-
Posts
1542 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulana
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
ulana replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Słodka jest. Cudowna po prostu. Z tym krawacikiem i miną jak najbardziej sznupią. :) Ile ma lat? A czemu Wasia tak - charakter nie sznaucerzy ma psiak? Jednak nie pamiętam, żebym ją widziała... No i czemuś zdradziła sznauce niewierna istoto? ;) W kiciu to ja nie wiem czy to wakacje jednak... -
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
ulana replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
No właśnie... Masakra jakaś z tymi ludźmi. Zero odpowiedzialności i pomyślunku. Tylu chętnych na Totulka to najlepszy dowód na to jak przedmiotowo traktują psa... -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
ulana replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
No mogę, bo ja taka okropna jędza jestem. ;) Ale to imię tak mi się majaczy gdzieś w mózgownicy. Może faktycznie coś powinnam wiedzieć jednak... -
Ale jak Ty to w ogóle widzisz. Przecież to małe strasznie. Czy coś mi się pokręciło? Też bym wolała naturalne. Tylko za bardzo nie wiem co. U ludzi to wiem np. że kozieradka albo babka lancetowata, ale u psów?
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Dostrzegłam, dostrzegłam. :) No. Dostarcza takich wrażeń. Niezapomnianych. :) :) -
Tak mi wetka powiedziała, że już są i że już miała w tym roku jedną babeszję. Żebym zakropiła psa. Zibi na szczęście jeszcze żadnego nie złapał w tym sezonie. Ale po tym choróbsku zeszłorocznym widzę, że nie może dojść do siebie. Stąd ta infekcja też. Zastanawiała się dzisiaj wetka nad jakimś preparatem na podniesienie odporności, ale zaczekamy na badanie USG. No i nie wiem czy go faszerować kolejną chemią jakąś. Dlatego te rozważania o diecie. Na łososia to Zibi uczulony. Może to i lepiej. Jeszcze tego brakowało, żebym mu piekła łososie, łobuzowi. Nimfa to taka młodociana postać kleszcza. Jest larwa, potem nimfa i dopiero postać dorosła. Ja myślałam, że one to takie malutkie są i raczej nie ma szans żeby je zobaczyć. Chyba, że napite. Ale to i tak bym nie wiedziała, że to nimfa, a nie jakiś mniejszy kleszczyk. Sandra jak ty tu rozpoznajesz?
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
ulana replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
No to czemu ja nie wiem, że Ty trzy psy masz? Przez dwa lata przecież nie byłam pijana. A może??? ;) Napisz coś więcej o nim (niej?). No i pokaż, please. Tak sobie myślałam, że jakiś kontakt ze sznupkiem musiałaś mieć, ale nie wnikałam. :) -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
A gdzie mój post wczorajszy???!!! No to jeszcze raz do rzeczy. Gratki dla Fixia z okazji dwulecia. :) Specjalne drapanko od ciotki, proszę. :) A że mieliście prawdziwe fiksy (czy raczej on) to prawda. Ale dzielneście są babochłopaki. :) Kokoski, no,no. Nie rozpieszczasz ich? ;) Na tym zdjęciu Ciebie za Tazziem, to w ogóle nie mogłam Cię dostrzec. Gapiłam się i gapiłam, aż mi się ta sroka z powiedzenia przypomniała. :) :) :) -
Wspaniałe wieści o Tyci. :) Mam nadzieję, że to super domek i będzie jej tam dobrze. :) A Pokerka rzeczywiście lepiej chyba nie do bloku. Chociaż ludzie mu się trafili bezmózdzy jacyś. Co oni myśleli, że wezmą psa obcy, w nowe miejsce, pójdą sobie i on idealnie spokojny będzie na nich czekał? Ech. Trzymam mocno kciuki za niego. Siostrzenica dodrukowała trochę ulotek 1%. Porozkładałyśmy tu i tam. Ale nie wiem czy jakiś odzew z tego jest w ogóle? A jest jakieś zestawienie ile psiaków dostało pomoc w zeszłym roku i ile jest pod opieką na dzień dzisiejszy? Tak myślałam o kolejnym plakacie, ale może z jakimiś konkretami by było fajnie.
