-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Wygląda na to, że Norcia będzie miała nowy domek. Obie rodziny mi się spodobaly bardzo - przyznam że glowilam się i cv o chwilę zmieniłam zdanie. Ale ostatecznie wybrałysmy z Kasia jednak ta rodzinę blisko Kasi- bo zaledwie kilka km dalej. Norka będzie miała dom z dużym ogrodem z 9 letnia sunia też z adopcji i kilkoma kotkami. Główna opiekunka jest Pani 70+, ale spokojnie--adopcja jest także na córkę Pani, która jest młodsza, będzie dopisana do umowy jako wspolopiekun, będzie załatwiać sprawy weterynaryjne itd. Córka mieszka doslownie 5 km od Pani i codziennie mamę odwiedza, ma też sama pieska z adopcji. Była z mamą i Kasi, cały czas się udziela, zabiega, widać od razu po rozmowa ze to osoba poważna i bardzo świadoma opieki nad psem. I jej pies i ta 9 letnia sunia mamy są leczone, zadbane. Kasia była zachipowac Norke-chip zarejestruje dla spokoju na siebie. Kasia też kupiła tabsy na odrobaczenie dla Norki i Liwki. A jeśli chodzi o sterylizację to muszę jakos ustalić z poprzednią właścicielka kiedy Norka miała cieczke.... Wtedy umowie termin, córka Pani zawiezie Norka a ja pokryje koszt na paragon czy fakturę. Muszę tak zrobić o martwię się że znowu ktoś to przeciąganie czy inaczej....
-
Wiecie ja myślę, że to co się wydarzyło na tym wątku jednak na długo pozostanie w niektórych z nas.... niczym taka drzazga która się wbila mocno pod skórę i boli. Jedni usunęli ja szybko, nawet nie poczuli, pobiegli dalej "ratować kolejnego pieska"... Dla innych- będzie długo przypominac o jakimś zatraceniu (wręcz zabiciu) ważnych na tym forum wartosci. Na dogomania już były i osoby które kosztem naiwności zrobiły sobie biznesy na krzywdzi zwierząt - udało się jakoś oczyścić oczyścić z nich forum Potem była fala awantur, krzykaczy itd- i to dogomania przetrwala Teraz w tej garstce jaka nas tutaj została.... nadal nie potrafimy wybić się ponad swoje sympatię czy antypatie. Zapominamy że jesteśmy tu DLA ZWIERZĄT. i choć to jest bardzo trudne, to czasem trzeba się trochę skulić w sobie, troszkę wycofać ego... Nie wiem czy ktoś w ogóle zrozumie co mam na myśli. Tyle dobrze ze udało się jednak wywalczyć dla Promyczka pozostanie u Moli. Gdyby była trudna sytuacja to dawaj znać śmiało. Nie krepuj się. Każdy wie ile kosztuje utrzymanie starego, chorego psa....
-
Moli a wiedziałaś że na terenie hoteliku prowadzonego przez to" zaginione " małżeństwo odkryto całkiem pokaźną plantacje marihuany? Wszystkie psy z tego miejsca zostaly odebrane. Hotelik być może był tylko przykrywką....
-
Tysiu myślę że nie możesz stawiać jako wyrocznia odnośnie tego co inni maja myśleć i co odczuwać... Życzliwość też jest dosyć względna w takiej sytuacji... Ty czujesz życzliwość do darczyńców... Ja czuję życzliwość do psa który jest dość drogi w utrzymaniu i w gruncie rzeczy gdyby poszedł do adopcji do bloku do tej starszej Pani... to też z opcją pomagania finansowego.... Hmmm Ja mam chyba inna empatie w sobie.... Nie zostawiłam Kubusia z przytuliska który jest już u Ewy na DS tylko walczę o każdy grosz dla niego....Bo leczenie i utrzymanie to Fortuna... A ja czuję się "zawsze odpowiedzialna za to co oswoilam". I tak samo tutaj... Nie wiem jaki jest rzeczywisty co miesięcznych koszt utrzymania psiaka? Za bardzo nie jestem na bieżąco.
-
I ja się z Tobą zgadzam.... Przykro mi- podobnie jak Tobie i chyba z tych samych wzgledow Zwłaszcza żal że piesio staruszek, chory.... Utrzymanie drogie... Jakoś tak.... Można było jednak pomyśleć by nawet już dom stały.... Jednak wesprzeć, ale nic... Ważne że ma dom. Ja też podobnie jak Ty Janeczko będę próbować jakoś Promyczka wspierać... Chociaż nie wiem skąd na wszystko nabrać... :(
-
ok, to ja naszykuje po Tobie...bo niestety przy moich psach i obłożeniu w przytulisku zupełnie nie mam czasu :( :( Mam nadzieje, że Frezja będzie mogła jeść suchą karme Hepatil bo jednak za mokra wyjdzie fortuna....:( Swoja drogą nie do końca rozumiem, czemu weci zalecają karme weterynaryjną i jeszcze leki ....wydaje mi się, że mój Fazi miał albo karme albo leki...ale w sumie on chorował na watrobę ponad 3 lata temu więc moge się mylić
-
Wiem. Moja Perełka też miała ten guzek mały dosłownie ok 1 cm. A wcieli dookoła baaardzo dużo, rana się paskudnie goila co już mnie zmartwilo... A potem się okazało że to jedna z oznak mastocytome, jej komórki potrafią zaburzac krzepliwosc krwi. Poczekaj na spokojnie co powie onkolog. I zaufajcie jej. Moja Perla już ok pół roku po usunięciu i jest ok. A wyniki jej histopato były praktycznie identyczne jak te u Was. Jedynie ze u nas margines był czysty. Ale też czytałam że przy G1 ten margines nawet jak nie jest w pełni czysty to i tak daje ogromne szansę na wyleczenie. Potem wyślę Ci link do grupy na fb
-
Spokojnie. Trochę niedobrze że nie wcieli w całości znowu - o tym świadczy zdanie że komórki nowotworowe sięgają do granic badanego wycinku - granice powinny być czyste wtedy byłoby 100% sukcesu. Ale naprawdę dużo psów z usunięty G1 żyje latami. Na tej grupie fb są takie przypadki. PS. Komórki tuczne są w skali G1 do G3 przy czym G3 to praktycznie wyrok..
