-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Myszka/Margolcia ma kolejny kryzys, każdy następny jest coraz gorszy. Bardzo chciałam żeby Margolka troszkę jeszcze pożyła ale nie wiem na ile się to uda. W tym małym ciałku wszystko jest zepsute, pisałam już wcześniej że Margola jak się dusi to się przewraca jakby traciła przytomność ale do tego już się przyzwyczaiłam, od wczoraj znowu nie je a dzisiaj na polu przy załatwianiu się przewróciła się na plecki i tylko machała łapkami, myślałam że już odchodzi, wetka mnie uprzedziła że mała żyje na słowo honoru ale ja chciałam żeby chociaż lato przeżyła, tak bardzo nam się malizna w sercach zakorzeniła, nie wiem co będzie. Uploaded with ImageShack.us -
Byłam na wątku Żabci poznać Twoją nową domowniczkę, jest piękna a na ostatniej focie taka dumna :-) Cóż takie koty po przejściach potrzebują dużo czasu na aklimatyzację. Z czasem kicia na pewno zaakceptuje resztę domowników. Moja Czarna jest z nami ponad rok a i tak jest sama sobie "sterem, żeglarzem, okrętem" jak ma ochotę to się da pomiziać a jak jej coś nie "pasi" to potrafi pokąsać, pierwsze ugryzienie jest zawsze delikatne ale każde następne mocniejsze, daje do zrozumienia żeby iść sobie i dać jej spokój, za to Krzyś to jest miziak nieziemski chociaż jeszcze nie ma roku jak dołączył do nas. Może kotki takie niezależne są a kocurki miziaste? Trzymam kciuki za Twoją Pusię :-) i za resztę załogi oczywiście też. A moja Mycha/Margola jak w zegarku co dwa, trzy dni ma kryzys, w połowie marca robimy badania i zobaczymy jak to wszystko z Margolcią wygląda. Pozdrawiam Cię serdecznie - ja i moje pięć sierściuchów. Piszesz "[B]Celebruję takie "rocznice", bo nigdy nie wiem, ile takich wspólnych, nam jeszcze zostało.[/B]" Ja bardzo bym chciała żebym z Margolką mogła świętować takie rocznice, chociaż jedną albo dwie.
-
Witamy się z Edziem, jak na staruszka to bardzo żywiołowy psiak tak wnioskuję ze zdjęć. Sylko wiem że taka jest kolej rzeczy z wątkami takimi jak Myszki/Margolci codziennie przybywa psich nieszczęść, dlatego zaprosiłam zainteresowanych na fotbl. i mam nadzieję że Ty też nas tam czasem odwiedzisz. Moja futerkowa drużyna pozdrawia Twoje futrzaki, a ja - Ciebie. Wróciłam tutaj z powrotem z fotbl. żeby Ci odpowiedzieć że to jest po prostu sychy szampon z Trixie , wmasować w sierść i wyczesać, dla psów, kotów i małych zwierząt. Pewnie dla dużych psów to nieopłacalne ale dla takich wielkich brytanów jak nasze to spoko :-) Moje wszystkie śpią z nami w łóżku więc ten suchy szampon u mnie się sprawdza bo zbyt często musiałabym moczyć je całe w wannie a tak to wystarczy umyć podwozie :-) Dziękujemy za odwiedziny :-)
-
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zrobione :-) zapraszamy :-) -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Margola mnie wykończy nerwowo tymi huśtawkami dobrych i złych dni. Jako że ten wątek umarł śmiercią naturalną, wszystkich których los Myszki/Margolci interesuje zapraszamy tutaj http://www.photoblog.pl/jesiennanuda/115874155 , nie trzeba mieć tam konta żeby komentować czy zadać pytanie, jeżeli zaistnieją jakieś istotne zmiany oczywiście powiadomię i tutaj jeżeli jeszcze wątek będzie istniał. Margola zaprasza. Uploaded with ImageShack.us -
Może byśmy zmontowały biszkoptom wyprawkę? Pytanie kieruję do tych którzy deklarowali się z wpłatami. To cudownie że mają domek, stałe deklarację nie będą potrzebne ale tak jednorazowo na dobry początek dla biszkoptowych niuniek na najpilniejsze potrzeby, to jednak trzeba wszystko podwójne kupić więc spory wydatek domek czeka. Proszę mnie nie besztać to taka luźna propozycja.
