Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Tu skarbnik: Ubranko sterylkowe zostało opłacone /paragon w trakcie ściągania/. Rozliczenie zakupu w poście nr 2. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--wdjmuPIxY0/Uls4juVK89I/AAAAAAAAAqI/ptzVWJZvzS8/w350-h538-no/IMAG0566.jpg[/IMG]
  2. [quote name='ewa gonzales']:loveu::cool3:mam cosik .....:loveu:[IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/p526x296/1185759_363898557077542_370417991_n.jpg[/IMG] :multi::multi:pozdrawiankam kochane lapinki[/QUOTE] Strzał w 10.
  3. [quote name='ewa gonzales']:loveu::crazyeye::crazyeye:o mateńko jakie sl;icznosciiiiiiii:evil_lol::evil_lol::crazyeye::loveu::D:D:D:Dsciskam za druzynke :iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] Dziękujemy za odwiedzinki Ewcia.
  4. Zdjęcie tylko dla dorosłych :evil_lol: . Luśka tak obleśnie nie sypia, to Skrzat: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Fpo-hywkErU/Ule1ncGG3kI/AAAAAAAAAOw/cHS3nW-wimo/w406-h539-no/IMAG0330.jpg[/IMG]
  5. U Luśki widać powolną poprawę. Potrafi przejść krokiem pijackim przez całą długość mieszkania, skacze z rogówki i z parapetu tak sprytnie, że przednia część ciała przejmuje ciężar tylnej części ciała. Ponadto zdarzają się dni, kiedy jest bardzo mało nabrudzone /2 dni takie się zdarzyły/. Trzeba ją temperować, bo ona nie czuje się kotem niepełnosprawnym. Psychotropek już na nią nie działa ale działa chomąto pożyczone od GRUBEGO KRETA, takie siermiężne. Jakoś ją to uziemia i dużo śpi w kretowych szelkach, a to jest mój cel: ona ma dużo wypoczywać, a nie skakać z parapetu. Jak siedzi to bardzo wyraźnie widać wgniecenie kręgosłupa. U zdrowych kotów jest to łagodny łuk, u niej widać miejsce uderzenia - taka 1,5 cm dolinka. Myślę, że będzie chodzić, mam wątpliwości co do zwieraczy, bo dalej nie ma spektakularnej poprawy. Ale poczekamy...Kot ma ogromne zdolności regeneracyjne i trzeba jedynie czasu aby się "naprawił".
  6. Luśka się we mnie zakochała. Mój mąż stwierdził, że traktuje mnie jak wybawcę /chodzi o obronę przed Kretem/ i stąd to zauroczenie. Dodał jeszcze, że na 100% jej to minie, jak mnie bliżej pozna i sama zacznie sobie radzić z ciemiężnikiem. No może Kret ma trudności w dotarciu do kuwety ale to co on wyprawia, przechodzi wszelkie pojęcie... Zakochana Luśka leży przy mnie, śpi, mruczy, pełen relaks, a ta małpa podchodzi z kamienną "twarzą" i człowiekowi wydaje się, że nastąpi pojednanie, przełamanie lodów, może nawet przyjaźń... A ten potwór nagle dwiema łapami robi Luśce podwójnego plaskacza w uszy i to z całej siły, i spiernicza...Dwiema łapami w głowę, no szczyt chamstwa. Ponadto, tak samo dręczy Nowego, tyle tylko, że tamten daje radę uciec. Ale to co funduje mi od wczoraj skreśla go w moich oczach i jeżeli tak dalej pójdzie, to do adopcji nie pójdzie Luśka, ani Nowy tylko GRUBY KRET. Kret znaczy teren. 6-kilowa bryła mięsa nagle poczuła się zagrożona i znaczy: wczoraj nasiurał na torbę od laptopa, a przed chwilą obsikał nogę pod telewizor. Ja rozumiem, że to jego WEWNĘTRZNE DZIECKO szlocha z zazdrości i z rozpaczy ale moje WEWNĘTRZNE DZIECKO nie lubi sprzątać i spuści mu łomot, tak jak to u dzieci bywa.
