-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
a teraz DOBRE WIEŚCI po pierwsze- udało mi się zamieścić ogłoszenie Zosi ze zdjęciem w piątkowym wydaniu dziennika Zachodniego:))) oto rachunek [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-te-GE-aMId8/UP-9A3bcY5I/AAAAAAAAAFc/TCfA6cUMbF0/s633/dz.jpg[/IMG] bo drugie i najważniejsze ZOSIA JEST W DOSKONAŁYM ZDROWIU! same zobaczcie: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xH64Tfb15XI/UP-9AOY8LuI/AAAAAAAAAFQ/RZNuovXO5vI/s633/dz+001.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-os4yeYtH1i8/UP-9ABgR2LI/AAAAAAAAAFU/GMX8pfHltdQ/s819/dz+002.jpg[/IMG] i jeszcze paragon za pobranie krwi [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-hez7S0OClJ0/UP-9AjfK-jI/AAAAAAAAAFY/7b0nB33zB9Y/s633/dz+003.jpg[/IMG] :multi::multi: weterynarz powiedział, że niewielki odchylenia przy niektórych wartościach są zupełnie dopuszczalnie i nie wskazują na jakiekolwiek groźne schorzenia... Zosia może więc jeść co chce...i nie musi przyjmować żadnych leków:) jednak jej dzisiejsze wyniki potwierdzają tylko, że babinka bardzo długo się błąkała nim ją znalazłam... to że bardzo dużo piła wynikało pewnie z odwodnienia a nie z cukrzycy czy choroby nerek (jak podejrzewano) to, że ciągle spała- to nie była anemia tylko prawdziwe przemęczenie.. a to, że ledwie chodziła- to było moim zdaniem przeziębienie stawów na tym zimnie... Co się stało, skąd do nas przyszłaś Zosi?? ona chyba naprawde jest 'sylwestrową uciekinierką'// miejmy nadzieje, że ogłoszenie w DZ wyjaśni nam pewne sprawy i że ktokolwiek ją rozpozna i pofatyguje się by zadzwonić. Ogłoszenie przyjmowała ode mnie Pani, która już raz przyniosła szczęście pieskowi którego ogłaszałam w DZ (mam wolontariuszki z Sosnowieckiego schronu- pozdrawiam:) :) )) oby i tym razem jej szczęśliwa ręka pomogła Zosi...
-
na dzień dobry zdjęcia królewny Zosi śniadanko przyjmuje tylko do łóżka..inaczej nawet by jej się powąchać nie chciało- a co:) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-NDHpZWpCgug/UP-8exDJJuI/AAAAAAAAAEw/AeJS8s54rsU/s844/Zdj%C4%99cie1440.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-AEEt48GtkOo/UP-8g8mGofI/AAAAAAAAAE4/_qvyORONQkI/s844/Zdj%C4%99cie1441.jpg[/img]
-
[quote name='piescofajnyjest']zagladam do Zochy i trzymam kciuki za wyniki badan.....:) a swoja droga, ciekawe komu te plakaty przeszkadzaly:angryy:[/QUOTE] po prostu były po zalepiane innymi plakatami...:( Agusia- ja kiedyś dawałam ogłoszenie do DZ na piątek i jestem na 90% pewna, że zanosiłam je w środę... ale tak jak piszesz- jak nie na ten tydzień to zamówie na przyszły na pewno... Wierz mi, że ja mam dokładnie tą samą wizję co Ty...widzę jakąś starszą babcie która tęskni za swoim psem...:( tylko...odnośnie każdego pieska, którym zajmowałam się w schronisku miałam dokładnie taką samą wizję...nie raz myślałam- taki wspaniały, piękny pies- ktoś na pewno po niego przyjdzie! i guzik...po żadnego żaden stary właściciel nie wrócił... Z Zosia może być podobnie...dla nas ona jest cudna! mądra, grzeczna, śliczna...ale dla kogoś mogła już nie mieć żadnej wartości... Tak sobie jednak myślę, że może z tej gazety ktoś zadzwoni by powiedzieć przynajmniej- tak znam psa, właściciele go nie chcą...i wtedy wszystko będzie jasne.... a swoją drogą...nie wiem jak ja się z tą Zośką rozstanę:( :( to okropne ale chyba z Gają będzie mi łatwiej (wiem jak Gajka uwielbia wakacje u mojej mamy- potem wraca 5 kg grubsza:)))...
