-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by jaguska
-
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
jaguska replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Alfa, w takim razie trzymam kciuki. A Rokusiowi życzę tego wymarzonego domku. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b4f59bf8f390f179][/URL] -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
jaguska replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Chętnie kupię mu np.taki suplement http://www.zooplus.pl/feedback/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/witaminy_dla_psa/witaminy/192996żeby tylko miał mu kto go w schronisku podawać, w każdym bądź razie pamiętajcie o mnie w temacie tego bidulka. -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
jaguska replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Jeśli kiedyś, coś, byście dla tej biedy organizowały to u mnie ma dożywotnio 20zł miesięcznie, może już z tych pieniędzy korzystać będąc w schronisku, może na jakieś witaminy czy coś innego, jeszcze majową wpłatę mogę jutro przesłać dla tej starowinki. -
Bardzo mi przykro :-( MOJE PSIE NIEBO Dokąd idą psy gdy odchodzą? No bo jeśli nie idą do nieba, to przepraszam Cię, Panie Boże, mnie gościny tam też nie potrzeba. Ja poproszę na inny przystanek - tam gdzie merda stado ogonów. Zrezygnuję z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły. W moim niebie będę znowu głaskać wszystkie moje pożegnane psy. B.Borzymowska
-
Stare babcie tak mają, wszystko musi być natychmiast, teraz, już ;-) No i widzę że nasze poranki są bardzo podobne, ostatni spacer mamy 22-23 a wstawanko 5-6 i zawsze jest co sprzątać ;-) a po porannym spacerze jeszcze na godzinkę oko zamknąć. Oczywiście pobudkę robi babcia Ziuta (14 lat), cóż... jak sobie pościeliłyśmy tak się wysypiamy ;-) za to otoczone psio-kocią miłością.
-
Losy Agatki śledzę od początku, przypomina mi moją schorowaną babusię z awatara, gdy do mnie przyszła miała 14 lat, odeszła po trzech latach. Agatka teraz wygląda pięknie i widać że jest szczęśliwa, sama doświadczyłam jak schorowana babuleńka zmienia się w górską kozicę ;-) Wszystkiego dobrego dla całego zwierzyńca.
-
Joanko, świetny humor mam na dzień dobry po przeczytaniu tych wierszyków :-), bo czasem jest ciężko przy takiej bandzie kotów ;-) Miłego dnia.
-
Joanko, dobrze to znam ;-), dodatkowo podgryzanie nosa i brody, za palce u stóp nie lubię, bardzo nie lubię, a najgorzej jak w czasie snu, znienacka, któryś skoczy z oparcia łóżka na brzuch, masakra.
-
I ja zaglądam, na wiele wątków, tylko taka "niegaduła" ze mnie jest.
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
jaguska replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grosiki ode mnie poszły na konto hoteliku, jutro powinny być na koncie Murki. -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
jaguska replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie mogę znaleźć finansowego postu z informacjami o koncie, chcę wspomóc sunię niewielkim grosikiem i jeśli można, dołożyć kilka sadzonek ogrodowych jako fanty do bazarku Beli51. -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
jaguska replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Proszę o sprawdzenie i mojej wpłaty, nick był wpisany. Tiffani ciałka nabierze to tylko kwestia czasu, oby tylko znalazł sie dobry dom dla niej, żeby zaznała ciepła i miłości bo już dość psinka przeszła. -
Joanko, czytałam o tych potwornych myśliwskich praktykach używania kociąt i szczeniąt. A najgorsze jest to że Ci ludzie uważają się za ludzi dobrych, chrześcijan, i co niedzielę stoją pod ołtarzem, hukną się trzy razy w piersi "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina" i fajrant, można od nowa być barbarzyńcą. Moja mama absolutnie nie przygotowała mnie do życia, uczyła mnie życzliwości dla innych, uczyła pomagać w potrzebie, wrażliwości, ufności itd., moje poglądy zweryfikowało życie a ona się nie zmieniła, i teraz ja muszę ją chronić przed agresją świata współczesnego, bo by chyba nie miała na kromkę chleba. Pozdrawiam.
-
Ależ świątecznie u Bezika, śledzikiem to i Bezik pewnie z chęcią by się poczęstował :-) Elik, sadzonki w każdym markecie typu castor... czy LM można dostać, ale chyba dopiero na wiosnę, chociaż moje lawendy w ogrodzie nadal są zielone bo zimy na razie nie ma. Dobranoc Bezikowi, niech mu się wielka góra kości przyśni.
-
Elik do nasion trzeba mieć anielską cierpliwość, lepiej kupić gotową sadzonkę lub u znajomych poczęstować się sadzonką zielną. Lawendę bardzo lubię i mam ją i w ogrodzie i w doniczkach i nadal będę sadzić bo ciągle mi mało :stupid: . Do ogrodu nie polecam lawendy francuskiej bo mi nigdy nie przezimowała, za to pięknie rośnie w ogrodach lawenda wąskolistna. Dziewczyny które się zniechęciły do lawendy prawdopodobnie kupowały gatunki które nie są mrozoodporne, ale za to mają spektakularne kwiaty. Niestety coś za coś. Poczytaj tu, w połowie strony fajnie opisane jest rozmnażanie lawendy. http://zojalitwin.wordpress.com/2010/09/04/lawenda-waskolistna/ Beziku, poranne drapanko za uszkiem.
