Poczytuje Was systematycznie i stwierdzam, że taka najgorsza, jak niektórzy tu piszą, to ta nowelizacja nie jest. Na zachętę, po obróbce sejmowych i senackich legislatorów, w skali ocen akademickich 2 - 5, dałbym 3 z minusem. Co by nie powiedzieć zaliczone jest i coś się dzieje. Temat istniał w mediach. Argument ostateczny, lepszego projektu nikt nie napisał!!!
Skoro tak, to dlaczego tylko 3 z minusem?
Ano dlatego, bo treść tej zmiany zaledwie w części wypełnia zalecenia Europejskiej Konwencji Ochrony Zwierząt sporządzonej w latach 80- tych ubiegłego wieku. Od tamtej pory upłynęło ćwierć wieku, a nam udało się wypełnić zaledwie część zaleceń konwencji. Wstyd.
Po drugie, bez poprawek legislatorów, w stanie pierwotnym, ten projekt nowelizacji tak jak został złożony przez 25 posłów byłby nie do przyjęcia.
Zauważyłem też, że coraz częściej eksperci zastępują polityków, parlamentarzystów w ich pracy polegającej na stanowieniu prawa. Świadczy to o tym, że ta sfera na dzisiaj, stała się na tyle skomplikowana, że poza specjalistami jest nie do ogarnięcia. Czy to dobrze czy źle? Nie wiem. Faktem jest jednak, że władza coraz częściej przechodzi w ręce specjalistów albo tych którym wydaje się, że są specjalistami.
Stąd wielka rola polityków w doborze kompetentnych doradców technicznych i prawnych.
Taka moja uwaga na boku.
[quote name='kahoona']Dziękuję za rozsadek i obiektywność. [/QUOTE]
Gdyby którykolwiek z ludzi, których prace kontroluję, nadzoruję i za których pracę odpowiadam, z jakiegokolwiek powodu podziękowałby mi za rozsądek, poważnie zastanowiłbym się czy ja przypadkiem nie przejawiam za mało rozsądku, bo jeszcze toleruje go w zespole.