farabutto
Members-
Posts
384 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by farabutto
-
[quote name='Patisa'] Na chwilę obecna koncerny farmaceutyczne zarabiaja zbyt wiele, przez co mają zbyt wielką władze na tym świecie, by ludzie mieli prawo do poznania całej prawdy na temat szczepień. Ale wierzę, ze to się niebawem zmieni. Bo coraz wiecej ludzi po prostu o to pyta, chce wiedziec jak jest na prawdę. .. .[/QUOTE] Oto kolejny przykład komercjalizacji. Choroba stała się towarem!!!
-
[quote name='filodendron']Znalazłam coś takiego: "Szczepienie przeciwko wściekliźnie Ustawa z dnia 24.04.1997 r. "O zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej" znosi obowiązek corocznego szczepienia zwierząt przeciwko wściekliźnie. O kalendarzu szczepień decyduje teraz lekarz weterynarii. " tutaj: [URL]http://www.piesikot.jky.pl/szczepienie_i_odrobaczenie_psa.html[/URL] I odnośny fragment ustawy: Art. 8 Psy w wieku powyżej dwóch miesięcy żyjące na obszarze całego kraju oraz lisy wolno żyjące na obszarach określonych przez Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podlegają obowiązkowemu ochronnemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Posiadacze psów obowiązani są doprowadzać psy na smyczy do wyznaczonych przez powiatowego lekarza weterynarii punktów szczepień: w terminie dwóch miesięcy od dnia ukończenia przez psa wieku dwóch miesięcy lub [B]w terminie określonym przez lekarza weterynarii podczas poprzedniego szczepienia.[/B] Z tego wnioskuję, że jeśli pies będzie zaszczepiony szczepionką inaktywowaną, która daje odporność na 2-3 lata, to mogę rozmawiać z wetem, żeby wpisał w książeczkę termin za dwa lata - czy tak?[/QUOTE] Niestety, nie. [URL]http://www.wetgiw.gov.pl/files/2193_Dz-U-2004-69-625.pdf[/URL] [B]USTAWA[/B][B] z dnia 11 marca 2004 r.[/B][B] o ochronie zdrowia zwierz[/B]ą[B]t oraz zwalczaniu chorób zaka[/B]ź[B]nych zwierz[/B]ą[B]t[/B]. Art. 56. 1. Psy powyżej 3 miesiąca życia na obszarze całego kraju oraz lisy wolno żyjące na obszarach określonych przez ministra właściwego do spraw rolnictwa podlegają obowiązkowemu ochronnemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie. 2. [B]Posiadacze psów są obowiązani zaszczepić psy przeciwko wściekliźnie w terminie 30 dni od dnia ukończenia przez psa 3 miesiąca życia, a następnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia.[/B]
-
[quote name='Patisa'] *******ony biznes koncernów farmaceutycznych. :angryy: [/QUOTE] To jest trafne spostrzeżenie. Rynek na szczepienia p/wściekliźnie szacuję na przynajmniej 60 mln zł w skali każdego roku. Gdyby szczepić tylko co 3 lata rynek skurczyły się do 20 mln zł w skali roku. 40 mln w roku to może nie jest dużo ale rynek usług weterynaryjnych z każdym rokiem gorzej płaci, bo przybywa praktykujacych lekarzy weterynarii. Dlatego każdy milion złotych się liczy. Aha, przy okazji wiele osób szczepi dodatkowo przeciw innych chorobom i to jest praktycznie drugie tyle.
-
[quote name='filodendron']Kłócić się nie będę, bo nie jestem fachowcem od tych spraw. Niemniej wydaje mi się, że do skargi subsydiarnej dochodzi wówczas, gdy prokurator odmówi wniesienia aktu oskarżenia, a także gdy postępowanie przygotowawcze zostanie umorzone. Bo jak materiał dowodowy jest zgromadzony, i jest poważny, to skarga subsydiarna nie jest potrzebna.[/QUOTE] Zgoda, poza tym że prokurator zazwyczaj umarza wszystko co tyczy zwierząt. Weźmy Kalisz. Facet wywalił psa przez okno z I piętra i prokurator dwa razy umorzył postępowanie, bo nie stwierdził znamion przestępstwa. Dopiero interwencja Prokuratora Generalnego przywróciła postępowanie. Albo psi smalec. W Polsce mozna legalnie zabijać psy i zjadać. Tak orzekł niezawisły sąd. Brawo zatem dla EKOSTRAZY. Nie można się poddawać! Trza się bić!