-
Ale czemu jesteście smutne??? Przecież to G1 i low grade czyli jak na komórki tuczne to DOBRA diagnoza. Powinien obejrzeć wet onkolog wyniki, jeśli nie jest usunięty w całości to możliwe że wprowadzi Palladie. PS. Moja Perełka też miała mastocytome G1 low grade. Takie są zwykle zalecenia przy G1 - obserwacja. To naprawdę nie jest zły wynik. Dodaj się Alaskan na fb do grupy Mój pies/kot ma raka - to skarbnica wiedzy z psiej onkologii
-
Danusiu bardzo bardzo mi przykro :((
-
Na koncie Liwki mam nowe wpłaty za które BAAARDZZOO dziękuje :) 20 zł od Ainana 20 zł od Nesiowata 50 zł od Limonki <3 A wydatki to 2 wyróznienia olx Norki: 12 zł x 2 = 24 zł https://www.olx.pl/d/oferta/norka-cudowna-ulozona-mini-labradorka-pilnie-szuka-domu-CID103-IDKKG0P.html https://www.olx.pl/d/oferta/norka-3-letnia-mini-labradorka-lagodna-domowa-adopcja-CID103-IDKMrFQ.html
-
Elu ja myślę że to jest jakieś ogromne nieporozumienie. Jesteś skarbnikiem na wielu wątkach i każdy zna Twoja rzetelność, skrupulatność, przejrzystość. Jest absolutnie pewne, że świadomie nie zaniechalabys opłat bo to po prostu nie jest w Twojej naturze. Ja wiem i czuję że tutaj kwestia jest w tych innych tematach... I kwestia Suzi.... Gdzie wyszło naprawdę mega ciężko :( i kwestia jeszcze innych niesnasek między znowu Moli a Wiosna.... Osoby które śledzą wątki wiedzą gdzie te konflikty maja początek. Tylko szkoda że koniec znalazły tutaj. Każda z Was jest dobra, porządna osoba. Nie tracmy czasu na nerwy.... Póki żyjemy bądźmy dobre.... Żeby dobre wspomnienia zostaly gdy i nas zabraknie... Wiele lat zajmowalyscie się wspólnie Promyczkiem. Uratowalyscie go :) Sądzę że dla jego dobra lepiej gdy zostanie u Moli w warunkach ktore dają mu bezpieczeństwo i szczęście. Myślę że znajdą się osoby które i karmę kupią i do leków się doloza Będzie dobrze
-
Miałam się nie wtrącać bo w sumie dawno temu na ten wątek nie zaglądałam... Ale ktoś mi napisał kilka dni temu "zobacz co tam się dzieje".... No i zdebialam... Dziewczyny, ja nie rozumiem gdzie jest źródło tego Waszego konfliktu... Intuicja mi podpowiada że całkiem gdzie indziej. Tu jakoś odreagowujecie sprawy z poza... Tylko że pies niekoniecznie na tym skorzysta. Potraktujcie to jako luźna uwagę. Promyczek to niewidomy staruszek. Przeprowadzka do bloku gdzie są schody to baaardzo ryzykowne. Pani starsza da radę wnosić go na górę i na dół kilka razy dziennie? Nie wspominając co on przeżyje za stres... Nie będzie rozumiał zupełnie co się dzieje. Może zachowywać się różnie - popiskiwac, posikiwac... A co jak Pani nie da rady? Gdzie znów będziecie go przenosić? Jest tu jakaś dziwna walka między osoba znana z tego że jest dobrym skarbnikiem na wielu wątkach, osoba znana z tego że dobrze opiekuje się i starszymi i chorymi pieskami od lat, osoba znana z tego że podejmuje się opieki nad najciezszymi schorowanymi psychicznie przypadkami. Wszystkie jesteście cudowne w tym co robicie! Nie wiem gdzie jest "pies pogrzebany" w tym sporze. Czy to kwestia dezinformacji? Zmęczenia??? Ale błagam Was ZATRZYMAJCIE SIĘ! Za trzymajcie i rozejrzyjcie! Pomyślcie co chciałby Promyk? Postawcie się w jego skórze?! Blagam