Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. [quote name='Gabi79']Sądzę, że do Michelle[/QUOTE] a jaki jest numer do Michelle??? chciałabym juz Stefi zrobić te ogłoszonka:D wyślijcie ten numer na priv i też na jakie województwo ją ogłosić??
  2. [quote name='Beatkaa']Prowokacja?? Pomyśl przez chwilę co piszesz.Naprawdę marzyłam o tym żeby Zosia po jednym dniu wyjechała ode mnie.Tak sądzisz? To Ci powiem,że mylisz się i nie znasz mnie więc mnie nie oceniaj.Myślisz,że tylko Ty to przeżywasz?? Bo dla mnie to też nie jestem komfortowa sytuacja.Nie powiedziałam,że zachowanie Zosi w trakcie posiłku było nienormalne.To logiczne,że tak zareagowała i po tamtej sytuacji nie przeszło mi przez myśl żeby ją oddawać.Powiedziałam tak gdzieś kiedykolwiek??Nie przypominam sobie.Przeczytaj sobie jak o tym pisałam. Dopiero w trakcie zabawy piłką pojawiła się agresja w stosunku do Boska.Miałam to olać i czekać na rozwój sytuacji? Twój pies jest większy od Zosi i to jest inna sytuacja...mój się nie obroni i nie czekałabym na jakieś nieszczęście.Naprawdę tak ciężko Ci to zrozumieć?I jak tak bardzo chcesz prać brudy to czemu nie wspomniałaś NIC przed tym,że musiałaś psiaki izolować na samym początku i dopiero jak Ci powiedziałam o sytuacji z Boskiem to mi to opowiedziałaś.To chyba ważna informacja nie sądzisz? A wiesz,że ja nie mam jak izolować zwierząt. Tak,dostała tabletkę w niedzielę,zaraz przed wyjazdem po konsultacji telefonicznej z wetem.Szczepiona była w piątek a nie w sobotę. To tyle,bo i tak wiesz swoje i lepiej się kłócić i oskarżać kogoś,a ja nie mam zamiaru dostawać po d*** za to,że dobrze chciałam,a wyszło inaczej,bo niestety ale nie każdy psiak się z każdym zgodzi.[/QUOTE] kochana Beatko...spokojnie...nie powiedziałam, że to była ukartowana prowokacja ten film, ale że sposób w jaki podałyście posiłek aż sam się prosił o taki rozwój sytuacji!! co do przepychanek Zosi i Gaji- ta informacja często pojawiała się na tym watku, a też na wydarzeniu Zosiowym na facebooku. to, że izolowałam psy wynikało z tego, że wychodziłam na 8 godzin i przezornie wolałam tak robić przez pierwsze dni!!! nigdy Zosia niekogo nie ugryzła do krwi i Twojego Boska też by nie ugryzła...ręcze za to własną głową... zwierzęta muszą mieć poważny powód by naprawde się pogryźć...a Zosia jest normalnym, zdrowym psem, który musi ustalić granice...tak zrobiła z Gają...a potem- widziałaś chyba tutaj filmiki jak się razem bawiły???? edit: właśnie dotarła wpłata od zebrazebra:))) z całego serducha!! DZIĘKI! edit 2: wpłynęło też 15 zł od yoana:):multi: kochane cioteczki:loveu:
  3. [quote name='Nette']Kiyoshi, spokojnie... Zdaję sobie sprawę, że to Tobie (obok Zosi) jest w tej całej sytuacji najciężej. Jest Ci smutno, jesteś rozgoryczona i martwisz się pewnie co dalej. Ale grzechem byłoby nie spróbować przenieść Zosi do tego akurat domu tymczasowego, skoro jest on blisko i wydawało się, że wszystko będzie ok. Zosia nie może u Ciebie zostać i musisz ją komuś przekazać. Taka prawda, trzeba się będzie na razie rozstać. I na pewno Zosia ciężko przeżyje to rozstanie - ale nie ma wyjścia. Czy nie uważasz, że jednak dom Kikou byłby tym odpowiednim (jeżeli jest miejsce)? Z tego, co mogłam się zorientować Kikou ma duże doświadczenie we wprowadzaniu nowych psów do stada i - jak sądzę po zdjęciach - czują się tam one świetnie. Co do Zosi, to oczywiście masz rację. Zachowała się zupełnie normalnie - bardzo ładnie ostrzegła kota, że jak sobie nie pójdzie, to dostanie łomot, a i psu bezboleśnie wyjaśniła, że musi uważać. Psy nie mówią do siebie: mój drogi, usuń się proszę trochę w prawo i nie patrz mi w talerz albowiem ponieważ jakowoż krępuję się jeść przy tobie, tylko warczą, pokazują zęby, a czasem przetrzepią sobie futro. No i cóż z tego. Jeżeli to tylko pokazówka, to naprawdę nie ma czym się martwić. I łatwo temu zabiec: jedzenie w innych pomieszczeniach, brak zabawek walających się po katach, żadnych gryzaków, ostrożne rozdzielanie czułości. Fajnym sposobem jest też nakłonienie psiaków, żeby np ćwiczyły razem i razem były nagradzane za ćwiczenia. W ogóle robienie czegoś wspólnie zbliża psy i sprawia, że stają się "jedna drużyną". Zosia jest fajnym, normalnym, dobrym psem, który miał w ostatnim czasie mnóstwo przeżyć - jej świat się załamał zupełnie :shake: I każdy kto ja do siebie weźmie musi się z tym liczyć...