ajeczka
Members-
Posts
604 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajeczka
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Wyprowadzam na spacer całkiem dużego alano i trochę mniejszego ttb. Psy jak rodzeństwo, ale do siebie zupełnie niepodobne, z wyjątkiem koloru. Psy sobie biegają, ale jak widzę człowieka przywołuję i sadzam na tyłkach. Ostatnio mijający nas spacerowicz pochwalił ułożenie kundli z zapytał czy ttb to szczeniak tego dużego. Trochę zgłupiałam, ale odpowiedziałam, że nie szczeniak, a brat. Pan przyjął to zupełnie normalnie. -
Ogromnie doceniam pracę wolontariuszy w schronisku z którego mam psa. Mam też doświadczenie z petsitterkami (bo to najczęściej kobiety). Do takiej osoby muszę mieć ogromne zaufanie, a ona musi mieć doświadczenie. Nie wszystkie psy to małe słodziaki. Jakbym miała taką osobę to jak skarb. Rudy kochał swoją opiekunkę miłością absolutną i chętnie z nią chodził na spacery, ale dziewczyna już się tym nie zajmuje, szkoda.
-
Mam mixa bulla ze schronu. Wcześniej miałam inne psy, nie łatwe. Rudy dał mi w kość, ale po 2 latach mam psa, którego chciałam. Bawi się z innymi, choć nie wszystkie kocha, ale ja też nie pałam sympatią do wszystkich ludzi. Jak to się mówi: jest pod kontrolą. Dobrze, że zdecydowałeś się na innego psa. Ja mam taką możliwość, że spaceruję z psami kilka godzin dziennie i dużo z nimi pracuję. Zmęczony pies to szczęśliwy pies i właściciel - serio. Teriery ogólnie to bardzo dynamiczne zwierzaki.
-
Komunikacją państwową na razie nie jeździłam. Kaganiec gdzieś tam mam, ale nie wiem gdzie. Z psami chodzę na prywatną łąkę i do lasu. Biegają tam luzem, są pod kontrolą, nie spuszczam ich z oczu. Uważam, że tam jesteśmy gośćmi. Jak widzę kogoś na rowerze, biegającego czy idącego w naszym kierunku odwołuję psy i sadzam na tyłkach. Nie chcę żeby ktoś miał się stresować co wymyślą moje kundle. To się chyba nazywa empatia. Czasem ludzie mi za to dziękują.
-
Mam ttb ze schronu. Kiedy go zabrałam miał rok i nie był wychowany. Przez dwa lata ciężko nad nim pracowałam. Ttb potrzebują pracy, ruchu, szkolenia. Rudy codziennie chodzi na długie spacery gdzie uczy się czegoś nowego. Na początku próbował mnie sobie podporządkować, ale metodą puszki z monetami udało mi się tego uniknąć. W wieku Twojego psa ważna jest socjalizacja, u mnie to było trudne, ale się udało. Lubi się z większością psów na osiedlu.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
To nie są najdziwniejsze komentarze, ale: mam psa, który świetnie sobie poradzi z agresorami, ale jest posłuszny i sam nie atakuje. Sama zostałam ugryziona przez małego podbiegacza, któremu ratowałam życie. Teraz noszę ze sobą gaz i potraktuję nim nawet chiłkę jeśli podbiegnie z jazgotem do moich psów. Będę kopać i tłuc, ale nie dam się pogryźć, ani swoich kundli. Jeśli ktoś uważa, że wypuszczanie psa na wieś żeby sobie pobiegał jest ok to niech się liczy z tym, że pies nie wróci, bo zadzwonię na policję, bo szybko działa i razem z ludźmi ze schronu łapią takie osobniki. -
Płuczę w wannie jak się wytarza w błocie. Kąpiel z szamponem ze dwa razy w roku, jak już konkurosowo "pachnie" psem. On to nawet lubi.
-
[IMG]http://imageshack.us/a/img856/5865/60b8.jpg[/IMG] A tak się bawimy nad stawem ...
