ajeczka
Members-
Posts
604 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajeczka
-
Od czasu kiedy zostałam ugryziona przez małego burka atakującego moje psy nie mam skrupułów. Prawą rękę mam niesprawną, ale duże psy i gaz pod ręką. Już żaden psiak nie podejdzie do mnie bez mojej zgody. Kły zatopione w mojej dłoni pamiętam dobrze.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Sytuacja sprzed jakiegoś czasu. Wychodzę z moim ttb z klatki i natykam się na jego największego wroga - labradora. Wokół mnóstwo dzieci, psy na siebie ze szczekaniem. Dzieciaki z wrzaskiem uciekły od laba w kierunku ttb żeby "bronić" małego przed dużym. Rudy z mordem w oczach złagodniał, bo dziewczynki zaczęły go głaskać i martwić się, że "duży" go ugryzie. W duchu padłam ze śmiechu. Dzieci bronią ttb przed labradorem!!! -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
ajeczka replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Strasznie mi przykro z powodu Hani. Moje rude ADHD też szaleje, ale ja wiem, że ma słabe serce. Jak się zapamiętuje w szaleństwie to mu język sinieje i chciałabym żeby odpoczął, ale gdzie tam! Właśnie skończył 3 lata. Jest szczęśliwy i to jest najważniejsze. -
Z jakim typem osobowości psa czujecie się najlepiej?
ajeczka replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Dopóki nie adoptowałam rudego nie wiedziałam, że mój typ to ttb. Żywiołowość, szybkość reakcji, łatwość uczenia się i wpatrzenie w człowieka. Okazywanie uczuć przez niego jest jedyne w swoim rodzaju, no i ten uśmiech - od ucha do ucha. Od kiedy go mam jestem szczupła i zdrowa. Codzienne spacery po 10-12 km w szybkim tempie i zabawa - mój ttb to wieczny szczeniak ;-) -
Mój dominujący samiec ma nowego kumpla ;-) Samca foksteriera - cudownego zrównoważonego psa. Oprócz tego, poznał się z kotem i się z nim obwąchał. Niestety, okazało się, że inne koty nie chcą się z nim zaprzyjaźnić i to bardzo Rino dziwi,
-
Moje ttb też miało swoje zdanie na temat kąpieli, oglądania uszu, łap itd. Teraz już wie, że człowiekom ze stada można ufać, ale to dwa lata pracy nad nim. Jeszcze jest trochę do zrobienia, ale to tzw ostanie 5 kg ;-)
-
yoreczki już wychodzą z mody.
-
Ostatnio chodziłam na spacery do lasu tylko ze swoim psem, reszta na majówce. Rudy biega, ale zobaczyłam dużego pseudo laba więc zapięłam swojego na smycz. Tamten podchodził do nas mimo, że rudy wyraźnie dawał do zrozumienia, że tego sobie nie życzy (pilnował piłeczki). W końcu potraktowałam go gazem. Uciekł. Poszliśmy dalej, rudy na smyczy. Z pseudo labem było dwóch starszych panów. Grzecznie poprosiłam żeby wzięli go na smycz. Pan się tłumaczy, że on nic nie zrobi, przecież to lab. Z wrodzonym wdziękiem poinformowałam, że nie życzę sobie żeby do nas podchodził, bo mój pies może go ugryźć. Wtedy rudy zademonstrował kłapnięcie kłami przy karku tamtego psa - smycz się natychmiast znalazła. Swoją drogą, ten pies często lata luzem po lesie bez kontroli. Jest namolny.
-
Rino ma wielu kolegów i koleżanek. Zadaje kłam stereotypowi jednego z rodziców ;-) Jak już się z jakimś psem polubi, będzie go bronił. Jakiś czas temu bawili się na łące ze szczeniakiem buldoga angielskiego. Było fajnie. Potem państwo buldoga przestali chodzić na psią łąkę i psy nie widziały się z 1,5 roku. Wczoraj się spotkały. Nie było śladu po dawnej przyjaźni :-( Tak samo skończyła się przyjaźń z onkiem. Jak był szczeniakiem chciałam żeby się razem bawiły, ale państwo nie mieli czasu na spacery. Teraz onek chodzi tylko na smyczy i rzuca się na wszystko :-( A przecież ze szczeniakiem to dużo prostsze niż socjalizowanie rocznego ttb??!! Mi się w 90% udało. Nie toleruje dominujących samców, ale ja mu się nie dziwię. Ma "pod opieką" całe stado.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Znam 2 socjalizowane yorki. Bawią się z innymi psami, znają zasady. Jednego równie fajnego sznaucera miniaturkę. Drugi, wystawowy ryzykuje życie kładąc łapy na karku mojego psa. 3 yorka właśnie socjalizujemy. Na początku bała się wszystkiego, teraz leci do mojego rudzielca z daleka, mało łap nie pogubi ;-) -
Pies w aucie - mocna rozmowa z ekspertem
ajeczka replied to podróże z psem's topic in Podróże i wypoczynek
Na początku rudy jeździł w transporterze. Wygodne, ale pies w nim chorował. W końcu nauczył się go otwierać i transporter stracił rację bytu. Kupiliśmy matę na tylne siedzenia w Lidlu. Na krótkie trasy jest sama mata (łatwo sprzątnąć, mniej sierści na siedzeniach), na dłuższych kładę tam legowisko. Skróconą smycz zapinam na tylnym zagłówku. Pies, z reguły, przesypia dłuższe trasy. Nie wysiada od razu po otwarciu drzwi, robimy częste postoje na rozprostowanie kości, siku i ewentualne picie. W dniu podróży nie daję mu nic do jedzenia, nawet smaczków. Wtedy nie wymiotuje. Podróżowaliśmy już w trzy dorosłe osoby i dwa psy, każdy po ok 25 kg. Mata + otwarty transporter, psy przypięte i wszystko było ok.- 28 replies
-
- bezpieczeństwo
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mój pies jest wykastrowany, jeszcze w schronisku. Chyba jednak zapomnieli go o tym poinformować. Nie ma żadnych "wad" kastrata, wręcz przeciwnie. -
Rana goi się dobrze, ale ręka boli. Nic nie mogę nią robić. Szwy zdejmą dopiero w poniedziałek. Byłam dzisiaj na policji złożyć zeznanie. Nie będę już wkładać rąk między walczące psy. Niech moje to załatwią same.
