-
Posts
831 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by GAJOS
-
5 tygodniowy szczeniak - Piszczenie w nocy - Proszę o poradę...
GAJOS replied to Shaco's topic in Wychowanie
[quote name='Shaco'] @Gajos Mógłbyś podac linka :) byłbym bardzo wdzięczny [/QUOTE] Łap: [url]http://allegro.pl/podklad-kolorowy-do-przewijania-niemowlat-i2224953307.html[/url] (chyba tym nie łamię regulaminu:) -
Witaj. A gdzie go znalazłeś ? "na oko" w jakim jest wieku ? Co znaczy "troche uspokoić"? Byłeś u lekarza weterynarii ?
- 11 replies
-
To, że pies słyszy gwizd, nie znaczy ,ze nie ma problemów ze słuchem. Gwizdanie ma wyższy ton niż ludzki głos i pies może mieć właśnie problem ze słyszalnością tonacji ludzkiego głosu. Może właśnie w tym sęk. Spróbuj kupić gwizdek , i uczyć go na nim właśnie w taki sposób jak klikerem. Bo jeżeli pies jest oddalony to może po prostu nie słyszeć klikera..i w tym cały problem? Możesz też spróbować "okropnych metod" skoro pozytywne nie skutkują. Wiem, że pozytywne szkolenie brzmi fajnie, ale czasami prośbą nie dotrzesz do psa, i po prostu trzeba na niego ryknąć.
-
5 tygodniowy szczeniak - Piszczenie w nocy - Proszę o poradę...
GAJOS replied to Shaco's topic in Wychowanie
[quote name='Shaco']A ile taki podklad może kosztować ;p tak mniejwiecej?? Oraz takie pytanie.. Co ile należy mu legowisko myć ? On jak zje to czasami pyszczkiem brudzi sobie legowisko i waszym zdaniem co ile tak powinno być przemywane?[/QUOTE] Póki nie jest szczepiony, nie zmieniaj, nie pierz , nic nie rób - póki co na jego sierści są enzymy ochronne, które otrzymał od matki. I pewną część wtarł w legowisko. A taka mata kilka złotych w aptece :) (na allegro 4 zł z firmy Happy) :) A takie pytanie mam, czym karmisz tego szczylka ? -
5 tygodniowy szczeniak - Piszczenie w nocy - Proszę o poradę...
GAJOS replied to Shaco's topic in Wychowanie
A więc tak: Siusianie / Kupka: Zabieraj psiaka na dwór lub kup matę, którą połóż w okolicy drzwi wyjściowych. Rytuał załatwiania się musi być zawsze ZARAZ PO tym jak psiak wstanie, jak zje, jak się z nim bawisz. Jeżeli skorzystasz z opcji z matą, to z czasem przesuwaj ją bliżej drzwi (psiak nauczy się dawać w ten sposób znak, że mu się chce siuisu / kupkę). Pięć posiłków spokojnie wystarczy, mleczko, ryż, ryż z mięskiem, marchewką itd. Nie przesadzałbym z ilością posiłków, pięć wystarczy, nie utuczysz go w ten sposób. Co do piszczenia - psiak tęskni, i w ten sposób też chce zwrócić na siebie uwagę. IGNORUJ to piszczenie, tak jakby wogóle go nie było :) Jeżeli będziesz reagował to pies nigdy nie da Ci spokoju :) Jeżeli będziesz to ignorował, maksymalnie 2-3 noce, i psiak będzie spał spokojnie. Pamiętaj o kwarantannie, póki nie jest szczepiony ogranicz wychodzenie z psem na dwór, a całkowicie wyeliminuj kontakt z innymi zwierzętami. Powodzenia. Aaa karmienie: 1 posiłek: 8:00 2 posiłek: 11:00 3 posiłek: 14:00 4 posiłek: 17:00 5 posiłek: 19:00 , oczywiście musisz dostosować to do swojego planu dnia :) -
Po pierwsze: Jeśli pies ucieknie z pomieszczenia w, którym jest jakiś hałas, nie zwracaj na niego uwagi, nic nie mów, nie bierz na ręce. Gdy będzie chciał się wdrapać na Ciebie, odsuń go. Nie możesz w tych momentach nic mówić, dlatego że psu będzie się kojarzył Twój głos, słowa ze strachem. Aby odczulić psa na hałasy typowo domowe, możesz go zabrać do tego pomieszczenia, pokazać mu co wywołuję hałas (zaczynając od bardzo cichego,, stopniowo podwyższając poprzeczkę) jeżeli pies nie wpadnie w panikę, nagradzasz psa smakołykami, zabawką, zabawą czy dobrym słowem. Będzie to żmudna i długo trwała praca. Ale powinna przynieść właściwy skutek..
-
[quote name='Fauka'] ja dodam jeszcze że jeżeli nie rozwiążecie tego teraz, może to skutkować realną agresją w przyszłości bo od lęku do agresji jest jeden mały kroczek.[/QUOTE] Ja posunął bym się o krok dalej, w 99,9% agresja psów bierze się właśnie ze strachu. Nie strachliwy pies, raczej nie jest agresywny. Potrafi bronić, ale tylko pod wpływem niebezpieczeństwa, a nie dla samego bronienia.
