Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Bartuś już po zabiegu, jest OK W Białym po wyjściu z samochodu zaczął trząść się jak galaretka, zapierał się nie chciał iść. W lecznicy siedział przestraszony, trzęsący....z nikim nie chciał "rozmawiać", pomrukiwał cichutko. W stosunku do psów obojętny. Waży 9kg, podczas badania, iniekcji spokojny. Po zbiegu kroplówka/płukanie. W domu pospacerował po pokoju i śpi :lol: Bartuś, Mela i Łeska dziękują Cioci Dreag za jedzonko ;) Ok 20 prosił na siusiu, wesoło merdając ogonkiem biegał z psiakami, oznaczył co się dało;)
  2. Piękny...moi byli sąsiedzi powiedzieliby że kolejny pies ma lepiej niż dzieci, bo jeździ na wczasy a one biegają pod blokiem... Ciekawa jestem reakcji byłych/pierwszych właścicieli na takie zdjęcia, na tak wyglądającego Boryska
  3. Figunia zadomowiła się na dobre, mówi się o niej :crazyeye:sąsiedzi nie mogą się nadziwić jak taki mały piesek tak pilnuje i broni swego mieszkania, swoich małych ludzi :multi:.Koniecznie musimy dojechać z aparatem. To idealny dom dla małej który zaspakaja jej potrzeby....ma gdzie pobiegać, z kim się bawić, kogo pilnować ma także przyjaciela - kota ;), zaprzyjaźnili się i najważniejsze może szczekać do woli nikomu to nie przeszkadza:lol:
  4. Kupię legowiska, materace mogą być używane
  5. Bartuś trochę weselszy raźniej porusza się po terenie...podchodzi, nadstawia łepek do głaskania, lubi szczotkowanie z jedzeniem dogadaliśmy się;) Postaramy się o zdjęcia, nie tylko Bartusia :lol:. Chyba można umawiać kastrację (zdrowy, odkarmiony, przerażenie zniknęło)
  6. [quote name='dreag']Dzięki za wieści, wczoraj próbowałam się do Was dodzwonić, ale komóra mi się zablokowała i ... klapa. Przed chwilą pomyślałam, że jeszcze za wcześnie, a Wy już o tej nieprzyzwoitej porze przy kompie ;). Moli@ kup mu obróżkę, zwrócę, ew. podaj rozmiar to dostarczę :). Myślę, że może chłopaka umawiać już na kastrację?[/QUOTE] Mamy większą, nową obróżkę a Bartka dostanie malutka Agusia Dziś rozmawiałyśmy o kastracji chłopczyka.....:lol:.....telepatia ;) Dzień w dzień budzą nas rano Ok., 4:30 - 5:00 i spacerek :angryy:
  7. Bartuś weselszy, reaguje na imię, lubi kontakt z człowiekiem do psów obojętny/nie bawi się z nimi. Suchą karmę nadal mieszamy z konserwą ale już zjada z apetytem ;). Jeszcze dzień, dwa i wymienimy obrożę od kleszczy - za ciasna ;)....
  8. [quote name='doris66']Moze to jednak był tylko stres.........i mija.[/QUOTE] Stres też, nie miała łatwego życia, na bank była bita, nikt jej nie uczył, na początku nie wiedziała o co nam chodzi....
  9. Robimy postępy :multi:, dwie kolejne noce bez siusiania w domu a rano grzecznie na spacerek, na trawkę.....ufff;)...w ciągu dnia też prawie bez "wpadek".....pilnujemy/uczymy się dalej.
  10. [quote name='malagos']A chodzenie na smyczy? Radzi sobie?[/QUOTE] Radzi sobie z każdym wyjściem lepiej z tym nie ma problemów Sunia nie boi się psów ona boi się człowieka na zasadzie "chciałabym a boję się", jak się siedzi podchodzi bardzo chętnie sama podstawia głowę do głaskania, kładzie się obok i cała szczęśliwa. Jeżeli się stoi to już widać w oczach niepewność, dwa kroki do przodu i odskakuje...ponawia na szczęście przełamuje strach i podchodzi...można pogłaskać, przytulić i już ogonek w górze, podskakuje zadowolona
  11. [quote name='Nette']Cieszę się z dobrych wieści o Łezce-Whisky :smile: :smile: :smile: A próbowałyście najprostszego sposobu na naukę czystości - nagradzania np. żarciem, albo chociaż słownie za załatwienie się na zewnątrz?[/QUOTE] Stosujemy....zawsze mamy pod ręką smakołyki, psie ciasteczka, suchą kiełbaskę... stałe/godzinowe poranne i wieczorne wyjścia, po posiłkach, mogą swobodnie wychodzić z domu w ciągu dnia. Każde jej siusianie w terenie jest nagradzane smakołykiem, mówimy jaka jest grzeczna, mądra, śliczna
  12. [quote name='doris66']No to wstrzymam się z jej ogłaszaniem, kilka tygodni. Bo jak taką "zarazę" oddać do adopcji? Czas pokaże co dalej. Mam rację czy nie?[/QUOTE] To delikatna sunia fizycznie i psychicznie życie w budzie nie dla niej...ja wstrzymałabym się z ogłaszaniem, popracujmy z nią i dajmy jej szansę na życie w domu.