  7. Już wiem na kim wzorowali się twórcy Furbiego: [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/2503/wy05.jpg[/IMG] [IMG]https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT9rTi439TeKYghAj9vzmEutUrGn-eZFg1ipphOoOCWW-6Zr1COwg[/IMG]
  8. [quote name='wiewoira']Gdyby nie to ze główna administratorka jest kociara to pewnie marnie by konczyły.Piwnica nie jest najgorszym rozwiazaniem tym bardziej ze byl by ktos kto by jej dogladał i dokarmiał.U nas maja celowo udostepniane piwnice i chetne osoby zawsze posprzataja i dogladaja bo ludzie maja zazwyczaj problem jezeli widza kocie nieczystosci ale jak jest czysto to zadowoleni bo gryzoni nie ma ;) Moze trzeba by bylo uzgodnic tez ze sprzataczka zeby miala oko na kicie ...[/QUOTE] Pewnie Iwonka zrobi co się da, żeby kicia miała się dobrze. Moja okolica też jest prokocia, raczej ludzie są pozytywnie nastawieni. Jedynie dość ruchliwa ulica stanowi ogromne zagrożenie. Myślę, że na chwilę obecną kicia pójdzie do piwnicy i Pani Krysia, będzie jej doglądać, a my będziemy prowadzić wątek, wklejać zdjęcia i może ktoś się zakocha. Takie półdziki są bardzo interesujące w "hodowli" bo ich spryt i mądrość jest wręcz niewiarygodna. Człowiek może niejako posmakować kontaktu z dzikim zwierzęciem i pozyskując jego względy - oswoić. Dla mnie moja półdzika kotka, to uchylenie rąbka tajemnicy prawdziwej natury.
  9. [quote name='wiewoira']Jesli chodzi o pomoc to niestety u mnie nie da rady,mamy wszystko zajete tyle ze na szczescie nasze osiedle jest prokocie,sa sterylizowane dokarmiane i budki do spania ocieplane wystawione maja. Moge podrzucać jedynie :([/QUOTE] To rzeczywiście duże szczęście, takie prokocie osiedle. Z tego co mówi Iwonka sosnowieccy działkowicze nie są zachwyceni obecnością kotów na ogródkach. Z tego co Iwonka napisała wcześniej, jeśli nic nie znajdziemy, to kicia będzie spać w piwnicy, a dokarmiać ją będzie pani z bloku.
  10. [quote name='Maruda666']2,3kg to chyba nie za dużo. Mam 4-5 mies czarnuszka, który waży 2kg - ale to straszny chudzielec, mam wrażenie, że same kosteczki i skóra. Maluch z łazienki (1,5 mies) to totalny żywioł - mało co śpi, ale czarny starszy jest już stateczniejszy - może gdyby Misiek miał kumpla do zabawy, byłby żwawszy? A może ta biegunka go męczy? Ta jego waga ( o ile ma rzeczywiście te 4-5 mies) świadczyłaby chyba, że miał dom, ktoś go przyzwoicie karmił.[/QUOTE] Tak, dom miał na pewno. Nie boi się psów, dzieci, korzysta z kuwetki. Bawi się ze Skrzatem ale dosłownie 5 minut mu wystarcza i zastyga w misiowej pozie. Z Luśką też się bawią, głównie tłuką się przy kuwecie, o możliwość dostępu - tu też wchodzi w interakcje na 5 minut i zastyga. Mam tylko nadzieję, że on ma takie usposobienie, a nie jest na nic chory.
