-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
[quote name='zebrazebra']Na zdjęciach widać, że Zosia w lepszym nastroju, zainteresowana otoczeniem i swobodniejsza :) Oby tak dalej! A co weterynaryjnie się teraz dla Zosi planuje?[/QUOTE] na chwile obecną nie planujemy leczenia Zosi- guz trzeba obserwować, jedynie można by stosować krople do oczy zapobiegajace postępowaniu zaćmy...myślę, że trzeba będzie je kupić i podawać jak tylko Zosia bardziej oswoi się z Pauliną i pozwoli je sobie zakraapiać
-
[quote name='Mysza2']Witaj Gosiu:):) No wreszcie się doczekałyśmy na nasze cudo:):) , Ale się Pysia ucieszy:) Gratulacje z okazji zaliczenia sesji:) Strachulec nam urósł. Bardzo się cieszę że sobie dobrze radzicie. Bystra to jeszcze doktorat nam zrobi:):)[/QUOTE] Gosiu, ale wspaniale opowiadasz o zyciu Bystrej- lepsze to niż nie jeden film, naprawde:) bardzo się zaczytałam, pośmiałam, i pełna jestem podziwu jak ciekawe życie przy Tobie ma nasza bohaterka:D
-
Szukamy domów dla dwóch niewidomych staruszków
kiyoshi replied to abra64's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosia2313']ja nie widzę w tym nic dziwnego, na prawdę. Super, że ktoś zadeklaruje 10 zł ale co z resztą? Sorry.. Fundacja nie weźmie go pod swoje skrzydła?? WSZYSTKIE psy są pod jej skrzydłami, a poza schroniskiem na utrzymaniu są już King, Kłapacz i Shenzi. Trzeba mu szukać domu ze schroniska Co do ciężkich przypadków można się kłócić, staruszków jest masę do tego wiele psów które sobie nie radzą m.in Tosa Inu która waży POŁOWĘ MNIEJ niż powinna :/[/QUOTE] nie jestem tutaj, by was krytykować czy kontrolować...chciałabym pomóc temu pieskowi, bo od kiegy pierwszy raz zobaczyłam jego zdjęcie nie mogę o nim zapomnieć...wyobrażam sobie jak bardzo musi cierpieć i NIE chce wyobrażać sobie, jak będzie umierał samotny i zapomniany.... moim zdaniem.... jeśli uważasz, że taki pies ma szansę na znalezienie domu ze schroniska to.... powodzenia... ja szukałabym hoteliku i pieniążkó, bo nie wiadomo ile jeszcze przed nim:( -
Szukamy domów dla dwóch niewidomych staruszków
kiyoshi replied to abra64's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosia2313']tak, tylko co z tego , że będą deklaracje i wpłaty przez pierwszy miesiąc skoro potem wszyscy mają gdzieś, że za utrzymanie psa w DT dalej trzeba płacić...[/QUOTE] wow...to bardzo ....dziwne ...........co piszesz... naprawdę uważasz, że nie ma tu nikogo, komu zależało by na losie tych piesków?? przecież czytasz inne wątki...ludzie tutaj pomagają psom i sobie nawzajem... w Waszych rękach jest los Arsa...dlaczego brakuje Wam wiary? nawet jeśli deklaracje się skończą...jest opcja bazarków i innej pomocy.... dziwie się tez dlaczego Wasza Fundacja nie weźmie Arsa pod swoje skrzydła?? chyba teraz nie macie cięższego przypadku w schronisku??? -
[quote name='Panna Marple']Jeśli pies chce dobrać się drugiemu do zawartości miski (miałam ten problem) trzeba podczas karmienia stanąć pomiędzy jedzącymi psami (niejako odgrodzić je podczas jedzenia od siebie). Zdecydowana, wyprostowana postawa. Tak mi poradzono i się sprawdziło. Taka postawa człowieka to jasny sygnał dla psa. Faktem jest, że nie miałam problemu z zabieraniem miski. To trzeba ćwiczyć - najlepiej łapówką w postaci pysznego smaczka. Czaki - moim zdaniem - nie jest agresywny: dawał sygnały (warczał), że jest wkurzony perspektywą zabrania miski, nie zaatakował od razu[/QUOTE] jeśli mogę to również dodam od siebie, że moim zdaniem zachowanie Czakiego to nie jest agresja... przerabiałam nie dawno to samo, gdy w moim domu (obok Gaji) pojawiła się Zosia...pierwszy wspólny posiłek suniek w kuchni skończył się katastrofą. Podobnie jak Ty zareagowałam nogą i też zostałam 'dziabnięta'. Potem posiłki były tak, że Zosia, która była tą """""agresywniejszą""""" była prowadzona pierwsza do pokoju, tam dawałam jej jeść a potem Gaji dawałam jej miske w kuchni... po jakimś tygodniu sunie przestały reagować na jedzenie i zaczęły razem jeść w kuchni- bez żadnej złości... myślę też, że i andegawenka ma rację...często po kastracji psom trochę 'odbija' i trzeba to przeczekać jakoś:( :( niestety:( Trzymam kciuki, by było tylko lepiej Stepelko!!