-
Przyczołgałam się tutaj do Was ostatnimi siłami żeby złapać trochę równowagi psychicznej, przeczytałam dzisiaj wątki: Sako, Retusia i Tora i jestem załamana i mam dosyć wszystkiego, pewnie z tydzień nie wejdę na dogo, dzięki Bogu są jeszcze tacy ludzie jak Wy i Wasz DT.
- 1607 replies
-
- basset
- bezimienny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj Myszka/Margolcia ma zły dzień :-( W piątek jadę po dalsze leki jak nie będzie lepiej to zabiorę malutką też na oględziny do weta :-( -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poznajcie resztę naszych domowników, oprócz Margolci/Myszki: To jest kotka Czarna Dama/ Skarpetka z opolskiego schroniska Uploaded with ImageShack.us To jest kocurek Krzyś/Biszkopt również z opolskiego schroniska Uploaded with ImageShack.us A to sunia, schorowana, babcia Ziuta/Ziuta605 oczywiście także z opolskiego schroniska (ta na trawniku) i koło bramy psiak Yoshi, mój kudłatek, on nie jest schroniskowy Uploaded with ImageShack.us Syla moje stworki już poznała bo odwiedza nas na naszym fotoblogu :-) -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='maja602']Ja to po prostu nie mogę sobie tego wytłumaczyć. Jak można pozbyć się tak cudownego i grzcznego pieska, a na dodatek pieska w podeszlym wieku, który przez wiele lat żył razem z człowiekiem. W jaki sposób ona trafiła do schroniska? Czy coś wiadomo na temat jej wcześniejszych losów? Ja również nie mogę tego zrozumieć, chyba że właściciel umarł a rodzina oddała albo po prostu nie było pieniędzy lub chęci na ratowanie schorowanego psiaka którego samemu się najpierw do takiego stanu doprowadziło, nie wiem nic. Myślę że gdyby oddał ktoś z rodziny to chociaż imię by było znane. To może nam wyjaśnić tylko Justyna_wolontariat od której zabierałam Myszkę /Margolcię albo.... Syla bo ona ma kontakt z Justyną i może się czegoś dowiedzieć. A z maleńką to jest tak że dwa dni dobrze jeden gorzej albo rano kiepsko a po południu się poprawia, to jest psiaczek który porusza serce i także nie jestem w stanie pojąć dlaczego trafiła do schroniska. Uploaded with ImageShack.us -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Syla, sweterek jest kupiony z zoosklepie bo ja na drutach to tylko kwadrat mogę zrobić ;-) ale myślę że jak ktoś ma jakieś pojęcie o drutach to spokojnie mógłby zrobić taki sweterek :-) -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witaj maja602, Myszka/Margolcia daje radę :-). Lekarstwa je dzielnie oblepione jadzonkiem, Immunoativ mieszam z jedzonkiem i ładnie je, tylko Vetmedin podaję strzykawką do pysia bo strasznie tego nie lubi. A my już przyzwyczailiśmy się do tego że Margolcia się dusi i już bardzo w nocy nawet nas nie budzi, chyba że ją mocno złapie, o całej reszcie Margolciowych przypadłości staram się nie myśleć bo nie mam na to wpływu. Pilnuję leków, dobrego jedzonka i żeby jej było dobrze i obserwuję żeby można było w razie czego interweniować u weta. Margolcia nie potrafi żyć bez człowieka, jest przyklejona albo do mnie albo do męża, musiała strasznie cierpieć w schronie. Nawet zaczyna powoli chrupki suchej karmy skubać, bardzo bym chciała żeby zaczęła jeść tego cardiaca, bo to dla niej dobre by było. A na desrek - zimowy spacerek :-) Uploaded with ImageShack.us -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
