Jump to content
Dogomania

Martuchny

Members
  • Posts

    2039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Martuchny

  1. ja wiadomo, na podstawie entalpii nie miałam, ale mój chłopak na rozszerzeniu nie miał tego, więc u nas też fajne przygotowanie do matury...:roll:
  2. u mnie ten plus, że przeczytałam dużą większość lektur, mam pojedyncze nieprzeczytane, ale w sumie nie za bardzo mnie to obchodzi :-D ja też robię wszystko prócz nauki, odstrasza mnie widok zbiorów, książek... :P
  3. czemu utkwiłaś w martwym punkcie? nie chce się, coooo? :-D mi się okropnie nie chce, ale jestem na etapie powtarzania całego materiału z bioli - nieśmiertelne operonowskie 'vademecum' :-D a dziś jeszcze mam ostatnie korki z maty :) taa, w gimbazie to w ogóle nie było problemu żeby się nauczyć i mieć pasek :-D
  4. zleciłam przelew za kwiecień ;) 450 + 20 złotych za odpchlanie, czyli: 1330- 470 = 860 złotych na koncie Zekkiego
  5. ouuu... niestety ja z chemii nie jestem w stanie pomóc, bo w zasadzie w 3 klasie dopiero zaczęłam rozumieć chemię i rozumiem ją na tyle żeby zdać podstawę na jakiś wynik :-D haha, ale byłoby wesoło, w 3 osoby i kilka psów :-D Pinesk@, zależy ile psów chciałabyś zabrać, bo z tego co pamiętam to Dominika nie bierze psa :P (ale mogę się mylić) a z innej beczki - miał ktoś w 3 klasie świadectwo z paskiem?:cool3: ja już z góry mówię, że ja nie :-D
  6. ja jestem z Bydgoszczy, więc do Olsztyna mam 3 godziny jazdy pociągiem, czyli jest to około 200 kilometrów. wiadomo, że najwygodniej zostać u siebie, ale niestety plany weterynarii w Bydgoszczy spaliły na panewce. najbliżej mam do Poznania, ale jak zobaczyłam tamte progi to zaśmiałam się pod nosem :-D
  7. ja absolutnie tylko wynająć. nie ma mowy o akademiku, bo jak ktoś mi non stop przeszkadza, o co łatwo w akademiku to popadam w wielką złość:mad: taaaak, będziemy musiały to dokładnie omówić jak będzie już po maturach :-D bo ja bardzo chętnie do wspólnego mieszkania ;) a już w ogóle z osobą podobną upodobaniami i zainteresowaniami :-D
  8. myślę, że za 2-3 tygodnie ;) robi postępy :)
  9. Zobaczcie jak Zair się dziś bawił :) świetny psiak, odkąd widziałam go ostatni raz, wypiękniał, wyzdrowiał, jest taki radosny...:) [URL]https://plus.google.com/photos/111782787296322193333/albums/5871594055402932369[/URL]
  10. no i wizyta się odbyła ;) było bardzo sympatycznie, choć trochę wiało :) chłopaki - tzn. Zair i Diboj pobiegali, pobawiłyśmy się z nimi. Diboj zachowuje się coraz lepiej, nie zdarza mu się już podgryźć, czy zrobić coś innego, a energii ma za pięciu. Przytył ładnie, choć nadal jest szczupły ;) a tu galeria zdjęć, zrobione przez koleżankę z którą byłam ;) [HR][/HR] [URL]https://plus.google.com/photos/111782787296322193333/albums/5871589476284283313[/URL]
  11. nooooo i dziś nadszedł dzień wyciągnięcia. wyglądało to dosyć brutalnie, ale szczeniaki znalazły się tam gdzie miały - to znaczy na wybiegu. Było cieżko, smyczy jakoś specjalnie nie boją się bardziej niż innych rzeczy, ale szarpią się momentami strasznie. na wybiegu puszczone skupiają się w kącie w wielką szczeniakową kupę i patrzą. Dały się pogłaskać, nakarmić, to na tyle. Dwa zostały przeniesione w inną część w schronisku i są osobno, tylko z innymi psami. Ale robota jest ciężka, i to bardzo...
  12. of kors, jestem Marta :) może mam o tyle łatwiej, że mieszkam tylko z mamą ;) odkąd mieszkamy same to udało mi się z jednego psa zrobić dwa psy(z adopcji) i mysz( również z adopcji), a na dodatek miewamy od 1 do zdarza się trzech tymczasowiczów ze schroniska ;) już tak mam że zagarniam wszystkie największe bidy :-D