[/QUOTE] dziękuje Ci nette za te piękne słowa.. dokładnie to chciałam napisać, tylko może mniej poetycko mi to wyszło;) tak sobie tylko myślę, że osoby, które decydują się na DT powinny przynajmniej zapoznać się z podstawami behawioru psa...może nawet warto by otworzyć jakiś wątek na ten temat??? by potem niepotrzebnie nie przyklejać psu łatki- agresywny... strasznie źle się stało, że zadzwoniłam do kikou odwołać miejsce...ona jakoś dziwnie to przyjęła i ogólnie rozmowa była dziwna...więc nie wiem czy powinnam tam znów dzwonić...poza tym kikou ma 14 psów a Zosia jest zazdrośnicą- to fakt.... yoana- bardzo dziękuje za wpłatę....
  4. [quote name='zebrazebra']Posłałam deklarację za luty dla Zosi. Czy pierwotne miejsce hotelikowe jest aktualne?[/QUOTE] dziękuje z całego serduszka:) mam tylko nadzieje...ze się przyda:( :(
  5. [quote name='Katarzyna Starkiewicz']czy Zosia była sterylizowana? albo czy może być sterylizowana. Pokażę Zosię mężowi[/QUOTE] Kasiu, zdaje sobie sprawę, że to byłaby bardzo istotna informacja jednak pani weterynarz powiedziała mi, że nawet gdyby zrobić usg to i tak nie ma pewności, że uzyskany obraz będzie na 100% pewny, bo też widoczność macicy może zależeć od tego w jakim akurat momencie cyklu jest sunia... Wolałabym uniknąć sterylizacji Zosi bo obawiam się, że w jej wieku to może nie być najlepszy pomysł:( patrzyłam na brzuszek Zosiny, ale nie ma nawet śladu po bliźnie...moim zdaniem ona nie jest sterylizowana...ale mogę się mylić:( tak czy inaczej...bardzo Ci dziękuje za zainteresowanie i chęć pomocy...sama nie wiem co robić...gdyby od sterylizacji zależała jej przyszłość to może bym zaryzykowała???
  6. [quote name='Beatkaa'] Filmik ten obiecany...w czasie posiłku Zosi,kiedy warknęła na kotkę.Ech odechciało mi się wszystkiego:placz: [video]http://w199.wrzuta.pl/film/anzbnMbMSrS/zosia[/video][/QUOTE] miałam zamiar sobie odpuścić, ale jednak nie potrafię... oglądam ten film i własnym oczom nie wierze!! oto co się dzieje... sunia przyprowadzona do zupełnie nowego miejsca w otoczeniu 4 kotów i psa dostaje jedzenie- nie w jakimś zacisznym miejscu z dala od innych zwierząt, tylko na środku pokoju... potem do psa podchodzi w trakcie jedzenia kot...nikt na to nie reaguje w żaden sposób (nie przywołuje kota) bo przecież dla dogomaniaków to oczywiste, że jak kot podchodzi do obcego psa w czasie posiłku to znaczy, że co??? ten pies powinien mu powiedzieć- 'choć stary, śmiało, pojemy sobie razem'???? tak miała Zosia zareagować?? moim zdaniem ta cała nakręcona sytuacja to jakaś jawna prowokacja... a zachowanie Zosi- całkowicie przewidywalne, dla kogoś kto w ogóle ma jakiekolwiek pojęcie o behawiorze psa!!!! swoją drogą...czy którakolwiek z Was byłaby szczęśliwa, gdyby ktoś podszedł z łapami do jej obiadu?? bo ja na pewno nie.... to wszystko.... Zosia od wczoraj czuje się bardzo źle...jak przyszła tak położyła się i nic do niej nie dociera...głaskam ją, przytulam...a ona tylko oko otwiera na moment, by potem znów zamknąć się w swoim świecie.. i tyle dobrego wyszło z chęci PDT, że pies znów wrócił do stanu z okresu, gdy znalazłam ją nad Brynicą... poza tym...w sobote wyrażnie mówiłam Ci Beatko, że Zosia może dostać tabletkę na odrobaczenie najszybciej we wtorek!!! (tak zaleciła wet, by nie obciążać za bardzo jej organizmu, jako że w sobotę przeszła komplet szczepień)...pytałam was czy to nie będzie problem?? tymczasem widzę dziś w książeczce Zosi, że dostała tą tabletkę w niedziele!!!!!! czemu tak zrobiłyście????? nie rozumiem tego zupełnie...
