Jump to content
Dogomania

GAJOS

Members
  • Posts

    831
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GAJOS

  1. Dwa razy wpisałem to samo, proszę usunąć TEN post.
  2. Psiak na pewno urośnie, ma dopiero cztery miesiące :) Nie ma w tym nic dziwnego, że psiak nie chce "zamordować" kotów. On w pierwszym etapie życia w nowym domu czuje się jak "gość" i toleruje koty. Musicie to pielęgnować, i gdy tylko dojdzie do jakiejś sytuacji w, której psiak będzie chciał "rozprawić się z kotem" musicie reagować stanowczo. A wszystko będzie OK. Znajomy miał PitBullkę, którą sterował kot :) Np. Pies jadł, kot podchodził dawał psu "z liścia"(lał go łapka) pies potulnie odchodził od miski, kot zjadł zapraszał psa do miski po czym wskakiwał mu na łeb :) Komicznie to wyglądało. Odnośnie tego warczenia i prób gryzienia - Gdzie pies śpi? Czy było tak od samego początku? Jak na to reagujecie? W warczeniu nie ma nic złego o ile odrazu po tym nie następuje próba ataku. Jeżeli warczy, warczy, warczy a wy nadal chcecie go przytulać to jest tylko Wasza wina - pies daje wam ostrzeżenia "zaraz Cię ugryzę, jak nie dasz mi spokoju" jeżeli pies warknie i odrazu startuje, to trzeba na to reagować natychmiast. Możecie poćwiczyć kładzenie psa na boku to pozwoli mu się "wyluzować" a, że psiak ma dopiero 4 miesiące nie ma dużego prawdopodobieństwa, jakiegoś mocnego pogryzienia, i człowiek ma sporo czasu, aby to opanować... Może znacie kogoś kto ma doświadczenie z psami, to może Wam pokazać jak odpowiednio przeprowadzić rytuał dominacji...
  3. Ale w czym Ty widzisz problem ? Napisałem z czym mi się kojarzą poszczególne elementy ciała tego psiaka, i tyle. PS. A pazurki ma jak ORZEŁ. Pozdrawiam...
  4. Ja swojego uczyłem ZABIJ MOHERA :) Zamiast DAJ GŁOS niby fajnie, ale co z tego skoro on przy tym radośnie merda ogonem - gdyby stanął tyłem do "napastnika" i powiedziałbym mu ZABIJ MOHERA to zrobiłby troche hałasu i obiłby kolana napastnika merdając ogonkiem :) Moim zdaniem, nie powinno się uczyć psa ataku, przed innymi komendami, i umiejętnością bezwarunkowego odwołania...
  5. Emocje , stres, podniecenie - jak się domyślam wszyscy domownicy go rozchwytują - panuje zapewne "gorąca atmosfera". Bardzo dobrze, że pije dużo wody jest pewność ze Ci się nie odwodni. Pies jest zapewne po kastracji - więc i to może mieć wpływ na pochłanianie dużej ilości wody i pokarmu. (W późniejszym etapie , jak już psiak dojdzie do siebie trzeba mu ograniczyć dostęp do jedzonka, aby się nie zapasł, bo mogą wystąpić problemy ze stawami. Ale wody niech pije ile dusza zapragnie :) Powodzenia.
  6. [quote name='Farfocel'] Ale jamniki są ciekawe tylko czy nadają się na pierwszego psa ? Nie wejdą na głowę ? Słyszałem że są wredne ale to pewnie tylko stereotyp.[/QUOTE] Bez względu na rasę, pies nie prowadzony konsekwentnie czy mały czy duży wejdzie Ci głowę. Jamnik powinien być psem pracującym (może to być choćby zabawa w węszenie) jeżeli człowiek zapewni mu tego typu rozrywki, i będzie konsekwentny w pracy z psem, to żaden pies nie będzie "zbyt trudny dla niedoświadczonego człowieka". A wracając do tematu - Może jakiś Maltańczyk ? Ponadto nie bój się przygarnąć psa ze schronu, możesz przecież zawsze wziąść psiaka na DT. Zobaczysz jak się zachowuje.