-
EKOSTRAŻ wykonuje dobrą robotę. [URL]http://www.facebook.com/pages/EKOSTRA%C5%BB/335087058500[/URL] [B]Do Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim wpłynął II w historii EKOSTRAŻY subsydiarny akt oskarżenia w sprawie o znęcanie się nad zwierzętami. EKOSTRAŻ, na podstawie przeprowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w NDM postępowania przygotowawczego, oskarżyła hodowcę sznaucerów oraz lekarza medycy weterynaryjnej, o to że wspólnie i w porozumieniu znęcali się nad zwierzętami poprzez ich okaleczanie (odcinanie fragmentów uszu oraz ogonów) tylko po to, by pieski ładniej prezentowały się ludziom na wystawach psów rasowych. Tzw. "kopiowanie" zwierząt stanowi przestępstwo znęcania się nad zwierzętami. [/B]Zwiazek Kynologiczny w odwrocie?
-
[quote name='Vectra']sam akt oskarżenia , nie oznacza przestępstwa. Pozwę Cię , o cokolwiek - będziesz oskarżona , czy to jest równe z WINNA ? trochę się nam czasy zmieniły :evil_lol:[/QUOTE] [FONT=Verdana]Oskarżony i pozwany to zupełnie inne instytucje prawa i warto to odróżniać. Jeżeli pozwiesz mnie o cokolwiek, będę pozwanym, a nie oskarżonym. Tak było od zawsze, niezależnie od czasów. Oczywiście w każdym przypadku o winie oskarżonego przesądza sąd. Niemniej sprawa jest bardzo ciekawa.[/FONT]
-
Taki wpis znalazłem na facebooku i nie do końca to rozumiem. Czytałem, że nowelizacja ustawy w której zawarty jest zakaz kopiowania psów, ma wejść w życie dopiero od nowego roku, a EKOSTRAŻ już dzisiaj występuje do sądu oskarżając o takie czyny konkretnego hodowcę i weterynarza? Wiecie o co tu chodzi? Czy nie jest to przedwczesne? [URL]http://www.facebook.com/pages/EKOSTRA%C5%BB/335087058500[/URL] wg facebooka: [B]„Do Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim wpłynął II w historii EKOSTRAŻY subsydiarny akt oskarżenia w sprawie o znęcanie się nad zwierzętami. EKOSTRAŻ, na podstawie przeprowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w NDM postępowania przygotowawczego, oskarżyła hodowcę sznaucerów oraz lekarza medycy weterynaryjnej, o to że wspólnie i w porozumieniu znęcali się nad zwierzętami poprzez ich okaleczanie (odcinanie fragmentów uszu oraz ogonów) tylko po to, by pieski ładniej prezentowały się ludziom na wystawach psów rasowych. Tzw. "kopiowanie" zwierząt stanowi przestępstwo znęcania się nad zwierzętami.”[/B]
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
farabutto replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[FONT=Verdana]Przebrnąłem przez tekst ustawy i uważam, że wszystkie te regulacje z powodzeniem mogłyby funkcjonować w wielu krajach. W Polsce są problemy, bo zwykle każdy z nas, zamiast stosować przepisy zgodnie z intencją ustawodawcy, szuka dziury w całym.To źle rokuje naszym Braciom. [/FONT] -
[quote name='kahoona']Poseł Paweł Suski - autor nowelizacji - dowiedział się ode mnie o tym skandalu. W środę mamy posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Temat zostanie poruszony. Jest plan, aby posłowie wystosowali oficjalną interpelację do ministra. Poinformuję o wynikach w środę wieczorem.[/QUOTE] A pan poseł to gdzie żyje, na księżycu? Nic nie widzi? Nic nie słyszy? Oficjalna interpelacja? A są nieoficjalne interpelacje???? To jest sr.... w banie i mydlenie oczu publice, działanie typowo urzędnicze, a nie aktywność poselska. Wybraniec narodu wysmaży pismo...???? Trzymajcie mnie...! A co się dzieje z psami służbowymi w policji po służbie? A co się dzieje ze służbowymi końmi kompanii honorowej WOJSKA POLSKIEGO, po służbie? Koniki idą do rzeźni... Przestańcie okłamywać SIEBIE, że nie wiecie o tym.
