Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Opowiem Wam jaka akcja była wczoraj. Wracamy do domu, wysiadamy z samochodu, a tu jakiś nasz kot się drze. Krzyczę: - Bogdan, Bogdan najechałeś któremuś z kotów na łapę :crazyeye:. Bogdan leci: - Ale gdzie ? To niemożliwe. Niestety kot dalej wydziera się okrutnie, na dworze ciemno i niewiele widać, a nasz pluszak gdzieś jest :roll:. I nagle kot namierzony. Kot, czyli Skrzat, dość dobrze widoczny w ciemności, bo ma dużo białego. Kot Skrzat stoi na dachu garażu u sąsiada i wzywa straż pożarną, sam będąc na sygnale. Jak nas zobaczył, to zaczął przymierzać się do skoku na samochód sąsiada i już sobie wyobraziłam odcisk grubego kota w karoserii wypieszczonego auta naszego znajomego :crazyeye:. No to pędem poleciałam po drabinę, a że jestem młodsza od mojego męża i bardziej żwawa :evil_lol:, to wlazłam na drabinę, zawołałam kota - łamagę i za łapę wyszarpałam z dachu. Skrzat uratowanany. Trochę się z niego ponabijaliśmy, bo inaczej nie bylibyśmy sobą /no ale tylko trochę :diabloti:/. Coś w stylu: - Tralalalalala Skrzacik to fujara :eviltong:. I przepełnieni radością, że Skrzat ma wszystkie cztery łapy, poszliśmy spać :lol:.
  2. [quote name='Jasza']Joanko, ukradnę sobie e-kartkę, mogę?:oops: A Lusia - jakby nie było, wygląda ( i nie mam watpliwości, że tak jest naprawdę) na najszczęśliwszego kota na świecie.[/QUOTE] Jasza kradnij co sobie życzysz, cała przyjemność po mojej stronie i ogromna radość, że zaglądasz na wątek. Nie do końca wiem jak tam z tym poczuciem szczęścia u Luśki, bo ona generalnie ma dużo stresów: * Kret faszysta * konkurencja przy miskach * niezbyt kulturalna opiekunka /to o mnie/ * jakieś durne wyciskanie moczu * niemożność wyjścia na dwór /a chętnie by aparatka wylazła/ * zbyt niski poziom higieny w domu, bo niezbyt kulturalna opiekuna coś opieszale sprząta ostatnio... Myślę więc, że jak śpi to jest szczęśliwa, a jak nie śpi i nachodzą ją refleksje /że może gdzieś indziej byłoby jej lepiej/, to poziom szczęścia Lucindy alarmująco spada. Ale jest, jak jest, nie jest źle, można spać na rogówce, no i tam gdzie się chce, więc Luśka raczej nie wybrzydza... a przez sen, to nawet się zachwyca. Tylko podejrzewam, że we śnie to ona biega po drzewach i polach a na jawie, to jest jeszcze trochę chora... ale tylko trochę... bo w końcu Luśka wyśni sobie pełne zdrowie.
  3. Na taką wiadomość czekałam. Bardzo się cieszę, bardzo to mało powiedziane. Cieszę się ogromnie. To piękne zakończenie Dolarkowej historii i najlepsze ze wszystkich. Pani Kasiu, życzę dużo, dużo zdrówka :lol: i codziennej radości z Dolarka. Cudowna wiadomość :multi:.
  4. [quote name='ewa gonzales']Joaniu cudna :iloveyou: :iloveyou: zaglądam z sercem za was kochane moje stotki :iloveyou: :iloveyou: :calus: :calus: przepraszam ze dziś tak na 5 minutek bylam , sciskuniam ogromnie kochane :modla::modla:[/QUOTE] Ewcia, na kawę i tak musisz ze mną iść, nie masz wyjścia :lol:. Pozdrawiam Cię serdecznie.
  5. [quote name='Maruda666']Specjalnie dla Lusindy:) - oby jak najszybciej też tak potrafiła:):) [URL="http://animated-images.su/photo/animacija/novyj_god_i_rozhdestvo/23"][IMG]http://animated-images.su/_ph/23/2/77582744.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Dziękuję serdecznie w imieniu Lucindy :lol:. Też jej tego życzę :lol:.
