-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Tak. Jest bardzo kochany :) Chciałam Wam napisać że na bazarku już jest ok 1300 zł. Więc mniej więcej połowa tego co potrzebuje We wtorek zabieram Atme z przytuliska do weta okulisty. 3 tygodnie biedna czeka na pomoc. Ewa od Kubusia pomoże mi ją przetransportować. Poza tym w przytulisku nadal czeka Czokus i terierkowara Pedro.... Limonko.. Ściskam i nie przestaje myśleć o Was. Dzekusiu-zdrowiej
-
KOREK- smutny, młody pies wyrzucony z samochodu- DOCZEKAŁ SIĘ! MA DOM
kiyoshi replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
Matko :) Jacy WY jesteście cudowni, jak wspaniale się dobraliście w rodzinie, szczęśliwi i dając szczęście tylu pieskowym bidom. Koreczka poznaje, oczywiście że tak...pieska który zwinął się na moich stopach po kilku dniach tułaczki....a ja oddałam go do schroniska :( czasem pozornie tragiczne decyzje odieniaja się w te najlepsze. Sama chyba nigdy nie znalazłabym mu tak dobrego DOMU <3 Poznaje go, chociaż jest Panem Kuleczką :) ale tej mordki nie da się nie poznać, to Pan w czerwonej obróżce z klapniętymi uszkami :) mordeczka troszkę posiwiała...ile to lat już jest z Wami? 8?? -
Gdyby kogoś interes owalo to kilka dni temu dzwoniłam do Pani Basi od Mani. Opiszę bo Mania jest pieskiem szczególnym i dalszy ciąg wątku w jej sprawie może być istotny Minęło już pół roku od adopcji. Tak naprawdę postępów w zachowaniu Mani nie ma. Są za to mikro zmiany ktire cieszą Panią Basie. Mania żyje sobie w ogromnej zgodzie ze światem. Związała się emocjonalnie że wszystkimi. Jest cichutka, potulna, nikomu nie wadzi. W Panią Basie wpatrzona. Jej dzień wygląda tak że noce spędza jednak sama w salonie, tak wybrała, z samego rana idzie do sypialni sprawdzić czy Pani już otwiera oczy. Robi to delikatnie.. Najpierw stoi, patrzy, kręci się a jako nie działa to zaczyna lekkie chrzakania lub pojekiwania :)) jak Pani Basia się obudzi to jest wielka radość, kręcenie pupcia i wachlowanie ogonkiem. Idą na ogródek Mania zawsze w grupie i zawsze blisko, na jazdy ruch Pani reaguje. Już nie chodzi z podeinietym ogonkiem - kitka uniesione, postawa wyprostowana. I tak mija. Mania nadal nie daje się dotknac, o zapieciu obroży nie ma mowy. Gdy Pani jest bokiemczy tyłem wtedy Mania podchodzi - wacha łydki, stopy, czasem noskiem dotknie dłoni. Ale to jedyny kontakt. Był a u weterynarza na szczepieniach. Pani mus iaka zastosować podwójna dawkę Sedalinu... Bardzo nie chciała ślę nie było wyboru. Miała plan by po szczepieniu jeszcze Mani wyciąć dredy itd ale cóż... Nawet podwójna dawka słabo podzialala i nie było już czasu Pani Basia kocha Manie jaka jest. Widać że marzy by sunia dała się pogłaskać, wierzy że to jeszcze nadejdzie... Zaprosiła mnie w gości.
-
Kubuś był u mnie dziś i spędziliśmy godzinę ponad razem :))) kochany piesek tak się do mnie tulil, tak opowiadał :) Łapka jest dziwna na żywo... Chodzi na niej ale jak też czasem ja unosi... Jest ona też jakby taka chudsza. Generalnie tak jakby te kawałki płytki czy gwoździ były wyczuwalne przez skórę.. Tak dziwnie, nie wiem po prostu może to normalne. Tak czy inaczej Ewą pojedzie na kolejną kontrolę do Wasiatycza to zobaczymy. Mam zdjęcia ale Kubuś nie chciał pozować ani na tle róż, ani na tle łąki kwietnej czy innej jakiejś ładnej scenerii... No więc jest co jest :)
-
Przyszło jeszcze 30 zł od mdk8 więc stan konta obecnie to: 213 zl Wczoraj doszło 15 kg Josera :) dzisiaj Ola obiecała zrobić zdjęcie. Wstępnie mamy już domy dla 4 szczeniakow. A dziś wieczorem odwiedzi mnie Kubuś z Ewą to zobaczę jak łapka. Spróbuję coś dla Was naszykowac - zdjęcia lub filmik. Na bazarku na fb jest już prawie 1000 zł że sprzedaży Waszych fantow :))))))
-
Wczoraj rozmawiałam z Panią Kropeczkowa. Powiem Wam że jestem w SZOKU słuchajcie co się podziało. Malutka staruszka Tosia, której zupełnie nie docenilysmy :) już 1szego.dnia pokazała Kropci wyraźnie i jednoznacznie że to ONA jest tu rezydenta, najstarsza i należy jej się szacunek. Kropcia została ustawiona do pionu pokojowym warczeniem co- o dziwo- zrozumiała i Tosi w paradę nie wchodzi. Z drugim pieskiem samcem bardzo się zaprzyjaźnila. Są niemal nierozlaczni. Kropcia ładnie nauczyła się stać w kolejce po smakołyki. Noce spędza w salonie (małe śpią w sypialni, Kropcia nie idzie z nimi na własne życzenie) W ogrodzie szaleje, szczęka, pilnuje. Wczoraj Pani klaskajac przeganiala szpaki z czereśni to Kropcia od razu przy biegła, dookoła drzewa szczekala, skakala i pomagała Pani by na pewno szpaki zrozumiały że mają spadać :))) Bardzo są z niej Państwo zadowoleni. Spisuje się po prostu na medal:)))