-
[quote name='asiuniab']szczerze powiem, że wkurza mnie to, że za chęć pomocy można być zabanwanym:( wiele osób tak robi, i moim zdaniem na szczęście dla psów; kochani, myślmy, co jeszcze można zrobić, może napisać ogłoszenie, że w tej chwili szukamy dt, to zawsze troszkę czasu, no i oczywiście docelowego też; trzeba byłoby też zrobić ogłoszenia papierowe i rozwiesić w okolicy, jak myślicie???[/QUOTE] a może dać ogłoszenie z krótkim opisem psa- (młody, grzeczny, nauczony czystości, Pani w szpitalu, piesek szuka domu) z jakimś ślicznym zdjęciem... u nas dobrze sprawdza się Dziennik Zachodni..nie wiem co w waszym regionie...koszt ogł ze zdjęciem to sporo, ale jak powiecie, że chodzi o 'bezdomnego' psa, powinna być zniżka... spróbujcie!!! no i ogłoszenia w internecie- cały czas!!! to młody pies, moim zdaniem powinien od razu iść na DS bo w DT i tak długo nie zagrzeje!! ogłaszać, ogłaszać!!
-
Afra potrącona przez samochód wróciła do właścicieli
kiyoshi replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']W hoteliku jesteśmy umówieni na niedzielę wieczorem:)[/QUOTE] wspaniale:) -
Szukamy domów dla dwóch niewidomych staruszków
kiyoshi replied to abra64's topic in Już w nowym domu
[quote name='abra64']jak narazie nie mamy funduszy na płatny DT dzięki, że zaglądasz :)[/QUOTE] hmmm...skoro NA RAZIE nie macie funduszy, to może warto to zmienić??? przecież ten pies nie ma praktycznie żadnych szans w schronisku...siedzenie i pisanie tutaj nic mu nie pomoże...trzeba coś zrobić, znaleźć mu dom tymczasowy, zebrać fundusze!!~chyba po to jest ten wątek? jak ten piesek się czuje (Ars)?? -
[quote name='Yoana']Miejmy nadzieję, że tak już zostanie. Zośka nie szalej ! a Paulinie dziękujemy za cierpliwość :loveu:[/QUOTE] dokładnie:) wrzucam piękne zdjęcia...wydaje mi się, że Zosia jest na nich jakby uśmiechnięta:) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-7KJjVDjewog/USN9VGfbNfI/AAAAAAAAAJo/eSoiGADySZM/s647/DSCN3457.JPG[/img] na tym zdjęciu Zosia prezentuje swój nowy identyfikator:) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-qwOUI19nYQo/USN9VkEbNzI/AAAAAAAAAJw/5I1FdCH2rM8/s485/DSCN3460.JPG[/img] a na tym zabawke:) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-peuVhpGJAXI/USN9WZ92XBI/AAAAAAAAAJ4/GoigpgV9aac/s647/DSCN3479.JPG[/img]
-
MINGO ZA TM...:((( DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC...