  7. A czy ja napisałem, że to któraś z wymienionych ras? Nie. Wiadome jest chyba, że to kundelek (a może się mylę?)
  8. SAIKO ma dużo racji. Psy między sobą walczą o pozycję w ICH (psim) stadzie. Nie dokońca jestem zwolennikiem teorii dominacji w wersji pies chcący zdominować człowieka. Ale w wersji pies - pies jak najbardziej. I tutaj właśnie rola człowieka, żeby pokazać im na jakie zachowania się nie zgadza i po prostu nie myśleć "po ludzkiemu" nad tym jak połączyć, dwa, czy dwadzieścia psów ze sobą. Bo nie wymyśli, ba bedzie prowokował psy swoją niepewnością właśnie do przejęcia pozycji tego najważniejszego w psim stadzie. Jeżeli mamy dwa dominujące osobniki, to na 99% może skończyć się to śmiercią fizycznie słabszego zwierzęcia. PS. Mój wcześniejszy post odnośnie wypowiedzi SOKO, chodziło mi o to, że jeżeli nie ma się czasu / wiedzy to po prostu trzeba psy oddzielić. Bo jak napisałem wyżej może sie to źle skończyć dla słabszego psiaka.
  9. Twój DC jest jeszcze psim dzieckiem, więc nie ma ukształtowanego charakteru, a co za tym idzie i pewne cechy dla tej rasy się "nie uaktywniły". Jeżeli chcesz mieć drugiego psa, to albo weź go teraz, albo daj sobie spokój. Pamiętaj tylko o konsekwentnym wychowywaniu i porządnej tresurze, a ponadto socjalizacja, socjalizacja i jeszcze dziewięćdziesiąt razy socjalizacja.
  10. Uszka jakby Amstaffowe, pyszczek jakby troche dobermanowy, a sierść jakby owczarkowa. :)
  11. Znam psy o takich imionach: - Kuba, - Stachu, - Stefan, - Stefek, - Ada, - Kaziu, - Franek. W sumie żadna różnica, byle by pies na nie reagował. Myślę, że imię psa, powinno pasować do wyglądu i/charakteru czworonoga. Ale gdybym się tego trzymał przy wyborze imienia swojego psiaka, to mój Junior, nazywałby się Lamer, Leszcz, Ciota, Jełop :) a miał się nazywać DEMON :)
  12. [quote name='NightQueen']no właśnie też tego pewna nie jestem i przez to mam wątpliwości[/QUOTE] Zaraz poszukam tego urządzenia, chyba było w Moim Psie opisane. ooo :) I znalazłem : proszę, [URL]http://tablica.pl/oferta/trener-ultradzwiekowy-dla-psa-odstraszacz-zwierzat-psow-treser-latarka-IDkJQX.html[/URL] Wydaje się lepsze, dlatego ze ultradźwięki są strasznie nieprzyjemne dla psiaka. A tutaj Ty decydujesz za co pies "oberwie". Pozdrawiam.
  13. [quote name='edene']No ja dziękuję, jeśli psa nie można pogłaskać tak po prostu tylko musi sobie zasłużyć 8-] Mój jest głaskany dla głaskania, w nagrodę głaskany wyjątkowo wylewnie i doskonale to rozróżnia. (widać po minie i zadowoleniu).[/QUOTE] Nie o to chodzi, żeby wcale psa nie głaskać. Tylko żeby głaskanie było nagrodą (wcale nie musi być nagrodą za wykonanie komendy). Trzeba też wiedzieć jakie zachowanie nagradzać choćby głaskaniem...
  14. [quote name='NightQueen']chodziło mi o to [URL]http://allegro.pl/antyszczekacz-dla-psow-psa-przeciw-szczekaniu-hit-i2049702561.html[/URL][/QUOTE] Teoretycznie fajna sprawa. Zastanawia mnie tylko co się dzieje, gdy np. jakiś pies szczeka na zewnątrz, czy przypadkiem i za to Twój pies nie będzie "nękany" przez te ultradźwięki ? Gdzieś kiedyś widziałem, podobne urządzenie z tym, że tam człowiek wciskał przycisk i dopiero wtedy był emitowany dźwięk z tego urządzenia.