-
[quote name='czesio']dziękuje bardzo za odpowiedz a gdzie mogę szukać takiego psiego przedszkola?[/QUOTE] W najbliższej w Twojej okolicy Szkole Tresury Psów. Z czym pies się spotka teraz, nie będzie się tego obawiał w przyszłości.
-
TVP 1 Wiadomości 13.01.2012!!! wpływ ustawy i sposoby obejścia
GAJOS replied to kiwiadams's topic in TV & radio
Kolejne Polskie prawo, które zamiast polepszyć los psów, ten los pogorszyło. A nie chodzi o kwestie psucia ras, czy innego typu klimaty, a o pieniądze, podatki. Nawet jeżeli pseudo sprzedawał psy to w dużej części te psiaki trafiały do dobrych, kochających ludzi... A po wprowadzeniu tej ustawy, pseudo hodowcy po prostu wyrzucają szczeniaki jak i dorosłe psy... Bo już im nie są potrzebne...A poza tym, tak czy siak interes będzie się kręcił, słabiej ale jednak... -
Kiedy będzie kwietniowy numer w kioskach?
-
To nie agresja, to po pierwsze. Tylko lęki. Pies mógł mieć nie miłe doświadczenia z człowiekiem. Jak napisała Greta, musicie zacząć bardzo szybko socjalizację. Smakołyki nie pomogą gdy pies jest bardzo zlękniony (psy w stresie nie jedzą) lub nie pomogą gdy nie są zachętą taką "na śmierć i życie". Po prostu musisz dobrać odpowiednie smakołyki za którymi pies będzie szalał, ale będzie miał do nich dostęp bardzo rzadko. Nie rób nic na siłę. Niech ludzie nie próbują go głaskać, gdy jest u Ciebie na rękach/kolanach. Pies wtedy jest o wiele potężniejszy niż w pojedynkę plus przejmuje Twój strach, więc stresuje się jeszcze bardziej. A jak jest z kontaktem z psami , innymi zwierzętami? Jeśli jest dobrze, można to wykorzystać do poprawienia kontaktu z ludźmi.
-
Faktycznie, nawet nie troche zboczył co bardzo :)
-
unikatowydiament, a może za bardzo się spinasz gdy widzisz kota? I Oscar to wyczuwa dlatego też może się wściekać. Tylko Ty go wyprowadzasz? Może ktoś inny go podkręcił ? Ja wiem z własnego doswiadczenia, że mój Junior przy mnie do kotów jest nastawiony bardzo przyjacielsko, ale gdy ktoś inny z nim wychodził to zdarzyło mu się wyrwać na kocura, a dlaczego? Bo osoba z którą zdarza mu się wychodzić, wychodziła z założenia, że "pies to kota musi gonić". I może nie tyle szczuł nim koty, co właśnie ma takie nastawienie, nie reaguje w odpowiednich momentach a co za tym idzie, psiak myśli że mu wolno:)
-
Czy amstaff może mieszkać w budzie?
GAJOS replied to pankacper's topic in American Staffordshire Terrier
Jeżeli przykładowy Kowalski zapewni dużą, ocieploną budę, postawioną w miejscu gdzie w lecie upał nie będzie na tyle odczuwalny (cień) do tego codzienny kontakt z ludźmi, spacery, rozrywki psycho-fizyczne, odpowiednią ilość jedzenia, i wody to czemu nie? [B]Kisses_xox, bzdura, niby dlaczego? Rasy w których człowiek babrał łapami zostały stworzone do wykonywania odpowiedniej pracy, np. takiej jak stróżowanie, obrona i taki pies o wiele lepiej czuje się na zewnątrz niż w domu. Ja rozumiem, że jest moda na uczłowieczanie psów, no ale bez przesady... [/B] -
Sybel, to mogę pogratulować tylko wytrzymałości i serca :) Jeżeli pomaga to jak najbardziej się cieszę.
-
Białostoczanie chętni na wspólny spacer
GAJOS replied to Aneta_M's topic in American Staffordshire Terrier
Super inicjatywa :) Szkoda, że nie ma chętnych w moim mieście na takie "stadne" spacery :) -
Pierwsze co mnie ukuło w oko, to stwierdzenie, że pięcio i jedenastomiesięczne psy są wychowane. To bzdura. To, że na codzień nie próbują nikogo gryźć to nie znaczy, że nie spróbują tego zrobić. OK. zgadzam się, że może to być park dla psów, jednak te miejsce nie służy do tego,by pies latał bez kontroli. Różnica ze spuszczeniem psa gdziekolwiek a takim parkiem jest tylko taka, że nie potrąci go samochód i nieuciekanie w siną dal (bo raczej jest to teren ogrodzony) Babka, miała święte prawo wezwać policję. Nie jesteś chyba świadoma tego co mogło się stać. Samo to, że nigdy nie można być pewnym zwierzęcia , już nie mówiąc o dwóch psach, które nie są ukształtowane, bo ich charakter się dopiero kształtuje. Uwierz mi, że psy mogły zaatakować tą kobiete czy dziecko tylko dlatego, że babka się zdenerwowała. NIGDY na to nie pozwalaj…
-
Sybel, wybacz. Ale smycz, karma, szkolenia i inne narzędzia owszem, są ludzkim wynalazkiem, i służą do nawiązywania lepszych relacji między psem a człowiekiem i kontrolowaniem psa, i na pewno nie są naturalne, ale, chyba przyznasz mi racje, że większość problemów zaczyna się właśnie od uczłowieczania psów. I więcej psów 'noszonych" jest niezrównoważonych niż tych traktowanych od początku jak psy. Nie znam Twojego psa o, którym piszesz, nie wiem jak z nim było i jeżeli u Was to podziałało, i pies jest bardziej zrównoważony to mogę tylko pogratulować i się cieszyc.