kiyoshi replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']Mingo grzeje doopkę przy grzejniku a jego kumpelka obgryza drzwi...Ładny przykład daje ta Zosia Mingusiowi;)...[/QUOTE] może i z drzwiami to zły przykład:( ale za to jak ostatnio rozmawiałam z Pauliną to powiedziała mi, że Mingo gdy patrzy jak Zosia zaczyna wariować na śniegu to sam dostaje ochoty by radośnie z Zosią pobrykać:)) czyli- chłopaczek się otwiera:) -
Afra potrącona przez samochód wróciła do właścicieli
kiyoshi replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Bierz ciocia:) trzymać to gdzie nie mam, ale AgusiaP mi obfaca teraz i część jest u niej, damy radę. Bardzo dziękuję :loveu::loveu:[/QUOTE] ok...to w przyszłym tygodniu (po środzie) jakoś Ci podrzucę...parę złotych na pewno się z tego uzbiera:) -
kolejna porcja informacji od Zosi... mogę napisać tylko...ufff....chyba Ada-Vebby dobrze wczoraj napisałaś, że 10 dni to czas potrzebny na aklimatyzacje... akurat dzisiaj mija 10 dni jak Zosia jest u Pauliny i zobaczcie co Paulina napisała: " dzisiaj Zosia bardzo spokojna leży grzecznie na łóżku nawet nie reaguje na nową zabawke którą jej kupiłam taki sznurek do gryzienia może da spokój wtedy drzwiom :) przesyłam pare zdjęć pozdrawiam zdjęcia ślicznotki wkrótce wrzucę.... Zosieńka kochana...:)
-
Afra potrącona przez samochód wróciła do właścicieli
kiyoshi replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Co do BDT niestety wszędzie odmowna odpowiedź, Bardzo proszę, może ktoś mógłby zaoferować stały grosik da Afry na DT[/QUOTE] Myszko, jakbyś była zainteresowana to mogę jakieś fanty na bazarek dla suni znaleźć... będe w przyszłym tygodniu u moich rodziców a tam mam pełno książek, ciuchów jakiś...może by się przydało? gdybyś w ogóle miała gdzie to trzymać.... -
STARUSZKI z Sosnowieckiego schroniska szukają DOMU NA ZIMĘ !!
kiyoshi replied to Lady_Amaltea's topic in Już w nowym domu
widziałam na fb, że Mikuś wrócił....co się stało:( -
[quote name='Yoana']Jestem z Wami myślami. Będzie lepiej, musi być . Wiem co przeżywasz, taki wyraz uwielbienia "naszej" Zosieńki z jednej strony jest strasznie rozczulający, że to Ty jesteś tą jedyną dla niej, ale z drugiej bardzo frustrujący, że ona tak to przeżywa mimo, że to wszystko dla jej dobra :-( Szkoda, że psiaki tego nie rozumieją, ale czas tu pomoże.[/QUOTE] yoana...ja to tak do końca nie jestem pewna za kim Zosia tęskni... jak była u mnie, może pod koniec trochę odpuściła wracanie nad Brynicę, by upewnić się czy ktoś tam na nią nie czeka...jednak do końca nie zapomniała o tamtym domu na pewno...i zdarzały się napady, że ciągnęła tam z całych sił i nie odpuściła... teraz pewnie sama juz nie wie za kim tęsknić...:(
-
Szukamy domów dla dwóch niewidomych staruszków
kiyoshi replied to abra64's topic in Już w nowym domu
bez zaproszenia ale przychodzę i będe tutaj póki te cudne staruszki nie opuszcza murów schroniska!! Arsa obserwuje już od dawna...jestem załamana, jak ktoś mógł pozbyć sie takiego biedactwa...widać po jego postawie, że jest przerażony...poza tym- oczka...czy macie możliwośc zrobić mu badania krwi? czy rozważacie opcje umieszczenia chociaż jego w PDT...? -
Libra po 2 latach za kratami znalazła DT! Szukamy domu stałego!