  15. [quote name='NightQueen']tak też mi się wydawało właśnie, dlatego nie wiem czy jednak się nad tym antyszczekaczem nie zastanowię[/QUOTE] Ale obroże antyszczekowe czy te "gwizdki"?
  16. [quote name='NightQueen']kurcze trochę duże dla małego psa :roll:[/QUOTE] Nie jestem pewien, ale większość tych obroży ma podobne wymiary, nawet te za 500 czy 800 zł.
  17. [quote name='NightQueen']a powiedz mi jak duży jest odbiornik na obroży?[/QUOTE] Kurcze, trudno mi teraz powiedzieć jakie są dokładnie wymiary ale mniej więcej szerokość i długość odbiornika jak paczka papierosów, a wysokość hmmm na 2 - 3 cm. Z aukcji: " [LEFT][FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2][COLOR=#af6241][B][COLOR=#512d1e]Dane techniczne:[/COLOR][/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT] [LEFT][FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2][COLOR=#af6241]NADAJNIK Wymiary: 130 x 50 x 30 mm Zasilanie: bateria 2 x AAA 1.5V Antena - zasięg 300m Funkcje: sygnalizacja świetlna, dźwiękowa, wibracja i impuls elektryczny Podświetlenie nocne – Led [/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT] [LEFT][FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2][COLOR=#af6241]OBROŻA Wymiary: regulowana długość 20 - 50 cm, [B]odbiornik 60 x 32 x 38 mm[/B] Zasilanie: 2x 4LR44 6V [/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT]
  18. [quote name='yamayka']Obroza elektryczna za 100 zł...? I używanie we własnym zakresie, bez szkoleniowca...? Gajos, ugryź ty się częściej w język jak coś radzisz.[/QUOTE] Owszem, obroża elektryczna za troszkę więcej niż sto złotych. Tak, używałem jej we własnym zakresie, bez szkoleniowca, i jakoś nie zrobiłem krzywdy swemu psu, nie używałem jej ZA WSZYSTKO, I NA WSZELKI WYPADEK. Pozdrawiam..
  19. [quote name='NightQueen']nie każda obroża, jak to nazwałaś "kopie" psa prądem, są obroże które wyłącznie wibrują. z tych obroży za 100-130 zł masz jakąś konkretną firmę a myśli?[/QUOTE] Tutaj jest - [URL]http://allegro.pl/elektryczna-obroza-treningowa-z-lcd-300m-pilot-i2079387241.html[/URL] Zgadzam się, faktycznie są O.A. też z opcją wibracji :)
  20. blackraven, zgadzam się, że się narazimy ale cóż... Ja po prostu chciałem mieć psa chyba od zawsze, multum lat zastanawiałem się nad wzięciem american staffordshire teriera (Amstaffa). Jednak wcześniej nie byłem na to gotowy (psychicznie) i nie miałem odpowiedniej wiedzy, później doszedłem do wniosku,że chcę rasowego psa na, którego niestety mnie nie stać, więc szukałem, szukałem, szukałem i znalazłem, mieszańca labradora z amstaffem, i go wziąłem... Miałem już w głowie plan i pomysł jaki on ma być :) Wiedziałem, że jeżeli będę go "ciumkał" to po prostu go zepsuję, i w konsekwencji albo będę go musiał uśpić, lub w najlepszym wypadku oddać. A tego chciałem uniknąć. Dlatego traktuję go jak psa, a nie jak człowieka. Wiadomo, że gdyby coś mu się stało, to bym się chyba zapłakał, ale jest psem i jak pies jest przeze mnie traktowany praktycznie od pierwszego dnia (no może od drugiego, po nieprzespanej nocy - emocje opadły :) PS. Dla jasności NIE LEJĘ swojego czworonoga, wolę zapobiegać, niż leczyć. Pozdrawiam.