-
Jak najbardziej nieśmy zioła spod strzech do miejskich bloków, byle były zrywane z dala od szos ;-) http://prowincjapelnamarzen.blog.pl/2010/09/02/przepis-na-syrop-melisowy/, z suszonej też można, wtedy od razu do gara. Korzystam z różnych przepisów ale szukam sensownych, takich jak na tym blogu.
-
Nutusiu i ja się przyłączam do życzeń [url=http://emotikona.pl/gify/][/url] Co do choinki to u mnie od trzech lat, choinka wyeksmitowana jest przed drzwi wejściowe, w domu natomiast zainstalowany jest surogat, w miejscu niedostępnym, chyba ze się koty fruwać nauczą. Wieszadło jest z gałęzi brzozowych i służy cały rok, np. do suszenia ziół :-) http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/540/s9Thq7.jpg A co do karmników i kotów, na wszystko jest rada, własnoręcznie zdiełałam sobie taki stojaczek do karmników, obwiązany jest gałązkami berberysu, koty są inteligentne i tylko raz spróbują, no, moje są ;-) Pako łazienkowiec, również ma karmnik powieszony przed oknem łazienki, żeby się nie nudził, kiedy ma przymusowy areszt, karmnik wisi na rokitniku i jest otulony jego gałęziami, żaden kot nie ma szans. Zza tego okienka właśnie do Was klikam :-) http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/540/XqEsip.jpg Wrony też lubię, chociaż jak pomyślę o ich morderczych zapędach co do piskląt innych ptaków to hmmm..., bardzo lubię obserwować jak walczą z orzechami, pomysłowe są :-) Nutusiu, mizianki dla wszystkich futerek, a nowy fryz pana L :klacz:
-
O jakie tematy spożywcze przed świętami, bardzo mnie to cieszy a jeszcze bardziej to że Konfirm zrobiła syropek sama, fakt od lawendowego można się uzależnić, ale tylko Ci którzy lawendę lubią. Oczywiście wszystkie można wzmocnić %, z anyżowego wychodzi fajna namiastka uozo, bardzo lubię. Lawedowego nie wzmacniałam i jakoś nie widzę tego, ale każdy inny tak. Dziewczyny, lawendę można spokojnie w doniczce/doniczkach :-) hodować i jeśli nie będziemy jej podlewać nawozami, tylko czymś eko, to spokojnie na parapecie można mieć małą produkcję surowca do syropów, tak jest ze wszystkimi roślinami. Nawet koty za bardzo parapetowych ziół nie maltretują, trochę tylko melisę podgryzają. Kilka dni temu gotowałam syrop melisowy do gwiazdkowych prezentów dla tych bardziej nerwowych w rodzinie ;-) Beziku głaskanko psinko i niech dobry dom przybywa.
-
Nawet nie wiecie jak ja Wam wszystkim zazdroszczę takiego podejścia, wiary i optymizmu. To jest tak jak z tą szklanką, którą jedni widzą pustą do połowy a inni pełną do połowy ;-) Wy widzicie to dobre a ja to złe, za każdym psem, kotem i innym zwierzęciem w schronisku widzę podłego człowieka, patrząc na ilość zwierząt w schroniskach w całej Polsce to tych ludzi już się robi pokaźna armia, a Ci co topią mioty, przywiązują psy w lasach, znęcają się nad nimi, głodzą, a konie i transporty do rzeźni, a zwierzęta doświadczalne z podciętymi strunami głosowymi, a obozy koncentracyjne dla kur itp itp itd, za tym wszystkim stoją ludzie, dobrzy ludzie??? Dlatego tak mnie cieszy że jestem tu tylko jedna z takim podejściem, ale wszędzie musi być jakaś zrzęda bo by było zbyt kolorowo ;-)
-
Konfirm, cudnie jest tak jeszcze wierzyć w ludzi, zazdroszczę Ci, bo ja już nie potrafię, przez co mogę czasem źle ocenić czyjeś intencje, dlatego nigdy bym nie robiła wizyty PA bo się do tego absolutnie nie nadaję i pewnie wszędzie bym wywęszyła coś podejrzanego :nonono2: , dlatego bardzo dobrze że jest dużo dziewczyn z takim podejściem jak Twoje :klacz:
-
Powiem Wam że ja to się boję ogłaszania przed świętami, boję się tego, żeby psiak nie stał się prezentem pod choinkę lub ofiarą przypływu współczucia i chęci zrobienia dobrego uczynku, który przed Bożym Narodzeniem budzi się w niektórych ludziach. To tylko takie moje rozmyślania, co nie znaczy że właśnie przed gwiazdką może się trafić dom najlepszy pod słońcem, czego Bezikowi życzę z całego serca.
-
Odwiedzam Bezika. Bezol w nowym hoteliku wygląda na szczęśliwego, oby szybko wszedł w buty psa domowego i znalazł ten jedyny dach nad głową i serce do kochania.