-
Tak wyglądają na początku wspólnego spaceru. [IMG]http://imageshack.us/a/img543/8283/8fey.jpg[/IMG] Mały doskonale radzi sobie z jednym rudzielcem... [IMG]http://imageshack.us/a/img833/3721/fsyb.jpg[/IMG] ... i jeszcze lepiej z drugim ;-) [IMG]http://imageshack.us/a/img708/8613/jj9p.jpg[/IMG] Dzieciak jest idealny jeśli chodzi o kontakty z psami, a one bardzo go szanują.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mam mixa asta, przyjaciel większej części psiego stada na osiedlu. Bawi się z yorkami i sznaucerem mniniaturką, małe kundle też są mile widziane jeśli NIE są małymi agresorami. Ostatnio na psią łąkę przyszedł pan z dwoma yorkami. Rudego zapięłam bo ich nie znam. Zaraz go obskoczyły z jazgotem. Spokojnie poinformowałam właściciela, że mój może je "przeczołgać". Pan z uśmiechem stwierdził, że to by im się przydało. Po informacji, że rudy zrobi to zębami zmienił zdanie i szybko się ewakuował, pieseczki jakoś z nim iść nie chciały, a smyczy brak. -
Mój pies też je winogrona i nic mu nie jest. Lubi też melony, a arbuza nie. Cytrusów też nie lubi. Makrela weszła do menu i znika w sekundę, łosoś jest be i rudy go dobrze nie trawi więc nie będzie go dostawał.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jak wychodziłam z dwoma rudzielcami, alano i ttb, miałam swój tekst : "nie patrzeć, nie mówić do nich" w rozwinięciu "to nie będą się interesować". Działało jak zimny prysznic ;-) Grupa rozbawionej młodzieży prawie wlazła w krzaki przy drodze do lasu. Moje psy nie były nimi zainteresowane, ale tekst działał. Oba potrafią się bawić z małymi psami, nawet bardzo małymi. Nauczyły się zwracać na nie uwagę jak biegają, bo maluchy zawsze głośno "wrzeszczały" zanim zostały nadepnięte. Dzisiaj byliśmy nad stawem. Bawiły się alano, ttb i labka. Mama z dzieckiem, które nas obserwowały miały ubaw lepszy niż w tv :-) -
[quote name='filodendron']A są jakieś godne polecenia farby nadające się do mycia ale bez lateksu?[/QUOTE] Ceramiczne?
-
Opiekuję się teraz molosem, a mój jest ttb. Rozdzielałam już walczące ttb, ttb i molosa. Bez szkód. Ugryzł mnie lab, na szczęście przez rękawiczkę i mały kundel (rana szyta i do teraz niesprawna ręka). Molos i ttb bawią się z innymi psami, w tym yorkiem. Już mi się nie chce pisać, że dobrze ułożony pies (nieważne jaki) jest fajny bo... Ostatnio ttb i molos spotkały na łące malutkie dziecko - nie zjadły go, choć biegały luzem, a matka dziecka nie zeszła na zawał. Mój ttb i ja mamy uraz do owczarków, bo już został dwa razy przez nie pogryziony (przeze mnie, bo kazałam mu odejść). To mój pierwszy pies w tym typie, nie ostatni. To cudowne psy. Molosy też, ale za duże ;-)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Moje całkiem duże psy (jeden pod chwilową opieką) wychodzą codziennie o tej samej godzinie na łąkę. Spotkały tam mamę z dzieckiem, małym, oswojonym z psami i końmi. Maluszek świetnie sobie z nim radził, choć ważą dużo więcej niż one. Z dużą stanowczością odsuwał pyski, które chciały go lizać. Nie piszczał, nie biegł w kierunku psów. Dziecko ideał. -
Nie wiem jak ta sytuacja się zaczęła, ale ja mając ttb nie lubię podbiegaczy. Często muszę prosić beztroskich właścicieli innych psów żeby łaskawie znaleźli smycz, bo ich "łagodny" kudłacz sadzi się do mojego. Na stwierdzenie, że on nic nie zrobi, mam odpowiedź, że mój może. Też łapie za kark i trzyma, patrzy na mnie i czeka na "puść". Niestety przez jego dobre wychowanie ja miałam szytą rękę, a rudy był pogryziony. Teraz już nie będę mu przeszkadzać jak będzie na smyczy. Może inni się czegoś nauczą.