  7. Kochane cioteczki... jutro dokładnie przedstawie Wam obecną sytuację Zosi, dziś tylko pare słów po pierwsze- znów za drzwiami słyszałam pospieszajace mnie drapanie (Zosinki) gdy się kąpałam:) cóż..Zosinka u mnie też przez pierwsze 3-4 dni pokazywała zęby na Gaję, dochodziło do przepychanek (takich jakie opisujesz Beatko w sytuacji z Boskiem)...jak to w życiu- ludzie tez ustalają miedzy sobą granice na poczatku, tak samo robia psy, tylko one może trochę mniej cywilizowanie.... Zosia w ciągu ostatniego miesiąca straciła dom gdzie żyła ponad 10 lat, potem ja i kolejny miesiąc w nowym miejscu (gdzie zresztą mocno ją rozpieszczałam i kochałam), teraz kolejny nowy dom....to dla niej wyjątkowo dużo! wierzcie mi, że gdybym nie musiała nigdy bym tej małej nie oddała!!! jednak w tym momencie istnieje tyko opcja- ktoś kto da jej czas i zrozumie jej sytuacje albo schronisko.... niestety miejsce u kikou juz odwołałam...bardzo lekkomyślnie z mojej strony, jednak teraz myślę, że i tak nie zaryzykowałabym transportu na drugi koniec Polski, po to, by potem (nie daj Boże) po nia tam wracać... Jeśli chodzi o pytanie Kasi S.- nie wiadomo czy sunia jest sterylizowana...wet musiałby zrobić jej usg, a ona sobie na to nie pozwoli- dla niej weterynarz to zgroza! nawet oczka sobie ostatnio nie pozwoliła zakroplić... na razie to tyle! prosze, nie opuszczajcie nas tutaj.....:(
  8. [quote name='AgusiaP']Wspaniała wiadomość :multi::multi::multi:tak się cieszę:lol::lol::lol: Parę dni i Zosia u Beatki poczuje się jak u Ciebie kiyoshi;) Dałaś kochana znać kiokiu, że Zosieńka nie przyjedzie?;)[/QUOTE] dziś dzwoniłam do kikou dwa razy, ale nie odbierała telefonu...jutro spróbuje jeszcze zadzwonić z rana..a jak się nie dodzwonie to po prostu wyślę smsa...\ czekałam z telefonem do kikou aż będe na 100% pewna, że Zosia ma miejsce u beatkaa, dlatego dopiero po odwiedzinkach zadzwonić chciałam.. tak mi smutno bez Zosi:( dziś jak się kąpałam to tak mi sie przykro zrobiło, że już mnie swoim drapaniem w drzwi nie pospiesza:( beatkaa...pisz tutaj jak Zosia, jak wszystko...do Ciebie też się nie mogę dodzwonić:(