  13. [quote name='doris66']Jakaś poprawa w zachowaniu Łezki Vel Whisky?[/QUOTE] Whisky już wie że nie wolno załatwiać się w domu to wymyśliła że w legowisku nie widać:cool3:...potrafi siusiać na naszych oczach... do prania:cool3:. Z domu najchętniej by nie wychodziła, biedna sunia... Z psami chętnie się bawi, z jedzeniem nie ma problemów... jest bardzo czujna, pilnuje terenu potrafi zdecydowanie oszczekać "intruza" :lol:. Pysio uśmiechnięty, ogonek w górze, bardzo pilnuje się opiekuna ale jest płochliwa i nadal niepewna. Potrzeba czasu
  14. Jak już pisałam, potwierdzam, Bartuś jest spokojnym, zrównoważonym pieskiem. Bardzo przeżywa stratę opiekuna/domu, tęskni. Nie jest przyzwyczajony do suchej karmy to kolejny piesek karmiony "ludzkim" jedzeniem. W domu nie niszczy, zachowuje czystość, w ogrodzie nie kopie...biega za Łezką, Melą... w ciągu dnia lubi poleżeć na tarasie wieczorem melduje się w domu. Do człowieka z rezerwą, nadal czujnie obserwuje gotowy do ucieczki...pewnie był przeganiany może bity. Nie wykazuje agresji do ludzi ani do zwierząt, potrafi przystosować się do nowych warunków i co bardzo istotne nie wyzwala agresji u psów.
  15. [quote name='doris66']Nieocenione ciocie Moli i Joi........nie wyobrazam sobie nawet, ze ich nie byłoby..........A czy moja Łezka tez zaakceptowała Niuńka.?[/QUOTE] Łezka zaakceptowała Bartusia :lol:
  16. [quote name='malagos']a jak z siusianiem, czy już wie, ze od tego są spacerki?[/QUOTE] Nadal są problemy. Są psy które bardzo szybko załapują inne wolniej...nadal uczymy się ale już wie że robi źle a to już coś ;) Nadal nie może uwierzyć że mieszka w domu i stara się jak najszybciej wracać a w ogrodzie jest tyle ciekawych rzeczy, zabawa więc czasu brak na przyziemne sprawy/susianko
  17. [quote name='doris66']Ciociu Joi, pięknie prosze o portrecik Łezki - potrzebny do oglłszeń.[/QUOTE] Odpowiem ;)...jeszcze z dzień, dwa i zobaczymy jak wypadnie przed obiektywem
  18. Spał do 14 potem ponowne zwiedzanie terenu i wylegiwanie się z innymi w cieniu. Do psów spokojny potrafi przebywać w większym stadzie i jest akceptowany, przez samce też. Sabinka/onka obwąchała malca bardzo dokładnie a on zrobił to samo, hihihi zdębiała ;). TZ może być spokojny;)
  19. Do domu wniesiony......gdzie doszło do zapoznani z pozostałymi psiakami, nie było problemów. Chłopak opanowany, zrównoważony......potwornie zmęczony/"zarżnięty". Nasze urwisy obwąchały, pomachały ogonami i dały spokój. W nocy spał, o 5 rano wyjście na siusianko i dalej spanko. Śniadanie (pierwszy posiłek u nas) jadł z apetytem, wodę pije. Trochę pochodził po terenie (ogon w górze) a teraz śpi. Musi odpocząć, odespać......czuje się chyba w miarę pewnie, nie boi się naszych psów bo nie chowa się po katach, śpi spokojnie rozciągnięty na boczku Jest bardzo ładnym, małym (odrobinę wyższy od Aniołak/jamnika) pieskiem, jak odpocznie postaramy się zrobić zdjęcia. Powinien w miarę szybko znaleśc domek
  20. [quote name='doris66']CZyli co? sika w domu? Zachary wymyśliłą dla niej imie - Whisky, cztaj Łiski. Ona reaguje na imie Łezka to moze już jej nie zmieniac na inaczej brzmiace?[/QUOTE] Niestety w domu siusia, łapiemy w locie i wynosimy na trawkę.......cierpliwość i czas potrzebny
  21. Wczoraj Łezka była ponownie w kąpieli dziś przed chwilą zakropiliśmy Fiprex (przywieziony przez Doris). Apetyt dopisuje, kupki ładne.....uczymy że podłoga w domu to nie trawnik ;).
  22. Po sunię jeździła i wszystko załatwiała Doris.......wieczorem powinna mieć już dostęp do netu
  23. [quote name='malagos']Jak to ogłaszać, to ona nie jest w domu stałym? .....[/QUOTE] Nie....... jest u nas w dt, w warunkach domowych......i Doris będzie szukała jej DS Podpis do zdjęcia może mylić.......Doris pragnęła przenieść Łezkę z kojca do domu aby sunia nabrała ogłady
×
×
  • Create New...