-
[quote name='AgusiaP']kiyoshi a może spróbować powiesić plakaty w lecznicach w Sosnowcu;) Może jednak komuś zginęła... długo po nowym roku jeszcze strzelali:angryy: I może wysłać plakaciki o zaginięciu Zosi do schronisk;) Może jestem naiwna, ale tak bardzo bym chciała, żeby ktoś ją szukał... Czekamy na jutrzejsze wyniki i kciuki mocno trzymamy ;)[/QUOTE] w schronisku w Sosnowcu i Katowicach plakaty o Zosi wiszą juz od dwóch tygodniu, są na nich dwa zdjęcia suni.. plakat jest też w lecznicy na moim osiedlu.. codziennie przegrzebuje internet z tą sama nadzieją, spróbuje poroznosić jeszcze po lecznicach, ale moim zdaniem sunia mogła się błąkać kilka dni...więc teoretycznie może być z Sosnowca, Katowic (tu gdzie ja znalazłam jest granica tych dwóch miast) jak i teoretycznie, ale bardzo mało prawdopodobnie z Mysłowic... dam jutro do gazety...starsi ludzie czytają...to jedyna szansa, bo papierowe plakaty szybko trafia sz... :) DANCIK- już ślę konto:)
-
WOW!! ale kochany z niego piesek:))) i zdjęcia też moim zdaniem BOMBA! pięknie pokazują charakter pieska, że przytulaśny, proludzki, widać też jakiej jest wielkości dzięki temu że z człowiekiem, a też ma kilka ujęć solo... no- za ogłoszenia czas się zabrać:) jak tylko znajde chwilke cos mu wyczaruje- ale nie obiecuje kiedy... Ciesze się, że Ruficzek już zdrowy i życze mu, żeby już zawsze był taki szczęśliwy jak teraz:)
-
[quote name='paula_t']Jednak się nie udało:( Asiuniab mi napisała, że banerki są niepodlinkowane i jak je podlinkowałam, to znowu mi się pojawia ten komunikat: "[COLOR=#3E3E3E]Twoja sygnatura nie może być dłuższa niż 400 znaków [/COLOR][I]łącznie[/I][COLOR=#3E3E3E] z tagami BB code."[/COLOR][/QUOTE] jjak klikam na Twoje banerki to wychodzi, że Lider jest podlinkowany, a Zosia nie...
-
[quote name='halszka']Witam,jestem na zaproszenie AgusiP :) Finansowo to ja niestety nie dam rady,ale jeśli będą potrzebne ogłoszenia chętnie pomogę! Zosia jest prześliczna ( mam słabość do kudłaczy) :loveu:[/QUOTE] to prawda- śliczna babinka z niej:) dziękujemy nowej cioteczce za obecność:) myślę, że po jutrzejszej diagnozie będziemy mogli zacząć myśleć już o ogłaszaniu babinki... marze o domu z ogrodem dla niej, gdzie będzie jedynym psem:)
-
Dziękujemy cioteczki za obecność z rana:) numer konta zaraz prześlę...:) Chciałam tylko donieść, że nasza Zosia już po pobraniu krwi...bardzo dzielnie to zniosła:) jutro będą wyniki Dziś oglądał ją znowu inny weterynarz- starszy i bardziej doświadczony...powiedział, że jego zdaniem pies jest w dobrej formie...skoro nie ma biegunki, nie wymiotuje itd. to tym bardziej nie wskazuje by coś złego się działo. zalecił na dziś tylko badania krwi, koszt wyniósł 50 zł. jeśli wyniki wyjdą dobre- jutro Zosia zostanie zaszczepiona. Na temat guza ten Pan z kolei wypowiedział się, że to nie musi być coś bardzo poważnego. Może to być niegroźny włókniak lub tłuszczak (chociaż tutaj mam pewne wątpliwości, bo Zosia ma też tłuszczak na obojczyku i tamten rzeczywiście- przesuwa się względem skóry i jest raczej miękki, natomiast ten na klatce piersiowej jest twardy i nie przesuwalny- dlatego dwóch wcześniejszych weterynarzy zasugerowało, że jest to coś poważniejszego) dr Skolik powiedział, by obserwować ten guz i jeśli przez najbliższe 2 tygodnie wielkość się nie zmieni, to żeby go zostawić, inaczej potrzebna będzie operacja. Sama nie wiem co myśleć o tej diagnozie, wydaje mi się jednak, że jutrzejsze wyniki badań krwi powinny dać jakiś obraz, co dzieje się w organizmie suni... Poza tym, Zosia zrobiła furorę w tramwaju:) wiele osób chwaliło ją jaka grzeczna, ładna itd. oczywiście do wszystkich musiała podejść merdając ogonkiem, by obwąchać a przy okazji dać się pogłaskać:) od razu opowiedziałam historię jak ją znalazłam...i wywołało to duże poruszenie... Niestety zauważyłam też, że papierowe ogłoszenia które rozwiesiłam kilka dni temu- poznikały:( jutro zaniosę do gazety ogłoszenie o Zosi z notką, że szuka właściciela lub nowego domu.