-
Żabulec w słoneczku pięknie wygląda. I z tym ogonkiem do góry podniesionym jak paraduje. :) Mój Zibi nie dostaje żadnych slodyczy i łakoci. Coś nabrałam chęci na pączki - w końcu jutro ostatki, to mogę zrobić. :) Trzymam kciuki za jutro. Dobrze będzie. :)
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
ulana replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
No blagam. Błagam! Co Ty piszesz, kobieto. Wszak aspekt wizualny jest cudowny. Do tulenia i schrupania. http://i160.photobucket.com/albums/t193/ania0112/WP_000715_zps19d68627.jpg O. proszę. :) Te ucha. Ta mina. Te oczka. :) Błagam!!! -
Właśnie wróciliśmy od weta. Jeszcze dwa zastrzyki zostały kundlowi, ale jest lepiej. Watacha też myślałam o takim gruntownym przebadaniu Zibcia. Niedawno sprawdzaliśmy pasożyty i jest czysty. W sobotę mamy mieć USG jamy brzusznej i zobaczymy co dalej. Jak wydobrzeje to faktycznie może i mocz mu zrobię, bo dawno nie miał. Co do kleszczy... Kolor tu nie ma znaczenia. A co? Właściwie nie wiadomo. Kiedy Zibi miał tę babeszję przestudiowałam mnóstwo rzeczy i stwierdziłam, że właściwie nie wiadomo. Bo skoro 'prawdopodobnie', no to znaczy, że do końca nie jest nic pewne. W jakimś artykule amerykańskim znalazłam ponad 10 możliwości, w jaki sposób kleszcz wyczuwa ofiarę. No ,ale to już dla fachowców. :) Kropelki (takie jak Fiprex) czy obroże nie odstraszają właściwie kleszczy, ale powodują ich szybki paraliż i obumarcie, a przez to zmniejszają ryzyko zakażenia psa. Nie eliminują jednak tej możliwości całkowicie. Tu jest taki fajny w prosty sposób napisany teks o tym: http://nie-taki-pies.blogspot.com/2013/04/czemu-po-kroplach-spot-on-kleszcz-wbija.html Zibi na wszystko prawie jest uczulony i tylko jeden preparat przeciwkleszczowy mogę stosować, niestety. Sandra, bo my mamy królewskie psy. :) Zibi też przecież wrażliwiec i byle czego nie zje, a na najtańsze i najprostsze, to uczulony. Tylko indyczek, jagnięcinka, kaczuszka. Nosz qrczę. Watacha, a co Ty im dajesz właściwie. W sensie jakie części mięsa? Leosiowi kości też? Samego ryżu z warzywami, to mój by pewnie nie zjadł.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
ulana replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Gwiżdżąca Igusia jest przeurocza. :) Dwa lata - no czas leci. Drapanko dla Bolcia, bo to jak urodziny, nie? A co to trzecie tam na końcu takie kudłate jest na kanapie? -
No właśnie. Synalek mówi; "Co będzie, to będzie". Może to i lepiej? :) Witaj. Dzięki za miłe słowa i zapraszam do zaglądania. :) Zibi chory. W tygodniu wyciął numer mojemu tacie i zaczął się dusić na spacerze. Trwało to na szczęście chwilkę. Potem nic się nie działo, ale w czwartek zdecydował się zwymiotować. W piątek dostał więc dietę, ale że to niewiele dało to w sobotę wylądowaliśmy u weta. Powiększone migdały i bolesna tchawica. Antybiotyk. Cztery zastrzyki na raz w dupala dostał. Panikował jak nigdy i wcale mu się nie dziwię, bo zastrzyki robił stażysta i jakoś tak niedelikatnie (nieumiejętnie?). Jakoś widzę, że nie może dojść do siebie po tej babeszjozie. Najpierw ciągnęła się wątroba, potem niby wszystko ok., ale sierść wciąż nie taka, w listopadzie infekcja i teraz znowu. Nie wiem jak by tu go można wzmocnić... W sensie poprawienia odporności. Podobno na BARFie psy są zdrowsze i tak mi to jakoś chodzi po głowie, ale wydaje się strasznie kłopotliwe. Ktoś próbował może? A tak nawiasem mówiąc - zabezpieczajcie psiaki od kleszczy, bo wetka mi powiedziała, że już miała jeden przypadek babeszji pod koniec stycznia. A. I Młody chory. Tak się z psiaczkiem umówili chyba. ;)
-
Krople i wzorki mrozu śliczne. Chociaż jakoś lepiej na mnie działa ocieplanie atmosfery. :) Już chcę ciepła - kwiatków, listków i słoneczka. Te białe kwiatki z żółtym środkiem były u babci na działce, ale nie wiem jak się nazywają. Bardzo je lubiłam. Pojedynczy kwiat serduszki śliczny. Kształt obłędny ma. :)
-
A ja mam dość dziś... I w dodatku żaden mi nie smakował. :(
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
No patrz jak to jest - jedni marzą tylko, żeby na morzu być, a inni są i nie lubią... Wujaszek mój pływał całe życie i cioteczka też się wkurzała, że ona musi rano do pracy, a on leży brzuchem do góry. :) A świat to mały jest - parę lat temu w pralni byłam, takiej małej, osiedlowej, patrzę jakieś żeglarskie akcesoria dookoła i nie byłabym sobą jakbym nie spytała czy ktoś tu wodniak. Okazało się, że właściciel i w dodatku pod wujaszkiem całe lata pływał. :) A ja to za morzem nie przepadam. Jako żeglarka, znaczy. Zdecydowanie wolę śródlądzie. -
W końcu obejrzałam filmiki. Tofik wpatrzony w Ciebie po prostu i z Tobą najlepsza zabawa. :) No ale jak kazałaś siadać to słuchał grzecznie... na chwilę. ;) Oby nikt nie zgarnął suni. Co znaczy właściwie 'psów się nie tyka'? Trędowate?
