-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
[quote name='Beat2010']super , jak przyjęło go stadko?[/QUOTE] Stadko wie, że ja tu rządzę i nie ma nic do gadania, już się przyzwyczaiło, że co jakiś czas przybywa nowy obywatel. Najgorzej jest z Szafirkiem, bo dwa ślepaki wpadły dziś na siebie i Szafirek sobie powarczał. Na mnie też, bo pachniałam schroniskiem i mnie nie poznał, dopóki się nie wykąpałam.
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2014 roku...
dziuniek replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś w nocy w schronisku odszedł malutki Mikuś. Nie doczekał swojego ostatniego domku. Tak bardzo żal takich piesków! Śpij, już nie cierpisz. -
Sonarek wyciągnięty (mam na myśli ze schroniska), wykąpany, leży na swoim posłanku.
-
[quote name='AgaG']Dziuniek może ma zniszczone jelita..Tak z moim Fenomenkiem jest, bez wyciagnięcia ze schronu los psiaka może być przesądzony.. :( trzeba się spieszyć, tylko skąd te domy brać..[/QUOTE] Od początku założenia wątku ciągle się tego obawiam, stąd moja decyzja. [QUOTE]Ja piątego do mieszkania już nie upcham... ale podnoszę wątek... pilna sprawa. [/QUOTE] Ja siódmego upcham, mam nadzieję, że szybko znajdziemy mu dom, trzeba będzie dawać ogłoszenia. W każdym razie, kiedy zobaczyłam, jak zrezygnowany układa się w swoim plastikowym koszyku, to strasznie mi się zrobiło go żal.
-
[quote name='ewu']Wstrzymaj się z wysyłką tych ciastek , Beata może mi je jutro przekazać. Oby się udało z Mikusiem......[/QUOTE] Co do ciastek za późno, wysłane, za późno się dowiedziałam, że sama przyjeżdżasz. Mikuś musi żyć!
-
Co do Sonarka, cioteczki (poprzednie wpisy były o Mikusia) chyba wyciągnę go do siebie, tylko muszę mieć jakąś kwotę (oprócz weterynarza, bo obadanie będzie kosztować) na wydatki typu dojazdy do weta itp. bo trochę mi głupio było przy Gracji wyliczać się z każdego biletu mza. Miałby u mnie dom, dopóki nie znajdzie się DS, byłby zdiagnozowany i leczony. Jeżeli zgadzacie się, szczególnie te z Was, które deklarowały opłaty za hotelik, to Sonarek w tym tygodniu już miałby swój (mam nadzieję, przejściowy), dom i lekarza.
-
[quote name='ewu'] Ja roześlę wątek.Trzeba biedaka ratować.Znam dobry domowy hotelik , w którym mam staruszka Pepe. Bywam tam często. Zapytam czy ewentualnie byłoby miejsce i za ile. Hotelik jest koło Krakowa ale dowiezienie to nie problem:)[/QUOTE] Ewo, domyślam się, że mówisz o hoteliku u Makili. Abstrahując od tego, że tam jest już kilkanaście psów i za chwilę zrobi się z tego drugie schronisko, a opiekunka jedna, tam małe psy są na piętrze, trzeba je znosić na dwór. To nie jest dobre miejsce dla psa, który jest ślepy, kręci się w kółko, a wypuszczony z klatki leci przed siebie na oślep. Może staruszki, które mało się ruszają, można wynieść na dwór raz na dzień, ale Sonarek musi mieć swobodę i wyłączną opiekę, bo jest bardzo pobudzony i zdezorientowany. Szukamy cały czas, dajemy ogłoszenia, ale nie dam go do hoteliku, gdzie nie mogłabym stale go odwiedzać i do takiej ilości psów.
-
[quote name='Beat2010'] Sonar dostaje dobre puszki, przywoze gotowana kure z marchewka ( niestety, tylko raz w tygodniu, tj są dwie porcję, ale dzieli się z ratlerki em) , i nie wymiotuje .[/QUOTE]ja przywożę we środę, więc to już dwa razy w tygodniu.
-
Ja mam zaufanie do kilku lekarzy w elwecie, teraz jest lepiej niż kiedyś.
-
[quote name='Beat2010']no, niestety, do elvetu nie mam zaufania, nie wezmę w tym udziału a tu cytat nt ostatniego wyjazdu psa ze schronu na diagnostykę ..... podopieczny został zabrany do Elwetu na diagnostykę i jej nie przeżył. Nie ma sekcji jest podejrzenie wyniszczenie organizmu lub choroba nowotworowa .....[/QUOTE] Może został wysłany w momencie, gdy już umierał??? To całkiem możliwe... A ten ratlerek, w środę żywiutki, a dziś umiera???
-
[quote name='Madie']Moge dopytac w czym jest kłopot? Bo troche sie nie orientuje w zasadach schroniska. Rozumiem, że nie można psa wziąc "na dowód" na badania na własny koszt i potem go odwieźć z powrotem? Jesli tak to trochę dziwne, bo schronisku darmowa diagnoza powinna być na rękę...[/QUOTE] Po prostu nie ma takiej alternatywy. Schronisko "samo leczy i diagnozuje", a jak to wygląda, to już inna sprawa. Dlatego tak kombinujemy tutaj...co zrobić, bo jego naprawdę trzeba obadać. STOLYCA to stolyca...
-
Może go adoptować na jeden dzień???
-
Ja bym go zawiozła do elwetu na cały dzień, zrobiliby wszystkie badania, (łącznie z usg, rtg) dr Grudziński to naprawdę świetny lekarz, tylko jak to zrobić???