  9. Dziewczyny! Jakie dane do ogłoszeń stefci podać? Jaki numer telefonu????
  10. wow...ale tu się dzieje!! brawo dziewczyny!! każdy psiak, który wpadnie w wasze ręce trafia na anioły:D Zosie ocaliłyście...teraz Czakusia... proszę nr konta..wpłace po 5tym pare grosików!:)
  11. Beatka...ale dobrze widzieć Zosieńke na zdjęciach... nawet się położyła, więc mam nadzieje, że powolutku uspokoi się i przyzwyczai...smutno mi bez niej...:( :( jednak wiem, że u Was będzie miała wszystko...bo wspaniałe z Was psio-kocie cioteczki:))) wstawiam też rachunek za szczepienie i odrobaczenie Zosi [img]https://lh6.googleusercontent.com/-8CRaG9crEp0/UQ0o2gIfBFI/AAAAAAAAAHA/zuRmW867UGE/s465/dz+004.jpg[/img] zaraz uaktualnie 1 post odnośnie wydatków małej:)
  12. [quote name='paula_t']Trzymamy mocno kciuki, żeby jutrzejsza wizyta wypadła pomyślnie :) Kiyoshi, mój Marian też ma takiego guzka na boku, zrobiliśmy wymaz i okazało się, że to tłuszczak. Wet nam powiedział, że jeśli nie będzie rósł, to trzeba zostawić go w spokoju, dopiero jeśli okazałoby się, że wciąż rośnie, to wycinać. Robiliście wymaz z tego guzka?[/QUOTE] niestety nie.... ale ten guz Zosi raczej nie jst tłuszczak... jedyne co polecono to obserwować....
  13. a ja jutro ruszam z ogłoszeniami- tekst już mam:)
  14. [quote name='martika@aischa']a tymczasem zapraszamy na obiecany bazarek dla zosieńki :) [url="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239418-ozdoby-wielkanocne-dodatki-bi%c5%bcuteria-ubrania-%29-kup-teraz-06-02-21-00"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239418-ozdoby-wielkanocne-dodatki-biżuteria-ubrania-)-kup-teraz-06-02-21-00[/url][/quote] dziękuje!!! Jutro zaglądne:)
  15. [quote name='rasowa2410']Toż to dziewczyna mojego Felusia!!! :crazyeye: :loveu: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/4126/img8051c.jpg[/IMG][/QUOTE] wow...ale podobna:))))\ tak..jutro uderzamy do Beatki z Zosią i jak dobrze pójdzie- Zosia tam zostanie na PDT:) wiem z całą pewnością, że będzie miała cudowną opiekę a ja dzięki temu będe mogła wyjechać ze spokojną głową...\ Zosiunia była dziś u weta...niestety nie u Gierka, bo on osobiście przyjmuje w takich godzinach i w takim miejscu, że nawet mimo wielkich chęci...nie mam jak...\ Byłyśmy jednak u 4 (nowej) Pani weterynarz, która potwierdziła znów tą samą opinię- guz na klatce piersiowej jest nie operacyjny! jedne co można zrobić to obserwować tempo w jakim się powiększa..jeśli zmiany będą szybkie- trzeba będzie zadziałać! jeśli nie- zostawić... Pani również stwierdziła, że Zosia jest w dobrej formie. Powiedziała, że na jej oko jej wiek to 10 lat- tyle też wpisała jej do książeczki:) Sunia w końcu zaszczepiona...wykąpana (o dziwo zniosła to ze spokojem:)) i gotowa do drogi... beatko...do jutra... Cioteczki- trzymajcie kciuki:0 i dziękuje, że jesteście! jutro doczytam posty:)
  16. dzwieczyny, na razie nie mam czasu czytać, ale dziękuje Agusi za zaproszenie i na pewno pomogę- bazarkiem, jednorazową wpłatą...jutro podam dokładnie:)
  17. [quote name='Gabi79']Oj tak, a w sobotę sterylka. Ciocia kiyoshi obiecała tekst do ogłoszeń, ale jak wyczytałam na wątku Zosi ma obecnie ograniczony dostęp do netu. Poczekamy jeszcze. Ja miałam dzisiaj koszmarny dzień.......................................[/QUOTE] cioteczki, jeśli mi wybaczycie to tekst i ogłoszenia dla Stefci zrobię koło weekendu.. tak jak Gabi napisałaś...mam teraz bardzo kiepski dostęp do internetu a na zrobienie ogłoszeń troszkę czasu potrzeba... jednak nie wymiguje się:) i za 3-4 dni- ogłoszenia będą:))))