-
Całe szczęście, mój rudzielec świetnie znosi barf. Jego przyrodnia siostra też. Jak tylko ma biegunkę, dostaje kości i przechodzi. Wygląda pięknie, rany się na nim dobrze goją. Zęby świecą bielą, też takie chcę.
-
Ręka nie do użytku. Opuchnięta, na szczęście nic się nie babrze. Policja ma u mnie 6, służba zdrowia - lepiej nie mówić. Musiałam sama przypominać, że powinnam dostać zastrzyk przeciwtężcowy??!!
-
Wczoraj wiejski burek zastawił na wejście do klatki. Moje psy na smyczy. Durne to takie, że zaatakowało moje kundle. Ratowałam mu życie, bo zamiast zwiać rzucił się na nie. Ugryzł mnie w rękę. Musiałam go porządnie kopnąć żeby sobie poszedł. Mam poharataną dłoń. Zawiadomiłam policję. Kazali mi jechać do lekarza. Dostałam informację, że psa odłowili i będą obserwować. Mam poszytą rękę i nie wiem czy pies był szczepiony.
-
No i zostałam pogryziona przez burka, który atakował moje psy. Moje kundle na smyczy, on nie chce nas wpuścić do klatki, zaatakował je. Ratując mu życie zostałam ugryziona. Dopiero kopniakiem udało mi się go odgonić. Cudowna właścicielka Diego zdezynfekowała mi ranę. Poinformowałam policję, zajęli się sprawą natychmiast. Ja skorzystałam z państwowej służby zdrowia i mam w trzech miejscach zeszytą rękę, na szczęście uratowany kciuk. Policja zlokalizowała psa i został odłowiony do schroniska. Będzie obserwowany pod kontem wścieklizny.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Chodzę po lesie ostatnio z dwoma psami - ttb i alano. Zrobiło się ciepło i psy szybko się męczą. Z daleka zobaczyłam biegnącą osobę. Odwołałam psy i kazałam im leżeć. Z ulgą położyły się w trawie. Biegnąca pani stwierdziła: TAKIE psy i grzeczne, to się rzadko zdarza ;-) -
[IMG]http://imageshack.us/a/img577/5092/dsc00727y.jpg[/IMG] Jest gorąco, trzeba się napić wody z opony... [IMG]http://imageshack.us/a/img62/156/dsc00724s.jpg[/IMG] Biegamy... [IMG]http://imageshack.us/a/img856/127/dsc00725iy.jpg[/IMG] Teraz Diego ucieka.. [IMG]http://imageshack.us/a/img6/4882/dsc00726uq.jpg[/IMG] Opona z wodą to jest to, ale potem ma się sraczkę ;-)
-
Nie zostawiam psa pod sklepem z uwagi na innych ludzi. Moje rude tak jest do nas przywiązane, że pewnie odstawiłby wycie z tęsknoty. Obcy pies, który skoczyłby na mnie zostałby albo spacyfikowany przez moje, albo potraktowany gazem.
-
Wiedziałam od początku, że złego diabli nie biorą ;-) Dieguś zdrowy, to Rinusiowi łapa się paprze. Dalej będą szaleć na ile temperatura pozwala, moje fafluńce.
-
Nie wiem jak to u Was wygląda, ale moje psy często "walczą" dla zabawy. Od razu rozróżniam czy to gryzienie na poważnie czy nie. Jak się bawią nie mają zjeżonej sierści i inaczej warczą. Ktoś obcy mógłby być przerażony.
-
Na bezpańskie latające luzem psy noszę gaz w żelu. Działa. Robię to dla ich dobra, bo moje "malutkie" kundelki mogłyby zrobić z nich pasztet w obronie suczki.
-
Na szczęście nie szukają dzików. Rino z reguły je olewa, ale jak człowieki polowały to on chciał im pomóc. Sam z siebie tropi sarny, ale nie pozwalam mu polować. Wczoraj całe psie stado bawiło się na łące, dziki nie przyszły. W sumie 3 psy i dwie suki. Utwierdzam się w przekonaniu, że socjalizacja daje efekty. Labrador, alano i Rino bawią się bez konfliktów. Niestety jest u nas piękny DONek, rok temu bawił się z rudym kilka razy, ale właściciele nie przychodzili z nim na łąkę i teraz mamy kolejnego szarpiącego smycz owczarka, który chce zjeść wszystko i wszystkich ;-( Szkoda, bo to potwierdza moją opinię o tych pięknych psach.
-
Moje rude coś nie zje szyi indyczej. Dla niego jest be i już. Inne kości lubi więc zęby ma czyste ;-) Najbardziej lubi śmierdzące, lekko gnijące mięso. My mniej zapach kiedy on je ;-)