  6. [quote name='Martika@Aischa']jeśli Lusieńka dalej nie będzie stawała na łapinki wybierzemy się ponownie do dr Olender. Buziaki dla Wszystkich ogonków :loveu: I powtarzam w pełni sił umysłowych że "Faszystę" widziałam i jest po prostu uroczy :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Tak Marticzko trzeba będzie zrobić. Ja Luśkę teraz będę rehabilitować :lol:, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Będzie włazić po schodach i chodzić na "podnośniku". Ta dupina taka chuda jest, że coś mi się zdaje, że tam zaczyna brakować po prostu siły mięśni, żeby dźwigać drugą połowę kota. Faszysta wygląda fajnie ale jest faszystą :evil_lol:. Natomiast jest pomocny przy odsikiwaniu Lucindy. Mnie to odsikiwanie raz udaje się rewelacyjnie, raz mniej rewelacyjnie, a Kret - faszysta zrobić "buuuu..." i Luśką odsikana :crazyeye:. Jak ja robię "buuuu..." to Luśka udaje, że nie słyszy.
  7. Moje ulubione iqkartki. Mam psa, aktualnie 5 kotów ale też zawsze marzyła mi się papuga. I dziwię się, kiedy znajomi się dziwią ile mam zwierząt i dziwnie łypią... Dlatego ostatnio staram się nie udzielać przypadkowym znajomym powyższych informacji. Wy się nie dziwicie ? prawda ? jesteśmy w swoim gronie cudownie zakręconych... [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p480x480/1384208_392876167507094_1256813091_n.jpg[/IMG]
  8. [quote name='agat21']Dzielna ślicznota! I Wy wszyscy dzielni, że tak się nią zajmujecie :) Mikołaje fajne, a kot od masażu kręgosłupa aż uszami rusza :D[/QUOTE] Rzeczywiście, rusza ucholami, nie zauważyłam wcześniej :lol:.
  9. Dzisiaj Lucysia wcina aż miło. Trochę ją przeczyściło ale brzuch bez probiotyków wrócił do normy. Widzę regularne mycie się pod ogonem, tak więc poprawa po tej serii zastrzyków nastąpiła. Wcześniej Luśka nie sięgała pod ogon. Musimy wznowić ćwiczenia na schodach, bo Luśka próbuje stawać na cztery łapy ale nie daje rady iść, od razu majta ją na bok. Mam też pomysł na taki mini podnośnik ręczny oczywiście do rehabilitacji. Przez weekend będzie gotowy, to pokażę na zdjęciach. A to Lucysia z wczoraj: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-E2-GjTuOVJ8/UqntYNy-D5I/AAAAAAAAB6w/ptMSl_0x4iM/w640-h416-no/IMAG0952.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-OuvyXjTT9xk/UqntqWYBSEI/AAAAAAAAB7Y/-p59MQFCh7I/w640-h416-no/IMAG0953.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-SSZhjL8ihh8/UqntjDRaoPI/AAAAAAAAB7I/ANSlrhRg8Hc/w640-h416-no/IMAG0951.jpg[/IMG]
  10. [quote name='halszka']odwiedzam,czytam i czekam.....tylko na dobre wieści :) a P.Kasi życzę szybkiego powrotu do zdrowia![/QUOTE] Ja również nieustająco życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
  11. A tu kolejny Mikołaj z kotem. Tego to nawet Luśką łapką sobie pogłaskała, bo się fajnie rusza. Spójrzcie uważnie, Mikuś robi kotu masaż kręgosłupa: [IMG]http://magia-swiat.web21.pl/wp-content/uploads/2013/09/mikolaj-ramka-glaszcze-kotka-kominek-ramka.jpg2_.gif[/IMG]
  12. Znalazłam dla Luśki Mikołaja z kotem: [IMG]http://www.gifyagusi.pl/wp-content/uploads/2013/10/mikołaj-przy-kominku.gif[/IMG]
  13. Zaglądam do psiaka i mocno trzymam kciuki za Panią Kasię.
  14. Witam serdecznie,wszystkich odwiedzających. Lusia dziś ma dzień na spanie. Rano tylko trochę pobuszowała, a potem wlazła za pralkę i musiałam ją wyciągać, bo tak się rozespała. Wstała, posnuła się trochę i dalej śpi...trochę dużo. Muszę ją poobserwować, bo nawet do jedzenia specjalnie nie leciała i do picia też nie...śpi dalej u Bogdana na kolanach. Zobaczymy, może później coś zje. Zastrzyki żeśmy skończyli w niedzielę. Lusia próbuje chodzić, z kuwetą stoimy w miejscu, ale zaczęła sobie myć pupsko i widzę, że prawie każdego dnia stara się to robić. To duży postęp. Tak więc zastrzyki coś uruchomiły, bo do tej pory Lusia nie sięgała jęzorem do ogona, a teraz sięga :lol:. Wybieramy się po niedzieli z Luśką i Miśkiem do dr Wróblewskiego. Zobaczymy co powie.
  15. No to ładnie...taka metamorfoza z braku klusek i makaronów. Od jutra jemy w domu 3 razy dziennie, a nawet i 4 razy. Nie wiedziałam, że tak się może porobić z braku tych produktów :crazyeye:.