-
Moje futra dostosowały się do paneli, kafelek i drewna. Zmywalne farby to tylko z wyższej półki, ostatnio reklamowana Śnieżka jest beznadziejna. Beckers i Tikkurila u mojej rodziny sprawdzają się idealnie. Niestety przy dwóch dużych psach zamiatanie dwa razy dziennie to mało ;-)
-
Mój rudy i jego przyrodnia siostra labka są na barfie i wcinają kości aż miło (najczęściej wołowe, cielęce, wieprzowe - nóżki, żeberka, skrzydełka drobiowe). Bardzo dobrze je tolerują, u mnie to świetne lekarstwo na problemy żołądkowe. Psy rodziców na diecie "zróżnicowanej" (gotowane, suche) dostawały kości z obiadu, drobiowe też i miały się świetnie. Wszystko zależy od psa i jego "zwyczajów" żywieniowych.
-
Mój anty rybny pies ostatnio wcina makrelę z Aspolu z prędkością światła. Moją kanapkę z pastą z makreli też udało mu się zwinąć i zjeść. Mam w planie wypróbować jeszcze łososia, może mu się odmieniło.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Nad moim rudym też się rozczulają, że taki ładny, a ze schroniska. W książeczce ma, niestety, wpisane amstaff. Na osiedlu ma ksywę "kruszynka" (tak mówią do niego dzieci). -
U nas też były takie psy przygarnięte przez ochroniarzy budowy, którzy się ulotnili, a zwierzaki zostały. Pętały się po osiedlu, nie szczepione, rozwalały śmietniki... W końcu ktoś się wkurzył i zgłosił sprawę. Psy wylądowały w schronisku. Wtedy ludzie się zmobilizowali, zbudowali im kojec, karmią, wyprowadzają, szczepią. Jest ktoś odpowiedzialny za nie. Jak zdarza im się uciec i pętać po osiedlu natychmiast jest interwencja odpowiedzialnych ludzi.
-
Też mam otwartą przestrzeń w mieszkaniu. Musiałabym mieć nie bramki, a pełne drzwi żeby mojemu skoczkowi odciąć dostęp do kuchni, gdzie normalnie nie wolno mu wchodzić. Przykrywanie kanapy kocem jest niepraktyczne, bo pies go zbija w kłąb, a potem kładzie się na innej części. Podłogi: drewno, płytki (idealne w upały) i panele. Żadnych dywanów, wykładzin itp. Ściany pokryte farbą odporną na mycie i tarcie. Ogólnie sprawdza się skóra, powierzchnie zmywalne i nic co łapie zapach czy sierść.
-
[quote name='Gdarin']Ja bym zobaczył ktosia z czterema psami na raz też bym się pogapił, bo nie często taki widok się zdarza... A bergamasco nawet pojednczy by zwrócił też moją uwagę, za chodzenie z trzema na raz to już powinni mandaty dawać, bo to grozi wypadkiem ze strony gapiących .;) Zaraz, tyle się mówi o znieczulicy i obojętności, a jak się zobaczy fajne psie stadko, to już się nawet pogapić nie wolno. :P[/QUOTE] Rany, normalnie chodzę z trzema psami. 36 kg alano, 24 kg ttb i coś około 30 labradorki. Wszystko to lata luzem i przychodzi do mnie jak widzi człowieka. Część się już "opatrzyła" i nie zwraca uwagi, ale nowi są w szoku, że tak można i na dodatek kundle się słuchają ;-) Z daleka ostrzegam, że psy lubią dzieci i będą lizać. Działa wyjątkowo skutecznie.
-
A od dzisiaj Hiszpan wpadnie w moje ręce i łapy nadpobudliwego kumpla, który dzisiaj jest bez energii ;-)
-
No dobra, jestem psiarą zwariowaną, ale gdyby moja teściowa nie zgodziła się na psa w jej mieszkaniu to by mnie w nim nie zobaczyła. Na szczęście zgodziła się. Moi rodzice też, bo sami mają kundla. Jeśli ktoś nie akceptuje mojej rodziny z psem to trudno, mnie też nie będzie widział.