-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
[quote name='agat21']U mnie całe towarzystwo było niegrzeczne (3 koty i pies), ale kurka - do wszystkich mikołaj przyszedł! Chyba jest zwierzolubny.. ;)[/QUOTE] Moje koty mówią, że przeprowadzają się do Ciebie, do Warszawy. I będą polować na tego Mikołaja.
-
[quote name='Martika@Aischa']do naszej Ewci zawsze przychodzi ten jeden jedyny i oryginalny :eviltong: powiem szczerze że i ja wolałabym aby przyszedł z dzidą niż z worem ;) bo jak to mówią prawdziwa tragedia zaczyna się wtedy kiedy torba dłuższa niż kij :diabloti:[/QUOTE] Dobre, dobre, oj jakie dobre :evil_lol:.
-
Jak to Mikołaj z dzidą ? Gdzie to takie chłopy biegają ?
-
Ewcia, Mikołaje słyszałam, że krążą w grudniowe ranki, popołudnia i wieczory, więc trzeba być czujnym. Nigdy nie wiadomo, czy zza rogu, nie wyskoczy jakiś brodacz w czerwonym płaszczu, przewiązanym jedynie sznurkiem.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Ja również bardzo się cieszę, tylko zupełnie nie wiem, jak to się stało, że dopiero teraz tu trafiłam. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Wątek bardzo fajny. Przeczytałam już kilka stron. To ja się tu zapraszam. -
Lusia ładnie bierze zastrzyki, uwielbia spać za pralką, wpełzać na kolana i buszować z chłopakami. Luśka nadal funkcjonuje w dwóch wymiarach, albo jak kto woli w dwóch częściach. Do połowy kot jest zupełnie zdrowy, a od połowy to już niekoniecznie...Pupa często żyje swoim życiem, nie chce chodzić na łapach i woli się wlekać po podłodze. Zwieracze też mają swoją prywatną egzystencję, tak więc w jednym kocie niespójnie działa kilka elementów. Koty były niegrzeczne, więc Mikołaj do nich nie przyszedł, no ale wiedziały, że mogą się z tym liczyć...ja ich ostrzegałam. Pies za to był grzeczny i Mikołaj przyniósł mu psie cukierki. Koty zieją nienawiścią, no ale mają co chciały, głupie pały...
-
Dzięki za odwiedzinki u Luśki. Jutro napiszę coś więcej, bo dziś coś nie mam weny.
-
Najpóźniej jutro bedę mieć dostęp do internetu. U Luski po Nivalinie nastąpilo turbo doladowanie. Jak dla mnie to najlepszy Nivalin jaki miałam do tej pory. Jeszcze raz dziękuję ofiarodawczyni.
-
Dziewczyny,padł nam reuter i klapa. Małżonek naprawia. Trzeci zastrzyk podany Marudko. Jakoś poszło. Mam nadzieję, że jutro już będzie internet, bo wszyscy bardzo cierpimy w domu z tego powodu. Tak, czy inaczej jutro i tak się odezwę. Pozdrawiam.
-
Drugi zastrzyk Nivalinu podany. Lusia była bardzo zaspana, wsadziliśmy ją do kuwetki, bo tam się czuje wyjątkowo bezpiecznie i drugi zastrzyk za nami. Zostało osiem...
-
Dziękuję za tak miłe powitanie. Śledzę ten wątek, bo rzeczywiście Madryt jest ujmujący, sam wątek bardzo dobrze się czyta, tzn. jak sobie go podczytuję, to mi się humor poprawia. Ja z kolei mam 5 kotów i jednego psa, siedzę głównie na dogomanii ale na miau też zaglądam. Madryt to jest kot dla konesera. Musi być cudowny. No to teraz już będę oficjalnie zaglądać, a nie czaić się i ukradkiem sobie podczytywać.
-
Ha, ja też regularnie czytam wątek Madryta, tylko, że Was nie znam i wstydziłam się ujawnić. Madryt jest u mnie w subskrypcjach i jak tylko pojawia się nowy post, to ja go od razu czytam. Pozdrawiam serdecznie.
-
[quote name='Martika@Aischa']fakt ...gówniana sprawa :cool3:[/QUOTE] Na razie jak Luśce się przydarzy, to mam wrażenie, że udaje, że to nie jej i usiłuje wrobić inne koty w leżącego kupsztalona. Jak się sprawa rozwinie to nie nie mam pojęcia... W chwili obecnej Luśka zbiega z miejsca zdarzenia i podejmuje inną działalność fizyczną, czyli robi tzw. zmyłę...
-
[quote name='Martika@Aischa']Marudko jeszcze kilka wizyt w lecznicy wbrew woli Lucindy i zdjęcie zmieni tytuł na " ja tylko przypominam że mam kupę i nie zawaham się jej użyc " :diabloti:[/QUOTE] O rany, to może być, jak nic...
-
[quote name='Martika@Aischa']Maniuś dziewczyno kochana < jakkolwiek to brzmi> :cool2::cool2::cool2: A Lusia focha musiała strzelic no bo to się nie godzi kota do lecznicy wozic jak sobie tego ewidentnie nie życzy :obrazic:[/QUOTE] No bo Maniuś jest dziewczyną. Ale też jest Maniusiem. Pytanie: w takim razie kim jest Maniuś ? He, he, ot zagwozdka... A kota sobie nie rzeczy wyjazdów ewidentnie. Marticzko ona darła się na całej trasie: od nas do lecznicy i z powrotem...a ostatnio darła się na całej trasie, którą przybyłyśmy w trójkę do Tychów i z Tychów z powrotem i jeszcze przecież byłyśmy w Mikołowie... Gardło to ona ma w rewelacyjnej formie.
-
A tak się wygląda po zastrzyku. Już się nie leży na kolanach, bo się nie należy. Strajkujem w samotności na podusi: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-11PMxf7vqMg/UpkCFEeVjaI/AAAAAAAAB5k/_e_MxOMrQJ0/w640-h416-no/IMAG0937.jpg[/IMG]
-
Pięknie obcięte szpony Maniusia: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-i0rlSXFnoaA/UpkAxqCyr0I/AAAAAAAAB4o/cd6490WnHc0/w350-h538-no/IMAG0930.jpg[/IMG] i zbliżenie: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pk1n9uK1w04/UpkA2eRN_hI/AAAAAAAAB5I/hdz2BFWil2k/w640-h416-no/IMAG0934.jpg[/IMG] [COLOR=#ff0000][B]Tadam, piękne szpony mam.[/B][/COLOR]