Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Spotkałam w lecznicy psa bernardyna, w pierwszym momencie myślałam że to Kami...pies 8 letni pochodzi z hodowli z Olmont pod Białymstokiem. Pies bardzo człekolubny i też muszą go zamykać jak pan opuszcza teren posesji, przeskakuje i szuka. Hodowla została zlikwidowana, psy już w młodym wieku miały problem ze stawami. Może Kami też z tej hodowli...
  2. Delikatnie mówiąc...narwane to jesteśmy...historia z kozami ;-)
  3. Dbałabyś o chorego pieska tak samo a może i lepiej :fadein:
  4. Kolejna wizyta w lecznicy, konsultacja z profesorem... Kerus nadal ma niedowład tylnych łapek (czucie w stopach zachowane - reakcja na ból, ogon unosi, potrzeby fizjologiczne zgłasza ) Dziś podano w okolicę kręgosłupa, (wygolono pole) dwa zastrzyki - z obu stron. W domu nadal zastrzyki, tabletki i masowanko paluszków. Jest cicha nadziej że może się uda i Kerusek zacznie chodzić. W piątek kolejna wizyta. Konsultacja, zabieg bezpłatnie, płacimy tylko za leki. Dziękujemy Panu profesorowi Adamiakowi i Pani doktor Teresie
  5. Badanie i obsługa weterynaryjna - koszt 0 zł :smile: Dziękujemy Panu doktorowi Jaroszewiczowi
  6. Przelew zrobiony, sprawdziłam, jutro powinien na bank być u Pani na koncie
  7. Bartuś jak Figa nie lubi obcych, nie lubi pozować do zdjęć ale to bardzo sympatyczny wesoły piesek, my to wiemy tylko jak przekonać innych :???: Dziś odwiedziła nas Kawa :multi: ...śliczna, duża, czarna jak smoła. Kawa ma 3 lata, jak ten czas leci...
  8. Stan Kerusa zmienny, raz pewniej chodzi a raz ciąga nóżki... w lecznicy podano zastrzyki...obserwujemy w piątek konsultacja...W domu zastrzyki i tabletki dodatkowo masowanko nóżek
  9. Whisky zaskoczyła nas bardzo pozytywnie...byłyśmy w lecznicy pojechała z nami na kontrolę ogólnego stanu zdrowia i sprawdzenie gruczołów okołoodbytniczych (lizała okolice odbytu). Sunia zdrowa jest OK :smile:, przy okazji zrobimy badanie moczu- profilaktycznie. Do lecznicy wjechała...w lecznicy anioł, spokojna, opanowana, odważna w stosunku do psów, ludzi i Pana doktora. Podczas badania zero problemów, potem grzecznie czekała na Keruska. W samochodzie spokojna, w drodze powrotnej z zaciekawieniem wyglądała przez okna, pod domem nie mogła doczekać wyjścia z samochodu a potem sprintem pod bramkę. Teraz po kolacji odsypia :smile:
  10. I wszystkich czeka... Kerus z godnością zmierza się z chorobą, spokojny, opanowany... tablety w serku ;-) , zastrzyk - trudno, niech robią...noszą na rękach - przeżyję (bardzo tego nie lubi)...pomagamy/podtrzymujemy przy kupce bo ciężko mu stać w odpowiedniej pozycji - nie protestuje, robi szybko co trzeba... Kerusem opiekuje się Sabinka - niesamowita panienka, ona musi, czuje się potrzebna, ma zadanie do wykonania... jest w swoim żywiole...Śpią razem w kotłowni/pralni i przebywają tam dużą część dnia. Saba wychodzi na chwilę i wraca, wyprasza ciekawskich czworonogów, pozwala przytulić się Kerusowi do siebie Dziś Kolejna wizyta w lecznicy
  11. Możesz być spokojna Kerusek nie jest i nie będzie zamykany w klatce, nawet nie posiadamy...ma ograniczoną możliwość poruszania ale bez klatki, dodatkowo nie będziemy chłopaka stresować Potrzeby fiziologiczne załatwia w ogrodzie, na szczęście nie ma z tym problemu
  12. Kerusek po lekach czuje się lepiej, chodzi trochę pewniej, staje na stopkę, nie wykręca. Obudził, chciał wyjść. Chłopak ma zakas chodzenia, musimy ograniczyć wręcz zalecana klatka. Na siusiu wyjechał na rękach, siusia bez roblemu - bardzo dobrze... ogon w ruchu unosi do góry...