  11. Super jest, bardzo mi się podoba, taki puchatek :lol:. A to Luśka z dziś: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nEMyYUM-G_Y/UlZFcgrVJhI/AAAAAAAAADM/y0pcU1XPSZo/w640-h416-no/IMAG0528.jpg[/IMG]
  12. To Twoje zwierzątko, czy jakiś model z internetu ? [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/2503/wy05.jpg[/IMG]
  13. [quote name='Martika@Aischa']Asieńko niech Lusieńce wyjdzie na zdrówko :)[/QUOTE] Jeszcze raz dziękuję :loveu:.
  14. Dzisiaj na konto Luśki wpłynęło jeszcze dodatkowe 60 zł z bazarku od Martiki&Aischy. Taka niespodzianka, że hej :loveu:. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za ogrom pracy włożony w przygotowanie bazarku w celu pozyskania funduszy dla tak wielu zwierzaków / w tym dla Luśki/ i przekazanie tak dużej kwoty na leczenie kotki. Kłaniam się nisko. [IMG]https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSUNrfo8W-X6DYw4AeR94XgtPUiLjtiqR5HFlyeHrY4grLGf2SbsA[/IMG]
  15. A one tak chodzą, bo jeszcze takie coś znalazłam ale to na takiej stronie z żartami, więc to może jakiś fotomontaż: [URL]http://kwejk.pl/obrazek/100318/szynszyl.html[/URL] Najlepsze są te nóżki, pod koniec filmiku.
  16. [quote name='majowa']tak, to zwierzaki nocne, w dzień tak powiedzmy do 17 u mnie też śpią sobie słodko na krzesełku albo podusi :diabloti:, rozkręcają się później, na noc muszę je zamknąć bo wpadają na głupie pomysły i moga sobie krzywdę zrobić, do tego są dość wymagające żywieniowo miewają problemy z brzuszkiem i ząbkami, łatwo się przeziębiają, muszą mieć dużo ruchu i żyją długo, więc to musi być świadomy związek na dłuuugie lata, moja 9letnia, wydawało mi się staruszka, ostatnio na przeglądzie została pochwalona za super formę i wetka stwierdziła że to wiek średni a nie starość a najlepiej załatwiły mnie z sukienką, w której dziurę na plecach odkryłam dopiero w pracy[/QUOTE] Ale one są takie piękne i misiowe. Udało mi się znaleźć takie zdjęcie: [IMG]http://ks27729.kimsufi.com/p5/200905/E7/38164048.jpg[/IMG]
  17. [quote name='agat21']Ale ciekawy wątek psychologiczno - filozoficzny się zrobił :cool3: Bardzo fajne te opowieści o kotach i szynszylach. Ja mam 3 koty i też każdy inny ma charakterek, inne słabostki (czytaj inne zniszczenia w domu czyni :lol:) ale wszystkie cudowne![/QUOTE] Dobrze wiedzieć, że człowiek nie jest odosobniony i tak jak inni ma regularnie demolowaną chatę :eek2:.
  18. [quote name='majowa']Luśka typ zaczepno obronny :) zaczepia a potem trzeba bronić co do szynszyli to nam się też tak wydawało, one faktycznie tylko tak cudnie wyglądaja, tzn fakt są cudne puchate, jak kicają wyglądają przekomicznie, ale są słodkie tylko w dzień, w nocy zaczyna się armagedon, walenie miską w półki, szarpanie szczebelków, jak tylko gasze światło zaczyna się koncert bo przestałam zwracać uwagę itd wyjściem jest oczywiście odpowiednie wylatanie poza klatką, tylko wtedy trzeba się liczyć ze zjedzonymi książkami, nogami od stołu, listwami przypodłogowymi itd fantazja nie zna granic i tonami bobków, a dziś np odkryłam całkiem nową dziurę w swetrze (poliester im smakuje) mimo wszystko nie zamieniłabym ich na inne za nic w świecie, to są moje kochane łobuzy, tylko czasem mam ochote je wysłać na wakacje do Chile[/QUOTE] To tego już zupełnie nie wiedziałam, że to takie nocne marki. Jak się wchodzi do zoologicznego to szynszylek przeważnie sobie śpi. Nigdy bym ich nie podejrzewała o takie akcje nocne :lol:. A zjadanie swetra to dopiero pomysł :evil_lol:.
