Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Może da się to jeszcze zaleczyć, biedaczek, ale i tak wygrał los na loterii, jesteście wielkie dziewczyny
  2. O Boże, jak mi strasznie przykro, dopiero co uśmiechnął się do niego los a tu taka tragedia, miałam nadzieję że uda się te oczka uratować i będzie widział choćby cienie, cokolwiek. Jutro robię opłaty, to tą obiecaną pięćdziesiątkę też wyślę bo teraz to każdy grosik będzie na wagę złota. Proszę wygłaskać Hubcia.
  3. Oooo byłoby świetnie :-) Kurka wodna, internet to niesamowite narzędzie, szukałam i znalazłam, w pobliskim mieście, w którym mieszkaliśmy zanim uciekliśmy na wieś, jest młodziutka organizacja Łapa, dopiero nabierają doświadczenia, jakiś czas temu mówiła mi o nich moja znajoma Kocurkowa, a na ich stronie na Fejsie, właśnie przeczytałam jak ich pani Magda (z którą dzisiaj rozmawiałam) instruuje jak należy przeprowadzać interwencje, przedziwne dzisiaj dzieją się rzeczy, i tak sobie myślę że pani Magda wyśle do mnie kogoś z Łapy :-) z chęcią podjadę pod uczelnię i zabiorę którąś studentkę do siebie na tą wizytację :-)
  4. Wrocław bliżej koło 100 Karpacz 170, koniec świata normalnie, rowerkiem na zakupy albo obiad do Czech jeździmy, a jakby się dobrze rozpędzić to i na piechotę by doszedł ;-) Chyba najbliżej Opole tam jest Fioletowy Pies, może bym mogła kogoś od nich przywieźć do siebie, ale nie znam tam nikogo, https://www.facebook.com/FioletowyPies
  5. Ja też nie mam pojęcia gdzie ludzie podziali serca, gdzie je zatracili, a może nigdy nie mieli, a gdyby Bóg wyjrzał zza chmurki i spytał takiego jednego z drugim, czy są dobrymi ludźmi, z pewnością by potwierdzili święcie przekonani że właśnie takimi są. Najgorsze jest to że ja mieszkam na końcu świata, przy czeskiej granicy, ale pani ze schronu obiecała coś zadziałać, może z Opola kogoś wynajdzie, w końcu mam od nich babcię Ziutę i dwa koty, ale nie miałam wizyt PA. Jak zabierałam Margolcię to też nie miałam wizyty, ale wstawiałam na jej wątku informacje i zdjęcia. Mam nadzieję że się znajdzie jakiś ochotnik żeby tu do mnie przyjechał, przywiozę go do siebie i odwiozę byle tylko ktoś się znalazł.
  6. Ja też zaglądam co jakiś czas żeby sprawdzić czy są jakieś wiadomości, wczorajszy dzień był dla Hubcia ciężki ale na pewno szybko się chłopak pozbiera.
  7. Kurcze ja już ją kocham, i podobno ma charakterek i lubi bryknąć, spacery tylko na smyczy, no kocham ją, żeby nie wymogi wizyty to bym po nią pogoniła zaraz we wtorek, bo w poniedziałek babcia Ziuta i Jojo mają zamówione wizyty u fryzjera. Poleciałabym nawet na miotle po nie.
  8. Na stałe ubiegam się o Jeżynkę starsza ale nie całkiem babcia , ale jest tam jeszcze jedna malizna, młodsza i jej tam zostawić nie można, napisane jest że bojaźliwa, ale ja mam czasu full, pracuję w zasadzie w domu, czasem tylko po księgowych czy bankach pobiegam, spokojnie może się u mnie jakiś czas socjalizować, można z niej zrobić cacuszko i dom się na pewno znajdzie, tej bym chciała zapewnić BDT. Jeśli psinki trafią do mnie to założę małej wątek a jak będzie gotowa do adopcji to za zgoda schroniska można jej będzie szukać domku. A Jeżynka przypomina mi Margolcię i dlatego się poryczałam przy rozmowie. Tu Jeżynka http://krotoszyn.eadopcje.org/psiak/826 a tu ta malutka http://krotoszyn.eadopcje.org/psiak/905 Trzymajcie kciuki za wizytę PA, oby tylko szybko się odbyła.
  9. No i się dodzwoniłam, i był wstyd bo się poryczałam w trakcie rozmowy, oczywiście na wspomnienie Margolci. Kółko się zamknęło, pani z którą rozmawiałam zna Anię i Stelkę i była cały czas na bieżąco, wiedziała że się zgłosił dom stały dla psinki, jaki ten nasz kraj jest maleńki ;-) Teraz czekam na wizytę PA a jeśli będzie ok, to jedna psinka ma u mnie DS a druga BDT, zostanie zrobiona na laleczkę i będę jej (mam nadzieję że mi pomożecie odrobineczkę) szukała domku cudownego, bo to małe cudo jest.
  10. Ajula, sunia z linku ma się całkiem dobrze, jest w domu tymczasowym a nie w schronie, jest zadbana i zaopiekowana, nic złego się jej nie dzieje, coś jak Stella ;-), ale na stronie "adoptuj zwierzaka" znalazłam małą, pogryzioną sunieczkę ze schroniska w Krotoszynie i ona z pewnością potrzebuje domu na cito, a ze strony schroniska trafiłam na stronę Ani/Stonki i Stelki, czy Wy dziewczyny współpracujecie z tym schroniskiem? Próbowałam się dodzwonić, niestety nikt nie odbiera mimo że są podane godziny otwarcia w niedzielę, jeszcze będę próbować żeby się dowiedzieć czy psinka nadal szuka domu, bo wiadomo że mimo że psiak znajdzie dom to czasem jeszcze jakiś czas figuruje w zakładce -do adopcji- , i jest tam jeszcze jedna malizna, na widok której skręca się żołądek, i jeśli obie malizny będą jeszcze w schronie to jedną bym wzięła na DS a drugą na BDT żeby przygotować do adopcji. Zadzwonię tam jeszcze raz, a jak się dzisiaj nie dodzwonię to będę próbować jutro żeby sprawdzić czy te malizny tam jeszcze są.
