-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Marticzko, Maniek rezyduje na rogówce, więc będzie obecny. Oczywiście będzie Lucinda, Misiek, Skrzat, a ta dzika dwójka tzn. mamusia z synkiem Kretem - mam nadzieję, że też zaszczyci nas swoją obecnością. Ciekawa jestem jak gabarytowo ma się mój spasiony Kret do Mohito. Ocenisz sama, który ma większy brzuch :lol:. -
Biedna kicia z działek i kocie dziecko w potrzebie
joanka40 replied to joanka40's topic in Kotki już w nowych domach
Dzięki Ewcia. Obejrzysz sobie całe towarzystwo, jak przyjedziecie. -
[quote name='anieli']Ehehhehe, ale to fajnie ujęłaś :cool3: Powyższy cudak jest moim osobistym termoforem ;) A jak już ciągniemy humor, to proszę się jeszcze pośmiać z tego pana: [ATTACH=CONFIG]11798[/ATTACH] Nic, tylko mu flaszeczkę dostawić![/QUOTE] Anieli, super, że zajrzałaś. No dosłownie sikam ze śmiechu, jak czytam Twoje teksty i oglądam te obłędne zdjęcia. Już nie mówię o banerku i reklamie bazarku, rewelacja :lol:. Zdolniacha z Ciebie. Będzie mi bardzo miło, jak od czasu do czasu zajrzysz do mojego lejca - Lucindy. Właśnie siedzę w oparach wysychającej rogówki i mam inhalację z mocznika :evil_lol:. Pozdrawiam Cię serdecznie, Twojego Osobistego Termofora z przeciekającym zaworkiem i tego drugiego - włochatego kociastego - Luceferek mu chyba na imię ?
-
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
joanka40 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam psiunia. -
Dziewczyny, cała prawda o kocie w jednym zdaniu: [IMG]http://wstaw.org/m/2013/10/12/gift_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG] I zachęta do kupowania na bazarkach przywleczona z miaua: [IMG]http://imageshack.us/a/img811/504/ya7.gif[/IMG] I jeszcze taki banerek, he, he, co to te Dziewczyny nie wymyślą. Jak się kliknie w [B]banerek[/B] [B]hipnotajzing[/B] - [COLOR=#0000cd][B]"słuchasz teraz moich rozkazów"[/B][/COLOR], to się wchodzi na bazarek powyżej: [COLOR=#0000cd][B]"Wszystko co tu zobaczysz, jest ci niezbędne i natychmiast poczebne"[/B][/COLOR] :lol:. [IMG]http://imageshack.us/a/img23/9305/h3j.gif[/IMG] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jak paczę na ten banerek, to dostaję ataku śmiechu :D. Dziewczyny, ażeby jeszcze Wam zapodać nieco humoru, znalazłam kotę, na którą jest robiony powyższy bazarek. Uwaga wklejam cudaka: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9631/p1130146.jpg[/IMG] :lol:
-
U Lusi wszystko wróciło do normy, czyli sika obficie na dowolne podłoże. W kuwecie od czasu do czasu przesiaduje ale chyba tylko przesiaduje. No czasami jakiś mały cud się trafi: widzę Luśka leci do kuwety, jak jest w kuwecie, to kupsko już dawno jest zrobione poza kuwetą, no ale liczą się chęci i fakt, że jakieś impulsy nerwowe od czasu, do czasu docierają jednak do mózgu i mam nadzieję torują drogę nowym połączeniom nerwowym :lol:. Nie jesteśmy jeszcze nawet na półmetku czasu określonego przez dr Olender /pół roku/. Minęły dopiero dwa miesiące. Właśnie dziś mówiłam do Martiki, że coraz rzadziej piszę prześmiewcze teksty o Luśce, a to znaczy, że nasza znajomość się pogłębia i chyba zaczynamy się z Lucindą przyjaźnić.
-
No to chyba rzeczywiście ich kot. Ludziom nie chce się silić na grzeczność...przykre...
