Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Kochane moje. Ola niestety nie zrobiła zdjęcia karmy mokrej :( zamówiłam 30 saszetek po 500 g DOliny Noteci...nie była generalnie zbyt zadowolona bo na saszetkach jest napis "dla psów dorosłych"...jakoś zupełnie o tym nie pomyślałam, daje DOline Noteci KAŻDYM psom bez względu na wiek....no w każdym razie więcej już nic nie kupuje bo za tydzień ruszają adopcje.... Zostało 113 zł z naszej zbiórki- piszcie ciotki na co je przeznaczyć, komu przelać? proponuje może jakiemuś innemu szczeniakowi z dogo w potrzebie????? CO do Kubusia to właśnie rozliczam bazarek i z moich wyliczeń wynika że 3200 zł uzbierany :D juupi ! chciałam zrobić liste co od kogo poszło ale na chwile obecną nie dam rady :( wystawiłam ponad 200 fantów. Wczoraj cały dzień pakowałam a i tak jestem gdzieś w połowie....ale nic- wazne że cel praktycznie osiągnięty :D Ewa do mnie pisała chyba w piątek, że byli z Kubą na kontroli i łapka pooperacyjna jest NA PEWNO dobra. Wszystko jest ok. to co tam wyczuwany to naturalny etap gojenia/ rozpuszczania szwów i do pół roku od operacji tak będzie. Ale łapka jest ok i ----- uwaga--- jest w obecnej chwili LEPSZA niż ta druga nieoperowana. Wet powiedział Ewie żeby się naprawde streszczała i umawiała psiaka na druga operacje. Prosiłam ją po raz kolejny by umawiała termin na końcwóke sierpnia. W przytulisku mamy teraz 4 pieski. Nowego- Reksia- którego Pani oddała bo już nie miała siły sie nim zajmować...Wójt z nia rozmawiał i się zgodził, urzędnicy poparli...no więc Pani będzie odpoczywać....a psem kto się zajmie??? ano dwie takie głupie wolontariuszki co i czas mają i kase i w ogóle ..... (nie wiem czemu wójt nie może przyjśc się zajmowac psem właścicielskim którego przyjął...skoro osobiście chciał odciążyć zdrową, dorosłą, LENIWĄ babe)....Pies zagubiony skrajnie :(
  2. dzisiaj doszła karma :) odebrałam też kilka telefonów o szczeniaki...już wysiadam...dzwonią bez przerwy, gadam, przesyłam ankiety, myśle....brakuje mi sił. Dopiero dwie wizyty PA umówione...dwa domy nie będą sprawdzane, bo na moje wyczucie nie ma się czego czepić. Jeszcze 6 do sprawdzenia....jejku....już czekam końca :( Za chwile koniec bazarku :) już jest ponad 3000 zł jeśli wszyscy wpłacą :)
  3. o rany !! daj znać proszę jak wygląda leczenie i co wet powiedział.... kurcze...i skąd to sie wzięlo?
  4. Uff uff to naprawdę cudowna wiadomość :))))) Tak się ciesze Hurrra Udanych wakacji :)
  5. Jutro kończy się bazarek dla Kubusia. Na chwile obecną mam 2800 zł ale sporo fantów juz nie zdąże wystawić, więc za miesiąc dorobie jeszcze jeden krótki bazarek :) Wczoraj byłam u szczeniaków Oli. Sa naprawde urocze i bardzo drobniutkie. Nie wydaje mi się, by wyrosły aż tak duże jak mama, zwłaszcza suczki są malutkie. Samce trochę lepiej zbudowane, największy ten cały biały z czarnym uchem. Dziś zadzwoniła kolejna bardzo fajna rodzina i zaadoptują pieska z granatową obrożą, więc brakuje 3 domów. W piątek pierwsze szczepienia, a za tydzień w sobote pierwsze adopcje....Martwi mnie tylko jedna sunia, wyczułam jej takie dziwne guzki na brzuchu...wet oczywiście tego nie zauwazył bo i po co oglądac psy przy odrobaczeniu....w piątek Ola pokaże. aha- póki co działamy tak by gmina za szczepienia zapłaciła.
  6. o rany....a może na początek próbowałabyś zamykać się w innym pokoju/ łazience? jejkuś...bardzo mi przykro, że tak się Ivi przywiązała :( jesteś dla niej najcenniejsza teraz...zobacz jak Cie pokochała w ciągu 3 dni.... Mysle, że poradzicie sobie. Ona się po prostu musi nauczyc, że wychodzisz, ale zawsze wracasz...Trzymam kciuki za jutro- za męża i córkę.... IVI - BĄDZ MI GRZECZNA, wstydu oszczędź ;)
  7. przywiązała się do Was. DObrze, że są wakcje i córcia będzie z nia póki co....jest więc czas, by wypracować. Tak- to prawda, że ludzie w bloku na psie wycia czy szczeki od razu reaguja...ale może to tez była kwestia że sie zamrtwili? bądźmy dobrej myśli i przede wszystkim nie denerwuj się, bo psiak to czuje...wiem, że łatwo sie mówi, ale póki co starajmy się patrzeć w dobrą strone, zawsze jakies wyjście się znajdzie. W najgorszym razie w Warszawie jest mnóstwo świetnych specjalistów od psich zachowań/ szkoleń więc będzie dobrze. Zobaczymy co Sowa napisze. A myślałaś może o feromonach? może dyfuzor przy jej legowisku. Hmmm....można tez kong napełnić jakims pysznym pasztetem i wtedy wyjśc zostawiając ją z tym.