  18. [quote name='Beatkaa']Psiaki mają niesamowitą pamięć...ech. :( Ale przylepa z niej kochana i jak słodko na tym śniegu się tarza:loveu: Cudna mała!!! :loveu: To w takim razie czekamy na relację z wizyty u weta ;)[/QUOTE] Cioteczko kochane... to jeszcze jedna sprawa do Was, żeby już nie trzymać nikogo w niepewności i nie przeciągać... Pojawiła się niespodziewanie nowa opcja PDT dla Zosieńki u jednej z naszych cioteczek, śledzących losy Zosinki od początku na wątku... Tą cioteczką jest zacytowana wyżej Beatkaa... :) wspaniałe jest to, że Beatkaa mieszka w Zabrzu, a więc bardzo bliziutko Sosnowca i nie będzie żadnego kłopotu z transportem, poza tym w domku jest też drugi piesek w podobnym wieku, więc Zosia miałaby wspaniałe towarzystwo (może nawet romans na 'stare lata';))) Wiem cioteczki, że zadeklarowałyście pieniążki i też poświęciłyście czas by pomóc mi zorganizować miejsce u kikou dla Zosi- za co jestem z całego serca wdzięczna!!!! jednak wydaje mi się, że nie ma sensu tak daleko wozić Zosi gdy pod noskiem będzie miała cudowne miejsce na dokładnie tych samych warunkach... Ustaliłyśmy z Beatkaa taką samą cenę pobytu (200zł) na m-c plus koszty weterynaryjne gdyby takie były... Jednak to były nasze luźne myśli...teraz pytam WAS, co o tym myślicie, a przede wszystkim, czy osoby, które finansowo zadeklarowały się wspierać Zosie- zgodzą się na taką zmianę???? w wekend spotkamy się z Beatkaa i oczywiście z Zosią, by zobaczyć jak się zwierzaki dogadają itd. jednak myślę, że czas podjąć decyzję i też muszę poinformować o tym kikou, bo być może na miejsce Zosi jest już jakaś inna psia bida.... piszcie co myślicie, a ja mam nadzieje, wieczorem na chwilkę dotrę do internetu i poczytam...
  19. [quote name='Nette']Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że dla małych psów starość jest łaskawsza. Taki dziesięcio- czy nawet dwunastolatek może żyć pełnią życia, bawić się i uczyć. Dziesięć lat dla małego psa to czasem dopiero połowa życia;)[/QUOTE] o tak nette..na pewno masz rację:) Zosia może być dopiero na półmetku swojego życia i mam nadzieje, że przed nią jeszcze dużo dobrych dni... dzisiaj rano Zosia niestety nie była znów w dobrym nastroju...na spacerez bardzo marudziła, wyrywała się gdzieś w swoją stronę a pod klatką zaparła się...i znów widziałam w jej oczach że ciągnie ją nad Brynicę:( potem po schodach błagania żeby wyszła:( :( czasem mam wrażenie, że ona jakby na chwile zapomina o przeszłości...ale potem znó ten wspomnienia wracają i nie dają jej spokoju... może to też wina mojej Gajki, która ostatnio zaczęła dokuczać Zosi...nie pozwala mi nawet za bardzo jej pogłaskać:( a Zosia chodzi za mną krok w krok, leży pod łazienką, jak w kuchni siedze to leży pod stołem....:( oczko jej się poprawiło, ale widzę, że znów na spacerach ma takie momenty gdy dość mocno kuleje na przednią prawą łapkę... Przed nami oczywiście wizyta u weterynarza...zaraz będe dzwonić i umawiać termin, pewnie na jutro lub piątek, więc dowiemy się na temat guzów i oczka. Zosia też wkońcu zostanie zaszczepiona i odrobaczona. a oto linki do obiecanych filmików- żałuje, że trochę kiepskie jakościowo...ale dopiero rozkręcam się jako reżyser;) [url]http://www.youtube.com/watch?v=yxOepMoL0VA&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=aFnqhbslv-c&feature=youtu.be[/url] i jeszcze nowe zdjęcia:) Zosia bardzo lubi leżeć na łóżku:) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-LWR40i0jXYY/UQj5Si-GQBI/AAAAAAAAAGg/9Y9ZHChzQWc/s844/Zdj%C4%99cie1449.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-eD3MHt1KCrc/UQj5SopY0NI/AAAAAAAAAGk/vDk8PlJHnUM/s844/Zdj%C4%99cie1450.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-llmsoZqj1z8/UQj5WakhuzI/AAAAAAAAAGw/Vi_xLcut_kY/s844/Zdj%C4%99cie1447.jpg[/img]