-
[quote name='Beatkaa']I jest banerek od cioci fochu,ja się częstuję i zachęcam wszystkich :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238764-ZOSIA-14-lat-nowotw%C3%B3r-za%C4%87ma-chore-serce-JEST-MIEJSCE_-BRAKUJE-%21RATUNKU%21%21"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/7458/zosiao.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] śliczny:loveu: DZIĘKUJEMY!!!:)
-
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
poczytam więcej o Stefci i coś na jutro sklecę, potem tez zrobię ogłoszenia...możemy się np. podzielić i robić na jeszcze jakieś województwo... jak uważacie:) -
no cóż...co wet to opinia...ja jak ją pierwszy raz zobaczyłam to oceniłam jej wiek tak jak Awit na ok. 10 lat, bo już troszkę się naoglądałam w schronie staruszków...ale weterynarz jak spojrzała na jej stawy, to powiedziałam...ojoj..... może to że jej daje odzywkę z glukozaminą trochę pomogło, że teraz lepiej się porusza... jutro dopiero Zosia będzie miała pobraną krew więc myślę, że wyniki będe dopiero za parę dni... najgorszy ten guz...ostatnio dostałam linki do dwóch watków na godo o suniach z podobnymi guzami i zobaczyłam jak one potrafią rosnąć, a potem pękają...i jest po psie:( w jej przypadku to jest największy problem bo na inne choroby znajdzie się lekarstwo. paula_t- masz racje- w grupie siła!! i ja też zyczę nam wszystkim, by chociaż jedna wygrała w totka:D zaraz prześle dane do przelewu Ada-Vebby:) właśnie zobaczyłam, że dostałyśmy jeszcze 20 zł od Mysza2:))) serdecznie dziękujemy!!!!!
-
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
kiyoshi replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gabi79']Dzięki Kochana:loveu: Cioteczki, dzwoniłam do Gisell - Stefa jest super!!!!!!!!!!! Przede wszystkim lgnie do człowieka, pragnie z nim kontaktu, jest grzeczna, podaje ładnie łapki, ogólnie rewelacja!!!!!!!!!!!!! Gisell nie mogła długo rozmawiać, bo z Michell kąpały właśnie psiaka, chyba Daszkę i im przeszkodziłam. Gilesell mówi, że już można Stefcię ogłaszać, bo ona jest taka cudna, że migiem domek znajdzie. Zdjęcia i informacje od Michell będą wieczorem. O rany, ale się cieszę, cioteczki która ma talent i skleci tekst do ogłoszeń dla Stefci. Bardzo, bardzo proszę:modla::modla::modla::modla:[/QUOTE] Gabrysiu, bardzo chętnie sklecę jakiś tekst dla Stefki:) i zrobię jej pakiecik ogłoszeń (na 20 stonkach) :) -
[quote name='Mysza2']Uratowałaś ją i chwała Ci za to :loveu::loveu: Bardzo ładna ta Zosieńka i rozkwitła u Ciebie, jak psina w dobrych warunkach to od razu młodnieje:)[/QUOTE] :) :) :) dzięki Mysza dzisiaj wpłynęło sporo pieniążków na Zosie i chciałąm jeszcze raz z całego serca Wam wszystkim podziękować!!! teraz mogę zabrać Zosie na badania krwi, moczu, szczepienia i myślę też o zdiagnozowaniu tego guzu!:) to wszystko dzięki WAM KOCHANI!!!!!!!!! rozliczenie w pierwszym poście Dziękuje zachary (118zł na leczenie), maruda 666 (100zł na leczenie), Gabi79- 10zł, Kryzia 10zł i Malva- na hotelik za 6 miesięcy- 60zł to co robicie to dla mnie OGROMNA POMOC!!! w zyciu nie byłoby mnie samej stać na leczenie Zosi:(( niestety.....
