Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Mleko z miodem nie jest złe, wymlaskały maluszki, zastanawiałam się czy budzić, tak słodko spały... Ile razy na dobę powinny dostawać posiłek?
  2. Dziewczyny zaopatrzyły także Lizę w adresówkę i gwizdek :)
  3. Dojechały Uf, ale się działo, Sabina okazała swoje niezadowolenie z przyjazdu nowej koleżanki, na dzień dobry rzuciła się na nią, musiała być zamknięta w domu. Liza nie chciała wejść na podwórko, musiałam ją wnieść, była bardzo przestraszona, całą sytuacją. Kuliła się, chowała za krzakami nie chciała jeść smakołyków. Bardzo długo nieśmiało krążyła po terenie. Takiej ilości psów na zamkniętym terenie chyba nie widziała. Nasze urwisy podbiegały do niej, oglądały, oczywiście Gabrysia, jako pierwsza usiłowała się przywitać. Maluchy zostały wypuszczone, „pochodziły” po ogrodzie i zostały odniesione do drewutni. Psy nastawione do nich przyjaźnie, obwąchiwały. Po pewnym czasie, Saba została wyprowadzona z domu na smyczy. Liza też na smycz i małymi kroczkami przedstawianie sobie panienek. Saba powarkiwała, usiłowała atakować a mała kuliła się, chowała. Sabie udało się jeszcze raz zaatakować Lizę, ale tym razem było to z jej strony pokazanie, kto tu rządzi, popchnęła ją stanowczo nosem wydając przy tym taki śmieszny dźwięk. To był ostatni atak Saby. Oczywiście była karcona, ściągana do nogi jak zachowywała się niestosownie, kiedy była grzeczna to chwalona, głaskana dostawała smakołyki. Zaryzykowałam, puściłam Sabę wolno, gdy Liza była z małymi. Saba podeszła, powąchała maluchy, polizała je. Powąchała Lizę i odeszła. Gdy zostaliśmy sami, Saba jeszcze raz była w drewutni, wąchała delikatnie machnęła ogonem i wyszła. Już po kolacji, jedli, maluszki wyjadały też mamie. Teraz śpią a Liza zwiedza teren. Biegała z Agusią i Gabrysią, nawet coś we trójkę obszczekały za płotem. Saba trzyma dystans, nie biega za Lizą. Sabę będę zabierać do domu na noc i kontrolować jej wyjścia. Jestem dobrej myśli, Sabina to odważna, zrównoważona sunia, powinno być OK. A teraz jadę po mleko od krowy
×
×
  • Create New...