  19. Misiek: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/qWyiRp8OYJkYCjOT8zPpbYn67Rtf4BC_lV1mjCBNH0U=w331-h186-p-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/qcHtlgYBtbX3J563N6piFzoCrRsg89U928_sFa_Jm1U=w299-h168-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/eBqilip4J7pWVv1gakPqLHw733wVWawh8X5wxyFXX_M=w398-h223-p-no[/IMG]
  20. [quote name='iwonamaj']3,5- 4 miesiące i 2,3 kg waży? To chyba dużo bardzo? Z Romką może tak być, jak pisze Marudka- apatia i depresja, brak apetytu... Czyli raczej domek wychodzący... Ale czasu już chyba nam nie starczy- w piątek trzeba ją odebrać z hotelu.[/QUOTE] To może on jednak starszy jest, tak jak myślałam, że z marca. Albo taki duży urośnie jak smok. Waży tyle samo co Luśka, a z jej wiekiem to w sumie nie wiadomo :lol:. Dr Wróblewski mówił, że ma 1,5 roku, a dr Olender, że jest to kot z marca. No ale Luśka to osobny temat :evil_lol:.
  21. Wiecie co, wypadek, wypadkiem ale charakterek, to ona ma raczej wrodzony i wypadek, to tu nie miał nic do rzeczy. Widzę, że kot odzyskuje pełnię władz umysłowych i takich wpadek jak zabawa odchodami już nie ma. Kuwet dalej dogląda, rano sikur był tylko przed kuwetą, więc prawdopodobnie leciała do kibelacha i nie zdążyła. Co do Kreta, to owszem ma zadatki na chuligana ale ona go prowokuje ewidentnie, a potem jak go doprowadzi do szału, to nawiewa i drze się jak opętana. Trochę ich sobie wczoraj poobserwowałam. No przykładowo, Kret idzie do kuwety, a ona leci i własnym ciałem zasłania do niej dostęp. No to on ją łup w łeb, a ona wpada w histerię i kto wychodzi na chama ? Kret Rany Julek, połamana d..a to jedno ale jak naprawić ten charakter ?
  22. Marudko, a ten maluszek to, jak tak go obserwujesz, to ile czasu śpi, a ile czasu wariuje. Bo jak przypominam sobie Krecika, jak był mały, to spał godzinę, a przez resztę czasu kombinował, co tu zdemolować.
  23. [quote name='Maruda666']Mój 1,5 mies. maluszek też dziś trafił z łazienki na salony. W odróżnieniu od Miśka, to istny wulkan ( wszyscy już go mają dosyć ;) ). Kibicuję burej Romce, oby coś się dla niej trafiło. Nie wiem czy ona dała by radę w bloku - mój Rysiek wychowany w domu, pozbawiony przez 10 dni możliwości wyjścia , popadł w totalną depresję :([/QUOTE] No to się maluszkowi-śmierdzielkowi trafiło. Salonowiec. Pewnie okaże się, że ma we krwi salonowe życie. Misiek coś za spokojny jest. Jak przypomnę sobie zachowanie 3,4 - miesięcznych kociaków, to mi to nie pasuje...no ale może taki misiowy się urodził...sama nie wiem... Wczoraj dostał Stoperan i cała noc była w porządku, a rano znowu biegunka. No więc dałam drugą dawkę Stoperanu. Mój mąż znajduje co jakiś czas jakiegoś zamaskowanego kupsztalona w przedsionku, czyli już wcześniej był problem z brzuchem. Dostałam wczoraj tabletki do odrobaczania ale poczekam najpierw, aż brzucho się uspokoi. Z Romką to racja - musiałaby mieć możliwość łazikowania, to jej żywioł.
×
×
  • Create New...