Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Tak mam sunie....ale niestety na razie nie pomożemy kolejnym. Kasia robi przerwe....innego miejsca pewnego, dobrego, zaufanego nie mam dla nich :( Przykro mi bardzo bo kolejka pieskó w potrzebie nigdy sie nie kończy...ale tak widać ma być. Ivi będzie ostatnia. Powodzenia w sobote seramarias <3
  2. Ślicznotka...czy jest dla niej jakies miejsce? nie wygląda na 7 lat.
  3. Kropcia nie proznuje... Przegania szpaki, przekopuje ogródek - ma pełne łapki roboty. A potem odsypia :)))
  4. Maluszki od Oli rosnął. Pisałam z nią dzis, nie chce wiecej karmy na razie. Cała rodzina kupuje maluchów. No więc te pieniązki z naszej zbiórki czekają- może się przydadzą dla nich póżniej. Jeszcze potrzymam :) A małe takie:
  5. Ale super :) szybka akcja. Ja podniose deklaracje na 20 ;
  6. dziękuje serdecznie :) W przyszły wekend Ivi się przeprowadza więc tkońcem miesiąca zakończymy wątek. Zaproszę na nowy jak tylko ustale sunie z Panią Kasią z TOZu
  7. Ja mam w domu jakiś ImmunoActive czy coś w tym stylu dla psa. Mogę odstąpić o ile o tego typu suplement chodzi.
  8. Tak. Jest bardzo kochany :) Chciałam Wam napisać że na bazarku już jest ok 1300 zł. Więc mniej więcej połowa tego co potrzebuje We wtorek zabieram Atme z przytuliska do weta okulisty. 3 tygodnie biedna czeka na pomoc. Ewa od Kubusia pomoże mi ją przetransportować. Poza tym w przytulisku nadal czeka Czokus i terierkowara Pedro.... Limonko.. Ściskam i nie przestaje myśleć o Was. Dzekusiu-zdrowiej
  9. Matko :) Jacy WY jesteście cudowni, jak wspaniale się dobraliście w rodzinie, szczęśliwi i dając szczęście tylu pieskowym bidom. Koreczka poznaje, oczywiście że tak...pieska który zwinął się na moich stopach po kilku dniach tułaczki....a ja oddałam go do schroniska :( czasem pozornie tragiczne decyzje odieniaja się w te najlepsze. Sama chyba nigdy nie znalazłabym mu tak dobrego DOMU <3 Poznaje go, chociaż jest Panem Kuleczką :) ale tej mordki nie da się nie poznać, to Pan w czerwonej obróżce z klapniętymi uszkami :) mordeczka troszkę posiwiała...ile to lat już jest z Wami? 8??
  10. Gdyby kogoś interes owalo to kilka dni temu dzwoniłam do Pani Basi od Mani. Opiszę bo Mania jest pieskiem szczególnym i dalszy ciąg wątku w jej sprawie może być istotny Minęło już pół roku od adopcji. Tak naprawdę postępów w zachowaniu Mani nie ma. Są za to mikro zmiany ktire cieszą Panią Basie. Mania żyje sobie w ogromnej zgodzie ze światem. Związała się emocjonalnie że wszystkimi. Jest cichutka, potulna, nikomu nie wadzi. W Panią Basie wpatrzona. Jej dzień wygląda tak że noce spędza jednak sama w salonie, tak wybrała, z samego rana idzie do sypialni sprawdzić czy Pani już otwiera oczy. Robi to delikatnie.. Najpierw stoi, patrzy, kręci się a jako nie działa to zaczyna lekkie chrzakania lub pojekiwania :)) jak Pani Basia się obudzi to jest wielka radość, kręcenie pupcia i wachlowanie ogonkiem. Idą na ogródek Mania zawsze w grupie i zawsze blisko, na jazdy ruch Pani reaguje. Już nie chodzi z podeinietym ogonkiem - kitka uniesione, postawa wyprostowana. I tak mija. Mania nadal nie daje się dotknac, o zapieciu obroży nie ma mowy. Gdy Pani jest bokiemczy tyłem wtedy Mania podchodzi - wacha łydki, stopy, czasem noskiem dotknie dłoni. Ale to jedyny kontakt. Był a u weterynarza na szczepieniach. Pani mus iaka zastosować podwójna dawkę Sedalinu... Bardzo nie chciała ślę nie było wyboru. Miała plan by po szczepieniu jeszcze Mani wyciąć dredy itd ale cóż... Nawet podwójna dawka słabo podzialala i nie było już czasu Pani Basia kocha Manie jaka jest. Widać że marzy by sunia dała się pogłaskać, wierzy że to jeszcze nadejdzie... Zaprosiła mnie w gości.