  11. A to się jednak na coś przydałam ;-) że tak powiem, przycisnęłam Anię do muru i musiała się zdeklarować, a skorzystała na tym Stella Ruda Bródka
  12. Ajula, ja również bardzo się cieszę, do staruszków mam wielki sentyment, pozdrów ode mnie serdecznie Anię, Stelcia ma wielkie szczęście. Kruszynka wygrała los na loterii a dzięki decyzji Ani inna bida będzie miała domek u mnie, i na pewno u Stelki na wątku przedstawię psinkę która dzięki Ani dostanie dom, ciepłe łóżko z kupą innych futer i dwoma człowiekami :-)
  13. Myszka-Margolcia to była chorutka ale cudowna psinka, pani prezes, rządzicielka, najmniejsza ale nikt do niej nie podskakiwał, kaszlak i jazgotka, teraz tak cicho w domu, mimo że przecież futer nie brakuje, tylko koty broją, jak to koty. Ajula, od Opola do mnie jeszcze 60km, nie naciskaj na Anię, jeśli ma możliwość i chęć zatrzymać Stelkę to będzie dla małej największe szczęście, bo przecież jest tam szczęśliwa co widać na fotkach i pod dobrą opieką, poznała otoczenie i już się pewnie czuje, jeśli Ania ją zatrzyma to zaoszczędzi jej nowych stresów związanych ze zmianą otoczenia, ludzi, zwierząt, jeśli okruszek jej nie przeszkadza za bardzo. Zanim jednak zadzwonię dowiedzieć się o tą sunię z linku, poczekam do wieczora na ostateczną decyzję Stonki.
  14. Tak, to jest problem, może coś wymyślicie, ja mogę tylko dosłać jeszcze jedną pięćdziesiątkę dla Hubusia, więcej w tym miesiącu nie dam rady, choć wiem że to kropla w morzu. Niech sobie teraz kawaler w hoteliku odpoczywa bo ciężki miał dzień.
  15. Jeśli Ania/Stonka jest zdecydowana na pozostawienie Stelki u siebie na zawsze (czego psince z serca życzę) zapytam o tą, może jeszcze nie babcię ale starszą pannę https://www.facebook.com/atewi.zwierzolub/media_set?set=a.1501841870057548.1073741857.100006952473474&type=3
  16. To ja proponuję po drineczku i czekamy dalej :-)
  17. Ajula, bardzo Ci współczuję, moja wetka ma przygarniętego dużego psiaka z rakiem kości i też oprócz leczenia paliatywnego nie można nic już zrobić, kocha tego swojego znajduszka tak jak i Ty swojego psiaka.
  18. Jeżeli Ania/Stonka jest zdecydowana na zatrzymanie Stelci to przecież najlepsze dla psinki rozwiązanie, zna opiekunów, przyzwyczaiła się do miejsca, poznała je, po prostu przeczytałam na poprzednich stronach że jest ogłaszana, ale to wielkie szczęście dla psinki że może zostać tam gdzie się już zadomowiła, to wspaniała wiadomość. Posikiwanie i dla mnie nie było problemem kiedy się o nią zapytałam, już jednego szczoszka mam w posiadaniu, wracał do schronu (opolskiego) jak bumerang, bo brany był dla pięknego wyglądu, potem dyscyplinowany za sikanie i siup z powrotem do schroniska, u mnie jest już trzeci rok, a kuwety się boi jak sali tortur, ot ludziska potrafią krzywdzić dla własnego widzimisię, http://imageshack.com/a/img534/4224/p9151643.jpg Bardzo się cieszę z decyzji Stonki , gdyby się jednak coś zmieniło to proszę o informację do niedzieli.
  19. Aaaa teraz rozumiem, wiadomo że DT który włożył dużo troski w opiekę, decyduje o losie psiaczka
  20. Hubisiu, trzymaj się tam dzielnie u weta
  21. Kurcze, nic nie wiem o drugim domku, ja naprawdę nie chciałabym nikomu wchodzić w paradę. Napiszcie jaśniej co i jak?
  22. Ajula, wystarczą informacje o stanie zdrowotnym na teraz, u starszych psinek wszystko potrafi się zmieniać jak w kalejdoskopie. Ostatnio pożegnałam moją maleńka babunię, serduszko kochane, była z nami tylko 2,5 roku, w styczniu skończyłaby 17lat, gdy do mnie trafiła miała 14 lat i była bardzo chora, nie mogę pisać bo dalej boli i ryczę, http://www.dogomania.com/forum/topic/108632-4-kg-8-10-lat-male%C5%84ka-ma-chore-serduszkoma-dom/page-11 Tak więc czekam na kilka zdań o starszej panience, bo chciałabym zapewnić jej DS i opiekę, chyba że domek tymczasowy Stelci nie odda i zostawi ją na zawsze i jeszcze dłużej.
  23. Czy można prosić o podsumowanie informacji na temat Stelli, na dzień dzisiejszy? Jakie leki bierze, jaki jest stan ogólny zdrowia, orientacyjny wiek, jak jest z podsikiwaniem, czy brała na to leki?
  24. Miał wielkie szczęście że dostał swoją szansę od wspaniałych ludzi, jaki przystojniak z niego się zrobił
×
×
  • Create New...