-
Soko, bo mało świadomi ludzie, w dużej części myślących, że pies myśli jak człowiek, uważa, że takie zachowanie jest ok, a dlaczego? "Bo mnie lubi bardziej niż Ciebie". A z czasem pewne zachowania stają się obsesyjne, psy za bardzo chcą uczestniczyć w życiu ludzi, później dochodzą problemy lęków separacyjnych, problemy z jedzeniem (gdy nie ma którejś z tych osób) , nadmierne bronienie itp. itd. I nawiązują się niezdrowe relacje pies - człowiek, i człowiek - pies. Jest czas na szaleńcze zabawy gdzie psu powinno się pozwalać na wiele wiele wiele więcej niż w normalnych okolicznościach, zresztą to już jest napisane w Twoim poście. Reasumując moim zdaniem, wiele ludzi popiera zachowania które w późniejszym czasie są po prostu niewygodne, i zaczynają się problemy...
-
[quote name='unikatowydiament']aha,rozumiem,ale mój Oscar nigdy nie był uczony gonienia kotów,nie wiem skąd to mu się wzięło,za każde złe zachowanie do kotów był karcony,ale jak widać to nic nie dało,więc po prostu to zależy od przypadku[/QUOTE] Koty z reguły uciekają, psy jako drapieżniki puszczają się w pogoń. Ponad to, mało psów jest socjalizowanych pod kątem kontaktu z kotem - nie znają , atakują. Proste jak budowa cepa :)
-
[quote name='Soko'] GAJOS widziałam filmik z Zabij mohera :D[/QUOTE] Dogryzałem w ten sposób ciotkom :) Które są RYDZYKOWE :) oj kiedy to było...
-
Sybel, wybacz, noszenie psów na rękach to ludzki wymysł, i na 100% pies lepiej czuje się idąc czy leżąc niż będąc noszonym na rękach... a psy w taki sposób bronią swoich właścicieli, i jeżeli się takich rzeczy nie wykorzeni, bronią coraz bardziej i coraz nachalniej. A wypraszanie psa z pomieszczenia, to też działa ale na ludziach :) "idź do swojego pokoju, przemyśl swoje zachowanie".
-
Musicie reagować i to stanowczo. W takich momentach pies ma wiedzieć, że nie ma najmniejszego prawa podchodzić bliżej niż na określoną odległość (np. na wyciągnięcie ręki) jedna z osób które bardziej panują nad psem powinna nauczyć go komendy "odejdź" lub "nie teraz". Możecie poćwiczyć to w ten sposób, że "przytulacie" się i spoglądacie na psa i już w momencie gdy pies się szykuje do skoku jedna z osób wyprostowana, wystawia rękę i mówi komendę "odejdź" po czym robi, stanowczy krok do przodu. Jeżeli pies odejdzie, chwalimy psa, możecie dać smakołyk. Musicie to konsekwentnie ćwiczyć. W tym nie ma zazdrości, tylko pies zbyt mocno broni jednej z osób. A może to być o wiele większym problemem, gdy pies postanowi bronić w innych sytuacjach np. gdy na spacerze ktoś podejdzie lub coś podobnego.
-
Soko, dokładnie. Dziecko musi być w ochronnej bańce (ja tak to nazywam) i człowiek powinien decydować czy, i jaki to ma być kontakt psa z dzieckiem, czy dziecka z psem. Kontrola, ale bez nerwów, i nie wkręcać sobie historyjek z dominacją.
-
Żadna dominacja ! Zapewne chciała ją obwąchać - poznać. Wy za bardzo broniliście dziecko przed chęcią poznania, stąd te próby. Powinniście pozwolić psu na obwąchanie "tego małego stworka, które lata po moim pokoju". Za mocno się obawialiście, i stworzyliście nerwową atmosferę, którą pies odebrał jako coś negatywnego, i chciał to "poprawić w psi sposób". Natomiast jeżeli byłaby to agresja, to słowami, nie skarcilibyście psa, doszłoby do obnażania zębów i wielu innych sygnałów ostrzegawczych. Powinniście posadzić psa, podejść z dzieciaczkiem, takaby kontrolować psa, a jednocześnie dać psu powąchać dzieciaka. I co najważniejsze nie stresować się. Tyle.