  20. [quote name='Ada-Vebby']Chyba nie,jakoś w połowie lutego było w planach,wcześniej przygotowanie do wyjazdu,właśnie wizyta u veta....,jeśli się nie mylę ;)[/QUOTE] kochane cioteczki...tylko chwilowo wskoczyłam na internet dzięki uprzjmości współlokatorki. U Zosi wszystko dobrze- do końca tygodnia na pewno odwiedzimy weterynarza...podróż się szykuje...ale...na razie nie zdradzę nic więcej:) Zosia zdrowa, oczko jakoś samo się poprawiło, za to znów z Gają zaczynają sie awantury... Nagrałam filmiki Zosi jak tarza się w sniegu:) mam tez nowe zdjęcia i jutro wszystko wrzucę, prześle też numer konta kto prosił:) Zosia już śpi sobie dzisiaj słodziutko..byłyśmy wieczorem na długim spacerze nad stawikami i mała cieszyła się jak głupia:) nawet po butach mnie troszkę podgryzała dla zabawy:) coraz częściej myślę, że przed naszą babinką jeszcze długie, szczęśliwe życie:) Przepraszam, że tylko tyle na dzisiaj, ale jutro nadrobię:)
  21. [quote name='Ada-Vebby']Witam w poniedziałkowy poranek:)Czy może coś nowego u naszej Zosi słychać ;):)[/QUOTE] ciocieńki kochane...bardzo wam dziękuje za obecność i z góry przepraszam, ale mój domowy internet (limit 2 GB) został właśnei wczoraj wyczerpany, więc do końca miesiąca będe na necie tylko z doskoku:( :( u Zosieńki wszystko dobrze, tylko cos oczko jej mocno zaczęło wzawić i wczoraj zauważyłam, że trochę jej podpuchnięte... w środe i tak musze z nią iść na szczepienia to przy okazji zapytam i o to...mam nadzieje, że to nic powaznego... bez internetu bedzie mi trochę trudno załatwiać transport dla Zosi, ale mam nadzieje, że coś się ruszy...i na dniach pojedziemy do kikou...u mnie Zosia trochę się męczy z tym siusianiem...naprawde dobrze byłoby jej w domu z ogrodem... nadal nie nakręciłam filmiku o tarzaniu w sniegu:( wybaczcie:( a Ty nette- masz cudowną starunie u siebie:D brawo:)
  22. [quote name='AgusiaP']Tak masz rację Zosieńka została uratowana i to jest najważniejsze;) Przepraszam, ale nie pamiętam :oops: kiedy Zosia jedzie do kikou?[/QUOTE] kwestia wyjazdu Zosi jeszcze nie jest dograna... jednak muszę Zosinę przetransportować przed 14 lutego, więc po wtorku zabiorę się za to pełną parą... :)
  23. ostatnio to chyba jakiś sezon na porzucanie staruszków się zaczął:(( też zgarnęłam niedawno 14letnia sunię znad rzeki..eh.... ja również na Twoim miejscu poszłabym do weta, powiedziała, że pies został zabrany z drogi, sprawdziła czy pies ma chip (szansa jak jeden na milion, ale warto), spytała weta czy go nie rozpoznaje i poprosiła o ogólne obejrzenie psa... Ja tak zrobiłam właśnie z tą sunią Zosią, co ją znalazłam i za to wizytę zupełnie nic nie zapłaciłam, bo wet powiedział, że jak znaleziona.... Wierze, że staruszek jest kochany...i oddanie go do schronu to jak wyrok:(( myślę, jak mogę pomóc.... :(
  24. [quote name='piescofajnyjest']czesc Zocha??? co dzisiaj fajnego u ciebie?[/QUOTE] kochane cioteczki zaglądające do Zosi... dzisiaj nic się ciekawego nie wydarzyło...no może poza tym, że Zosia ślicznie nasiusiała w kuchni na swój ręczniczek:) (ja musiałam iść do pracy, a dla Zosi 8 godzin bez siusiu to zdecydowanie za długo)... potem za to poszłyśmy na dłuuugi spacer w ulubionym kierunku Zosi- nad Brynicę...Zosia hasała radośnie po śniegu i tarzała się gdzie tylko mogła (jutro już na pewno nakręce film jak to robi), oczywiście obwąchała też absolutnie każdą napotkaną osobę a teraz już leży sobie w kuchni pod stołem i pewnie śpi:D w sprawie telefonów- cisza..... buziaki dla ciotek od Zosi:D
  25. [quote name='Nette']Dziewczęta, mnie się wydaje, że nie ma co spoglądać wstecz. Zapewne nigdy się nie dowiemy, co spotkało Zosię. Najważniejsze, żeby była zdrowa i znalazła wspaniały dom. Najważniejsze, że została uratowana. Teraz patrzmy tylko w przyszłość :)[/QUOTE] Dzięki Nette:) piękne i prawdziwe słowa:D
×
×
  • Create New...