  8. Na pewno nie jest za wcześnie. Może napisz do Sowa. Ja tez nie chce źle doradzić...no nic- to na razie zostawie pieniądze na wypadek zwrotu suni. Na mój gust dobrze wyspacerować sunie porządnie, dać jeść i gdy będzie czymś innym zajęta - wyjść bez żegnania itd. Postać pod drzwiami i obserwować. niektórzy tez widziałam robią takie odczulania, że tylko szukuja się, ubieraja, podchodza do drzwi, uchylaja, wracają....widziałam to w jakimś programie telewizyjnym ale tez nie chce zmylić... Nie wiem kiedy wejśc...Sowo- pomocy !
  9. dokładnie. Ona jest w typie owczarka ale mniejszego tzn. nie jak taki klasyczny tylko trochę drobniejszy, niższy, może ma te 30 do 35 kg wagi. Ojciec był prawdopodobnie białym kundelkiem. Wielkość dolcelowa psów moim zdaniem nie będzie więsza niż mamy, ale dziś wieczorem będe je widziec na zywo to powiem więcej. Każda rodzina czytała w ogłoszeniu a nawet w tytule, że psy wyrosną na większe, każdemu tez o tym mówiłyśmy. Jednak też staramy się by ludzie nie podchodzili że to sa OWCZARKI bo to nie będą owczarki tylko psy mniej/bardziej/ (lub wcale) w typie ;) Ta rodzina z Wrocławia Poker gdzie pójdziesz (DZIĘKUJE CI JESZCZE RAZ) stara się o jedną z tych biaych suniek- prawie ideantyczną jak ta co pierwsza podchodzi do kamery. Ta ich sunia jest spokojna, raczej bez tendencji do dominacji. Oni teraz mieszkają w bloku ale docelowo w domu z ogrodem, no ale też- psa nie zgadzamy sie wydawać do warunków zewnętrznych. Cięzka sprawa......
  10. Hej kochana, a ja cały czas mysle o Was i nie mam odwagi pytać.....ale rozumiem, że Dżekunia ciut lepiej- to najważniejsze... No nie mam kochana innego zaufanego miejsca...nie mam gdzie zabierać suniek, poza tym jestem tez wykończona zwłaszcza telefonami o adopcje...Może jeszcze kiedy będzie reaktywacja :) póki co zostanie wątek Czermiński chociaż tez nie wiadomo jak długo.
  11. Kochani- zamówiłam 30 saszetek DOliny Noteci po 500 g- koszt 129,90 zł- zaokrągle do 130 zł. 243 zł - 130 zł = 113 zł które jeszcze zostawie, bo może trzeba będzie pomóc w opłaceniu szczepień.
  12. Kochani, dziękuje mdk8 za 30 zł dla szczeniaczków, mamy juz więc 243 zł na koncie. Zaraz coś kupie dla małych bo pnie ma sensu trzymać :) DZiękuje <3 A tutaj można zobaczyć jakie sa słodkie. Pierwsze adopcje szykuje na kolejny wekend. Niestety zastój jest straszny i 4 psiaki nadal nie mają rezerwacji- dzwonia tyle debile z gospodarstwami i kojcami....o owczarka za darmo ...brrrr...
  13. Kochani, uzupełnie kwestie finansowe. Pobyt Ivi w czerwcu u Kasi kosztował 260 zł i tyle uregulowałam :) A na koncie mam nowe wpłaty: 20 zł od Ania i Piotr (fb) 10 zł mdk8 30 zł bakusiowa Dziękuje Wam z całego serca <3 Na koncie zostało 960 zł - muszę jeszcze zatrzymać 2 x 45 zł na rejestracje chipów Ivi i Kropci, poproszę Mariole na dniach by to zrobiła. Tak jak pisałam wcześniej nowych suniek juz nie będzie...Kasia wstrzymuje przyjęcia a w innych hotelikach gdzie pytałam niestety mi odmówiono. Smutno bardzo bo tak fajnie sie ta współpraca zaczęła układać z Pania Kasią z TOZu i dużo suniek miało szanse na diametralna odmiane losu....Fajnie, że chociaż te 5 wyjechało... Jeśli ktoś chciałby ze mna powspółpracować to dajcie znać :) może ktoś ma miejsce i mólby zostać DT??? poczekam jeszcze kilka dni....potem odwołam wszystkie deklaracje z poza dogo i podziele pozostałe środki.... Chciałam wszystkim bardzo podziękowac za LATA wspomagania piesków pod moja opieką. Dziękuje tez bardzo Kasiainat za to, że JESTEŚ, byłaś, zawsze taka dobra, ciepła, miła <3 troskliwa dla piesków. Tak duzo udało się razem zrobic, tyle zwierzaczków uratować. Eh.....lata uciekły, czas złapać oddech, spojrzec w inna strone.
  14. Lapkiem to możliwe. Wysokość psa podaje sie w klebie :) ona nie jest dużo większą od Twojego kota. To mała sunia tylko na wysokich chudych lapkach :))
  15. Dzięki za pierwsze wieści. Dajcie jej czas i spokój. Bywają psy które i. 2 dg oby nie siksjs że stresu. Ivi jest z tych wrazliwcow. Dla niej te zmiany to wielki stres niepewność. Czas j Wasze 5wsparcie będzie ie najlepszym lekarstwem. Trzymam kciuki za aklimatyzacje u za to by zdobyła Wasze serca....
  16. Też się zastanawiam co się dzieje.. Widziałam to samo info na facebooku
  17. Nie została sama. Jest ostatnia z MOICH :) są jeszcze sunie z Fundacji i od Marioli A nawet gdyby była sama to żadna krzywda by jej się nie działa. Powodzenia w sobote
×
×
  • Create New...