-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
joanka40 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia świetne. -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
joanka40 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
To dobrze, że wieści dobre. -
[quote name='agat21']To ci akrobatka! Może tak bardzo chciała zaznaczyć, ze robi postępy w rehabilitacji, że musiała porwać się na coś spektakularnego :D[/QUOTE] Postępów w rehabilitacji Luśka nie ma żadnych, mimo skoków po rogówce, mimo wychodzenia na dwór, mimo oddanego kumpelstwa do tłuczenia się. Ja już dziś ją przeczołgałam - łazi w kubraku /podczepiona do pasków/ na czterech łapach i bierzemy się za trening, bo inaczej to ona nigdy nie zacznie łazić. Pieluchę zakładam już na cały dzień, bo nerwowo już nie wytrzymałam tego ciągłego mycia podłogi, nie mówiąc już o desperackich próbach doczyszczenia rogówki. Tym nasikaniem na stół, to nawet się nie zdenerwowałam, tylko pomyślałam sobie, że pałka się przegła i, że gdyby nasikała mi na kompa /który stał 2 cm od kałuży sików/ to bym ją wypuściła na wolność, zresztą zgodnie z jej aktualnym marzeniem - tylko by siedziała na dworze i wąchała stokrotki, które w styczniu nadal mają się nieźle.
-
Ja chromolę, Luśka wskoczyła dziś na stół i zlała się na stole...
-
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Oczywiście paragony nie wklejone, bałagan w poście drugim jest nadal...ale dziś już to ogarnę... Misio ma się coraz lepiej. Co prawda kubrak działa na niego źle, ale jeszcze kilka dni wytrzymamy. Najchętniej Misiek uwala się na stole, koło kaloryfera i elektrycznego czajnika i tam sobie przesypia większość dnia. Cięcie ładnie się goi, apetyt mógłby być lepszy...ogólnie jednak jest dobrze. -
[quote name='agat21']No dajże spokój, bo jakaś ultrakatolickie ramię szpiegowskie zamknie wątek ... :megagrin:[/QUOTE] No to by dopiero było... Mam nadzieję, że żadne takie "ramię" na dogo nie działa :eek2:.
-
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Z bazarku Ewci Gonzales, od Obieżyświat75 wpłynęło na konto Misia 10 zł. Ogromnie dziękujemy. [IMG]https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT9QRg7e-d3KfUpe3dI7ltR-m-hTpFOpU91ZRQPP5mwLggfHI3fUw[/IMG] Dziś w nocy zrobię porządne rozliczenie Misia, powklejam paragony, bo straszny bałagan mi się tam zrobił. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Martika@Aischa']Asieńko mam dla Ciebie ubranko dla Misia jak się nie przyda teraz to będzie na wszelki wypadek pod ręką ;) Anetka natychmiast uszyła :):):) Jak się spotkamy zaraz Ci podam :)[/QUOTE] O rany, podziękuj Marticzko Pani Anetce. Pani Anetka jest niesamowita :lol:. Kubrak na pewno się przyda. Czeka nas jeszcze sterylka Lucindy. Mam tylko nadzieję, że napady między kotami ustaną i, że Kret się wreszcie ogarnie... Luśce jakoś się udało przeżyć te ataki bez szwanku... Ja tak podejrzewam Kreta, ale Misio regularnie bawi się ze Skrzatem i Luśką, i równie dobrze któreś z nich mogło go drapnąć, albo ugryźć...już sama nie wiem... Żal mi tylko Misia, bo on jest taki nieinwazyjny..., a akurat jemu się oberwało...:shake:. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Dodam jeszcze tyle, że Misio jest bardzo grzeczny i spokojny. Kreta trzymamy z daleka od biedaka. Kret od jutra zacznie brać Prozac, więc za kilka dni powinien się uspokoić. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Martika@Aischa']dorzucę oczywiście rzeczy na bazarek Misiowy ;) zdrowiej chłopaku kochany :)[/QUOTE] Dzięki Marticzko. Byliśmy dziś z Misiem na wizycie kontrolnej. Cięcia po kastracji goją się bardzo ładnie. Natomiast brzucho trochę gorzej, bo Misio wylizuje sobie rankę. Co prawda brzuch był bandażowany, albo Miś chodził w koszulce, ale już wiem co w tej mojej koszulce źle zrobiłam, że się nie trzymała i Misiek wylizywał sobie brzuchola. Pani Doktor zapsikała ponownie cięcie srebrem, a ja się rzuciłam na kubraki, bo dzisiaj były do kupienia i kupiłam /stąd wiem co źle w nim zrobiłam, że się nie trzymał/. Zdjęcia mam porobione, ale się nie przesyłają, bo mój telefon coś wariuje ostatnio. Jest wyczyszczony, styki posprawdzane, a część funkcji nie działa. Ponoć coś zablokowałam i szukamy co... Jak tylko telefon "ruszy" to zamieszczę zdjęcia. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Martika@Aischa']Misiuniu ciocia trzyma kciuki z całych sił !!!!!!!!!!!!! Asieńko jak tylko odzyskasz telefon dzwoń!!!![/QUOTE] Tak jest :lol:. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
