Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Rany, zdjęcia zrobiłam denne, ale on się ciągle rusza. Muszę mu zrobić jakieś ładniejsze. Ale jak ? Może jak wcina zupkę ? Wtedy tkwi w bezruchu z ryjem w misce. No i warczy :)
  2. Zdjęcia przesłały mi się na maila, ale nie mogę ich wkleić. Tu powinien być Czesiek: http://poczta.onet.pl/thumb.html?kid=29415658&mid=63697369&partPath=9&size=800x600&onError=404 http://poczta.onet.pl/thumb.html?kid=29415658&mid=63697369&partPath=6&size=800x600&onError=404 http://poczta.onet.pl/thumb.html?kid=29415658&mid=63697369&partPath=2&size=800x600&onError=404
  3. Tak zrobię Elu. Może ktoś akurat będzie jechał.
  4. Gabrysiu, na FB jest taka fajna kobitka, która bardzo prężnie prowadzi BDT. Kiedyś, jak napisała ogłoszenie dla psa przeznaczonego do adopcji, to myślałam, że padnę ze śmiechu. Było tam coś w tym stylu: "Pies jest wspaniały, tylko do łóżka i na fotele". I sprawa dla ewentualnie chętnych była oczywista. Poszukam tego ogłoszenia, ale ono już było pisane przez Nią dość dawno i nie wiem, czy znajdę. Ale tekst: TYLKO DO ŁÓŻKA pamiętam jak dziś :) Teraz też ma trójłapka do adopcji :)
  5. Trzymam mocno kciuki za psiaczka :)
  6. Dziewczyny Kochane, mam jeszcze jedną sprawę: chciałam pojechać z Luśką do Zabrza, do jednej Pani doktor. Czy znacie może kogoś kto jeździ do Zabrza, z Dąbrowy, albo z Będzina, bądź Sosnowca ? Ja z Luśką już kiedyś jeździłam do Zabrza - byłam dwa razy pociągiem. Więc i teraz też biorę taką opcję pod uwagę, bo Luśka jest bardzo grzeczna na trasie. Jeśli jednak ktoś tam jeździ, albo się wybiera - to może mogłabym skorzystać i się zabrać. Oczywiście nawet transport w jedną stronę ułatwiłby mi całą wyprawę :) Jutro dowiem się jak Pani Doktor przyjmuje.
  7. Tak jak myślałam, nie umiem przesłać tych cześkowych zdjęć. Będę dalej próbować. Zdjęcia z Cześkiem wychodzą tak, jakby przelatywała przez kadr błyskawica. Tak sie Czesiek przemieszcza. Nie ustoi w miejscu. Czesiulek ma ogromny apetyt, zjada potężne porcje. Powieka dalej wychodzi, więc nadal jest osłabiony. Bogdan mówi, że kot jest bardzo proludzki. Śpi u Bogdana na biuru, a jak nie śpi to paczy wnikliwie, albo gryzie B. żeby ten go wypuścił na dwór. Bo myślę, ze dworu to Cześkowi bardzo brakuje. Czesiulek jak wynoszę mu jedzenie prosi jak piesek. Siada na dupce, łapki opuszczone - Czesiek surykatka :) Do brytfanki chodzi się załatwiać bardzo ładnie. Wybuchy ustały :) Wątek założę, jak uda mi się z tymi zdjęciami.
  8. Bede dzis eksperymentowac ze zdjeciami Czeska. Mam nadzieje, ze mi sie uda je zamiescic.
  9. Czesc Dorotko :) Ustron i Wisla sa piekne. Super wyprawa. Szoda, ze tyle napotkalas, jak to piszesz "potraconych istnien". Psiak pewnie byl zachwycony wycieczka. Szkoda, ze ma tyle problemow zdrowotnych, zarowno fizycznych, jak i natury emocjonalnej. Jeze w miescie sa biedne, to fakt. Ja widuje ostatnio jeze takze w mojej okolicy. Jez powinien spacerowac po lesie, a nie po dwupasmowce...straszne...
  10. Elu, te zdjęcia zawsze sprawiają mi problem. Kiedyś miałam tak ustawione w telefonie, że same mi się przesyłały do komputera. Potem coś się podziało i trzeba się nieźle nakombinowac, żeby przeslac zdjecia do komputera. Ja zupełnie nie umiem sobie z tym.problemem poradzić i muszę czekać, aż ktoś w domu się zlituje i mi pomoże. Nie wiem skqd te problemy się pojawiły. Najlepiej było z przesyłka zdjęć na Picasse. A potem telefon zaprzestał wysylania. Teraz mam zdjęcia na Dropboxie, ale ja ich tam nie umiem dodać. A Czeska w końcu trzeba zaprezentować. Nie ma na co czekać. A Czesiek to jest cała Luska. Niesamowite podobieństwo jest między nimi. Tyle, że Luskot jest grzeczniejszy i nie gryzie. A Czesiek...to zwyczajny łobuz jest.