  16. Ewcia, ale łysior. To taka rasa dla alergików, tak ?
  17. [quote name='Martika@Aischa']Asiu ależ było by Ci bez niej nudno :eviltong:[/QUOTE] To fakt, Marticzko. Ale gdyby ktoś się nudził bardziej ode mnie to ja mogę Luśkę wypożyczać...
  18. [quote name='agat21']no bo przecież to jasne, że koty normalnie się włamują... :evil_lol: - jak można w ogóle pytać?[/QUOTE] Tak, włamy to ich specjalność. Pan u którego kupuję żwirek i który od czasu do czasu ma hurtownię kotów, opowiadał mi taką oto historią. Państwo, dajmy na to Nowakowie mieszkają sobie szczęśliwie, na parterze wraz ze szczęśliwym właścicielem lokalu - kotem. Kot od czasu do czasu, jest wypuszczany przez balkon na dwór, a następnie wpuszczany. Ale kot nie zawsze bywa punktualny i pewnego wieczoru, państwo Nowakowie, musieli wyjść wieczorem na kilka godzin i mimo, że czekali na kota, kot się nie pojawiał. Więc pan i pani, zostawili uchylone drzwi, czy też okno balkonowe na parterze, aby ich pieszczoszek w każdej chwili mógł sobie wejść do domku. Na balkonie krata, sąsiedzi powiadomieni o uchylonych drzwiach, więc prawdopodobieństwo, że wlezie jakiś bandzior znikome. Państwo Nowakowie, wróciwszy po nocy, po udanej imprezie wchodzą do przedpokoju, patrzą, a tu kot, łypią do kuchni, a tam drugi kot, wchodzą do pokoju, a tam trzeci i czwarty...Impreza trwa w najlepsze, miski puste... No, to dopiero jest włam na całego :evil_lol:.
  19. Ale odzew :crazyeye:. Czy ktoś chce może Lucindę :razz: ? /to żart oczywiście, przynajmniej na razie...;)/.
  20. Witamy ponownie pieseczka na wątku.
  21. Już jestem, pomysłu nie mam ale piesek jest tak sympatyczny, że liczę na to, że ktoś go przygarnie. Takie fajne misio.
  22. [quote name='agat21']YYyyyy, z wrażenia chyba sama zapomniałam mojego adresu :lol: ale takie gwałtowne powiększanie stada, to owszem - i moja specjalność, chociaż największą wtopę zaliczyła wiele lat temu moja córa, która myślała, że wpuszcza naszego suka powróconego z ucieczki na spacerze, a za drzwiami stał obcy kot :evil_lol: No i moje dziecko będąc samą w domu bez namysłu kota przywabiło, nakarmiło i pozwoliło rozwalić się na kanapie. I nie było siły się już kota pozbyć. A jak się pies zdziwił, jak już raczył wrócić do domu! :lol: Od tej pory z normalnej rodziny z jednym psem staliśmy się rodziną wariatów z różnym stanem zwierzyńca....[/QUOTE] Ha, ha...to widzę, że my po jednych pieniądzach jesteśmy :lol:. Wtopy to nasza specjalność. Podobało mi się jeszcze określenie mojego dziecka. Widzę, że pisze coś do kogoś na Facebooku: -...no jak mam 5 kotów i psa. Osoba odpowiada: - No to prawdziwe ZOO masz. Ja mam tylko psa. Ale jak to się stało, że macie aż tyle zwierząt ? Moje dziecko: - Zupełnie przez przypadek. Mieliśmy tylko 3 koty i psa, [B]ale dwa koty normalnie się włamały :lol:.[/B]
  23. [quote name='anica']Witam się na wątku kici :) zapoznam się z maleńką...[/QUOTE] Bardzo się cieszę, że tu zajrzałaś. Witam serdecznie :lol:.
  24. [quote name='agat21']No to mam przegwizdane :D - a ile tych kotów jest, że się tak nieśmiało zapytam??;)[/QUOTE] Potworów jest pięć. Do 5 września miałam psa i trzy koty /moje własne/, a 6 września przybyła ze wsi Luśka /była na działce i wyła jak potępieniec, moja Mama ją namierzyła/, a dwa tygodnie później włamał się Misiek. Mój mąż był pewien, że wpuszcza naszego kota, a wpuścił Miśka. No i w przeciągu dwóch tygodni z trzech kotów zrobiło się pięć... Najgorsza jest Luśka, bo sika bez ostrzeżenia i nie trzyma st..ca, a niestety też zapowiedziała wypad do Warszawy. No ale jeśli nie podamy im Twojego adresu, to jesteś bezpieczna ;).
×
×
  • Create New...