maja602 dlatego właśnie wcale nie zamierzam za wszelką cenę dążyć do zabiegu bo zdaję sobie sprawę z tego co napisałaś, a to nie ja mam mieć komfort emocjonalny tylko o Margolkę tu chodzi i jej dożycie w jak najlepszych warunkach. Guzki nie są duże, może uda mi się fotkę zrobić to wstawię. Miałam okazję takiej mini konsultacji więc z tego skorzystałam, każdy by tak zrobił no i takie są wnioski wetów - zapomnieć o zabiegu, więc na razie skupiamy się na leczeniu farmakologicznym. Może po badaniach uda się odstawić jakiś lek, zobaczymy. O konsultacji kardiologicznej pomyślimy z wetką i wtedy zdecydujemy jak będzie cieplej, bo dla nas to wyjazd na cały dzień a Margolcia jest słabiutka. Dzisiaj po mini spacerku (bo ona tylko sio i do domku), trzęsła się z zimna bardzo, podgrzałam w mikrofali poduszeczkę z pestek okręciłam ją w kocyk i śpi jak zabita. Za to co mnie cieszy to że zaczęła jeść, niestety tylko gotowane (drób,ryby, ryż, warzywa) chrupki to dla zabawy czasem zje, a chciałabym żeby przeszła na cardiaca ale to daleka droga i w ogóle nie wiem czy mi się uda. A tak poza tym to jest kochana psinka, przylepa, zawojowała nas ta kruszynka i mamy nadzieję że długo z nami pobędzie. -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U mnie trzech wetów badało Margolcię i każdy wykluczył operację, lekarz z Rudy również, tak przekazała mi Justyna. Margola nawet jak machnie ogonem mocniej to już ją dusi, a nawet jak nic nie robi to ma ataki. Za jakieś dwa tygodnie mamy zaplanowane badania, zobaczymy czy leki przynoszą dobry skutek. Te guzy bardzo mi siedzą w głowie, może jak już będzie ciepło (kwiecień,maj) ustalimy wizytę u kardiologa we Wrocławiu i jak on odradzi operację to już nic robić nie będę. Wtedy zostanie mi prosić Boga żeby Margolcia odeszła kiedyś na serduszko a nie na raka, bo moja wyobraźnia nie jest w stanie tego ogarnąć. A tutaj Margola w roli psa ogrodnika, sama nie zje - drugiemu nie da ;-) -
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
jaguska replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Śliczna psinka, moje grosiki już przelane. -
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
jaguska replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
I ja również wspomogę grosikiem, proszę o konto na pw. -
I ja tu trafiłam i witam się z wszystkimi :-)
-
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Życie z Myszką Margolcią jest wielce urozmaicone, od zawałów serca ze strachu o nią po śmiech do łez, jest kochana i pocieszna, zadomowiła się i apetyt jest zdecydowanie lepszy, oczywiście gotowane jedzonko musi być, sucha karma służy wyłącznie do zabawy. Przedwczoraj Margolcia miała kryzys jelitowy, na spacerkach skubała trawkę i wieczorem zwymiotowała a w nocy ją ruszyło z drugiej strony :-) ale na tym koniec, apetyt jak na nią jest dobry, leki wchodzą dobrze oblepione jedzonkiem i w asyście innych zwierzaków. Przyjrzałam się tym guzkom na listwie mlecznej, no cóż może wielkie nie są ale jednak są, czy macie doświadczenie jak to postępuje i czy może pójść na macicę, bo Margolcia nie jest sterylizowana a stan serca wyklucza całkowicie narkozę. Margola to cudna, kochana i prześmieszna sunieczka no i...... pomału próbuje na nas wymuszać to co chce :-) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
jaguska replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też :-)