-
[quote name='Gabi79']Śliczna Zosieńka, a jak ładnie się bawi:loveu: Czy ona ma na pewno około 14 lat??????[/QUOTE] oj Gabi, tego ile ma lat naprawde nikt nie wie...:) pierwszy wet określił ją na 7 lat, drugi na 14... ale ten drugi wet badał ją bardzo dokładnie- stawy, serce, oczka, ząbki...i na podstawie tych wszystkich cech ocenił jej wiek, zaznaczając jednak, że jej zdaniem 14 lat po schorzeniach, ale może być w granicach 10-14. dwa tygodnie temu ona prawie w ogóle nie mogła chodzić...jak wstawała ze swojej leżanki ledwie mogła utrzymać równowagę:( teraz jest ogromna zmiana...dostaje witaminy codziennie i gotowane jedzenie, ma ciepło...chyba dlatego tak się poprawiło...
-
[quote name='piescofajnyjest']zagladam do Zosienki i trzymam kciukasy za wyniki badan jutro:)[/QUOTE] oj dzieczyny...tylko mnie nie uduście:( :( Zosia nie pojedzie dziś na badania:( spuściłam ją na chwilę z oka na spacerze i już przeżuwała jakieś świństwo co ktoś wyrzucił pewnie przez okno:( nie było opcji by jej to wydrzeć:( nie wiem ile zjadła, ale ona ma podejrzenie cukrzycy, więc musi być kompletnie na czczo na badania krwi:( niestety teraz moja Gaja ma cieczkę i trudno mi upilnować obie:( ...i wszystko przesunie się na jutro:( za to wrzucam link do filmu z zabawą Zosi [url]http://www.youtube.com/watch?v=81aIB8_ul10&feature=youtu.be[/url] i nowe zdjęcia [img]https://lh6.googleusercontent.com/-lkK8fb_Iw7Y/UP0bua8rdVI/AAAAAAAAAEM/0cR5ssSnQ_o/s512/Zdj%C4%99cie1420.jpg[/img] a tu Zosia oblizuje się na widok suchego chleba:D [img]https://lh6.googleusercontent.com/-LMztn6j5-7c/UP0br66NXHI/AAAAAAAAAEA/G4YH0QiGYmo/s720/Zdj%C4%99cie1403.jpg[/img]
-
Aga wróciłaś:) nocny marek z Ciebie:) a u nas na odwrót- sunie już śpią..i ja też zmykam... Zosinka coś popiskiwała przez sen...hmmm...ciekawe co jej się śniło? Nagrałam dziś krótki film jak Zosia się bawi z Gają to jutro wrzucę i pewnie też jakieś nowe zdjęcia:) Jeszcze raz dziękuje Wam za wszystko- ANIOŁY!!!
-
[quote name='Awit']Kiyoshi jeszcze do tych Mysłowic zadzwoń i zgłoś ją. Jak wiszą plakaty o znalezieniu to dobrze. Jutro u weta sprawdźcie czy ma czipa. I wiesz, ja bym jej do weta wzięła mocz do badania ogólnego, to tylko około 10zł, a powie czy jest ok. Biedna suczynka, jak ona musi tęsknić.... A jak taka zadbana, to musiała mieć dobry domek. Ludzie są tacy podli. Przecież nawet jeśli po śmierci właściciela, ktoś nie mógł jej zatrzymać, mógł szukać jej domu, mógł zorganizować jakąś inną pomoc.[/QUOTE] sprawdzałam chip od razu jak ją znalazłam- niestety nie ma... też myślę, że mocz warto by też zbadać... a do Mysłowic zadzwonię...i w piątek dam ją do gazety... ale...szanse na to, żeby ona się zgubiła są maluteńkie...już 2 tygodnie z nią spaceruje, czasem nawet ją odpinam ze smyczy...ona nie odchodzi od nogi:( a tutaj gdzie ją znalazłam jest wielki park i tylko nasze wielkie osiedle gdzie żyje mnóstwo psiarzy, i każdy psiarz zna mnóstwo psów innych osób...spotykamy się 3 razy dziennie na spacerach...Zosia na pewno nie jest od nas...