-
To fajnie, że jest zadowolona. Dobrze jej poradziłaś, żeby nie czekała. A skoro posłuchała - znaczy, że liczy się ze zdaniem babci. :) Mój synalek marzy o weterynarii. Na razie. Wiem, że jeszcze młody i pięć razy wszystko mu się może odmienić. Na dziś wyzwanie to wymarzone liceum. Klasa biologiczno-chemiczna, oczywiście. Nie wiem kto się bardziej denerwuje tymi kwietniowymi testami - on czy jego starzy. :)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Ja też kręcić w kółko się nie mogę, a na karuzele to już w ogóle. Od dziecka tak mam. Ale żagielki uwielbiam i nic mi nie jest. Samochody też w porządku. :) A moja bratowa to i samoloty, samochody, karuzele, jakieś wywijasy na wesołym miasteczku, że ja to... no nie będę pisać co by się ze mną działo, a jak wsiadła do nas na żaglówkę to tak ją wzięło, że hej. I wcale mocno nie bujało wtedy. :) No to już masz mnie. Możemy ze snupeckami sobie kiedyś popływać. :) Zatoka Biskajska przy wietrze 10 w skali Beauforta. . Masakra jakaś. Ja też nie chcę jej poznawać. Dodam, że skala jest od 0 do 12 Anka to twój TZ marynarzuje? -
Owszem, z punktu widzenia formalnego ten pan jest członkiem Związku i hodowcą (choć jak to piszę, to wszystko kurczy się we mnie). Jednak dla mnie nim nie jest i tak już pozostanie. Dobrze pisze Pysia, że wszystko tworzą ludzie. Same paragrafy nie wystarczą. Proszę bardzo - paragrafy są i co z tego? Statut ZKwP Rozdz. III Członek Związku jest zobowiązany: par. 15 pkt. 7) humanitarnie traktować wszystkie zwierzęta i przestrzegać ustawy o ochronie zwierząt oraz innych przepisów dotyczących utrzymywania i hodowli psów Regulamin Hodowli Psów Rasowych Hodowca ma obowiązek: a) otoczyć opieką posiadane psy, zapewnić im higieniczne warunki utrzymania i należytą pielęgnację, właściwie żywić, chronić przed przypadkowym kryciem, poddawać szczepieniom ochronnym, utrzymywać tylko taką liczbę psów, którym jest w stanie zapewnić dobre warunki egzystencji i) udostępnić Kierownikowi Sekcji (Oddziałowej Komisji Hodowlanej) cały miot i hodowlę do przeglądu, który powinien się odbyć między 6 a 12 tygodniem życia szczeniąt Określenie 'i hodowlę do przeglądu' zdecydowanie sugeruje odwiedziny kontroli w hodowli, a nie przywożenie szczeniaczków do siedziby Związku. A co do ludzi... Z jednej strony znam osobę, która przejechała pół Polski, żeby osobiście sprawdzić w jakich warunkach będą się chować ewentualne szczeniaki po jej psie. Z drugiej wiem o reproduktorze, który jest nosicielem genetycznej choroby i dał już za granicą chore szczeniaki, ale właściciel dalej nim kryje, a hodowcy chętnie chcą mieć takiego pięknego tatusia. I jak to ogarnąć? Bo prawdziwa hodowla, to jest po prostu odpowiedzialność. Wszystko kryje się w tym słowie. Nigdy, przenigdy, nie może go przykryć słowo 'pieniądze'. Czy naprawdę uważacie, że monopol ZKwP jest gorszy niż legalne działanie tylu pseudo, którym nic nie można zrobić???
-
Córeczka weterynarz??? Matko... Pozwól, że się nie zgodzę. To jest pseudo. Bo hodowcą tego właściciela nazwać nie można. I żaden papierek związku nic tu nie znaczy.