  13. ja mam zamiar dokończyć polski ustny, no i powtórki. tymczasuje schroniskowego psiaka, więc jestem uziemiona w domku < 3
  14. Homercia, nie było uzgadniania... dopiero jak bedziemy wszystkie to musimy ustalić.
  15. Louis to małej wielkości, łaciaty, około piętnastoletni pies. Nie jest wykastrowany. Do schroniska trafił w lutym 2013 roku, został znaleziony w lesie. Nie mógł chodzić. Ze schroniska został zabrany bardzo szybko, mógłby tam nie przeżyć. W międzyczasie okazało się, że prawie w ogóle nie widzi. Waży 7 kilogramów. W domu tymczasowym zupełnie odżył. Lubi inne psy, toleruje koty. Jest zupełnie niekonfliktowym i nieabsorbującym domownikiem. Przemieszcza się powoli, ale pewnie. Lubi wychodzić na spacery i wylegiwać się na słońcu. Nie załatwia się w domu. Jest grzeczny i nie sprawia kłopotów. Lubi spać w swojej kennelowej klatce. Psiak przychodzi na przywołanie, z czasem zaczął szukać kontaktu z człowiekiem. Będzie idealnym towarzyszem osoby starszej, jak na taki wiek jest całkiem dobrego zdrowia. Za pewne to jeszcze nie jego koniec życia i może przynieść jeszcze komuś dużo radości. ;)
  16. niestety nie dała się wziąć na ręce, jest jeszcze trochę zbyt nerwowa. mogę zrobić mu nowy opis. jak coś sensownego sklecę to tu wstawię, za pół godziny najpóźniej ;)
  17. ja jestem kompletną tępotą chemiczną,a jednak zdaje, haha :-D i jeszcze mam nadzieję :P moja szpanielka to babunia już, ale daje rade na spacerach :), a drugi jak to on lata, biega, cieszy się, szczeka na psy :) tak się zmienił odkąd zabrałam go ze schroniska... na lepsze oczywiście :)a mysz jak to mysz, wisi na kratach i żebra o szczypiorek :P
  18. wybacz Asia, że dopiero teraz, wszystkie psiaki są u Ciebie na stronie: -Deli -Nicki -Louis -Gracja -Aura -Ador -Jaśmin to są chyba te najbardziej potrzebujące. tak, to jest nasza Nicki ;)
  19. myślę, że to dobry pomysł, ale i tak głos decydujący ma pani Ola, która przygarnęła sunię. napiszę do niej maila i powiem że dysponujemy ewentualnym wsparciem.
  20. Gosia napisała że ma iść z nim w tym tygodniu na diagnostykę. Jednak pewnie dowiem się dokładnie wszystkiego i ewentualnie ile to wyszło, jak go do mnie przywiezie na majówkę ;)
  21. tak, niestety musiałam wyłożyć na utylizację dokładnie 160 złotych. Tyle wyszło za 13 kilo psa.
  22. u mnie w roczniku jest... 37 maturzystów :P ale ja jestem w prywatnej szkole :P ja bardzo się cieszę, że kończę szkołę. nie ma specjalnie kogoś za kim bym tęskniła, więc odetchnęłam z ulgą, że nigdy więcej z tymi ludźmi. ludzie w mojej szkole są dość specyficzni, dlatego... Powiem tak, ja sobie nie wyobrażam innej w ogóle możliwości niż weterynaria, dlatego będę próbować do skutku. Jak się nie dostanę, to pójdę na technika wet, jest w moim mieście i później jeszcze raz. Ja staram się na razie nie gdybać nad niczym, szczerze mówiąc przeraża mnie tak samo dostanie się - wyjazd tak daleko od domu i nie dostanie się-wiadomo, zawiodę rodzinę, która jest tak przekonana o tym, ze się dostanę....
  23. widzę wieści rozchodzą się szybciej niż myślałam :-D noo, sama nie mogę się doczekać wizyty u chłopaków :)
  24. Plutowa, u nas tematy miały się nie powtarzać i niestety wybrali sobie najbardziej pasjonujące tematy zanim się skapnęłam :-D
  25. Agata, nie dołuj się :-D a przypadkiem ten chętny, co ma go wziąć w czerwcu nie jest aktualny? :cool3:
×
×
  • Create New...