-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
Nie znam Kunegundy z FB ale jeszcze raz chciałam podziękować za weterynaryjne opatrunki dla Luśki. Są świetne. Noga od wczoraj znowu zaklejona, bo pięknie podgojona odleżyna pękła w jednym miejscu. Nie jest źle ale noga musi być zabezpieczona. Dziś jest miło, ładnie i przyjemnie. Pikanterii dodaje jedynie chwilowa wścieklica Kreta, no ale nikt nie mówił przecież, że ma być idealnie. Kret wietrzy swoje rozbuhane EGO na dworze - KRIOTERAPIA MÓZGU ZA FRIKO.
-
Dziewczyny, dziś wszystko dobrze. Syrop na uspokojenie działa. Luśka ładnie się bawi, śpi, je. Nie ma już włażenia na parapet i skoków na złamanie karku, który i tak już jest lekko połamany. [B]Kusiło mnie żeby sobie walnąć trochę syropku...ale byłam dzielna. [/B]
-
Dziewczyny, jeśli się często ważycie,to macie robić to tak: [IMG]http://img3.stylowi.pl//images/items/o/201303/stylowi_pl_humor_facebook_4776987.jpg[/IMG]
-
Kabaju, strona podesłana przez Ciebie jest bardzo dobra [url]http://kocia_stronka.republika.pl/oddawanie_moczu.html[/url]. Może moim błędem jest stosowanie za małych pieluch, choć Luśka waży ponad 2,3 kg to kategoria wagowa jaką wybrałam, a mianowicie, do 4, 5 kg może być za mała. Cytując za artykułem:trzeba" [FONT=Comic Sans MS]pampersa na dziecko o wadze 8-12 kg". To może zbyt duża pielucha dla Luśki ale taka do 8 kg może by się bardziej sprawdziła. Jutro kupię 2 sztuki w aptece na próbę. [B]Tak jak poprzednio, Kabaju, bardzo dziękuję Ci za fachową pomoc, to dla mnie ogromne wsparcie i niezwykle cenne wskazówki. [/B] Wyciskanie pęcherza dziś w desperacji chyba po raz pierwszy poszło mi w miarę dobrze. Ale i tak planuję wybrać się jutro lub najpóźniej pojutrze do dr Wróblewskiego. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. [/FONT]
-
[quote name='ewa gonzales']O matuluz ziemio naszaaaaaaaaaaa:crazyeye:jedna malunka Lusienka tyle da w kosc :crazyeye:Joance naszej :smhair2::smhair2::smokin::smokin: Joasiu sciskamy za cierpliwości kochana:buzi::modla::modla::modla::iloveyou:Lusienko cudna tygrysicoooooo:iloveyou::modla::modla:sciskam mocno za ciebie , za te twoje wszystkie zwieracze.......:eggface::thumbs::thumbs::thumbs:[/QUOTE] Ewcia, to jest jakieś wyjście. Trza trzymać kciuki za te zwieracze. Teraz sroluch śpi po syropku psychotropku. Dr Olender mówiła, że jak Luśce będzie odwalać, to syropek ma iść 2 razy dziennie. I tego zamierzam się trzymać. Dużo kotków sobie posiadałam i posiadam ale żaden mnie tak nie sponiewierał. [B]Jak te zwieracze nie zaczną działać, to je zaszyję w afekcie [/B]/będzie wątek psychopatyczno-kryminalny/.