U Misia dziś wszystko w porządku. Rana goi się ładnie. Jutro jedziemy do kontroli. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Misio ma obecnie 58,83 zł. Koszt usunięcia ropnia to i kastracji, to wyszło chyba 140 albo 150 zł. Paragon dr Wróblewski wystawi mi we wtorek. Zapłaciłam wczoraj 50 zł. Ewcia zrobiła dla Misia bazarek, za co ogromnie dziękuję :iloveyou:. Ja w tym tygodniu zacznę robić bazarek dla Misia i Lusi. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='szafra']Wpadam na wątek a tu takie ropne wieści :shake:. Dobrze, że już po zabiegu, oby się zagoiło szybko i nie paprało !!![/QUOTE] Całe szczęście, nie papra się i dobrze się goi. Misio dostaje doustnie antybiotyk do dzioba. We wtorek jedziemy do lekarza na kontrolę. Przy okazji do lekarza zgarnę też Luśkę /to ta z mojej sygnatury/. Kurcze, gdyby nie Kret nie byłoby tego ropnia... Do wypadku doszło prawdopodobnie 31 grudnia. Niby zwierzaki były bardzo spokojne podczas puszczania petard /bo wystrzały słychać było od rana/, ale to wtedy właśnie Kret poturbował Miśka...Na Luśkę też się rzucił, ale jej nic nie jest, całe szczęście... Obejrzałam zwierzaki po tych napadach i nic nie zauważyłam. Prawdopodobnie zakuł Misia pazurem... Kret ma przepisany lek przeciw depresyjny - Fluoksetynę 20 mg. Od wtorku zacznę podawać, powinien się po tym leku trochę wyluzować...mam nadzieję. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Noc przetrwana. Misiek wyspany i w dużo lepszym humorze. Cięcie na brzuchu jest bardzo duże :roll:, kurcze, że też wcześniej nie obejrzałam go dokładnie... Ten ropień rozwijał się prawdopodobnie 2,3 dni, a taki wielgachny się rozrósł...masakra jakaś... -
[quote name='ewa gonzales']:evil_lol: się zdarza zdarza ..[IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/k/kwik_kwek_kwak/kkk03.gif[/IMG]dobranocun[/QUOTE] Ewcia, dobrze powiedziane.
-
Nie wiem jak Wam to powiedzieć, ale Misiek i Skrzat to geje :eek2:...
-
Dziś była akcja z Miśkiem. Misiek nagle się źle poczuł, widać to było ewidentnie. Zaczęłam ogląd i okazało się, że na brzuchu jest coś w rodzaju pudełka zapałek. Myślałam, że Misiek zjadł coś /ktoś dwa dni temu przegryzł opakowanie z taką karmą dla kotów i zjadł część tej karmy wraz z opakowaniem :crazyeye:/. Pojechaliśmy do dr Wróblewskiego i okazało się, że to ropień na brzuchu /dość duży/. Usunięcie ropnia w znieczuleniu, tak więc poprosiłam jeszcze o kastrację i w dniu dzisiejszym odbyły się dwa zabiegi w jednym. Misio jest bardzo obolały i cierpiący, mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Pytanie zasadnicze: skąd wziął się ten ropień ? No niestety, ropień jest zasługą Kreta, który w Sylwestra napadł na dzieciaczki :shake:. Dr Wróblewski przepisał Kretowi lek na uspokojenie /koci Prozac/. Mam nadzieję, że Kret będzie po tym leku spokojniejszy i szczęśliwszy, bo teraz to ma chyba Kret depresję :roll:. Zagarnięcie mienia, tzn. kuwety, fotela, rogówki, podłogi itd. przez Luśkę i Miśka, no i Kret się załamał psychicznie... Mam nadzieję, że ten lek mu pomoże...bo szkoda mi dzieciaczków...
-
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Dzisiaj mieliśmy zupełnie niespodziewaną akcję z Miśkiem. Misiek zaczął się dziwnie zachowywać, min. usnął nad miską z surowym mięsem, co już zaniepokoiło mnie bardzo. Wzięłam go na tzw."ogląd" i okazało się, że na brzuchu wyskoczyło mu coś w rodzaju pudełka od zapałek. Przeraziłam się, bo 2 lub 3 dni wcześniej, któryś z kotów rozgryzł saszetkę z karmą i wraz z karmą zjadł kawałek folii. Bałam się, że to ta folia utkwiła w żołądku i, że zrobił się tam jakiś zator, czy coś w tym rodzaju. Jak się Miśka tam dotykało, to wył z bólu. Pojechaliśmy szybciochem do dr Wróblewskiego i okazało się, że na brzuchu zrobił się ropień /prawdopodobnie Krecik zadrapał Miśka :shake:/. Tak więc Misio miał dziś zabieg usunięcia ropnia, a przy okazji został wykastrowany. Misio kiepsko zniósł operację, chowa się po kątach...Jutro powinno być już lepiej... Padam już na nos i oczy mnie bolą, jutro napiszę jak Misio się czuje. -
Karma jeszcze nie doszła, czekam na nią z utęsknieniem. Pewnie będzie w poniedziałek. Towarzystwo degeneratów po odpchleniu, zdecydowanie mniej się drapie /Luśka całkowicie przestała się drapać/. Z początkiem roku pozwolę sobie na ocenę sytuacji. Tak więc koty nadają się do poprawczaka, a pies został filozofem z serii stoików. Później pozwolę sobie na ocenę tego szemranego towarzystwa.