-
Przeciwnicy kopiowania nie podpisują, bo zapewne im chodziło o dobro psów, a nie o dyskryminowanie polskich hodowców. Dyskryminowaniu hodowców przeciwstawiają się sami hodowcy pisząc tę nad wyraz dziwną , moim zdaniem, petycję. Czy tego typu petycja może okazać się skuteczna? Moim zdaniem nie.
-
[quote name='Vectra']Petycja jest napisana przez hodowców amstaffów.Więc nie jest tak , że hodowcy milczą.[/QUOTE] [FONT=Verdana]Niestety, głos członków związku kynologicznego, których liczba w Polsce przekracza 27.000, jest wyjątkowo anemiczny. Na tę chwilę za petycją opowiedziało się 150 osób, to jest grubo poniżej 1 %. Te liczby same mówią za siebie. [/FONT]
-
[quote name='filodendron']Chodzi mi o ten wątek na dogo - gdzie są uczestnicy tej rozmowy i jakie jest ich stanowisko (jak mniemam, jest tu trochę członków zk)? Miło byłoby poznać opinię wobec pewnego konkretu.[/QUOTE] Moja opinia jest taka. Petycja to dokument podpisany przez zainteresowane osoby i skierowany zazwyczaj do jakiegoś [B]urzędu[/B]. Związek kynologiczny, to dobrowolne stowarzyszenie osób zainteresowanych hodowlą psów. Członkowie takiego stowarzyszenia zazwyczaj mają dużo bardziej skutecznie sposoby wyrażania swojej woli i wpływania na uregulowania wewnętrzne. Niestety, rzadko z nich korzystają. Warto zapoznać się z obowiązującym statutem Związku Kynologicznego. Zapewne jest tam zapisana instytucja corocznego zebrania sprawozdawczego lub sprawozdawczo wyborczego. Wniosek zgłoszony podczas takiego zebrania i przegłosowany [B]zobowiązuje zarząd do udzielenia formalnej odpowiedzi[/B]. To jest droga dużo bardziej skuteczna. Petycję można całkowicie zlekceważyć, a formalnie zgłoszonego wniosku, lub wielu wniosków, złożonych w wielu oddziałach, już nie. Zarząd musi się odnieść do nich.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
farabutto replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Mój komentarz do kwestii tytułowej jest taki, że to co wydawało się, że będzie pomagało zwierzętom, de facto w nie uderza! Warto odkryć dlaczego tak się stało ponieważ wszystko wskazuje na to, że inicjator i twórca tej zmiany chce kontynuować swoją szlachetną misje i w tym celu, jako pierwszy, zapisał się już do nowoutworzonego Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. [URL]http://www.sejm.gov.pl/SQL2.nsf/skladzesp?OpenAgent&97[/URL] -
[quote name='zielona']Widzę, że mam do czynienia ze znawcą. Zastanawiam się co robisz na forum zamias opalać się na Hawajach. A może szukasz takich co to za "parę groszy" będą chcieli dowiedzieć się jak to łatwo trafić szóstkę.[/QUOTE] [FONT=Verdana]Każdy absolwent liceum zazwyczaj wie w jaki sposób, na 100%, trafić szóstkę w lotto. Wystarczy w odpowiedni sposób wypełnić i wysłać wyliczona liczbę zakładów. Problem jest inny. Takie przedsięwzięcie jest nieopłacalne.[/FONT]
-
Jeżeli tak samo znasz się na genetyce i hodowli jak na rachunku prawdopodobieństwa, bo kolejny raz się mylisz, to spokojnie mogę opuścić ten temat. Liczba możliwych zdarzeń polegających na trafieniu sześciu liczb w grze w LOTTO jest skończona, a zatem mogę wyliczyć konkretna liczbę zakładów, która zapewni mi 100% pewność trafienia szóstki. To jest recepta na sukces!
-
Faktem jest, że nie o LOTTO piszemy ale użyłaś takiego argumentu. Argument jest nietrafiony. Stawia to pod dużym znakiem zapytania inne Twoje wnioski. Do linku LOTTO nie muszę sięgać. Potrafię sam wyliczyć.