-
Dziewczyny, dziś było straaaasznie...ale zaraz na początku zaznaczę, że wątku kryminalnego nie będzie. Będzie za to wątek, nie wiem jak go nazwać defektologiczny, defekacyjny z elementami mocnego thillera psychologicznego. Wstaję o 6.00 masakra. Posprzątałam. I od 10.00 zaczął się mroczny koszmar z Luśką w roli głównej. To było coś w rodzaju seansu defekacyjnego. Chyba wpadłam w coś w rodzaju szału, bo zamknęłam wyjącego kota w transporterku i zaczęłam znowu sprzątać. Umyłam podłogę, rozrobiłam WEZYRA do tapicerki i wyczyściłam rogówkę. W tym czasie Luśka wyje. Po 40 min. wypuściłam ją. I przypinam do szelek pieluchę. Luśka wyje jak opętana. Syczy i usiłuje mnie dziabnąć pazurami. Walczymy tak z pół godziny. W końcu zwyciężam. Cieszę się, że nikt nie słyszał moich myśli... Ładuję ją na fotel, wlewam do paszczy Hydroxyzynę. Zasypia. Po godzinie, kot w stanie gotowości leci do kuchni, pielucha się odpięła, z kota leci też wszystko inne. Usiłuję ją złapać i zmienić pieluchę, patrzę a tu nasr.ła mi na kapeć /taki góralski z dziurkami/. Nadal cieszę się, że nikt nie słyszy moich myśli. Kolejna zmiana pieluchy trwa krócej, bo 20 minut. Obie jesteśmy wyczerpane. [B]Dziewczyny, może słyszałyście coś o jakiś innych pieluchach, albo o innych sposobach mocowania pampersa, bo ten mój sposób się nie sprawdza.[/B] Ja zakładam jej szelki i pieluchę przywiązuję do szelek ALE TA PIELUCHA SIĘ ROZPINA :placz: i wszystko wylatuje... Pęcherz w akcie desperacyjnej defekacji wycisnęłam dość sprawnie ale ta k.pa jest dosłownie wszędzie /na tapicerce, taboretach/. Zasłaniam to grubymi workami na śmieci ale ona i tak wykombinuje i pobrudzi jedyne nieosłonięte miejsce lub ścianę. Po dzisiejszym dniu czuję się pokonana przez 2 kilogramowego kota.
-
Luśka od dziś bierze kolejną serię Nivalinu. Generalnie bez zmian, raz lepiej, raz gorzej. Dziś chyba trochę gorzej, bo Kret Luśkę dręczy. Stan zapalny mózgu Kreta, studzimy na dworze.
-
Z wrodzonym realizmem stwierdzam, że takie małe są cudne jak śpią i jeszcze jak mamy klatkę do dyspozycji :evil_lol:. Poza tymi dwiema sytuacjami wykazują się niezliczonymi pomysłami, od których włos jeży się na głowie /miałam taką trójkę ale z ich mamą, która dzielnie walczyła z łobuzami/ i od tej pory, czyli od 6 lat nie mam w oknach firanek :cool3: i wielu ładowarek i zasilaczy :diabloti:.
-
Dziewczyny na koniec tych moich bredni, ostatni żarcik. A może Luśce o to właśnie chodzi ?[B] Może jej chodzi o PREZENTY [/B]:???: [B]? [/B] [IMG]http://img3.stylowi.pl//images/items/s/201301/stylowi_pl_inne_3062788.png[/IMG]
-
Mój plan na niedzielę: [IMG]http://iqkartka.pl/cards/4569.png[/IMG]
-
Właśnie pisałam do Martiki, że kupiarz zakopuje swoją kupę, leżąc na niej, a potem leci ładować się na kolana. No, nie dba o higienę osobistą ta dziewczyna, majtek też chwilowo nie zakłada, no i efekt jest taki, że chłopaki: Kret i Skrzat nie chcą mieć z nią nic wspólnego. Tak mi się coś widzi, że Luśka to na razie nie będzie mieć chłopaka... No ale nie jest już dzieckiem, więc ja nie biorę odpowiedzialności za jej decyzje. Podcierać też się nie chce, a w kuwecie leży jak na plaży w Chorwacji. Zalatuje mi to anarchią i ostrą manifestacją swojej osobowości.
-
[quote name='Beatkaa']Hihihiihi będę zaglądać na pewno na tą stronkę: [URL]http://iqkartka.pl/[/URL] :D:D Cieszę się,że odleżyna zagojona :)[/QUOTE] Beatko, rzeczywiście iqkartka jest świetna. Szukam właśnie takiej jednej kartki, która wywołuje u mnie napad śmiechu ale nie mogę jej znaleźć. Jak mi się uda, to zamieszczę. Pozdrawiam serdecznie. U Luśki tak samo jak wczoraj i dziś rano. Tyle tylko, że opanowałam tą czworonożną dzicz w domu /chodzi mi o 4 koty i psa, a nie tylko o Luśkę ;)/ i wreszcie jakoś ogarniam to ZOO :lol:.