  21. bdom - I prawidłowo, na forum każdy ma inne opcje, inne doświadczenia i co najważniejsze, NIE WIDZI PSA i jego zachowań więc wszyscy możemy sobie gdybać... Więc pozostało tylko życzyć Powodzenia :)
  22. [quote name='Soko']Co do młodszej to bym sie nie zastanawiała czy Alfa nie wie, że to jest dziecko - odpowiednik szczeniaka - ja od małego byłam takim szczeniaczkiem śp. Kazana, też mogłam robić co chciałam, jeśli chodziło o zabieranie to pies leciał z warczeniem pod stół a ja za nim i mu to zabierałam i nie było ale. Dodatkowo bronił mnie przed obcymi. Nie wiem, czy można to sobie tak tłumaczyć, ale miło mi się żyje w takim przeświadczeniu :P[/QUOTE] Nie myślałaś nad konsekwencjami , i to było całym Twoim sukcesem :)
  23. blackraven, masz sto procent racji w tym co napisałeś. Już kiedyś w, którymś z postów pisałem nt. awantury u mnie w domu mojego Juniora, i Husky'im znajomego. W skrócie, przyszedł kolega mojego siostrzeńca, poleciał do michy - OK. Było odpychanie, i to tyle jednak po chwili, znalazły kostkę (prasowaną) i nagle ciach pach, awanturaaaaa jakich mało, w domu panika, siostra wyskoczyła z kuchni z krzykiem "O boże.....!!!!" Ja bez nerwówki (debil) włożyłem ręke między nie, rozdzieliłem, Junior wylądował na boku, i nagle Husky próbował zaatakować jeszcze raz, w ostatniej chwili złapałem go, też wylądował na boku, po jakimś dłuższym czasie, pozwoliłem im leżeć "normalnie" zaczęły się lizać po pyskach i OK. Wziąłem tą kość , położyłem sobie na nodze, i Junior chciał ją wziąć więc syknąłem (Cesarowo Milanowo) i odpuścil, natomiast Husky próbował z 3 razy, dostał lekko (podkreslam lekko) w szyję i dał sobie spokój. Z racji tego, że Husky wychowuje się właściwie sam, bo niestety pierwsze wrażenia minęły już dawno, więc nie umie praktycznie żadnych komend...Psy wróciły do zabawy, zawołałem swojego,bo za mocno się rozbrykał, kazałem mu się połozyc - komenda wykonana, podszedł Husky jemu powiedziałem w ten sam sposób, w jaki mówię do Juniora tj. "Połóż się' - położył się jakby wykonywał to setki razy. Po chwili znowu psy wróciły do zabawy i jak za mocno się nakręciły to korygowałem oba , w zależności ktory przeginał. Na słowo Ej Junior, Junior zmniejszał intensywność zabawy, i było OK. Gdy Husky (Arte) przesadzał to mówiłem to samo, pies automatycznie odskakiwał od Juniora, szedł za mnie i albo kazałem mu się kłaść albo leżec. Po dłuższej chwili zabawy powiedziałem, właścicelowi zeby skorygowal Arte w ten sam sposób. na jego Ej Arte, pies w ogóle nie zwrócił uwagi, i chłopaczek był w szoku. Od tamtego dnia, jak ten pies mnie widzi, to mało co się nie posika :) Trzeba po prostu nie myśleć , naszym ludźkim sposobem a odnieść się do "natury' jak to mowi C.M :) i to akurat z jego technik u mnie się sprawdza. U mnie w domu, reszta domowników uważa że jestem świnią :) Dlaczego? Dlatego, że nie ma zlituj i zawsze pewne zasady muszą być przestrzegane. Czy to się komuś podoba czy nie.
  24. [quote name='yamayka']Co do głaskania - żeby było ono nagrodą, musi być wykonane w sposób, który pies naprawdę lubi... Trzeba przyjrzeć się swojemu psu i ocenić, na jaki dotyk reaguje pozytywnie. Zbyt często widuje sie psy głaskane - wycofujące sie od ręki, zniesmaczone dotykiem,. [/QUOTE] Racja, dlatego też napisałem, żeby bezsensownie - dla samego głaskania, nie głaskała psa, wtedy będzie to dla niego radocha - nagroda.
  25. SOKO, ma rację. Co nie zmienia faktu, że utrudni to życie człowiekowi. Ale czasami i takie wyjście jest ostateczne.
×
×
  • Create New...