Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Jaśminka juz wstała i czeka na Stasia, żeby się z nią pobawił
  2. Staś w deszczowy dzień
  3. Malucha narzie nie potrzebuje niczego na stawy, to w karmie plus mielone przełyki wołowe jej wystarcza, nawet wystrzeliła lekko w górę, jej bardziej potrzebne ogólnie na uodpornienie, ewentyualnie uzupełnienie np. magnezu, potasu itp czyli tego co wypłukują wymioty. Dziś tylko dwa razy troszeczkę. Troce dzis płakała, jednak jej smutno bez Jagusi bo nie ma z kim ganiać, chłopaki chwilę się pobawią i tyle. Jak wróciłam z pracy w łózku pod kołdrą spał z Bulimką mój kapieć, nie wiem jak tam wszedł :)
  4. I udało się, teraz jeszcze muszę pokomnbinować jak zmniejszyć :)
  5. zrobiłam próbę ale miało być zdjęcie nie link :)
  6. Emilka w nowym domku :) http://www.fotosik.pl/zdjecie/7570ea3a8958084c
  7. Dziękuję za podpowiedź, faktycznie odpowrnośc warto podnieść bo z jej przypadłością była slabsza, ale już nadrabia :) No coż tęskni mi się z Jagusią, ale cieszę się, że ma domek i bedzie jej tam dobrze, może nawet lepeij jak u mnie :) Dla ostatniej kruszyny potrzebny będzie szczególny domek pełen miłości, ale i doświadczenia, wrażliwy i mądry, taki który podoła w razie gdyby problemy gastryczne towarzyszyły jej zawsze. Licze jednak na to że jej minie i będzie wszystko ok.
  8. Musze się jakoś zebrać Dziś Jagusia pojechała do swojego domku, troche mi tękskno za nią, Bulimka posmutniała bo nie z kim wariować. Dała Jagusi w wyprawce jej jasieczek szelczki ze smyczką, troche gryzaków i zapas karmy na 3 dni, żeby kupili taka samą, albo powoli mała przestawiali. Bulimce przecinałam dzis pazurki, kochane dziecko, takiemu psu to mogłabym obcinac codzinnie, a nwet 3 razy dziennie, nawet nie drgnęła,a z gamoniami Cormisiem i Leosiem musze się nagimnastykować Znalazłam dziś u małej jeszcze 2 strupki, narazie tak jak wet zalecił zmywam i bserwuję co dalej, oby się nie odnawiały i nie rozsiewały, bo jak będę kolejne musimy je zbadać czy to nie grzybek, właśnie mija tzw. okres parasolowy czyli ten do kiedy szczenięta maja odpornośc po mleku matki i jeśli był na skórze jakieś pasożyty typu grzyby, świerzb itp.... to mogą się uaktywnić. Z takimi znajdami tak bywa, że albo natychmiast cos jest albo po czasie się pokazuje, no nic narazie się nie drapie, nie liże czyli nie rzeszkadza jej to a ja może panikuję. Mogła się drapać normalnie, a ze miała długie pazurki to rozdrapała i tyle
  9. Tak zmienia wystrój adopctowana przez Kasię Pela, może Dyziek jej troszkę pomaga
  10. Podpowiedzcie mi jak zrobić bazarek, bo chyba jednak zrobię, Usługi weterynaryjne drylują kieszeń bardzo, wczoraj znowu 200 zostawiłam, fakt szczepienie Leosia w tym było za 60 zł a reszta dla szczylków, bo szczepienia i jakieś witaminki na poprawę sierści, już mają i tak bardzo ładną, bo miały jakby w pajęczynie, ale żeby jeszcze polepszyć. Jednak niedożywienie karmiącej suki, ma ogormny wpływ na dlaszy rozwój szczeniąt, a one były takie chyba zaraz po odstawieniu. albo krótko po, jeszcze miały troche problemów z jedzeniem bo łykały i dławiły się.