-
U nas po staremu. Bez większych zmian. Luśka dostaje zalecone leki i zastrzyki, i czekamy. Dużo czasu spędza w kuwecie, głównie wysypując z niego żwirek :razz:. Kret trochę się ogarnął i już nie atakuje tak Luśki. Odleżyna pięknie zagojona po Gentamycynie. No to pozostaje czekać na cud.
-
[quote name='Martika@Aischa']Asieńko podeślij mi na PW numerek konta do wpłat to podeślę naszej Lusi I ratę z bazarku w kwocie 200 zł :) a jak ostatecznie rozliczymy bazarek uzupełnimy przelew o II ratę :) Jak pieniążki dolecą proszę oczywiście o potwierdzenie na bazarku :) dziękuję :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246909-DZIŚ-KOŃCZYMY-)PORA-NA-PROMOCJĘ-)-ciuszki-buty-dodatki-SAME-NOWOŚCI!-15-09-22-00[/URL][/QUOTE] Jasne Marticzko, dziękuję.
-
[IMG]http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/11/62b1d846088bbb16b68d543df53d2f1b_original.jpg?1352204537[/IMG]
-
To jest THE BEST: [IMG]http://img3.stylowi.pl//images/items/o/201304/stylowi_pl_inne_najlepsze-iqkartka-inteligentna-strona-humoru_6426765.png[/IMG]
-
Dziewczyny, uwaga ŚWIETNE: [IMG]https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRi9uAPxdu3-uXXKLi0WQXCiPJ4k4agDEkGc-J1YbiNQcmX9xK5[/IMG] [IMG]https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT5Pbes8X79dLRQfBHXa0ccKNehlmQdRDgVkEh3Et_Z3V6hjwvPDQ[/IMG] [IMG]https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR5_96w92N8kkUaJC3oftRjUyrJbGbYwWf3k6l0Wn38plM5V4gD[/IMG]
-
Wklejam kolejny paragon, z zakupu Nivalinu, Hydroxyzyny itd. Może po tych lekach Luśka stanie na nogi: [IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/feff521aa131.jpg[/IMG]
-
I filmik Luśki: * a to nadal standardowe przemieszczanie się i rzeczywiście potrafi tak szybko latać, jak na tym filmiku: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/If7PiW2FBR0L6rAT69xKwRCBMF8cI1KLVyldbi4weHk=w164-h92-p-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/IllRDODNPNZ7UMGwq0SPDSnpvePqYxQoY6SY6swpsuI=w331-h186-p-no[/IMG]
-
[quote name='Martika@Aischa']nasza kochana dzielna maleńka :) z pewnością ma dosyć bólu i zastrzyków o pampersie nie wspomnę :( ale wierzę że już niebawem stanie na łapeczki i zacznie tak zwyczajnie normalnie żyć![/QUOTE] Marticzko, ujęłaś to idealnie.
-
Luśka próbuje chodzić: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/E_jUI7imziG1Mk6Y1WwH0ojpCGmMhri_SnaVHJ59Orw=w361-h203-p-no[/IMG]
-
[quote name='kabaja']Jak tam Lusia ,nadal próbuje chodzić . Ona jest taka cudna:loveu: uśmiałam się z detektywistycznych ciągot Joanki :evil_lol:[/QUOTE] Lusia dziś cały dzień przespała. Pilnowaliśmy, żeby Krecik jej nie dręczył. Dziś na noc Kret z mężem zamknęli się w pokoju, żeby mała miała spokojną noc. Mamy drzwi tylko do jednego pokoju i do łazienki, bo mój maż jak jeszcze był kawalerem pozbył się pozostałych drzwi. No jeszcze mamy wejściowe ale, to bez znaczenia dla sprawy. Lusia próbuje wstawać ale preferuje raczej "ciągnięcie tyłu", bo jest szybciej. Na pupie przemieszcza się błyskawicznie. Zwieracze dalej nie działają. Ponadto ostatnio mamy problem z podawaniem zastrzyków i zakładaniem pieluchy. To stres dla całej trójki /kota, męża i mnie/. Kicia strasznie się wyrywa, sztywnieje albo próbuje uciekać drapiąc pazurami. Pierwszy raz widzę jak kot płacze z bólu i ze strachu. To pewnie układ nerwowy tak działa, że ciekną jej łzy, ale wygląda to tak jakby płakała. Kabaju, dziękuję za odwiedziny na wątku i za ogromną pomoc dla Luśki. Pozdrawiam serdecznie.