzie, świadkowie i dowody w postaci zdjęć, jak było jeszcze wczoraj. No przecież nie można nic nie zdziałać w tej sytuacji. Możemy zbombardować ową telewizję mailami. Możemy?
  17. Kto organizuje zbiórkę pieniędzy? Skoro nie mogę być osobiście, to jak wpłacić kasiorkę?
  18. Kurcze, pracuję, nie mam jak tam pojechać. Nie wiem gdzie te psy mają trafić i ile ich jest do wywózki?
  19. Kokanigra wiedziałam od Twojego pierwszego postu, że malutka będzie Twoja, pod warunkiem że wyjdzie z tarapatów. Wyszła i znalazła nowe życie. Nawet na "karnej kanapie" będzie jej jak w niebie :evil_lol:
  20. A to pech... Tobie Zachary też zdrówka życzę :lol:
  21. Niech się maleńka trzyma. Mocno jej dopinguję.
  22. Dziękuję Wszystkim za dobre fluidy :loveu: Do pracy idę jak na szafot, ale to już nie długo się skończy. Co będzie dalej Bóg raczy wiedzieć. O tak, [B]Ewuńciu[/B] kochana, spokoju mi trzeba. Rikuś wyściskany, ale jakiś markotny. Zawsze się boję w takich sytuacjach, bo on miewa różne dziwne dolegliwości i wtedy trzeba pędem gnać do weta. Czasem myślę, że on oprócz prawdziwych kłopotów zdrowotnych, miewa urojone i jest hipochondrykiem :evil_lol: Pamiętam sytuację, gdy jakoś źle skoczył i i nadciągnął prawdopodobnie jakiś mięsień w tylnej łapie. Od razu zaczął skowytać, utykać na łapę. Nie chciał się położyć, a o siedzeniu nie było mowy. W końcu doczłapał się do własnego legowiska i beczy. Zaczynałam myśleć poważnie o wizycie u weterynarza. Wstąpiła do mnie mama, a pies zaczął się jej skarżyć, jęczeć, stękać. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę. Pies wyszedł z legowiska, przeszedł kilka kroków utykając ze sztywną tylną łapą i wrócił do łóżka. Zeszło nam jakiś czas nad dywagowaniem co mu może być, ale postanowiłam wyjść z nim na dwór, bo pora już właściwa na siku. Iść oczywiście na nogach nie chciał. Zatem wzięłam małego na ręce, wyniosłam na dwór, jak króla. A co ten zrobił? Jak tylko wyczuł, że jesteśmy na zewnątrz, od razu ozdrowiał. Gdy tylko zniżyłam się, żeby delikatnie postawić go na ziemi, ten dał takiego susa, że w sekundę zrobił kilka dzikich kółek po podwórku. Ja z mamą stałyśmy chwilę jak wryte, a ten cholernik śmiał się z nas w żywe oczy :diabloti: Do dziś krąży po rodzinie historia, o tym, jak Riko oszukał dwie baby :eviltong:
  23. Soniu kochana, jestem za stara, żeby przejmować się opiniami otoczenia, ale mieszkam na wsi. Tutaj wybrykiem natury jest ubieranie psa, gdy jest zimno, wkładanie mu butów, bo zamarza, gdy wychodzi w mrozy na siku. Jak mu wytnę jaja, to powiedzą, że babie całkiem odbiło:cool3:
  24. :multi::multi::multi: ogromnie się cieszę! Kuki wracaj do zdrowia! Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy się psiakiem zajęli :loveu:
×
×
  • Create New...