-
[quote name='zachary']kiyoshi, zrobiłaś naprawdę bardzo, bardzo dużo dla odnalezienia domu Zosi. Może nad Brynicą została porzucona albo tam przychodziła na spacery z opiekunem/ką i stąd tam właśnie ją znalazłaś. Może właściciel umarł a ona chodzi po znanych jej śladach...Może.... Na weterynarza też się dorzucę tylko daj namiary komu przelać kaskę?[/QUOTE] wiesz, z Zosią jest też taki problem, że ona bardzo często potrzebuje chodzić na spacery...codziennie wychodzę z nią minimum 4 razy...a czasem nawet 6:( jak mnie nie ma długo to w kuchni leży recznik...wiadome po co... w jej wieku myślę, że to normalne, a może ma też chore nerki/ pęcherz... jednak opiekun mógł już mieć tego po prostu dosyć... na szczęście u kikou jest dom z ogrodem więc Zosia będzie miała swobodę w załatwianiu:) zaraz wyślę konto i jeszcze raz serdecznie Ci dziękuje za obecność i wsparcie- nie tylko to finasowe
-
[quote name='zachary']Gabi79, a może ktoś jej szuka, np. starsza osoba, która nie wie,że sunia[URL="http://www.dogomania.pl/forum/newreply.php?do=newreply&p=20305246"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/clear.gif[/IMG] Odpowiedz z cytatem[/URL] jest gdzieś ogłaszana, bo np. nie ma kompa, nie czyta gazet. No chyba,że rozwieszono ogłoszenia...Składam deklarację stałą w brakującej kwocie 25 zł.[/QUOTE] :multi::multi::multi: dziękuje, dziękuje, dziękuje!!!!!! wierz mi, że ja też zakładam, że Zosia może być jakiejś starszej Pani bez internetu, ale mimo to... a) wszyscy na osiedlu wiedzą o Zosi (na pewno nie jest od nas)- rozwisiliśmy wspólnymi siłami z sąsiadami i osobami z fb plakaty w całej okolicy b) znajomi moi i sąsiadów ( z różnych dzielni Sosnowca, Katowic a nawet Bedzina) wiedzą o Zosi i byli proszeni o informacje gdyby dowiedzieli się, że komuś taka sunia uciekła (miałam nawet jedną informację o zaginionej bardzo podobnej suni z Czeladzi, jednak to nie Zosia) c) zostawiłam plakat w schronisku w Sosnowcu i Katowicach d) Zosia ma wydarzenie na fb, na którym też jest sporo osób+ ogłoszenie na gumtree, tablicy i lento Zosia póki co będzie jeszcze u mnie 2-3 tygodnie, gdyby jednak jakimś cudem jej właściciel się przebudził, ale wydaje mi się, że gdyby jej ktoś szukał...to by ją znalazł...ja już więcej nie mogę zrobić, by tej osobie pomóc... Jest jeszcze taka mała szansa, że Zosia jest z Mysłowic...(nie byłam w tamtym schronie, by zostawić plakat...może powinnam???) myśle, że jeszcze spróbuje dać o niej krótką informację do piątkowego wydania Dziennika Zachodniego Jeśli masz jeszcze jakiś pomysł co zrobić by odnaleźć jej właściciela, proszę poradź, bo- wierz mi- że ja najbardziej ze wszystkiego chciałabym aby ona wróciła do domu!!! codziennie patrze jak ona potwornie tęsknie i serce mi pęka... Wiem, że po Sylwestrze zaginęło sporo piesków...i ona może być niestety jednym z nich... jednak wątpię w to głównie dlatego, że sunia zawsze wraca nad Brynicę...nie łapie innego tropu...wiem, że kręciła się tam przynajmniej od kilku godzin tego dnia gdy ją znalazłam.... zachary....z całęgo serca dziękuje Ci za obecność i za brakującą nam deklarację!!!:) :) :) jak napisałam już wcześniej...nad Zosią czuwają dobre anioły!!!! a ja głupia tyle nocy przepłakałam myśląc, że jednak czeka ją schron:( :( pewnie do końca życia bym sobie nie darowała, gdyby ona tam odeszła....