  11. No i znowu piszę z telefonu. Dubli będę unikać. Trzecia powieka nadal wyłazi. Kot dziś był bardzo pobudzony. Czesiek jest cholerykiem i to takim na maxa. Nerwowy taki, jak nie wiem co. Tu mnie nie dotykaj, tam tez nie dotykaj. Daj jeść i spadaj. Ale mam nadzieje , że znajdzie sie amator na ekscentrycznego kota. No i jeden sympatyczny akcent na dziś. Czesiek ma dzis jakieś revolution brzuchowe. I co krok to jest pruk Ale taki armatni, hehehe...
  12. Dzieki Jagusiu za informacje. Oczywiscie tam zajrze :) Lusce by sie tez przydaly. Dla Luski musze zrobic w koncu bazarek bo nazbieralam sporo fantow, tylko musze sie zebrac w sobie. Na Czeska zrobie taki bazarek cegielkowy, moze dzieki temu sie rozkrece, do zrobienia bazarku z fantami. Ciesze sie, ze Tobie tez podoba sie imie Czesiek :)
  13. Tak, te duble sa piekne. To sie chyba nawet nazywa SPAM. Czyli zaspamowalam watek. Za co przepraszam ogromnie. Ciesze sie, ze podoba Ci sie imie Czesiulek :) Bazarek zrobie Danusiu na te badania, bo kastracja bedzie za darmo. Milego dnia zycze i wieczorem sprobuje z tymi zdjeciami :)
  14. Setny dubel
  15. Telefon zamiescil kilka takich samych postow. Zedytowalam tekst, ale takich dubli nie idzie usunąć. Przepraszam za balagan na stronie.
  16. Z tym imieniem to tez w sumie smiesznie wyszlo. Wyjec i Ryjek juz wyszly z uzycia. Choc wczoraj w nocy slyszalam kocie spiewy zza sciany. No, ale to nie powod, zeby mowic do niego ty wyjcu, bo trwalo to krotko. Lucjan jest niby w porzadku, ale mojemu mezowi Lucjan pomylil sie z Czeslawem i ja tu wychodze do przedsionka, a tu tekst: "Czesiek daj spokoj". Tak wiec sama juz nie wiem co bedzie z tym imieniem, ale jak wolam do niego: "Czesiulku" to widze, ze mu sie to bardzo podoba - tzn. kotu sie podoba.
  17. Dubel
  18. Ale mnie ten telefon załatwił.
  19. No to maskuje te nieszczesne duble, co to mi wczoraj telefon zafundowal. Zasilacz przykleilam do komputera tasma klejaca, bo wystarczy maly ruch i komputer sie wylacza. To sie ponoc psuje gniazdo. Tak wiec mam juz uwalona klawiature i ledwo zipiace gniazdo. Widzialam dzis przez szybke, ze Lucjan sprzata kuwete :) Wysypalo mu sie sporo zwirku i "zamiatal" lapka. Czyscioszek. Polecialy juz dwa pudla po butach - zdemolowane przez nadczynnosc przewodu pokarmowego. Teraz zrobilam kotu kuwete w starej brytfance, takiej do wyrzucenia, ale na kuwete sie nadaje :) Mam nadzieje, ze uda mi sie dzis zamiescic zdjecia Lucjana.
  20. Dubel telefoniczny
  21. Nienawidze swoich zdublowanych postow
  22. Tu tez dam zdjecia.
  23. No i dodam jeszcze, ze gryzienia jest coraz mniej. Na dwor aż tak bardzo go nie ciągnie. Głównie śpi, je, albo siedzi w kuwecie :) Dziś miał kontakt ze Skrzatem, ale Skrzat mu sie nie spodobał, warczal na Skrzata, syczal. Chyba bylby najszczęśliwszy jako jedynak, bo na tym etapie jest dosyc zadziorny. Chyba, że i to się zmieni.
  24. I jeszcze padł mi komputer. Piszę z telefonu. Kastracja przesunięta z powodu stanu zdrowotnego kotka. Ja go oczywiście zawiozlam na zabieg. Ale jak dotarliśmy do gabinetu, oczy kota do połowy zakryla trzecia powieka. W domu tez te trzecie powieki są b. widoczne. Ale w gabinecie doszedł pewnie stres, jazda autobusem i powieki wylazly bardzo. No i dr jak to zobaczył, to stwierdził, że różnie może byc z ta kastracja, wybudzeniem. Bo kot jest osłabiony albo chory. No to zdecydowałam się na badanie na białaczkę i to drugie dziadostwo. No co było robić, bałam sie że jak te choroby wyjdą, to kot praktycznie stanie się nieadopcyjny. Test byl w ciągu 15 minut i wykazał, że kotek nie ma białaczki, ani tego drugiego. Innych badań już nie robiłam, bo za drogo. Został też odrobaczony takim preparatem na pasożyty wewn. i zewn. Kotek ma okolo roku. Czyli zostal porzucony, jak wszedł w okres dojrzewania i zaczęlo smierdziec z kuwety. No chyba, że komus zaginął. Ale przejrzałam mnóstwo stron i raczej nikt go nie szuka. Szansa na kastracje będzie za 2 tygodnie. Liczę na to, że kotek się pozbiera, wypocznie, porządnie poje i powieki ładnie się schowaja. Wątek założe we czwartek. Mam nadzieję, że komputer jutro zaskoczy. No i ten watek mu zaloze. No to dziś będzie na tyle, bo na tym telefonie pisanie to masakra.
×
×
  • Create New...