-
Wykupiłam ogłoszenia na bazarku.
-
[quote name='Beat2010']dziuniek , AgaG ( chyba) chciała podarować Sonarkowi 10 puszek Rc , może skorzystamy, żeby opikunka miał puszki jak nikt nie dowiezie domowego ?[/QUOTE] Oczywiście możemy skorzystać, tylko jest duży wpływ z cegiełek (z mojego bazarku) na karmę dla Sonarka, więc będę mu za to kupować indyka, gotować i może zamówię większą ilość puszek przez internet. Najgorzej, że jakoś mu gotowane nie wchodzi (wymiotuje) i nie wiem, czy za szybko je, czy coś mu nie pasuje (ryż?marchewka?, może mielić na papkę?) Miałam tak z Misiem (ten z nowotworem płuc), ale jak dawałam mu często, to było w porządku. Ale w schronisku to niemożliwe, najwyżej mogę mu dać o 12 i potem o 15 z kawałkiem, ale w pozostałe dni? [QUOTE]Pan nr 2 też zrezygnowal z adopcji Sonarka, szukamy dalej.[/QUOTE] Szkoda wielka, szukamy i mam apel do cioteczek, które są na naszym wątku. Może zrobiłybyście ogłoszenia w swoich regionalnych "tablicach ogłoszeń", może gdzieś jest możliwość bezpłatnie w gazecie lokalnej? Możecie kopiować moje z gumtree:[url]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/srodmiescie/sleputek-szuka-domu-606501786[/url]
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Pytałam o nią, lekarka żadnej sterylki nie widziała w komputerze, to już zupełnie nie wiem, co jest grane... -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Pierwszeństwo do zabiegów mają suki i psy rasowe (żeby nie szły do pseudo). Kundelki-samce w większości są niekastrowane, chyba że są jakieś inne względy do zabiegu.[/QUOTE] Byłam pewna, że każdy pies (oprócz ciężko chorych) w schronisku jest kastrowany po kwarantannie. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Wyszłam z Blue i Lady, starsze, biedne psiny, kiedyś piękne. Teraz też byłyby piękne, wymyte i wyczesane we własnym domu!!![IMG]http://i61.tinypic.com/50d9g.jpg[/IMG] Lady[IMG]http://i61.tinypic.com/a4c09c.jpg[/IMG] Blue Zdjęcia telefonem, ale psiny ruchliwe. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dacie wiarę, że Puszek jest najprawdopodobniej niewykastrowany! Mam nadzieję że to sprawdzą i zrobią! -
Dziś byłam u Sonarka. Zjadł i zwymiotował, chociaż nie był dziś nakarmiony. Nie wiem, albo się ekscytuje za bardzo, albo mu to gotowane nie wchodzi. Dziś był taki upał, że nie wychodziłam z biedakami, tylko powypuszczałam je z klatek, popieściłam i trochę nakarmiłam. Dziś Sonarek wydał mi się takim biednym, patykowatym, kościstym i wychudzonym psiakiem, że płakać się chce. Strasznie on biedny (i nie tylko on), ale dom musi mieć naprawdę odpowiedzialny. [IMG]http://i62.tinypic.com/sdlmwk.jpg[/IMG] Wyszłam z dwoma większymi, Blue i Lady, tak strasznie mi ich żal, takie łagodne, przemiłe psy i muszą starość spędzać w schronisku! [IMG]http://i59.tinypic.com/4l64wj.jpg[/IMG]Blue w słoneczku. [IMG]http://i61.tinypic.com/radxma.jpg[/IMG] Lady, piękna, starsza suczka.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nette']Hej, wiem, że jestem nudna jak flaki z olejem, ale czy wiadomo co u Puszka? Czy ktoś się nim interesował? Na OLX miał kilka odkryć telefonu.[/QUOTE] Od początku urabiam "sąsiadkę" ze Śródmieścia w sprawie Puszka. Rok temu straciła wiekowego jamnika (nerki) i do tej pory nie może się otrząsnąć. Tłumaczę jej, że psy żyją krócej niż my i następne czekają na pomoc, powoli mięknie i, mam nadzieję, niedługo zmięknie całkiem. Jak wielu ludzi "boi się" schroniska, a raczej swojej reakcji. Rozumiem ją, bo kiedy pojechałam tam pierwszy raz (po Marcusa), to po wejściu stanęłam na środku i wybuchnęłam płaczem, trochę to trwało, zanim się uspokoiłam. Ale i to trzeba przeżyć, trzeba zobaczyć, zrozumieć, jak ludzie traktują zwierzęta i wziąć chociaż jedno. -
Dziuniek zagląda, ale działa też gdzie indziej :lol:. Zrobiłam Sonarkowi ogłoszenie na gumtree i na morusku. Na fb też piszę o nim. Trzeba go ciągle ogłaszać i szukać mu domu. Myślę o nim (i nie tylko o nim) cały czas. We środę pewnie pojadę znów z "cateringiem". Może któraś z cioteczek ma większe możliwości ogłoszeń , to bym podesłała tekst i zdjęcia?
-
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
dziuniek replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Dziewczęta, a dajecie stale ogłoszenia tych psiaków, co są w hotelikach? Nie można rezygnować, bo nie podołamy tym wszystkim bidom z Palucha... Pomyśleć, że są to (przynajmniej teoretycznie) psy z terenu stolicy, "warszawiacy" nie mają być z czego dumni. (Napisałam w cudzysłowie, bo jestem warszawianką z dziada pradziada).