  11. Joluś dziękuję, bardziej nadwrażliwa jestem, bo chętnych to ja już miałam, a nie wydałam. To utwierdza mnie, że ja się na hodowcę nie nadaję, maluchy wzięte były do domu z myślą do oddania, a ja się martwię o każdego, dobrze, ze trafiły się domki z którymi mam kontakt nawet jak zdjęć brak to wiem, ze wszystko ok.(nie każdy robi psie zdjęcia i n ie każdy ma aparat czy komputer) Wiem co jedzą, wiem jak się zachowują, wiem czy były u weta. Emilka właśnie wszystki kwiatki z parapetu pozwalała :) A przy okazji, licząc lekką ręką chyba ze 20 osób z okolicy też szuka domków dla małych, wiedzą, że nie oddam byle gdzie i pisza do mnie, że chce ten czy tamten ale zdjaa mi relację jak swoje psy traktował wcześniej. Nawet wolonatriusze ze schroniska w Zyradowie mi pomagają, dlatego poza FB i dogomanią nie robiłam ogłoszeń. Nie mogłam założyć wydrzenia, zrobiła je dla mnie Justyna (też zajmuje się adopcjami i miewa tymczasy tylko huski) znamy się lecznicy bo tam się spotykamy z psami, ostatnio poznałam jej męża też w lecznicy :)
  12. I one są faktycznie malutkie bo każdy kto je widzi mówi, o jakie maleńkie kruszynki, dziś też jakaś pani je głaskała jak szliśmy do weta bo dziewczynki maja już szeleczki na smyczce chodzą, a jakże :)
  13. W dodatku to prawie sąsiad naszych wetów, kilka domów dalej, więc mała byłaby ;pod stałą kontrolą
  14. Tak Jolu dobrzę, że zdrowe, jedynie przypadłośc Bulimki choć już lepiej nadal ją morduje, ale nawet wet dziś zauważył, że jest w dużo lepszej kondycji i nie widac żeberek, jednak karmienie i miksowanie dają efekty. Poczekam aż osiagnie wagę 3 kg i jak nie przejdzie zrobię jej badania, usg albo trg nie wiem co trzeb będzie. A dziś naszczekała na Pana Doktora, bo pogłaskał Jagusię pierwszą a ją nie :) Pyskata baba z niej rośnie wczoraj cipnęła w palec Daniela, bo ją chciał przesunąć i jej przeszkadzał. No i kciuki trzymajcie może mam domek dla Jugusi jutro się wyjaśni, blisko w sąsiedniej wsi, u znajmowego dziś rozmwiałam z wetem i tez polecał, bo będzie miała tam dobrze. Kandydat to kawaler w podeszłym wieku, zawsze miał 3 pieski i niedawno odszedł mu jeden, więc pomyślał, że może ode mnie weźmie i znów będzie miał 3 :)
  15. Byłam dziś z dziweczynkami u weta, są już poszczepione i zdrowe, Jagsia waży 2,65, a Bulimka 2,40, Bulimce zrobił się mały strupek między łopatkmi, mamy go odmoczyć i oberwować czy się dalej nic nie dzieje
  16. Dobrze, że choć badania Lilo wykluczyły to najgorsze, czekamy teraz co lekarz powie na ten wynik
  17. Napisałm, Alluś, że jego szczęście zakłóca choroba
  18. I jeszcze Kira, nie chce jej się rano wstawać i wcale się nie dziwię, mnie też nie
  19. Zdjęcie z mojego spotkania z Hamerkiem, lipiec 2012
  20. Dawno go nie pokazywaliśmy, Hamerek cieszący się cudownym zycie,. Szczegłolnie bliski mojemu sercu, bo miałam mozliwośc poznać go, gdy jeszcze miał łatkę agresywnego, a okazał się cudownym przytulasem, rozdaqjcym buziaki. Ponoć nie każdy tego zaszczytu dostąpił (moją koleżankę oburzczał) może byłam w jego typie :) Hamerek ma cudne życie, ale niestety jego szczęście zakłóca choroba
  21. Maluchy mają swoje wydarzenie na FB zapraszam https://www.facebook.com/profile.php?id=184273745257037&ref=ts&fref=ts
  22. Chętnie poznam nazwę tego leku, jest lepiej, wet mi żadnego leku nie zalecił poza karmienie w odpowiedniej pozycji, mało a często, masowanie barzuszka, i nasatwianie na 2-3 miesiące cierpliwości, jak nie minie to szczegółowe badania pewnie z kontrastem i ewentualny zabieg, ale podejrewał że to osłabienie mięśni przełyku na które mógło mieć wpływ niedożywienie, jak się wzmocni to przjedzie i idzie ku dobremu, póki co
×
×
  • Create New...