kiyoshi replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
nawet nie wiecie jakie to wielkie szczęście także dla mnie... taki sukces! po 2 latach Libra wreszcie pozna co to znaczy DOM!!! bądź grzeczna suniu:) -
Afra potrącona przez samochód wróciła do właścicieli
kiyoshi replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgusiaP']Ja też dzisiaj szukałam w ogłoszeniach niestety nikt jej nie szuka... Też uważam, że najlepszy dla niej by był DT ale wszystko pozajmowane...[/QUOTE] taka ślicznotka szybko znajdzie nowy dom...żeby tylko jej zdrówko szybko się poprawiło.. BDT to dosłownie jak jakiś cud teraz...ale cuda tez czasem się zdarzają:) :) -
[quote name='boog'][B]Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak, że pani Ewa czuje się coraz gorzej, ma bardzo złe wyniki badań i nie jest w stanie już dłużej zajmować się Jasiem. Natalia pomaga na miejscu, jak może, na ile pozwala jej nauka. Jeżeli szybko nie znajdziemy dla Jasia chociażby DT, prawdopodobnie niedługo trafi do schronu. Może ktoś mógłby, lub zna kogoś, kto przygarnąłby Jasia do czasu, aż znajdziemy mu domek.[/B] [/QUOTE] bardzo chciałąbym pomóć, ale sprawa DT jak już pewnie się zorientowałaś...jest bardzo trudna... znalezienie bezpłatnego graniczy z cudem...myślę, że miejsce w hoteliku, by się znalazło (mogę podać jakieś namiary na priv, musisz pisać i prosić) tylko to koszt minimum 10zł na dobę, więc trzeba by uzbierać troszkę pieniążków...i to szybko z tego co piszesz... on naprawde taki śliczny i jeszcze dodajesz, że bezproblemowy, więc powienien znaleźć dom..tylko trzeba ogłaszać i nie zniechęcać się... nie wiem jak jeszcze mogę pomóc... a gdzie on teraz jest? (w jakim mieście?)
-
[quote name='Ada-Vebby']Jasne,że nic pewnego bo to może jeszcze kilka dni potrwać ;)Myślisz zapewne,że chcę tylko pocieszyć i tak sobie "gdybam",ale dam Tobie przykład .Raz w roku opiekuję się "zwierzyńcem" u naszej córki kiedy to wraz z rodzinką wybywają na wakacje.Mają trzy psiaki,dwa koty i rybki.O rybkach,to wiadomo nie ma co mówić;)Koty-jak to koty chodzą własnymi ścieżkami,specjalnie nie zauważam tęsknoty..:) Natomiast z psami to jest dopiero historia.Malutka staruteńka już 17 letnia sunia,w pierwszym dniu jest trochę smutna,niechętnie podchodzi do jedzenia ale nie jest żle.Dwa pozostałe psiaki Tybetki,robią mi poprostu "cyrk"! ;)Przez pierwsze dwa,trzy dni nie ma mowy o jedzeniu,nawet smakołyków nie tkną !Zachowują się wtedy podobnie jak Zosia, chodzą po mieszkaniu jak opętane nie mogąc sobie znależć miejsca.Niby chcą być przytulane ale tylko na chwilę bo zaraz biegną do drzwi i drapią,chcą wyjść.Wychodzą i zaraz wracają,kiedy normalnie ciężko je zwołać z ogrodu bo uwielbiają biegać,bawić się ,bo to psiaki z niespożytą energią :)W nocy też chodzą,i co ciekawe-nie śpią w swoim miejscu(legowisku),cały czas mają jak ja to nazywam "włączone czuwanie";)Zaczynają się normalnie zachowywać dopiero jak już zbliża się czas powrotu domowników ,czyli po ok.10 dniach.A więc,Zośka-już czas kończyć..;)[/QUOTE] cioteczko... rzeczywiście zachowanie Waszych piesków jest bardzo podobne do tego co 'wyprawia' nasza Zosieńka...jest już u Pauliny 9 dzień... swoją drogą...to takie smutno, że pieskom nie można wyjaśnić dlaczego nagle ktoś inny się nimi opiekuje:( to dla mnie najsmutniejsze... czekam z niecierpliwością co jutro napisze Paulina i oby było lepiej
-
[quote name='Ada-Vebby']...nooo proszę,pomyliłam się ;)Zosia odpuszcza...:)Stwierdziła,ze nie ma co dłużej walczyć,przecież jest mi tu też dobrze! :) kiyoshi,myślę,że możesz już odetchnąć z ulgą ;)[/QUOTE] Aduś...chciałabym....naprawde... ale coś mi się zdaje, że to jeszcze nic pewnego... zobaczymy co jutro przyniesie;)
-
Milo pobiegł za TM.... Żegnaj kochanie....
kiyoshi replied to ewu's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
święte słowa Martika...