  11. Kubuś był u mnie dziś i spędziliśmy godzinę ponad razem :))) kochany piesek tak się do mnie tulil, tak opowiadał :) Łapka jest dziwna na żywo... Chodzi na niej ale jak też czasem ja unosi... Jest ona też jakby taka chudsza. Generalnie tak jakby te kawałki płytki czy gwoździ były wyczuwalne przez skórę.. Tak dziwnie, nie wiem po prostu może to normalne. Tak czy inaczej Ewą pojedzie na kolejną kontrolę do Wasiatycza to zobaczymy. Mam zdjęcia ale Kubuś nie chciał pozować ani na tle róż, ani na tle łąki kwietnej czy innej jakiejś ładnej scenerii... No więc jest co jest :)
  12. Karma dla szczeniaczki już doszła. Myślę że w przyszłym tygodniu kupimy następna :) DZIĘKUJĘ WAM :) Mam już domy dla 3 suczek i 1 pieska. Jeszcze przed wizytami PA ale obstawiam że będą ok wszystkie
  13. Jeśli chodzi o rozliczenie to mam nowe wpłaty: 20 zł od koja 100 zł od DS Kropeczki <3 150 zł od Ds naszej Lusi poradyskiej adoptowanej pewnie ponad rok temu, a Pani cały czas pamięta <3 Natomiast minus to 130 zł za pobyt Kropci w czerwcu. Zaraz uzupełnie rozliczenie
  14. Tzn ten watek chce zamknąć. Założę nowy, z nadzieją na deklarowiczow. Szukam już nowych suniek pod opiekę na miejsce Kropci i Ivi :))))
  15. Przyszło jeszcze 30 zł od mdk8 więc stan konta obecnie to: 213 zl Wczoraj doszło 15 kg Josera :) dzisiaj Ola obiecała zrobić zdjęcie. Wstępnie mamy już domy dla 4 szczeniakow. A dziś wieczorem odwiedzi mnie Kubuś z Ewą to zobaczę jak łapka. Spróbuję coś dla Was naszykowac - zdjęcia lub filmik. Na bazarku na fb jest już prawie 1000 zł że sprzedaży Waszych fantow :))))))
  16. Musze jeszcze uzupełnić rozliczenie. Mamy trochę nowych wpłat. Postaram się to zrobić wieczorem. Ivi też na walizka h. Niedługo zamkniemy wątek
  17. Tutaj Kropcia pilnują a posesji i Tosia sprawdzając czy legowisko Kropci nie powinno być jednak jej :)))
  18. Wczoraj rozmawiałam z Panią Kropeczkowa. Powiem Wam że jestem w SZOKU słuchajcie co się podziało. Malutka staruszka Tosia, której zupełnie nie docenilysmy :) już 1szego.dnia pokazała Kropci wyraźnie i jednoznacznie że to ONA jest tu rezydenta, najstarsza i należy jej się szacunek. Kropcia została ustawiona do pionu pokojowym warczeniem co- o dziwo- zrozumiała i Tosi w paradę nie wchodzi. Z drugim pieskiem samcem bardzo się zaprzyjaźnila. Są niemal nierozlaczni. Kropcia ładnie nauczyła się stać w kolejce po smakołyki. Noce spędza w salonie (małe śpią w sypialni, Kropcia nie idzie z nimi na własne życzenie) W ogrodzie szaleje, szczęka, pilnuje. Wczoraj Pani klaskajac przeganiala szpaki z czereśni to Kropcia od razu przy biegła, dookoła drzewa szczekala, skakala i pomagała Pani by na pewno szpaki zrozumiały że mają spadać :))) Bardzo są z niej Państwo zadowoleni. Spisuje się po prostu na medal:)))
×
×
  • Create New...