  13. Jesteśmy po wizycie w lecznicy....dyskopatia...Kerusek naszpikowany zastrzykami, doustnie dostaje wit z grupy B i Relanium . Jutro kolejny zastrzyk a w poniedziałek wizyta w lecznicy. Biedny chłopak...nie widzi, prawie nie słyszy, traci węch i jeszcze to
  14. Przyjmuję gości i z wdziękiem zasiadam do kawy/ciasteczek.... nie jestem namolna ale smaczki do pysia bardzo mile widziane ;-) Doris, Zachary przywiozły karmę suchą 20kg, pałki mięsne, wędzone płucka (2 duże paki), smaczki, krople na kleszcze..., kocyki, ręczniki....duże legowisko podarowane przez WiosnęA. Bardzo dziękujemy. Whisky zrobiła ogromne postępy jeszcze sporo pracy ale efekty są widoczne, cieszą...coraz mniej wpadek z siusianiem w domu/sporadycznie
  15. Nie wpłaciłam na bazarek dogów, już po terminie....Jutro poleci przelew, pieniadze na leczenie potrzebne ...przepraszam
  16. Bartuś czuje sie dobrze, szwy zdjete w lecznicy, bałyśmy się uszkodzić tak ważny i delikatny narząd ;-). Chłopczyk nadal preferuje domowe jedzenie sucha karma tylko z konserwą lub gotowanym mięskiem, psich smaczków nie tyka jedynie pieczone psie ciasteczka i ludzkie łakocia. Uwielbia naleśniki i słodkie bułeczki na widok domowego ciasta tańczy, szczeka/pogania :fadein: kochany, prześliczny, malutki urwis. Do obcych bardzo nieufny, chowa się...nas zaakceptował, sam przychodzi, lubi szczotkowanie, pieszczoty, zaczyna sie z nami bawić/podgryza, iska dłoń. Już poznał i polubił leżenie na kolanach ;-).
  17. Wczoraj odwiedziła nas Zuzia ze swoimi Ludziami, pamięta....Malutka czuje się dobrze, wygląda kwitnąco :smile: chodzi o niebo lepiej to złe samopoczucie i dolegliwości ze strony łapek to chyba był moment przełomowy, poprawa jest... Panienka całą wizytę przesiedziała na kolanach, przy kawie ;-)
  18. Może za duży wysiłek fizyczny plus zmiana pogody/duża wilgotność, zimno...u nas objawy nasilały się z tych powodów Odczekałabym, nie zacierałabym obrazu choroby...
  19. Ja osobiście przerwałabym kurację..., ograniczać wysiłek fizyczny, ciepłe ubranko na poranne, wieczorne wyjścia i po zabiegu prądem. Obserwacja
  20. [quote name='WiosnaA']I ja trafiłam do Łezki sympatycznej:smile: Moli@,doczytałam,że posłanka potrzebujesz. Mam takie większe i mogę Ci oddać.Daj znać jakbyś do Białego jechała.[/QUOTE] Wielkie dzięki :lol: Bardzo potrzebujemy w tym momencie, z praniem/wymianą nie wyrabiamy. W piątek powinnam być w Białym...lub dostosuję się
  21. [quote name='doris66']Plisss......2-3 zdjęcia......bo sana przyjadę i zrobię.....[/QUOTE] Ale nas nastraszyłaś :lol:, zapraszamy :lol: Jutro zapowiadają ładniejszą pogodę to polatamy z aparatem Łezka załapuje, załapuje i załapać nie może że podłoga w domu to nie trawnik a posłanie służy do spania :cool3:
  22. Dziś Bartuś jedzie na na kontrolne badanie po zabiegu, czuje się dobrze, apetyt dopisuje... Rana ładnie się goi, czysty, suchy szew. Dostał antybiotyk, czeka go jeszcze jedna wizyta na zdjęcie szwów
  23. Bartuś czuje się bardzo dobrze, śniadanie zjedzone, miseczka "umyta" :lol: Wczoraj z Agnieszką zastanawiałyśmy skąd malec znalazł się na ulicy, dlaczego nikt go nie szukał...bloki ich otoczenie przeraziło go, chyba przestraszył się że został wywieziony i czeka go życie na ulicy. Może pobiegł za suczką w cieczce...tylko dla czego przez miesiąc koczował pod blokiem?
×
×
  • Create New...