-
No to Państwo się nie popisali. Kurcze, jak to teraz będzie z Sabinem...A jesteście pewne, z relacji tej kobiety, że kot kiedyś należał do nich ? Aż się zdenerwowałam...:shake:
-
Parę dni temu, pisałam, że Lusia mniej sika. Nie dało się też moczu wycisnąć. To groźne objawy, a po przeczytaniu historii Szelmy, okazuje się, [B]że bardzo groźne.[/B] Miałam nadzieję, że Lusia zaczęła załatwiać się do kuwety, bo kilka razy przesiadywała w niej /ale przy 5 kotach, trudno stwierdzić, który nasikał, chyba, że widzę ten proceder/. Lusia w kuwecie leży na brzuchu, więc gdyby sikała, to pod siebie, a tego niestety nie widać. Wczoraj wieczorem wszystko wróciło do normy, czyli Luśka sika gdzie ją najdzie, choć dziś próbowała kucać na podłodze w kuchni i dopiero się wysikała. Z pieluchami jeszcze do końca się nie zaprzyjaźniła, ale powinno być dobrze. Kret robi jej i Miśkowi regularne napady. Izolujemy złoczyńcę i pilnujemy. Mnie się wydaje, że Kret nic by im nie zrobił, ale mój mąż jest innego zdania i uważa /choć Kret jest Jego pupilkiem/ mógłby nieźle ich pokiereszować. Już sama nie wiem... Luśka ma kilka schowków: pod szafą, za pralką, na stercie prania, pod kredensem. Tam grubcio Kret się nie wciśnie, bo jest to Kawał Kota i klinuje się biedak w zbyt wąskich miejscach, a skoczny,to on nigdy nie był, więc za pralką Luśka też ma raj na ziemi. Kret ma jakieś schorzenie neurologiczne, ma problemy z równowagą, nie wskoczy na nic wysokiego, nie wejdzie na drzewo...ale maluchy napada. Taki z niego wyrósł zbój.
-
[quote name='zzawad']Cieszę się, że leki zakupione dla dzikiej kici, którą próbowaliśmy uratować ([URL]http://ceramika.zawady-oleckie.com/wiki/szelma_z_modelkiem_i_mrowcia[/URL]), nie zmarnują się i mogą pomóc Lusi. Pozdrawiam i będę zaglądać.[/QUOTE] Twoja Szelma musiała być bardzo pokiereszowana w wyniku wypadku samochodowego. Ale zamiast umierać na poboczu, przeżyła u Was wspaniałe dwa tygodnie. Na pewno była bardzo szczęśliwa, jak nigdy w życiu...Przykro mi, że Szelma nie dały rady chorobie...zrobiliście, to co mogliście, walczyliście o nią. Kłaniam się nisko, pozdrawiam serdecznie.
-
[quote name='zzawad']Witam, prosiłabym o info, czy doszedł nivalin. Wysłałam go w czwartek razem z pastą z wit.B priorytetem, więc dawno powinien dojść. Widzę też na wątku, że Lusia ma jednak kłopoty z perystaltyką, skoro robi zajęcze bobki. Proponowałam syrop Lactulosum, ale dostałam odp. że niepotrzebny, dlatego nie wysłałam. Można go kupić w każdej aptece (jest tani), podawać łyżeczkę od herbaty na dzień. Polecam też karmę Royal Canin Fibre, niestety drogą, ale bardzo skuteczną. Nasza Szelma po syropie i karmie robiła normalne kupy bez wysiłku.[/QUOTE] Dziękuję za informacje o karmie i Lactulosie. Właśnie myślałyśmy z Martiką, że jak będzie więcej kasy na Luśkę /a obecnie jest :loveu:/, to zamówimy jej taką profesjonalną karmę. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam :lol:.
-
Tak, już odpisuję oczywiście. Wczoraj miałam urwanie głowy i jak zbierałam się do odpisania dłuższej treści, to stwierdziłam, że nic sensownego nie napiszę. Wczoraj przesyłka przyszła, bardzo dziękuję :loveu:. W najbliższym czasie planuję podjechać z Lusią do dr Olender, będzie to pewnie przyszły tydzień i zobaczymy jakie dawkowanie Nivalinu zaleci. Wiem ile Nivalin kosztuje, dlatego jestem wdzięczna za taką przesyłkę. Wiem też, że te pasty są bardzo kosztowne, tym bardziej dziękuję. Na wątku na bieżąco będę informować o leczeniu kotki i o tym, czy mamy jakiś postęp w rehabilitacji. Na pastę wspomagająca trawienie nie wpadłam...stosowałam przez pewien czas parafinę ale były biegunki i musiałam z parafiny zrezygnować, bo sprzątanie było wtedy na okrągło. Lusia głównie robi "kocie bobki" ale jak polata ze Skrzatem i Miśkiem, a ostatnio bardzo się skumplowali, to i perystaltyka jest dużo lepsza :lol:. Serdecznie pozdrawiam, jeszcze raz ogromnie dziękuję: [IMG]https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTXtJtXRgBp-YHIEm_TjO0un47DJPklgitzSN_54nDur1BHAK3p[/IMG]
-
Zdublował mi się post, jakoś inaczej dziś ta dogomania działa. Czyżby jakieś zmiany ? Wolałabym nie, bo posty inaczej się zapisują :roll:.
-
Rozumiem, myślałam, że mam coś nie tak z komputerem.
-
Beatko, poczytałam sobie wątek. Bardzo fajny. Podobają mi się strasznie zdjęcia zwierzaków, jedynie filmy mi się nie "otwierają" ale może mam za stary komputer i dlatego.