-
[quote name='zielona']Napisałam [COLOR=darkred][B]ŚREDNIO[/B][/COLOR][/QUOTE] Tym gorzej dla Ciebie, bo to tez nieprawda. Szansę trafienia szóstki w totka można wyliczyć. Skąd masz te swoje dane?
-
[quote name='zielona']W zależności jak między sobą się ułożą odpowiednio na siebie działają. [B]W totolotka masz wygraną średnio raz na 17 milionów. [/B]Mając do dyspozycji 2,5 miliarda par zasad znajdź mi genetyka, który przewidzi NA PEWNO co mu się urodzi po "takich a takich" rodzicach. [/QUOTE] To nie jest prawda. Szansa trafienia szóstki w totka jest zdecydowanie większa niż [B]1 : 17 milionów.[/B] Skąd masz to wyliczenie?
-
Po tego typu analizach nie należy spodziewać się sensacji. Prawo tworzą ludzie i przestrzegają go lub nie, też ludzie, tu i teraz. Tacy po prostu jesteśmy. To jest standard. Ja nie twierdzę, że ta sprawa ze zwierzętami to jest margines. Jednak są dużo ważniejsze i równie bezsensownie uregulowane. Przykład 1. 11 listopada 2011 r. i zadyma w Warszawie. Następnego dnia Prezydent Warszawy twierdzi że musiała udzielić zezwolenia na oba opozycyjne zgromadzenia w bezpośrednim sąsiedztwie i dlatego nie było możliwości uniknięcia walk na ulicach. Profesor Monika Płatek publicznie twierdzi ze ustawa Prawo o zgromadzeniach jest OK. i można było zapobiec bójkom. Zauważmy, obie panie są profesorami prawa. Sięgnąłem do ustawy i z pełnym przekonaniem podzielam pogląd pani prof. Płatek. Z całą pewnością można było zapobiec bójkom ulicznym rozdzielając oba zgromadzenia. Wniosek, pani Prezydent Warszawy, zachowała się jak typowy urzędnik, a nie prawnik, ba profesor prawa, i naraziła na konkretne straty budżet miasta, o zagrożeniu zdrowia mieszkańców i policji nie mówię. Przykład 2. Już prawie 20 lat trwa proces gen. Kiszczaka w sprawie śmierci górników w kopalni Wujek (grudzień 1981 r.). Setki tomów akt. Dziesiątki rozpraw. Setki przesłuchanych świadków. Gigantyczne koszty procesu i trzy różne wyroki. W jednym sąd uznał winnym Kiszczaka, w drugim niewinnym, teraz kolejny raz proces rozpocznie się od nowa. Kiszczak ma 87 lat. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Czy to ma sens? Za wszystko płacimy my, podatnicy!!! Sorry za offa.
-
[quote name='zielona'] Ale co sądzisz o trzech hodowlankach. Czy naprawdę są niezbędne.[/QUOTE] Takie uchwalono zasady i regulaminy. Żeby to zmienić należy przekonać zarząd stowarzyszenia lub delegatów aby przegłosowali inne przepisy. Nie ma innej drogi. Sądy i wszelkie dywagacje są bezcelowe.
-
[quote name='Brezyl']Ja myślę tak samo. Ponadto zielona pisze, że facet zaskarżył do TK FCI ?????? To kompletna bzdura. Tu sa wszystkie orzeczenia TK - znajdź zielona, o które Ci chodzi. [URL="http://www.trybunal.gov.pl/OTK/otk_dpr.htm"][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#0000ff]http://www.trybunal.gov.pl/OTK/otk_dpr.htm[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [/QUOTE] ZK, jak każde stowarzyszenie, może dowolnie kształtować zasady funkcjonowania i swoje regulaminy.
-
[quote name='Brezyl']A gdzie Ty widzisz konkurencję ? Które z nowopowstałych stowarzyszeń ma większe wymagania względem hodowców i rozmnażanych przez nie psów niż ZkwP (moim zdaniem minimalne) ? Ja oczekiwałabym od nowych organizacji wzorowania się na najlepszych wzorach, choćby cos w stylu szwedzkich testów psychicznych, większe wymagania szkoleniowe względem reproduktorów ? Jak na razie poziom tych wszystkich nowości, pozwala na rozmnaźanie niemal wszystkiego co się rusza. Gdzie więc ta sławna konkurencja ?[/QUOTE] Szwecja tez jest członkiem FCI, a zatem to ludzie, społeczność, kultura obywatelska tworzą lepsze rozwiązania. Co do konkurencyjności, to w nowych stowarzyszeniach zdecydowanie niższe są wszelakie opłaty. Ja nie twierdzę że jest szał ale są szanse na poprawę.
-
A zatem Twoje twierdzenie jest całkowicie gołosłowne. Uznanie ZKwP przez FCI o niczym nie świadczy, bo w tamtym czasie, głębokiej komuny, nie było żadnego innego stowarzyszenia. ZKwP było jedynym związkiem kynologicznym uznanym i popieranym przez władze komunistyczne.
-
Powiadasz, że jest często tak, to daj proszę trzy przykłady na potwierdzenie tej tezy. 1. 2. 3.
-
[quote name='Vectra']oczywiście , zawsze moje psy są na smyczy ... tylko no może ja się tu u mnie bać nie muszę ... mimo iż las , jest tu osiedle domów ... więc raczej polować nie będą ... no ale był przecież przypadek ,gdzie myśliwy zabił psa , który był na smyczy.[/QUOTE] [FONT=Verdana]Nadal uważam, że najprostszym i w stu procentach skutecznym, sposobem uniknięcia poważnych kłopotów z psem w lesie jest prowadzenie go na smyczy, i ten typ obecności psa w lesie, zgodny z przepisami, należy upowszechniać. Gdyby nawet założyć, że kiedyś zdarzył się jeden przypadek zastrzelenia psa prowadzonego na smyczy (pamiętasz kiedy to było, gdzie, w jakich okolicznościach?), i tak byłby to przepis najskuteczniejszy w świecie! Zauważ, jedno naruszenie przez tyle lat! [/FONT] [QUOTE]no i mamy paradoks :) nie będzie można kopiować psów , ale można je zabijać co prawda ustawa mówi , że psy zdziczałe tralalala ... będą [B]zwyrodniałe jednostki [/B], pukać do każdego psa ... pies nie ma przecież wymalowane na pysku , że jest domowy czy zdziczały , zresztą kto to oceni ? [/QUOTE] Takie wnioskowanie jest całkowicie nieuprawnione, bo oparte na szczególnych przypadkach wyrwanych z kontekstu i z różnych aktów prawnych. Ustawodawca napisał, że przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć: „1) umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, niestanowiące dozwolonego prawem zabiegu lub doświadczenia na zwierzęciu, w tym znakowanie zwierząt stałocieplnych przez wypalanie lub wymrażanie, a także [B]wszelkie zabiegi mające na celu zmianę wyglądu zwierzęcia i wykonywane w celu innym niż ratowanie jego zdrowia lub życia,[/B] a w szczególności przycinanie psom uszu i ogonów (kopiowanie);”. Wszelkie zabiegi nie spełniające dyspozycji tego zapisu są zabronione. Kopiowanie to jest szczególny przypadek. Zgadzam się z Tobą, że „zwyrodniałe jednostki”, nie tylko w tym przypadku zresztą, mogą zachowywać się w sposób nieoczekiwany ale co z tego? Co do zdziczenia, to zapewne już sama się zorientowałaś. Przepis od 1.01.2012 r. już nie będzie obowiązywał.[/QUOTE] [QUOTE]Możecie pisać dalej , że mamy zakaz i mod Vectra jest paskudny :diabloti: tylko takich paskudników jak ja , to są miliony :) a że realnie patrze na te przepisy , no to możecie mi tu pyskować o mojej wstrętnej postawie dogomaniackiej :)[/QUOTE] W mojej opinii mod Vectra nie jest paskudny ale argumentuje w sposób całkowicie nielogiczny, bo: 1. to właściciel decyduje czy chce narazić swojego psa na śmiertelne niebezpieczeństwo w lesie, do psa na smyczy nikt nie strzeli, 2. postawienie do porównania kopiowania i zabijania, jak wykazałem wyżej, nie ma sensu.